Pamflet o górołazach zimowych - epilog

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dr kidler pisze:Poślizgnąć możesz się nawet jak schodzisz klatką schodową w bloku, jak idziesz po chodniku też możesz się poślizgnąć.
To się zacny doktorze nazywa DEMAGOGIA, która jest najgorszym wrogiem każdej dyskusji, która chce uchodzić za kulturalną. Ale muszę Ci uczciwie przyznać, że w sztuce demagogii jesteś bardzo początkujący, czego Ci zresztą należy pogratulować. Prawdziwy apostoł demagogii ma zupełnie inny nick, taki metaliczny.
Przy okazji o tych szympansach, przykro mi, że to wzięłeś do siebie - ci faceci w Rohackiej rzeczywiście tak wyglądali. Przykro mi też, że nie zauważyłem tej ikonki, ona rzeczywiście zmienia sens. Przepraszam. Ale widzisz Adamie - ta karczma Rzym się nazywa. Jak ja coś napiszę z przymrużeniem oka i to w sposób, który jak mi się wydaje, na kilometr pachnie tym przymrużeniem to bierzecie to na serio i obrażacie się a odwrotnie to odrazu pretensje.
Doktorze, po Twoich ostatnich postach przyznaję się, że coraz bardziej Cię lubię choć nie znaczy to, że ze wszystkim muszę się zgadzać. To chyba jasne - o czym by się tu wtedy dyskutowało.

A teraz na koniec - odpowiedz mi szczerze czy lubisz takie posty?
np.
Jejki :D .. Matulu :P no nie... :)) buuuuuuuuuuuuu
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Jesli natomiast koniecznie chcecie to robic iliczyc na jakis efekt to prosz eustawic sie przy kasach TPN i robić szkolenia dla tych co to wchodzą na teren parku
- tak się składa,że to jest już robione za nas np. poprzez liczne tablice informacyjne. Większość olewa zawarte w nich szkolenie, bo gdyby nie - czy np. Gubałówka wyglądałaby jak chlew?A przecież jest "podane" co i jak - każdy umie czytać! Ale to za mało. Rzecz w rozbudzeniu świadomości( edukacja publiczna!).Ta jest niezbędna w wielu dziedzinach życia: np.w zapobieganiu nowotworów, AIDS.....i zachowaniu w górach. I to miałam na myśli posiłkując sie tym słowem. Pamiętam z relacji Iw. jak wracała po upuszczoną butelkę...Świadomość nakazała Jej takie działanie.I podkreśliła ten fakt w relacji. To było dla niej wazne. I na tym forum powinniśmy uświadamiać wszystkim a także sobie by taka postawa była powszechna. Bo to,że kazdy umie czytać to za mało. Za niektórych trzeba to zrobić, a niektórym potrzebny wstrząs, a niektórym powtarzanie kwestii do znudzenia. Na problem staram sie patrzeć, na ile to możliwe ,jak najmniej subiektywnie.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mam propozycję dla pana Jacka Venoma. Zawrzyjmy taką gentlemen's agreement - Pan nie czyta i nie komentuję moich postów a ja nie czytam i nie komentuje Pańskich postów. OK?
PS
A co do mojego zawodu nauczyciela to strzellił pan kulą w płot. Nigdy w życiu nie miałem nic wspólnego z tym zawodem. Miałem za to i wdzięcznie ich wspominam wielu wspaniałych nauczycieli.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Janek pisze:Przykro mi też, że nie zauważyłem tej ikonki, ona rzeczywiście zmienia sens.
Po moim poście były jeszcze cztery posty, które były właśnie o tym żarcie - ciężko nie zauważyć. Ale można było przegapić - rozumiem.

Tymi postami chciałem tylko ci zwrócić uwagę (bo może sam tego nie widzisz), że czasem trochę przesadzasz w swoich postach, a post w stylu:
Janek pisze:Był taki stary kawał o milicji:

Wyjątek z protokołu milicyjnego:
"...zatrzymany obelżywie parskał odbytnicą..."

