Czym jezdzicie do Zakopanego?
MonisiaPP pisze:Iw jakos sie dogadamy! Ale powaga z tym prywatnym przewodnikiem to hoho! Musze sie zakrecic kolo kogos w Zakopcu!
Monisiapp..pospiesz się bo na sierpień mam zaplanowany urlop
ps..jak by co,to masz u mnie big browca
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mam problem z odpowiedzeniem jak jadę do Zakopanego bo od pięciu lat w nim nie byłem. Zakopane jest szkodliwe dla zdrowia (psychicznego). Zakopianka - od czasu gdy w zwykły dzień (chyba środę) od Myślenic do Nowego Targu jechałem 4 godziny wlokąc się za straszliwie śmierdzącym cementowozem poprzysięgłem sobie nie używać tej drogi i dokładałem trochę kilometrów jadąc od Częstochowy na Bielsko i dalej przez Korbielów i Słowację. To także moja trasa na Słowację.
Dawniej wsiadałem rano w Koszalinie i via Poznań i Częstochowę gnałem w dół i wieczorem byłem na miejscu. Teraz już niestety tak nie potrafię (wiek ma swoje prawa) i zatrzymuje się u rodziny pod Poznaniem.
Nadal lubię jeździć samochodem i sprawia mi to przyjemość. Pociągu od czasu jak miałem wątpliwą przyjemność wzięcia udziału w katastrofie kolejowej i później chodzenia przez rok z ręką w gipsie (były komplikacje a ich ślady pozostały do dziś - m.in. musiałem powiedzieć by, by wspinaczce) unikam jak zarazy.
Dawniej wsiadałem rano w Koszalinie i via Poznań i Częstochowę gnałem w dół i wieczorem byłem na miejscu. Teraz już niestety tak nie potrafię (wiek ma swoje prawa) i zatrzymuje się u rodziny pod Poznaniem.
Nadal lubię jeździć samochodem i sprawia mi to przyjemość. Pociągu od czasu jak miałem wątpliwą przyjemność wzięcia udziału w katastrofie kolejowej i później chodzenia przez rok z ręką w gipsie (były komplikacje a ich ślady pozostały do dziś - m.in. musiałem powiedzieć by, by wspinaczce) unikam jak zarazy.
Jestem gorszego sortu...
Zrobiłem teraz taka trasę tzn. Poznań - Zakopane. I to co mi się nasunęło:
- jadę "jedynką" od Siewierza, i ten odcinek w stronę Bielska, dosyć dużo dziur
- dalej jadę przez Oświęcim i Wadowice. Faktycznie Iwona jest tam dużo dziur ale w większości na kilkunasto kilometrowym odcinku Imielin - Bieruń. Dalej nie jest tak źle.
- W Makowie Podhalańskim lepiej jechać na Rabkę, skręcając w prawo na Zawoje i Jabłonkę natrafi się straszny syf, choć droga miejscami ciekawa widokowo.
Jechałem w Boże Ciało więc załapałem się na kilka procesji, w tym na jedną na Zakopiance.
- jadę "jedynką" od Siewierza, i ten odcinek w stronę Bielska, dosyć dużo dziur
- dalej jadę przez Oświęcim i Wadowice. Faktycznie Iwona jest tam dużo dziur ale w większości na kilkunasto kilometrowym odcinku Imielin - Bieruń. Dalej nie jest tak źle.
- W Makowie Podhalańskim lepiej jechać na Rabkę, skręcając w prawo na Zawoje i Jabłonkę natrafi się straszny syf, choć droga miejscami ciekawa widokowo.
Jechałem w Boże Ciało więc załapałem się na kilka procesji, w tym na jedną na Zakopiance.
"Zakopianka" zamknięta do czwartku
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 26215.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 26215.html
-
Robert Grabarski
-

- Posty: 16
- Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
- Lokalizacja: leighton buzzard/england
No to ja mam przerabane..mieszkam w angli..planowalem pierwszy wyjazd po przerwie, samochodem ale mam jakies 1700km i sam za kulkiem tyle kilometrow(jak by sie ktos znalaz z uk co lubi gory to moze by bylo inaczej..ale mysle ze wsiade w autobus w luton dojade do krakowa wsiade w jakis pociag i do jade do zakopanego..zero problemu z parkingiem wkoncu..nie bede sie przyczynial do zatrucia srodowiska
i nie bede sie w koncu martwil o to ze cos zginie:-))Witam wszystkich forumowiczow
moze jakies rady..tylko nie samolot
C U NA SZLAKU:-)




