Sakwy

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Czy takie sakwy maja podane dopuszczalne obciążenie? Bo chciałabym kupić ale z myślą o zakupach :D
Poza tym na co powinnam zwrócić uwagę przy kupnie (oczywiście poza ceną) sakw?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Asik pisze:Poza tym na co powinnam zwrócić uwagę przy kupnie (oczywiście poza ceną) sakw?
Na sztywność - mi się zdarzyło, że sakwa wkręciła się w szprychy bo usztywnienie się połamało. To ważne gdy twój bagażnik nie ma takiego zagięcia z boku koła.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

mefistofeles pisze:To ważne gdy twój bagażnik nie ma takiego zagięcia z boku koła
jakiego zagięcia?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jakiego zagięcia?
Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

ok,rozumiem,wydaje mi sie ze nie ma. A jesli ma to czemu to przeszkadza?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Asik pisze:A jesli ma to czemu to przeszkadza?
No włąsnie jak nie ma tego czegoś to skawy łatwo mogą się wkręcić w szprychy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

aaa już kapuje! jak nie mam tego czegoś to musi być sakwa sztywna żeby się nie wkręcała w szprychy (?) :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Asik pisze:ak nie mam tego czegoś to musi być sakwa sztywna żeby się nie wkręcała w szprychy (?)
Exactly. Przy czym sprawdź z czego jest usztywnienie - jęsli to cienkie i kruche tworzywo to zastąp je czyms mocniejszym. Ja moje sakwy usztywniłem grubą tekturą i drutem z wieszaka (w poprzednim rowerze miałem biedniejszy bagaznik).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Asik pisze:Czy takie sakwy maja podane dopuszczalne obciążenie? Bo chciałabym kupić ale z myślą o zakupach
Jeżeli to będą zakupy remontowo-budowlane to zadbaj o solidny bagażnik, bo nie sztuka powiesić wytrzymałą, sztywną sakwę na posrebrzanym cienkim druciku. Drucik się wygnie, sakwa odpadnie i cegły się poobijają! :]
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Witam :) sakwy na moim rowerku

Obrazek
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Wow, dałeś czadu. A dokąd to w takim objuczeniu się udajesz? Pustynia Gobi? :D
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

cześć Mariusz, kope lat znowu minęło :) Objuczenie roweru było w tym roku na Jurę Krakowsko-Częstochowską w majowy weekend(4 dni) Lubię mieć wszystko przy sobie tym bardziej że pod namiotem spanko. Rower był ciężki to fakt ale na podjazdach jurajskich dawałem radę a tych tam nie brakuje. Zrobiliśmy traskę od Krakowa do Poraju tylko bo 3 maja był śnieżny niestety i to była już tylko ewakuacja tego dnia :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Słowem: Jurek po Jurze. ;)

Rozumiem, że w przednich sakwach 2 sześcipaki łaciatego wiozłeś? ;)

Wrzucałeś gdzieś foty z tej majówki rowerowej? Sam bym po Jurze pokręcił, ale w moim wieku to już tylko płaskie Mazowsze wchodzi w grę! 8)
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

no nie udawaj greka, wiek tu nie gra roli :) przy moich 56 latkach można śmigać jeszcze że ho ho :)
link: https://picasaweb.google.com/1158796337 ... owkaNaJure#
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Obrazek
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Jaka pojemność mają te sakwy ?

Myślę (na razie jeszcze nie do końca konkretnie) o wyjeździe wraz z koleżankami w sierpniu tego roku na "Ścianę wschodnią" - od Białowieży na południe jak daleko się uda.
Wyjazd na 2 tygodnie, bez namiotu, ale ze śpiworami i całym majdanem typu palnik, kartusze, naczynia, łyżka, sandały itd.

Potrzebowałabym w związku z tym sakwy o ok 50-60 l pojemności - taki plecak zwykle zabieram na taki okres.

Ważne aby nie były zbyt drogie, ale też nie były zupełnie dziadowskie (cena 100-200 zł może być).
Co polecacie ?

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jurek pisze:no nie udawaj greka, wiek tu nie gra roli przy moich 56 latkach można śmigać jeszcze że ho ho
Jurek, żartowałem oczywiście. :) Ale przyznam, że pagórkowaty teren potrafi dać w kość. Znaczy w udo i łydkę! P.S. Po obejrzeniu fot widzę, że silną grupą pedałowaliście. :)
Basia Z. pisze:Co polecacie ?
Ja mam tylko sakwy tylne, chyba te same, co Jurek:

Crosso-Dry, 60 litrów łącznie, 200 zł.
http://www.crosso.pl/pages/pl/produkty/ ... ry-big.php

Miałem je na 2 przelotach wzdłuż wschodniej granicy i spisywały się dobrze.

P.S. Basia, życzę udanej wyprawy - szlak ścianą wschodnią jest naprawdę interesujący!
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

firma Crosso jest dosyć mocna i nieprzemakalna. Przednie sakwy są nieco mniejsze od tylnych a wór ma pojemność 40 litrów. Miałem małe obawy czy nie za ciężko będzie mi z tym wszystkim ale jak dla mnie to akurat. Napewno na podjazdach jest ciężej ale za to wszystkie niezbędne rzeczy są w zasięgu :)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Mariusz pisze: P.S. Basia, życzę udanej wyprawy - szlak ścianą wschodnią jest naprawdę interesujący!
Wiem, dlatego właśnie chciałam się tam wybrać :)

Wprawdzie ja wolałabym od Przemyśla na północ, a koleżanka - od Białowieży na południe, ale jakoś się chyba pogodzimy.

A co lepsze - Sakwy "big" czy sakwy "small" + wór 40 l ?

Jeździłam już trochę z sakwami ale nie tak dużymi, za to miałam wtedy dodatkowo plecak 50 l na plecach.
Przy czym niestety wspominam to jako mordęgę. Przejeżdżaliśmy tak odcinek 30 km z trudem w ciągu dnia, po czym zostawali gdzieś (zazwyczaj w PTSM) na 2-3 noce i robili stamtąd wycieczki bez tego całego bagażu.

Przejechałam wtedy w ciągu 2 tygodni odcinek Przemyśl - Łupków z licznymi bocznymi odgałęzieniami bez bagażu.

No w ciągu 2 tygodni 7 razy złapaliśmy gumę (w trzech rowerach).
To było równo 10 lat temu, byłam z dziećmi 9 i 14 lat.
Chłopcy wozili mniej, ja wiozłam większość bagażu.
Od tego czasu miałam awersję na dłuższe wypady rowerowe, ale trochę mi już przeszło.

B.
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Basia Z. pisze: A co lepsze - Sakwy "big" czy sakwy "small" + wór 40 l ?

B.
mój rower był załadowany pełnym kompletem sakw z worem 40l. i było to wszystko bardzo ciężkie. Zależy co się bierze ze sobą. Ja miałem w worku namiot 2 osobowy z matą samopompująca(3cm. gr.) i śpiworem(śpiwór zrolowałem do wymiaru maty i namiotu) W sakwach miałem trochę narzędzi i drobnych części rowerowych, kuchenkę z kartuszem, garnuszek litrowy nierdzewny, żarcie na dwa dni, aparat foto(dość duży) trochę ciuchów, kurtkę, polar, ocieplane spodnie. Napewno parę rzeczy było zbędnych więc przy następnej jakiejś wyprawie kilkudniowej się to zweryfikuje. Wór jest dobry do transportu rzeczy jak pisałem wyżej a sakwy mogą być większe i wcale nie muszą być załadowane do pełna.
ODPOWIEDZ