Czy o to chodzi, odbytnica właśnie gdzieś jest w pobliżu centrum
Dla zainteresowanych:
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=1349&start=15

To jak na takiego dorosłego, mądergo, doświadczonego i poważnego człowieka to jest chyba nie na miejscu.
Ale może ja się nie znam.
Janek pisze:To się zacny doktorze nazywa DEMAGOGIA, która jest najgorszym wrogiem każdej dyskusji, która chce uchodzić za kulturalną. Ale muszę Ci uczciwie przyznać, że w sztuce demagogii jesteś bardzo początkujący, czego Ci zresztą należy pogratulować. Prawdziwy apostoł demagogii ma zupełnie inny nick, taki metaliczny.
I niewiem czy mam się obrazić czy nie. :(
Co to jest demagogia to dokładnie niewiem i nawet nie sprawdzę, bo widzisz Janku, gdybyś mnie trochę lepiej znał to byś wiedział że ja bardzo nie lubię pisać takich postów. A jeżeli chodzi o te "obrażanie" to ja się na nikogo nie obrażam - uważam że "obrażanie się" jest głupie i nie prowadzi do niczego dobrego. Dlatego nie napiszę już nic w tym temacie. Co chciałem to napisałem.

P.S.
Janek pisze:A teraz na koniec - odpowiedz mi szczerze czy lubisz takie posty?
np.
Jejki .. Matulu no nie... buuuuuuuuuuuuu
Nie nie lubię.

Pozdrawiam cię Janku. :) :) :)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Janek pisze:co zazwyczaj obserwuję w lusterku. A no to, że z nieobliczalnego idioty robi się aniołek
:think: ja tego niestety nie zaobserwowałam... być może nie jestem wiarygodna.

A tak przy okazji Janku, lubisz Ty jeszcze te nasze Tatry? (bo jakoś mam wątpliwości po Twoich ostatnich postach)
Pozdrawiam
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Wydaje mi się, a nawet jestem pewien, że intencje Janka były słuszne. Fakt, że robił to czasem w taki sposób, że mogło to kogoś obrazić lub taki sposób wypowiedzi mógł się komuś nie spodobać. Ale nie zmienia to faktu, że jego posty spowodowały dyskusje o zimowej turystyce. I może zmusiły kogoś do chwili zastanowienia.

aska pisze:Powiedz mi, jeśli słyszę rozmowę dwóch osób, które nie są obeznane z Tatrami w warunkach zimowych (sorry, ale czasem to po prostu widać) i słyszę, że mają plan wejścia na np. Czerwoną Ławkę zupełnie bez podstawowego sprzętu (choćby w postaci dobrych butów, o rakach nie wspomnę) i nie słuchają podpowiedzi, że lepiej tam nie iść, to co? Mam im stanąć na drodze? Siłą ich zatrzymać? Grozić im? Obawiam się, że kto ma silny pęd do tego by czegoś dokonać to i tak to zrobi, bez względu na wszystko
Wydaje mi się, że próbować należy. A czy ktoś tego posłucha czy nie to już faktycznie nie od nas zależy. Lepiej jednak zrobić coś, choćby chwile porozmawiać niż nie robić nic. Kto wie może w tym przypadku rzeczowe tłumaczenie by wystarczyło.
Jacek Venom pisze:Prawda jest taka ze wiemy jak zachowac sie zimą a na szpej ciezko pracujemy( pewnie dlatego jest tak zadbany
Czy aby na pewno wszyscy to wiedzą? Skąd ta pewność? Na forum jest zarejestrowanych z 300 osób nie mówiąc już o gościach którzy tu zaglądają.
Jacek Venom pisze:Mianowicie róznica pomiedzy chodzniem letnim a zimowym to róxnica kosztów,duza róznica kosztów bo zima jest strasznie droga.Co z a tym dze aby isc zimą trzeba wydac kupe forsy a zeby ja wydać trzeba wiedzic na co i jak a zeby wiedziec to skoleji trzeba wiedziec o czym sie mówi czyli miec pojecie ozimowym chodzeniu
Czy ktoś, kto ma masę drogiego sprzętu musi mieć pojecie o tym jak go odpowiednio wykorzystać. Sprzęt może mieć każdy i to o niczym jeszcze nie świadczy.

