Dokladnie, nie zabralbym w gory kijkow ktorych nie mozna skladac ,widzialem goscia na orlej perci ktory sie strasznie meczyl z kijkami, jak mnie widzial przytakna ze musi koniecznie kupic skladanemanfred pisze:Nad czym tu się wogóle zastanawiać jeśli kije do turystyki góeskiej to tylko składane
Kijki trekkingowe
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Zastanawiać się warto zawsze... moim zdaniem.caatoosee pisze:Dokladnie, nie zabralbym w gory kijkow ktorych nie mozna skladac ,widzialem goscia na orlej perci ktory sie strasznie meczyl z kijkami, jak mnie widzial przytakna ze musi koniecznie kupic skladanemanfred pisze:Nad czym tu się wogóle zastanawiać jeśli kije do turystyki góeskiej to tylko składane
Zwłaszcza, że akurat tutaj od jakiegoś czasu rozmawiamy o kijach wcale nie na orloperckie wysokości, co zostało przez "pytacza" wyraźnie zastrzeżone, a co najwyżej doschroniskowe. I w tym wypadku teleskopy są wygodniejsze, ale tylko w transporcie. Gdy jednak już wychodzimy na długi, ale wcale nie taki znów "drapacki" szlak, przewagi kijków sztywnych są niezaprzeczalne.
W iluż tu miejscach padały gromy na nawalające rozpieracze?
Ile było utyskiwań, że się raptem kijek "sam" złożył?
A te nadmiernie ugięte rurki, co to się ich już nie da złożyć, to pryszcz?
Żadna rurka aluminiowa czy nawet kompozytowa nie wytrzyma takiego wygięcia jak "bambus"!
W dodatku owe stare, obśmiewane kije tonkinowe do nart biegowych są znacznie lżejsze od dzisiejszego żelastwa na resorach!
I... tańsze!
To jest podobnie jak z obiektywami - fajne i bardzo wygodne w użyciu i transporcie są zoom'y, ale gdy trzeba zrobić konkretne i na prawdę dobre zdjęcie, nie ma to jak porządna "stalka".
Żeby nie było...
Sam chodzę po Tatrach praktycznie wyłącznie z teleskopami, ale żeby tak zupełnie zarzucić stare tonkiny, to... za Chiny! Poza "łańcuchówkami" jest jeszcze od jasnej cholery innych szlaków pieszych!
Co oczywiście w niczym nie zmienia bezdyskusyjnej prawidłowości, że tam gdzie już trzeba ręką dotykać skały, złożone i przypięte do plecaka teleskopy są zdecydowanie wygodniejsze i... znacznie bezpieczniejsze.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mi pomaga a lansują się tylko faceci.świster pisze:Słabo, a w dodatku zero lansu.
Tia.... zwłaszcza na szlaku turystycznym.Tylko woreczek z białym proszkiem
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
a tak BTW 27 podstron o kijkach
to już przeca gonienie własnego ogona... wystarczy przeczytać wszystkie wątki i każdy znajdzie coś dla siebie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Szczerze mówiąc to ja miałam wielki mętlik w głowie po przeczytaniu tylu stron.Lukas pisze:wystarczy przeczytać wszystkie wątki i każdy znajdzie coś dla siebie
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Można, ale... po co?caatoosee pisze:teleskopowe maja tez ta przewage ze mozna regulowac wysokosc
Ja nie wiem, jakie są doświadczenia wszystkich "kijarzy" górskich?
Nie mam pojęcia, jak się układają statystyki odnośnie zmian długości kijków na szlakach?
Wiem tyle, że po pewnych początkowych próbach i doświadczeniach na szlakach, gdy już dojdzie się do wprawy i dobrania najlepszej dla siebie długości, mało kto cokolwiek z tymi długościami kombinuje. Nawet na stromych podejściach i stromych zejściach stosuję tę samą długość. Nawet na odcinkach trawersujących zbocza nie stosuję krótszego kijka po stronie "wyższej". Wszystko to "załatwia" się stosownie do potrzeb pochyłym stawianiem kijków.
Zatem, ta możliwość regulowania długości tak na prawdę potrzebna jest tylko w fazie "oswajania" się z kijkami. Potem to już... jedna chwała.
Powiem więcej, po iluś tam latach używania kijków trekkingowych - tak po prawdzie to po 40-tu! - zdarza mi się czasem, że tak "na próbę" ustawię kijki na długość o kilka centymetrów niższą czy wyższą niż zwykle i... też mi to po kilkunastu pierwszych minutach zupełnie pasuje nawet na bardzo długich i skomplikowanych kształtem szlakach.
A właściwie... czemu by miało być inaczej?Agaar pisze:...ja miałam wielki mętlik w głowie po przeczytaniu tylu stron
Chyba każdy tak ma.
