Bardzo mi to wszystko przypomina cała dyskusję nt. nowej kolejki na Kasprowy. Asfaltowa droga nad M.Oko istnieje i zostanie zmodernizowana czy nam się to podoba czy nie.
Inną kwestią jest celowość jej istnienia. Uważam, że gdyby nie było tego cholernego asfaltu to dostępność dla ludzi starszych czy niepełnosprawnych wcale nie zmniejszyłaby się, a droga tylko zyskałaby uroku. Na pewno trudniej byłoby ją utrzymać w należytym stanie – asfalt jest przecież znacznie bardzie odporny na przemierzających tę drogę turystów (pseudo, zwykłych i prawdziwych, bo nadturyści żadnych szkód przecież nie czynią

), setki furmanek, tysiące kopyt końskich, obrywy i lawiny, więc TPN wybiera asfalt zamiast zwykłej drogi, którą musiałby remontować co roku.
P.S. Myślę, że przy obecnym stanie, dla przyrody tatrzańskiej więcej szkody przyniosłoby prace związane z usuwaniem asfaltu, niż prace remontowe mające na celu utrzymanie go w dobrym stanie.