Wydaje mi się że posty Janka są traktowane zbyt osobiście. Co prawda niektórzy maja do tego prawo bo jest w nich trochę odniesień personalnych. Ale ci których Janek nie wymienia z nicka chyba nie maja powodów się obrażać.
Może niektórzy zignorują jego ostrzeżenia. lub mają już doświadczenie w zimowym chodzeniu i nie są im one potrzebne. Nie można jednak zapominać o tych którzy są w tym temacie zieloni. Jeśli zmusi to chociaż jedną taką osobę do zastanowienia zanim wyruszy bez przygotowania na zimowy szlak to już wystarczy.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

aska pisze:ja tego niestety nie zaobserwowałam... być może nie jestem wiarygodna.
To Ty też migasz światłami? O co chodzi, z tą wiarygodnością? Że niby "baba" (przepraszam) za kierownicą! Nie wierzę, każdy zwalnia bo się trzęsie o te kilka stów i groźbę egzaminu sprawdzającego, który się zdaje długo i namiętnie (naogół za 6 razem)
aska pisze:A tak przy okazji Janku, lubisz Ty jeszcze te nasze Tatry?
Co znaczy "nasze" - Polskie czy wogóle? Jeśli "wogóle" to nie rozumiem pytania - to traciłbym tu czas aby w wasze drżące serduszka (szczególnie Doktora:D) siać jaskółczy niepokój, że może służycie fałszywemu bóstwu, jakiemuś złotemu cielcowi czy jeszcze inaczej?
Jeżeli natomiast Ci chodzi o "Polską" część to zagadnienie jest złożone. Po pierwsze to ja uważam, że Tatry są jedne a granica w nich złośliwą igraszką historii. No i wypadałoby powiedzieć że za JCM Franciszka Józefa było najlepiej bo granica była kreską na mapie niczym więcej, z tą jednak poprawką, że był jeszcze książę Hohenlohe ze swoimi dobrami jaworzyńskimi, których książęcy filance pilnowali i to z strzelbami i ostrą amunicją.
A teraz zamiast ksiecia jest TPN i TANAP, które cały czas (mimo UE) kombinują jak zamknąć jeszcze szczelniej (a w podtekście są różne brudne sprawki).
No i co do tych polskich: chodzę z wnukiem, to mój obowiązek i przyjemność zarazem i to ogranicza mój czas do lipca lub sierpnia, wiadomo szkoła. Mieszkam dalego, nie dla mnie weekendy, nawet te długie. To warunki brzegowe.
Inni ludzie mi na ścieżce nie przeszkadzają, nie jestem typem wilka samotnika. Ale z umiarem - kroczyć w procesji nie znoszę. No i proszę - od Palenicy do Morskiego Oka - procesja a nawet "superprocesja", do Pięciu Stawów - jw. tylko trochę krótsza trasa procesyjna bo do Wodogrzmotów, na Halę Gąsienicową i dalej - do schroniska procesja, może trochę miejsza, Kondratowa - procesja (koszmarna bo ten głupi Giewont), Mała Łąka - można wytrzymać, Kościeliska - procesja, Chochołowska - trochę mniejsza procesja ale za to ci szalejący młodzieńcy na swych wspaniałych rowerach (co ty robisz chłopie - naraziłeś się "zimowym" a teraz cię dopadnie "mafia cyklistów":D).
No i gdzie ja mam Aśko pójść. Spieprzyliśmy te nasze Polskie Tatry dokładnie! :):):) To ja wolę do Słowacji. Tam procesję można spotkać tylko koło Szczyrbskiego Plesa. To wszystko jest udokumentowane w ubiegłorocznych pomiarach ruchu turystycznego. Liczby nie klamią!
A w dodatku jak akurat w Tatrach chwilowo "nędza" to zawsze mogę wstać tą godzinę wcześniej i pojechać w Niżne, w Fatrę jedną lub drugą czy nawet Chocz lub Pieniny. Jest w czym wybierać.
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

