Zimny Lech

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:ten Leonardo to też chyba miał kota i z dziewczynkami jakoś u niego było nie tak...
Zawsze lubił zwierzątka i dziewczynki również, dlatego namalował Damę z Łasiczką, która defakto okazała się Gronostajem. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
krzymul pisze:PS. Czubek brzozy naprawdę nie jest w stanie obrócić samolotem....

Przypomnij sobie katastrofę Sokoła. Łopata musnęła głowę śp. J. Kubicy a kilka mninut później śmigłowiec się rozleciał. To była oficjalna wersja. nieoficjalna jest inna.
Inna tzn. jaka ? Pytam bo chyba nie słyszałem tej nieoficjalnej.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Zagalopował się da Vinci w swej rozpaczy i nienawiści
I tak galopuje, galopuje, galopuje... Ale dobrze, przynajmniej faceci z Szkła Kontaktowego mają o czym pogadać a ja się pośmiać na dobranoc. ;)
Jestem gorszego sortu...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:Inna tzn. jaka ? Pytam bo chyba nie słyszałem tej nieoficjalnej.

Przyczyny wypadku badała Główna Komisja Badania Katastrof Lotniczych. Z jej ustaleń wynika, że przyczyną katastrofy była awaria głównej łopaty nośnej wirnika głównego. Komisja uznała, że awaria płata nastąpiła w wyniku uderzenia o głowę Janusza Kubicy. Zdaniem niezależnych ekspertów m.in. Ryszarda Witkowskiego, pilota doświadczalnego i inżyniera lotnictwa, wynika, że wysoce nieprawdopodobne jest, że uderzenie łopaty w głowę ratownika spowodowało awarię płata. Według tej hipotezy rozwarstwienie płata zaczęło się długo przed wypadkiem na Hali Gąsienicowej i Janusz Kubica był jej ofiarą.

To cytat z wikipedii.

Ten link jest dla tych o silnych nerwach

http://tygodnikpodhalanski.pl/www/index ... 97206b29b7
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

uszba pisze:wynika, że wysoce nieprawdopodobne jest, że uderzenie łopaty w głowę ratownika spowodowało awarię płata.
czy tak samo nieprawdopodobne jak uderzenie TU-154 skrzydłem w czubek brzózki? :think:, które to rzekomo spowodowało wypadek ?

Głowa delikatniejsza od brzozy, ale i łopata wirnika nośnego, czy łopatka śmigła ogonowego również są delikatniejsze od skrzydła samolotu pasażerskiego.
Także jeżeli kwestionuje się orzeczenie wypadku Sokoła, to czemu by nie zakwestionować przyczyny wypadku jaką było zderzenie skrzydła z brzozą. :think:
Ostatnio zmieniony czw 18 lis, 2010 przez krzymul, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

uszba pisze:Ten link jest dla tych o silnych nerwach

Przed laty widziałem na własne oczy jak helikopter wojskowy zwalił się na ziemię w Darłówku. Spadł na dość obszerny teren jednego domu wczasowego o jakieś 50 metrów od budynku. Szczęście w nieszczęściu było takie, że akurat wczasie obiadu i nikogo tam nie było. Załoga zginęła, z tego co ludzie w Darłowie mówili. To były czasu, że w prasie było cicho o takich wypadkach.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

"Piloci latający bojowymi „Sokołami” powinni już teraz zamawiać msze żałobne – denerwował się Wojciech Wiejak. "
Bez komentarza....

Fakt faktem, zawsze po jakichś spektakularnych wypadkach pojawiały się teorie spiskowe, nawet po orzeczeniach Głównej Komisja Badania Katastrof Lotniczych.

