Wypadki górskie i lotnicze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

TeatrzyK
Zielona Gęś

ma zaszczyt przedstawić
drama historyczne
w dwóch aktach z prologiem i epilogiem
pt.

Raport MAK

występują:

- lotnisko Siewiernyj
- prezydent
- generał
- chór BOR-owców
- chór pilotów z 36 pułku
- chór kontrolerów lotniczych z Smoleńska
- samolot Tu154M
- Anodina - prezes MAK
- Tusk, premier
- kurtyna

Prolog:

prezydent (śpiewa na melodię "My jesteśmy kransnoludki") - Putina się nie boimy, do Smoleńska polecimy, hopsa sa, hopsa sa

lotnisko Siewiernyj - uprzedzam wszystkich, że jestem lotniskiem do dupy, ewentualne lądowanie tylko na własne ryzyko

chór BOR-owców - pieprzysz głupoty, Siewiernyj, nasi piloci nawet na drzwiach od stodoły wylądują (śpiewają pieśni patriotyczne i popadają w pijaństwo z poczucia dobrze spełnionego obowiązku sprawdzenia co trzeba)

Akt I

generał - towarzyszu prezydencie, to jest chciałem powiedzieć, panie prezydencie, melduje gotowość samolotu TU154 do lotu do Tbilisi, to jest chciałem powiedzieć, do Smoleńska

samolot TU154 - o kurwa, tylko nie do Smoleńska

prezydent - (do generała) spieprzaj dziadu a ty samolocie mołczać!

Akt II

chór pilotów z 36 pułku - No to teraz pokażemy tym cholernym ruskim jak polski pilot ląduje - Grunwald, Somosierra, Smoleńsk, Beresteczko (poczym zabierają się do szeregu czynności technicznych - wyłączają te wysokościomierze co trzeba i włączają te wysokościomierze co nie trzeba, włączają autopilota gdy nie wolno itp itp)

chór kontrolerów - panowie, mgła, gówno widać, odlatujcie do Witebska (przecierają nerwowo ekrany radarów, na których i tak nic nie widać, bo Wania podpiździł kabel do gniazdka)

chór pilotów z 36 pułku - co oni tam pieprzą, nieczewo nie ponimaju...

chór kontrolerów - job twoja mać, lądują, nu mołodcy!

samolot TU154 - rozwala się w drobny mak

Epilog:

Anodina - Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Wy nam sztuczną mgłę to my wam 0.6 promila - śmieje się szatańsko

Tusk, premier - No i chała z nart (ściąga narty)

Kurtyna - opada z zażenowaniem

PS.
Wszystkich urażonych, obrażonych, zgorszonych itp serdecznie przepraszam, co złe to nie ja ale to wszystko niestety tak wygląda, sam mistrz Konstanty Ildefons Gałczyński by tego nie wymyslił a facet miał fantazję jak trzeba.
Ostatnio zmieniony pt 14 sty, 2011 przez Janek, łącznie zmieniany 2 razy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janek754 pisze: Tylko powiedzmy, to otwarcie, żeby spełnić wspomniane proste kryteria, trzeba by było odstrzelić część Polaków mieszkających w USA, albo doprodukować Amerykanów.
A tu mylisz się. Podstawowe kryterium w tym roku spełnilismy. Dopiero teraz możemy rozmawiać o zniesieniu wiz.
janek754 pisze:Technologia więc niby jest, z tym że my z niej skorzystać nie możemy, chyba że przez zakup gotowych produktów. Genialne do tego stopnia, że w zasadzie nic nie można Amerykanom prawnie zarzucić, można powiedzieć, że sami zrobiliśmy się w konia, ale można też zastanowić się, czy tak powinien z nami postępować przyjaciel i sojusznik, za którego na całym świecie przelewamy krew ? Moim zdaniem nie.
Nie znasz Amerykanów, ja znam. Oni są tacy, że przyjaźń przyjaźnia, ale umowa to umowa. W kwestiach biznesowych nie licz nigdy na wiecej niz stoi w umowie. ale jesli jest mniej to wtedy walcz śmiało, nie ma sentymentów. Gdy ty sie nie wywiązesz z umowy bez żadnych sentymentów zgłoszą to twojemu szefowi. Przy czym nie ma tu złośliwosci żadnej, po prostu umowa to rzecz święta. W pewnym sensie to jest nawet dobre, bo ułatwia uczciwe prowadzenie interesu - nikt nie bedzie miał do ciebie pretensi, że się zabezpieczasz ani że podnosisz roszczenia.