Wczoraj dostało się Iwonie, dzisiaj dr kidlerowi. Przeczytałem wiele postow dr kidlera i Janka, za Iwoną nie nadążam :)
Janku, masz wiele racji, ale zbyt wiele cię na tym forum irytuje. Denerwują cię ikonki, powiedzonka w stylu centralnie parsknąć...Wydaje mi się że nie nadążasz za młodymi ludzmi którzy chcą żyć i żyją pełną piersią. I absolutnie nie oznacza to że są nieodpowiedzialni. Może to forum nie jest dla ciebie, może warto poszukać inne. I to nie ze względu na Twój wiek, mam ojca starszego od ciebie o trzy lata a podzieliłby moje zdanie.
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

tomek.l pisze:Jeśli zmusi to chociaż jedną taką osobę do zastanowienia zanim wyruszy bez przygotowania na zimowy szlak to już wystarczy.
Tak, masz rację ale nie w ten sposób, nie tym tonem...(słyszę ten ton)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Krzych pisze:Tak, masz rację ale nie w ten sposób, nie tym tonem...(słyszę ten ton)
A konkretnie o jaki ton ci chodzi? O Janka czy o mój? ;)
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

tomek.l pisze:A konkretnie o jaki ton ci chodzi? O Janka czy o mój?
oczywiście Janka
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Powiem tak. Jeśli chodzi o te Jankowe posty to z treścią w dużej części się zgadzam ale jeśli chodzi o formę tych wypowiedzi to już mniej mi ona pasuje. Troszeczkę za dużo jest uszczypliwości. Ale muszę przyznać że nie tylko ze strony Janka . ;)
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

tomek.l pisze:Powiem tak. Jeśli chodzi o te Jankowe posty to z treścią w dużej części się zgadzam ale jeśli chodzi o formę tych wypowiedzi to już mniej mi ona pasuje. Troszeczkę za dużo jest uszczypliwości. Ale muszę przyznać że nie tylko ze strony Janka
kurcze wiem, też się irytuję :( ale dr kidlerowi dostalo się nieslusznie i to pewnie dlatego....
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Krzych pisze:Wczoraj dostało się Iwonie, dzisiaj dr kidlerowi.

dlatego ja się w tym poście profilaktycznie nie wypowiadam...
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

mefistofeles pisze:dlatego ja się w tym poście profilaktycznie nie wypowiadam
Profilaktyka profilaktyką, a i tak czasem człeka coś dopadnie(napadnie)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

póki co z Jankiem mi się dobrze zyje (może dlatego, żem ponoc starszy: http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=981&start=120 - sam dół)

;-)
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hehehehehehe - typowy post Janka. :D
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Janek pisze:A w dodatku jak akurat w Tatrach chwilowo "nędza" to zawsze mogę wstać tą godzinę wcześniej i pojechać w Niżne, w Fatrę jedną lub drugą czy nawet Chocz lub Pieniny. Jest w czym wybierać
Tak, tak Słowacy mają lepiej.