Przecież forum to nie jest w żadnym wypadku jakaś monografia z wiedzą usystematyzowaną w sposób przemyślany i dokładnie zaplanowany, a po prostu wymiana poglądów na poszczególne, wcale niekoniecznie wszystkie ważne aspekty, bardzo różnych osób, które w dodatku mają prawo mieć swoje określone przyzwyczajenia dostosowane do zupełnie indywidualnych potrzeb definiowanych przez tereny, po których wędrują. Musi więc w toku takiej wymiany zdań powstać pewna "łaciata" mozaika i to z dużymi czasem "białymi plamami".
Według mojej wiedzy i doświadczeń, nie ma żadnych szans, by taternik stosujący kijki na podejściach z obładowanych szpejem plecakiem pod ściany wspinaczkowe miał takie same nawyki kijkowe jak ktoś inny spacerujący rekreacyjnie tylko gdzieś po Sądecczyźnie czy Bieszczadach z leciutkim plecaczkiem. To tylko dwa, wcale nie wiem czy na pewno skrajne przypadki, a przecież pełne spectrum użytkowników forum może i zapewne jest zdecydowanie większe.
Podejrzewam nawet, że takie szukanie na forum wiedzy szczegółowej przez zupełnego nowicjusza w "temacie" może bardziej mu nabałaganić na "antresoli" niż cokolwiek uporządkować
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Jeśli są aluminiowe, to ja bym je co najmniej raz dziennie składał.mefistofeles pisze:Podczas wyjazdu jak pierwszego dnia rozłożę to składam ostatniego.
Chciałbyś wiedzieć, czemu?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A teraz ciekawostka natury historycznej, jeśli nie... pre.
Tym wszystkim, którzy uważają, że turystyczne chodzenie z kijkami to wymysł XXI wieku polecam lekturę:
Z. Klemensiewicz - "Turystyka wysokogórska" 1937r.
A tam na stronie 22-iej wyczytać można takie oto zdanie:
Wypisz, wymaluj... Wielkanocne!
Tym wszystkim, którzy uważają, że turystyczne chodzenie z kijkami to wymysł XXI wieku polecam lekturę:
Z. Klemensiewicz - "Turystyka wysokogórska" 1937r.
A tam na stronie 22-iej wyczytać można takie oto zdanie:
Ale... jaja!Zygmunt Klemensiewicz pisze:Ponieważ na podejściach idzie się szybciej przy obustronnym oparciu, używają niektórzy z powodzeniem - także w lecie - pary lekkich kijków narciarskich, oczywiście bez talerzyków.
Wypisz, wymaluj... Wielkanocne!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A widziałeś może talerzyki do kijków narciarskich z lat 30-tych?manfred pisze:Z tym to raczej sie nie popisali nasi pradziadowie
Sam byś je zdjął do letnich wędrówek.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
To jest wolny Kraj...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
A mnie kijek uratował życie , podłożony odpowiednio szybko pochłonął tyle energii przed złamaniem, że się zatrzymałem przed niechybnym upadkiem z kilkuset metrów. Mogę więc z czystym sumieniem polecić - firma Masters , bez żadnych gównianych sprężyn i blokad , korkowe rączki , aluminium wzmacniane włóknem , składane z 3 części.
luknij na moje panoramy i galerie
przepraszam za zwłokę, byłem trochę nieobecy w ostatnim czasie - można oczywiście - 17 sierpnia 2009 , najgorsza burza tego lata w Tatrach spotkała mnie na Sobkowej Grani w drodze na Kopę - wycof przez szczyt Lodowego, w okolicy Zwornika wypłukało mi grunt spod nóg i wyjechałem prosto w przepaść, ratując się w/w kijkiem , szedłem razem z koleżanką z 321 i ona biedna widziała już moje zwłoki w 5 Stawach. W sumie to jedna z dwu moich wędrówek ku niebiańskim górom ,( druga była kiedyś na glazurze na Graanatach) , ale traktuję to jak wypadek przy pracy, statystyczny błąd i jeżdżę w Tatry dalej z tym ,ze kijki staram się mieć solidne 
luknij na moje panoramy i galerie
Zastanawiam się nad:
http://cetus.szczecin.pl/product_info.p ... cts_id=594
http://www.e-horyzont.pl/kije-trekkingo ... 4258t.html
http://www.e-horyzont.pl/kije-trekkingo ... 6525t.html
Półka cenowa podobna.
Czy jest jakaś sensowna różnica między duraluminium a aluminium oraz między stopem 7075 a 6061? Dobrze pamiętam, że do Fizanów można czasem dostać części zamienne do tych elementów rozporowych?
Grot zdaje się widia będzie lepszy niż stalowy?
http://cetus.szczecin.pl/product_info.p ... cts_id=594
http://www.e-horyzont.pl/kije-trekkingo ... 4258t.html
http://www.e-horyzont.pl/kije-trekkingo ... 6525t.html
Półka cenowa podobna.
Czy jest jakaś sensowna różnica między duraluminium a aluminium oraz między stopem 7075 a 6061? Dobrze pamiętam, że do Fizanów można czasem dostać części zamienne do tych elementów rozporowych?
Grot zdaje się widia będzie lepszy niż stalowy?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."