wbrew pozorom sprawia to, że wzajemne zaufanie jest tam bardzo wysokie. np płcąc karta napiwek wpisujesz na kwitku ręcznie, sumujesz i oddajesz kelnerce. I nie musisz się obawiać, że dopisze ci zero, choć mogłaby i nikt by sie nie zorientował.

Może nie jestem obiektywny, bo w ameryce po prostu mi się podobało. Nie jest to kraj idealny, ale to kraj prostych i skutecznych rozwiązań.
Kurtyna - opada z zażenowaniem
Nie dziwie jej się. To co napisałeś było po prostu żenujące.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:A tu mylisz się. Podstawoe kryterium w tym roku spełnilismy. Dopiero teraz możemy rozmwiać o zniesieniu wiz.
Tak, a wiesz że USA nie może wprowadzić ruchu bezwizowego z nowym krajem którego mieszkańcy stanowią więcej niż ustalony procent społeczeństwa USA ? Polska niestety tego warunku nie spełnia i nigdy nie spełni, chyba że zmienione zostaną warunki.
mefistofeles pisze:Nie znasz Amerykanów, ja znam. Oni są tacy, że przyjaźń przyjaźnia, ale umowa to umowa. W kwestiach biznesowych nie licz nigdy na wiecej niz stoi w umowie. ale jesli jest mniej to wtedy walcz śmiało, nie ma sentymentów. Gdy ty sie nie wywiązesz z umowy bez żadnych sentymentów zgłoszą to twojemu szefowi. Przy czym nie ma tu złośliwosci żadnej, po prostu umowa to rzecz święta. W pewnym sensie to jest nawet dobre, bo ułatwia uczciwe prowadzenie interesu - nikt nie bedzie miał do ciebie pretensi, że się zabezpieczasz ani że podnosisz roszczenia.
A skąd wiesz że nie znam ? Znam na tyle, aby wiedzieć, że przyjaźń dla nich to wartość położona na samym dole hierarchii wartości, zaczynającej się od słowa kasa.
A co do kwestii biznesowych, czym innym jest umowa, a czym innym jej interpretacja. Amerykanie z umowy się wywiązali, ale na swój sposób, i niekoniecznie jest to sposób jaki miały na myśli obie strony.
Żeby było prościej - Umawiasz się ze mną że za wykonanie jakiejś pracy, dostaniesz od mojej firmy samochód, wszystko fajnie, kończysz pracę, dostajesz samochód, ale okazuje się że jest zarejestrowany na moją firmę i musisz płacić za jego używanie. Ja się z umowy wywiązałem, miałem dać Ci samochód i dałem, nikt, nic mi nie zrobi, bo w umowie zabrakło wielu szczegółów doprecyzowania, ale czy będziesz zadowolony ? I czy świadomość że umowa to umowa zrekompensuje Twoje rozczarowanie ?
Jeszcze jedno pytanie. Czy w sytuacji analogicznej, gdyby to nie USA a Rosja, zrobiła by nas tak w konia, też byś ją usprawiedliwiał, czy wieszał psy ?
mefistofeles pisze:wbrew pozorom sprawia to, że wzajemne zaufanie jest tam bardzo wysokie. np płcąc karta napiwek wpisujesz na kwitku ręcznie, sumujesz i oddajesz kelnerce. I nie musisz się obawiać, że dopisze ci zero, choć mogłaby i nikt by sie nie zorientował.
A to akurat doskonale wiem, dwóch kolesi z Polski pracowało w pewnej dużej firmie informatycznej w USA. Czas pracy mieli nienormowany, ale musieli przepracować dziennie określoną ilość godzin. Rozliczani byli na podstawie elektronicznych kart, które kasowali przychodząc do pracy i wychodząc z niej.
Wpadli więc na genialny pomysł, jeden szedł do pracy rano, a przy wejściu używał dwóch kart, swojej i kolegi, drugi przychodził po południu, brał od kolegi karty i wieczorem wychodząc kasował obie.
I tak sobie funkcjonowali, przez dwa lata pracy :)
mefistofeles pisze:Może nie jestem obiektywny, bo w ameryce po prostu mi się podobało. Nie jest to kraj idealny, ale to kraj prostych i skutecznych rozwiązań.
Widzisz, a ja dla odmiany znam kogoś, kto w Stanach spędził wiele lat. Jego rodzice wygrali zieloną kartę, i wyjechali, a on z nimi. Tam się uczył, tam skończył szkołę, a jak tylko mógł wrócić - wrócił do Polski.
Widocznie byłeś wystarczająco długo by się zachłysnąć i zbyt krótko by poznać jak to naprawdę jest.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janek754 pisze:Widocznie byłeś wystarczająco długo by się zachłysnąć i zbyt krótko by poznać jak to naprawdę jest.
To jest specyficzny kraj, inny niż Polska, nie mówię że lepszy. Pod wieloma względami normalniejszy, ale to tez jest nieco inna kultura niz europejska.
janek754 pisze:Tak, a wiesz że USA nie może wprowadzić ruchu bezwizowego z nowym krajem którego mieszkańcy stanowią więcej niż ustalony procent społeczeństwa USA ?
Nie słysząłem o tym warunku, z tego co wiem żelaznym warunkiem było te 10% odmów i to spełniamy.
janek754 pisze:Jeszcze jedno pytanie. Czy w sytuacji analogicznej, gdyby to nie USA a Rosja, zrobiła by nas tak w konia, też byś ją usprawiedliwiał, czy wieszał psy ?
Nie wyobrażam sobie takiego cyrku w wykonaniu Amerykanów. Mimo wszystko tam pewne rzeczy po prostu wyglądają inaczej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

