Żona chodzi w Milo Dhali i sobie bardzo chwali, chociaż wzmocnienia na tyłku by się przydały.ruda pisze:tak odnośnie spodni to mam pytanie o to jakie spodnie (model/firma) najlepiej nadają się na 3-4 dni łażenia non stop w kopnym śniegu...
Spodnie...
Hej,
Dorzucę swoje 3 grosze. Na zimę łażę głównie w zestawie lekki "coś a'la softshell" czyli Mudir'y HiMountaina a pod spód jakieś gacie typu Rhovyl czy cuś. Na chodzenie na ski-turach jest to chyba najlepszy patent - w tym roku ani razu nie byłem w jakimś innym komplecie a spodnie z Gore przemieszkały zimę w szafie/plecaku. Jedynie czasami w czasie robienia co tygodniowych "wykopek" pod Babią czasami mi dupę zmroziło gdy musiałem w nim siedzieć ponad godzinę.
Na lato w Beskidy preferuję "pancerne" spodnie rodem ze skandynawii wykonane z materiału G-1000 (jakiś sysntetyk zmieszany z bawełną), co zresztą już pokazywałem w wątku o Miss World. Mimo, że nie jest to coś super oddychalne wg. mnie na te góry leśne, tudzież kosówkowe jest idealne. Po prostu po wyjściu z "krzala" tudzież młodnika nadal mamy na sobie spodnie a nie firankę czy inną koronkę. Niestety membrany wszelakie do najmocniejszych nie grzeszą (co prawda kurtka Milleta k-jacket mnie miło zaskoczyła w tym względzie ale jakoś ją bardzo narażać to się boję)
Pozdrawiam,
Kuba
Dorzucę swoje 3 grosze. Na zimę łażę głównie w zestawie lekki "coś a'la softshell" czyli Mudir'y HiMountaina a pod spód jakieś gacie typu Rhovyl czy cuś. Na chodzenie na ski-turach jest to chyba najlepszy patent - w tym roku ani razu nie byłem w jakimś innym komplecie a spodnie z Gore przemieszkały zimę w szafie/plecaku. Jedynie czasami w czasie robienia co tygodniowych "wykopek" pod Babią czasami mi dupę zmroziło gdy musiałem w nim siedzieć ponad godzinę.
Na lato w Beskidy preferuję "pancerne" spodnie rodem ze skandynawii wykonane z materiału G-1000 (jakiś sysntetyk zmieszany z bawełną), co zresztą już pokazywałem w wątku o Miss World. Mimo, że nie jest to coś super oddychalne wg. mnie na te góry leśne, tudzież kosówkowe jest idealne. Po prostu po wyjściu z "krzala" tudzież młodnika nadal mamy na sobie spodnie a nie firankę czy inną koronkę. Niestety membrany wszelakie do najmocniejszych nie grzeszą (co prawda kurtka Milleta k-jacket mnie miło zaskoczyła w tym względzie ale jakoś ją bardzo narażać to się boję)
Pozdrawiam,
Kuba
Podepnę się pod temat.
Wybieram się za 4 tygodnie w Gorgany, gdzie się łazi głownie po kosówce
I tak się zastanawiam - w co się właściwie ubrać jak będą takie upały jak obecnie.
Spodnie krótkie raczej na pewno odpadają, bo nogi miałabym całkiem podrapane.
Macie pomysł na spodnie bardzo lekkie i przewiewne, a jednocześnie bardzo odporne na ewentualne rozdarcia ?
Pozdrowienia
Basia
Wybieram się za 4 tygodnie w Gorgany, gdzie się łazi głownie po kosówce
I tak się zastanawiam - w co się właściwie ubrać jak będą takie upały jak obecnie.
Spodnie krótkie raczej na pewno odpadają, bo nogi miałabym całkiem podrapane.
Macie pomysł na spodnie bardzo lekkie i przewiewne, a jednocześnie bardzo odporne na ewentualne rozdarcia ?
Pozdrowienia
Basia
To ja się przerzucam z moim pytaniem o spodnie membranowe chroniące od deszczu tutaj.
Coś moglibyście polecić ?
Najchętniej to sprawiła bym sobie jakieś spodnie wielosezonowe przeciwdeszczowe - takie, które można by użytkować i w lecie w deszczową, chłodniejszą pogodę oraz w zimie np. na biegówki ..
Kiedyś w szale wydawania bonów gwiazdkowych kupiłam sobie na sytuacje awaryjne spodnie Aqua Fjorda Nansena ale było to wyrzucenie tych kuponów w błoto .. spodnie może nadają się na żagle ale są kompletnie bez sensu przy jakiejkolwiek aktywności /człowiek poci się tak, że jest bardziej mokry niż gdyby mókł na deszczu/
Coś moglibyście polecić ?
Najchętniej to sprawiła bym sobie jakieś spodnie wielosezonowe przeciwdeszczowe - takie, które można by użytkować i w lecie w deszczową, chłodniejszą pogodę oraz w zimie np. na biegówki ..