No i jeszcze Słowacki Raj.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:póki co z Jankiem mi się dobrze zyje (może dlatego, żem ponoc starszy: http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=981&start=120 - sam dół)
No właśnie, a w zasadzie to nie powinno bo Mefisto gra i słucha taką muzykę, którą gdy natrafie skacząc po zakresach w radiu natychmiast przełączam. Ale dobrze wie, że to różnica pokoleniowa, bo ja np. to jeździłem po całej Polsce (6 razy) za kwartetem Dave Brubecka, podobnie zresztą za Louisem Armstrongiem czy Ellimgtonem. A mój Tata tego Brubecka określał barwnie "miauczeniem kotów". Ale mamy chyba punkty styczne na tym odcinku z Mefisto - bo ja się zatrzymałem na Pink Floydach a On pewnie tam gdzieś zaczynał. A potem po jazzie to trochę zwariowałem na punkcie Richarda Wagnera, którego krytycy jego epoki nazywali efekciarzem. No, coś w tym było na rzeczy. Mefisto, znasz Wagnera? Pewnie tak i chyba zgodzisz się ze mną, że wszyscy spece od ustawiania dźwięku na koncertach mogliby się od Wagnera sporo nauczyć jak to się robi.
A dlaczego jeszcze zgadzam się z Mefistem? Bo jak mi się zdaje, jest on z tego "gatunku" co to ustępuje miejsca kobietom w tramwaju czy autobusie a tym młodym nawet wtedy gdy nie zamierza przy okazji poderwać. Mam rację? Pewno się nie przyznasz bo to nie "trendy".
Dr Kilder! Bierzesz się chłopie za rzecz nie do wykonania - usiłujesz mnie wychować. Porzuć wszelką nadzieję! To się nie udaje od wielu lat a moje złe wychowanie polega w szczególności na tym, że mówię co myślę z czym w pewnym okresie były kłopoty.
Zarzuciłeś mi brak elegancji z tym "protokółem milicyjnym". No tak, ale powiedz jak inaczej Iwonę oduczyć "grepsowania". Pewnie nie wiesz doktorze co to grepsowanie. To termin z żargonu muzyków jazzowych. Jazz jak Ci może wiadomo polega na improwizacji na zadany temat muzyczny. Jak ktoś jest "dobry" to mu się to udaje i jest przepięknie. Ale jak ktoś jest beztalenciem lub ma chwilowy brak przypływu weny twórczej lub poprostu jest już zbyt pijany to zaczyna "grepsować" czyli bekać na saxofonie lub puzonie, "pierdzieć" (za przeproszeniem) na trąbcę, kręcić w kółko kontrabasem lub żonglować pałeczkami perkusyjnymi. Z czasem pojęcie "grepsowania" (przynajmniej w moim pokoleniu) przeniosło się na określenie sposobu mowy lub zachowania - najkrócej mówiąc - rzucania pojedyńczymi słowami bez sensu i związku (teraz doszły jeszcze ikonki, skądinąd niekiedy pożyteczne, ale stosować je należy w sposób umiarkowany a nie dwa lub trzy słowa i osiemnaście ikonek. Buuuuuuuuu!
Dr Kildare usiłuje "wychować" i Asik i przekonuje Ją, że nie ma racji z tym "daniem dupy". Kilder, bardzo mi przykro ale nie masz o tym nic do powiedzenia bo to nie Ty "leciałeś" a Ona. Jak "polecisz" również i zatrzymasz się o krok lub sekundy od śmierci będziesz miał prawo o tym gadać. Teraz nie. Bo nie masz zielonego pojęcia o tym - nie wiesz jak się to człowiek zastanawia czy haki wbite zresztą przez samego siebie wytrzymają a jeśli nie (bo byłem dupa lub miałem to dobre wbicie haków w dupie) to czy partner utrzyma się na stanowisku, czy go z niego nie wyrwę i nie polecim razem na piargi na dole te głupie 100 czy 200 metrów, tyle ile Twój imiennik ale on ma narty i nie skacze na wanty. Wiesz coś o tym? Nie, więc bądź uprzejmy przestać podpieprzać, nawet jeśli to robisz z dobrego serca i chcesz koleżankę pocieszyć. I bardzo proszę - pomyśl nad tym wszystkim co tu napisałem zanim następny raz pójdziesz w góry. Bo jeśli tego nie rozumiesz to może lepiej byłoby abyś tam już nie szedł bo możesz zrobić krzywdę sobie a przy okazji być może i innym. Ale pozdrawiam Cię i jak mówi się w Rosji - "żełajem mnoho uspiechow". :)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Janek pisze:Mam propozycję dla pana Jacka Venoma. Zawrzyjmy taką gentlemen's agreement - Pan nie czyta i nie komentuję moich postów a ja nie czytam i nie komentuje Pańskich postów. OK?
PS
A co do mojego zawodu nauczyciela to strzellił pan kulą w płot. Nigdy w życiu nie miałem nic wspólnego z tym zawodem. Miałem za to i wdzięcznie ich wspominam wielu wspaniałych nauczycieli.
zartujesz prawda? Mogę je przestać czytać tylko pod warunkim że przestaniesz je pisać. Natomist ciebie nikt nie zmusi ani do czytania ani komentowania .
ODPOWIEDZ