mefistofeles pisze:janek754, ale własnie to doskonale pokazuje róznice pomiedzy Rosją a USA. W tym jak traktuje innych.
Niestety Mef, przy całej sympatii, racji nie masz za grosz, bowiem porównanie USA/RUS do DDR/GER uważam za mocno nietrafione.
USA i Rosja d.CCCP traktują innych (obcych) niemalże identycznie przedmiotowo. Różnica jest dopiero ogromna, jak oba państwa traktują obywateli SWOICH.
Teraz o Niemczech. Fakt, że dyktatura wschodnioniemiecka ledwie dyszała pod "życiodajnym" sowieckim butem nie oznaczał wcale, że obce jej były tęsknoty zjednoczeniowe. Czy istnieją podobne tęsknoty zjednoczonych już Niemiec do dawnych wschodnich landów?
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:od wieloma względami normalniejszy
Ale też pod wieloma, dziki. Proponuję następnym razem, wypożyczyć auto i wybrać się w mało odwiedzane okolice Luizjany albo Teksasu (uwaga na policję, mierzenie przez jednego z policjantów z shotguna w głowę, podczas kontroli drogowej, to normalna procedura zatrzymania, nie radzę dyskutować, z reguły kończy się glebą), jak będziesz miał farta, to zobaczysz Amerykę o jakiej Ci się jeszcze nie śniło, a jak będziesz miał pecha, cóż, będę tęsknił za rozmowami z Tobą.
mefistofeles pisze:Nie słysząłem o tym warunku
Jakiś czas temu widziałem w BBC wypowiedź jednego z amerykańskich kongresmenów, i takie były jego słowa. Nie sprawdzałem czy to prawda, ale jak znajdę czas postaram się poszukać poszukać.
mefistofeles pisze:Nie wyobrażam sobie takiego cyrku w wykonaniu Amerykanów
Nie wyobrażasz, a przecież to fakt :) Oczywiście, strona Polska zapewnia że wszystko jest ok, ale chyba nie łudzisz się, że ktoś się do tego przyzna ?