Kiedyś w szale wydawania bonów gwiazdkowych kupiłam sobie na sytuacje awaryjne spodnie Aqua Fjorda Nansena ale było to wyrzucenie tych kuponów w błoto .. spodnie może nadają się na żagle ale są kompletnie bez sensu przy jakiejkolwiek aktywności /człowiek poci się tak, że jest bardziej mokry niż gdyby mókł na deszczu/
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No dobra, w końcu udało mi się przejrzeć cały wątek i wychodzi na to, że u Was sprawdzają się głównie spodnie Milo (Lukka, Dhali..) -których cena zwykle przekracza 300.
A czy ktokolwiek może ma i z powodzeniem używa (czytać - podczas deszczu nie moknie i nie spływa własnym potem) czegoś zdziebko tańszego
Czy wogóle warto zawracać sobie głowę spodniami za ok. 200 - jeśli tak to na jakie warto zwrócić uwagę? Czy lepiej dać spokój i zwiększyć budżet zakupowy?
A czy ktokolwiek może ma i z powodzeniem używa (czytać - podczas deszczu nie moknie i nie spływa własnym potem) czegoś zdziebko tańszego
Patrycja mam ten problem ten co ty - szukam spodni dla żony i tak wymyśliłem, że kupię spodnie szybko schnące ok własnie 200 zł np. pryztoczone tutaj HiM Areal czy Podobnu model Salewy, bo ianczej to trezba wydać kupę kasy ( za membranę)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
To Salwe moja żona chcę mięc takie 2in 1 http://www.polarsport.pl/index.php/skle ... 9/root,38/Patrycja pisze:Jakoś nie bardzo wyszło mi namierznie o jakich dokładnie modelach spodni piszesz
a HiM to http://www.sfpl.pl/shop/view/Product/pr ... &context=4
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Tak a'propos tych wszystkich spodni z membraną.
Czy na prawdę to takie potrzebne i czy te membrany rzeczywiście "oddychają" ?
Pytam bo za każdym razem przy podejściu w kurtce z "oddychającą" membraną w temperaturze wyższej niż około zero stopni jestem "od środka" kurtki mokra jak mysz.
(Fakt że membrany były inne niż gore)
Tak ze staram się jak mogę ograniczać chodzenie w kurtce (no chyba że faktycznie leje jak z cebra).
Jeśli chodzi o spodnie - to wolałabym cienkie spodnie "od wietnamców" jak ktoś napisał, które zmokną, ale po kolejnych 2 godz. całkowicie wyschną, niż gotować się kilka godzin w "oddychających" nominalnie spodniach.
Na dodatek jak już - to wolę być mokra od wody niż od własnego potu (nie śmierdzi tak).
Tak że mam pytanie - czy faktycznie te membrany zdają egzamin jeśli chodzi o chodzenie latem ?
Pozdrowienia
Basia
Czy na prawdę to takie potrzebne i czy te membrany rzeczywiście "oddychają" ?
Pytam bo za każdym razem przy podejściu w kurtce z "oddychającą" membraną w temperaturze wyższej niż około zero stopni jestem "od środka" kurtki mokra jak mysz.
(Fakt że membrany były inne niż gore)
Tak ze staram się jak mogę ograniczać chodzenie w kurtce (no chyba że faktycznie leje jak z cebra).
Jeśli chodzi o spodnie - to wolałabym cienkie spodnie "od wietnamców" jak ktoś napisał, które zmokną, ale po kolejnych 2 godz. całkowicie wyschną, niż gotować się kilka godzin w "oddychających" nominalnie spodniach.
Na dodatek jak już - to wolę być mokra od wody niż od własnego potu (nie śmierdzi tak).
Tak że mam pytanie - czy faktycznie te membrany zdają egzamin jeśli chodzi o chodzenie latem ?
Pozdrowienia
Basia
Ja tam zwolennikiem mebrany w spodniach nie jestem, dlaetgo kupuję spodnie szybko schnące. A co do kurtki to niewiem bo się takiej niedorobiłem, ale sądze że jest bardziej oddychająca niż jakiś sztormiak.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Lukas to ja raczej szukam czegoś na bardziej ekstremalne warunki /deszcz, wiatr i jeszcze jazda na nartach najchętniej, bo mi zbrzydły stare, przemakające pianki/
Takie lekkie spodnie co zmokną i szybko wysychają niby mam ale jak lało cały dzień i bardzo silnie wiało to nie szło mi się w nich za specjalnie.
A jak faktycznie w spodniach z membraną efekt pocenia jest taki sam jak w tanszych ortalionach to wykombinuję sobie jakiś inny pomysł na prezent
Takie lekkie spodnie co zmokną i szybko wysychają niby mam ale jak lało cały dzień i bardzo silnie wiało to nie szło mi się w nich za specjalnie.
A jak faktycznie w spodniach z membraną efekt pocenia jest taki sam jak w tanszych ortalionach to wykombinuję sobie jakiś inny pomysł na prezent
Noo, gacie termoaktywne pod spodem były - ale i tak nie było zbyt przyjemnie w takim zestawie..Basia Z. pisze:To wtedy ja ubieram pod spód termoaktywne za przeproszeniem gacie.
Spodni z membraną nigdy nie miałam i tak się tylko zastanawiam czy warto, jakie i za ile
Dzięki Ali za konkrety /szkoda, że nie testowałeś ich w większym deszczu bo na lekki i krótki to - to co mam w tej chwili mi wystarcza/