Pozdrawiam
Jan
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

krzysgd pisze:Różnica jest dopiero ogromna, jak oba państwa traktują obywateli SWOICH.
Niewątpliwie, jest to jedyna zasadnicza różnica między polityką USA i Rosji.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:TeatrzyK
Zielona Gęś
Dla mnie BOMBA :):)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janek754, kupa moich znajomych zjeździła Stany wzdłuż i wszerz. Jedyna nieprzyjemnośc jaką zerejestrowali to mandat za przekroczenie prędkosci, nieduzy w sumie. Za to męża mojej kuzynki w Rosji policja zatrzymała w areszcie za to tylko, że wyglądął na takiego co może dać w łapę by sie wykupić. Nie wiem z jakich filmów czerpiesz wiedze o USA.

Faktem jest, że amerykąńscy policjanci nie sa zbyt mili, ale szanse na to, że zatrzymają cię by cie okrasc czy wyłudzić lapówkę sa minimalne. Zresztą - podstawowa zasada, którą kazdy kto do stanów jedzie musi znać jest porsta - zatrzymuje cie policjant - łapy na kierownicy i żadnego isęgania do kieszeni. Nie jest to miłe, ale znowu - to prosta i jasna reguła. Z drugiej strony - przez miesiąc nie miałem do czynienia z żadnym gliną. Wyobraź sobie coś takiego na wschód od Polski.
janek754 pisze:Nie wyobrażasz, a przecież to fakt
Jaki fakt? Że sobie tak wyobrażasz? Takie coś w wykonaiu USA jest niemożliwe z porstego powodu - że jakby takie coś było za rządów demokratów to republikanie by ich zjedli - i vice versa.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:Zresztą - podstawowa zasada, którą kazdy kto do stanów jedzie musi znać jest prosta - zatrzymuje cie policjant - łapy na kierownicy i żadnego sięgania do kieszeni.
U nas teoretycznie też tak jest. W praktyce zaś tak wygląda to tak samo jak nasze przestrzeganie rozmaitych procedur :D - to tak w nawiązaniu do Smoleńska, pewnego generała w kabinie pilotów i takich tam.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Nie dziwie jej się. To co napisałeś było po prostu żenujące.
Zgadzam się. Wszystko to co dzieje się w naszym kraju w związku z tym wydarzeniem oraz to co wyszło na jaw w związku z nim jest żenujące i wystawia nas na pośmiewisko całego świata.

Bo oto dowiedzieliśmy się, że w elitarnej jednostce lotniczej naszego wojska od lat nie odbywają się szkolenia na symulatorach co jest chlebem codziennym w każdej cywilnej linii lotniczej.

Bo dowiedzielismy się, że załogę do do bardzo ważnego lotu z udziałem prezydenta oraz ściałego dowódca wszystkich rodzajów broni dobiera się załogę jakby z łapanki a nnawigator nie zna języka rosyjskiego i ma nikły nalot na samolocie TU154M

Bo dowiedzieliśmy się, że przed tym poważnym przelotem załoga nie prognozy pogody na obszar lotniska docelowego a w dodatku ew. lotniska zapasowego nie są absolutnie przygotowane na przyjęcie sporej ilości osób.

Bo dowiedzieliśmy się, że załodze wyraźnie się kręcą rodzaje wysokościomierzy i jakby zdawali się nie wiedzieć kiedy który rodzaj się używa.

Bo dowiedzieliśmy się, że jeden oficer z załogi JAK-a 40 udziela informacji swojemu koledze z TU154 na temat warunków lądowania w stylu żula z pod budki z piwem - "wiesz, stary, nie wiem czy Mańka każdemu daje dupy, ale co tam, spróbować możesz, najwyżej dostaniesz w ryja" (tak nawiasem - dzisiaj skomentował to stary doświadczony pilot, pułkownik Gruszczyk - powiedział, że było to skandaliczne i absolutnie niedopuszczalne)

Bo dowiedzieliśmy się, że kokkpicie samolotu podczas operacji schodzenia i lądowania panuje zniegowisko jak nie przymierzając w kiblu remizy ochotniczej straży pożarnej podczas wiejskiej potańcówki.


Bo mogliśmy sami zaobserwować jak główna partia opozycyjna w kraju urządziła sobie z tej tragedni asumpt do brutalnej akcji nie tylko przeciw rządowi RP, co byłoby ew. dopuszczalne, ale rozpętała kampanię nienawiści i pomówień wobec kraju, na terenie którego miała miejsce katastrofa. Kampanię tak brutalną, że jeszcze w stosunkowo niedawnych czasów byłaby ona przedmiotem casus belli. I nie dziwmy się, że raport MAK wygląda tak jak wygląda - Rosja się zrewanżowała na zasadzie "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"

Oczywiście, że strona rosyjska ma też swoje grzechy na sumieniu, jednakowoż o gabarycie znacznie mniejszym bo dość trudno jest powstrzymać ludzi ogarniętych samobójczym amokiem. Źródło tych grzechów jest jednakowoż takie same jak naszych - kolosalny burdel i nie przestrzeganie procedur

Tak jest, Mefistofelesie, mamy powody aby czuć się zażenowanymi. Nasz kraj na własne życzenie został wystawiony na pośmiewisko, niestety całkowicie zasłużone. Nasza pozycja w UE i NATO została narażona na poważny szwank. Środowisko polityczne PiS odgrywa w tym niechlubną rolę Piątej Kolumny. Jak się dobrze przyjrzyć jeremiadom polityków PiS to głównym przedmiotem ich żalu jest to, że Rosjanie nie dali się zrobić w ciula. A już chyba wyłączną tajemnicą prezesa Kaczyńskiego, Macierewicza, Fotygi i innych popaprańców jest to, jak oni sobie technicznie i prawnie wyobrażali to międzynarodowe śledztwo podjęte 10 kwietnia lub najdalej 11 kwietnia. Pyskować i mamić maluczkich najłatwiej - jak to powiedział Jacek Kurski - "ciemny lud wszystko kupi". To naprawdę łatwe jak się okazuje, że kupuje nie tylko ciemny lud ale i absolwenci wyższych uczelni.

PS.
Na tym kończę swój udział w tej dyskusji. O poziomie argumentacji moich Szanownych PT Przeciwników wypowiedział się przeszło 100 lat temu Henryk Sienkiewicz - "Kończ waść, wstydu oszczędź"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Z innego forum, nie moje ale w sumie mógłbym się podpisać pod tym:


"2011-01-13 20:24 | PiS_donosi
Mój raport
Ta katastrofa jest już wyjasniona.
Oto mój raport do wiadomości publicznej.
Wiemy już ze 10 kwietnia nie było awarii samolotu, nie wybuchła bomba, nie było meaconingu, nie było sztucznej mgły, feralna brzoza nie była specjalnie zasadzona, pilot znał prawidłowe ciśnienie na Siewiernym, nie było ruskiego magnesu, nie było dobijania rannych /przy przeciążeniu 100g w momencie katastrofy nie było żywych do dobijania/. Wszystkie te tezy lansowane przez pisowskie media i polityków w celu ukrycia prawdziwych przyczyn katastrofy nie znalazły potwierdzenia w faktach. Był za to durnoning. A na to nie ma lekarstwa.
Na życzenie Lecha Kaczynskiego, który miał kłopoty z doświadczonymi pilotami i ścigał ich karnie i dyscyplinarnie za niewykonywanie jego poleceń podczas lotu /vide lot do Gruzji w 2008r/, samolotem dowodził młody, świeżo awansowany kapitan. Gwarantowało to prezydentowi ze będzie bez przeszkód komenderował samolotem. Na pokładzie nie było rosyjskiego lidera-nawigatora bo zrezygnowała z jego usług strona polska wystosowując formalne pismo do Rosjan że załoga zna rosyjski język i procedury. Start zaplanowano na 0600, jednak kancelaria prezydenta, aby się lepiej wyspać, przesunęła go na 0700.
Kapitan Protasiuk początkowo odmówił startu, gdyż nie otrzymał prognozy pogody ze stacji meteo. Start wymusił jednak gen. Błasik i to on a nie dowódca samolotu zameldował prezydentowi o gotowości samolotu do startu. Jest to ingerencja w kompetencje kapitana i naruszenie procedury. Ostatecznie samolot wystartował o 0727.
W trakcie lotu, kontroler z lotniska polowego Siewiernyj dwukrotnie, zupełnie jednoznacznie poinformował załogę ze nie ma warunków do lądowania i zasugerował jej udanie się na lotnisko zapasowe. Wiemy tez ze pilot czekał na decyzje prezydenta, poinformowanego o sytuacji /pośredniczył dyr. Kazana/. W tym czasie prezydent kontaktował się z Jarosławem Kaczyńskim. Sprawa była poważna bo początek uroczystości i transmisje TV zaplanowano na 0930 i miał to jednocześnie być triumfalny początek kampanii wyborczej Lecha. Z pewnością nie mogła się ona rozpocząć od lądowania na lotnisku zapasowym w Witebsku u Łukaszenki.
Jaka była decyzja możemy wywnioskować po obecności gen. Błasika w kokpicie i po tym ze pilot podjął próbę lądowania /wypuszczone podwozie/ wbrew przepisom i zdrowemu rozsądkowi. Nie było też formalnej zgody na lądowanie z wieży kontrolnej lotniska. Generał Błasik wydawał pojedyncze komendy podczas lądowania, zamiast go zabronić, co wynika ze stenogramu rozmów w kokpicie.
Załoga ignorowała ostrzeżenia Terrain ahead/Ziemia z przodu/, i instrukcje Pull up !/Ciągnij w górę!/ nadawane automatycznie, bo była prawdopodobnie zajęta szukaniem kontaktu wzrokowego z ziemią.
W odległości 1-1,5km przed lotniskiem znajduje się 60 metrowej głębokości, szeroki na 300m jar co zmyliło pilota. Kontroler lotu zauważył ze samolot opada zbyt szybko - w ciągu 3,5 sekundy samolot obniżył się ze 100m do 50 - i wydal komendę: 101 gorizont, czyli nakaz przerwania lądowania. Prawdopodobnie jednak było już za późno, nie wiadomo też czy pilot zrozumiał komendę.
Kontrolerzy z Siewiernego /było ich trzech/ zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa lecz bali się zamknąć lotnisko, kontaktowali się ze swoimi przełożonymi ale nie dostali jasnych instrukcji. Mieli na ten temat rozbieżne zdania. Wiedzieli, że odsyłając samolot prezydencki znanego z rusofobii L.Kaczynskiego na zapasowe lotnisko, wywołają skandal międzynarodowy – bohaterski polski prezydent, któremu niestraszna mgła i prymitywne lotnisko, niedopuszczony na uroczystości katyńskie przez Rosjan !
Pozostały przy życiu Lech Kaczyński i jego dwór z pewnością wykorzystaliby tę okazje do antyrosyjskiej kampanii oszczerstw a ich zbawcy staliby się kozłami ofiarnymi i ponieśliby konsekwencje służbowe. Wszak kilkadziesiąt minut wcześniej Jak-40 wylądował , zresztą w lepszych warunkach, choć poniżej wymaganego minimum i bez formalnej zgody z wieży kontrolnej (!)
Generalnie zarówno załoga samolotu jak i kontrolerzy mieli do wyboru albo postępować racjonalnie i ponieść konsekwencje służbowe albo poddać się presji zadufanych w sobie ignorantów na najwyższych stanowiskach. Rezultat znamy.

Po katastrofie prezes PiS, Jarosław Kaczyński używa wszelkich wpływów aby narzucić opinii publicznej kłamliwą wersję o spisku Tuska z Putinem i męczeńskiej śmierci prezydenta.
Chodzi o odwrócenie uwagi od kompromitujących braci rzeczywistych przyczyn katastrofy i nadanie rysu heroizmu śmierci Lecha Kaczyńskiego, co wraz z Wawelem ma położyć podwaliny jego przyszłej legendy. Jezeli fakty na to nie pozwalają to tym gorzej dla faktów.
Dodajmy, że razem z prezydentem zginęło 95 innych osób, których nikt o zdanie nie pytał."

(polityka.pl)
Ostatnio zmieniony pt 14 sty, 2011 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze: mamy powody aby czuć się zażenowanymi. Nasz kraj na własne życzenie został wystawiony na pośmiewisko, niestety całkowicie zasłużone. Nasza pozycja w UE i NATO została narażona na poważny szwank.
dramatyzujesz. 8)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:Mój raport
Czyli wszystko jasne, nie ma co rozbijać gówna na atomy.

PS. Bardzo wygodna teoria ... nie spiskowa. 8)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
Janek pisze: mamy powody aby czuć się zażenowanymi. Nasz kraj na własne życzenie został wystawiony na pośmiewisko, niestety całkowicie zasłużone. Nasza pozycja w UE i NATO została narażona na poważny szwank.
dramatyzujesz. 8)
Już pisałem tutaj że jedną z moich pierwszych myśli na wieść o tej katastrofie było "ale wstyd dla mojego kraju...". No bo to kompromitacja przecież, taki numer wywinąć. I potem, po kilku pierwszych dniach, wraz z kolejnymi informacjami, to uczucie wstydu i zażenowania za mój kraj rosło. A jeszcze "politycy" PiS dzięki swoim wyważonym, stonowanym i przemyślanym wypowiedziom, uczucie to pogłębiają.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:dramatyzujesz.
Jest to tak zwany (patrz post wyżej) - durnoning

PS.
Nie mogłem się powstrzymać - a teraz już wypierdalamm. :))
Ostatnio zmieniony pt 14 sty, 2011 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:Mój raport
Czyli wszystko jasne, nie ma co rozbijać gówna na atomy.

PS. Bardzo wygodna teoria ... nie spiskowa. 8)

Czy ty się kiedyś nauczysz cytować ????????????????????
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Bo dowiedzieliśmy się, że załodze wyraźnie się kręcą rodzaje wysokościomierzy i jakby zdawali się nie wiedzieć kiedy który rodzaj się używa.
No, skoro wysokościomierz się w czasie lotu sam przestawia to nawet lepoej używac kilku.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:Czy ty się kiedyś nauczysz cytować ????????????????????
A po cholerę miałem cytować całą treść, przeca wszyscy wiedzą, że to nie Twój tylko jakiegoś tam forumowicza z innego forum - jak na wstępie zaznaczyłeś..., Ty tylko się pod tym podpisujesz, tz. mógłbyś. 8)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:Czy ty się kiedyś nauczysz cytować ????????????????????
A po cholerę miałem cytować całą treść, przeca wszyscy wiedzą, że to nie Twój tylko jakiegoś tam forumowicza z innego forum - jak na wstępie zaznaczyłeś
No skoro "wszyscy wiedzą" widząc twój post z tym cytatem , to nie ma sprawy. :))
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