A wypadki były, są i będą. :?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:A wypadki były, są i będą.
I dlatego ludzie w samolotach klaszczą po wylądowaniu.
Jestem gorszego sortu...
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Janek pisze:I dlatego ludzie w samolotach klaszczą po wylądowaniu.
Klaszczą w czarterach, bo w liniowych raczej nie uświadczysz ;)
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

i jescze klaszczą u Rubika , ale to chyba z nudów :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Brawo! :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

generalnie z wszystkimi wypadkami lotniczymi jest tak, że najłatwiej zwalić winę na błąd pilota, szczególnie jeśli ten nie żyje i nie może się bronić. A to niebezpieczne, bo czasem pozwala umknąć prawdziwej przycyznie i wypadek może się powtórzyć. Dlatego opcja "błąd pilota" powinna być uwzględniana na samym końcu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jeszcze może być błąd mechanika dokonującego przeglądu i przygotowującego maszynę do lotu.
Smolik pisze:i jescze klaszczą u Rubika , ale to chyba z nudów
...ludzie teraz wszędzie klaszczą... nawet w kościołach :P ....ot taka moda którą zapoczątkował blondpseudokompozytor. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Dlatego opcja "błąd pilota" powinna być uwzględniana na samym końcu.
Święta racja. Gdyby tak jeszcze policja drogowa chciała być takiego zdania! A poważnie - niestety człowiek jest wciąż najsłabszym ogniwem w procesie obsługi wszystkich urządzeń transportowych. Zarówno ten obsługujący w trakcie jazdy jak i pracownicy zaplecza technicznego. Błędy konstrukcyjne to też człowiek, choć procedury zatwierdzające nową konstrukcję do produkcji są prawie doskonałe, podobnie jak kontrola jakości w produkcji.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:choć procedury zatwierdzające nową konstrukcję do produkcji są prawie doskonałe, podobnie jak kontrola jakości w produkcji.
ostatnie przygody Airbusów pokazują, że niekoniecznie. Zresztą ważne jest przy badaniu katastrof pytanie: "co zrobic by sie to nie powtórzyło". Uznanie a priori błedu pilota sensowną odpowiedź wyklucza.
Janek pisze:Święta racja. Gdyby tak jeszcze policja drogowa chciała być takiego zdania!
to odnosi się także do katastrof lądowych. W przypadku zwykłego wypadku samochodowego oczywiście nie, ale jesli np w wypadku takim ginie świadek koronny w procesie mafii czy np kojarzony z opozycją dziennikarz to już tez jest inna bajka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pismani stale się chwalą, że wystawili 32000 kandydatów. Dużo, fakt, ale czy nie kosztem jakości? I w ogóle rozpoznania. Oto przed chwilą w mediach mówili o kandydacie PiS z Otwocka, który na swojej stronie określił PiS jako "zażydzonych anglofili". Błaszczak się odciął ale nic z tego nie wynika, bo zgłoszonych list kandydatów nie można zmienić. Sam kandydat w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że wpisanie na listę nie sprawiło mu trudu. Czyżby PiS kandydatów brał z łapanki? Podejrzewam, że takich jest więcej.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Czyżby PiS kandydatów brał z łapanki?
jak każda duża partia. PO zasłynęło kandydatem na randego co najpierw w TV mówił, że p...li nie zna programu a potem dał się zatrzymać policji podczas obławy na narkotykowego dilera. A to partia u koryta, więc chętnych powinni miec wiecej i selekcję lepszą zrobić.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Sądząc po większości plakatów wyborczych w moim mieście, niezależnie od przynależności kandydatów, można dojść do nast. wniosków:

- Nie tyle sztuka co rzemiosło fotograficzne stoi w Polsce na dennym poziomie.
- To samo można powiedzieć o technice drukarskiej

Efektem tego jest to, że jedna część kandydatów robi wrażenie pacjentów psychiatryka, a druga ludków z albumu poszukiwanych przestępców. Paru z tych ludzi znam osobiście i wiem, że tak nie wyglądają, jednakowoż z plakatu spogląda na mnie paranoiczny morderca. No i teraz mam pytanie - czy człowiek, który nie potrafi wyegzekwować tak prostej sprawy jak przyzwoite zdjęcie lub druk, nadaje się do tego aby mieć wpływ na zarządzanie dość sporymi pieniędzmi społecznymi?

PS.
Przed kilku laty kandydadował do Sejmu z listy LPR niejaki pan Warchał (tak się chyba tak nazywał). Na plakacie wyglądał tak, że można było umrzeć ze śmiechu. Potem został prezesem Telewizji. Skutki jego rządów znane. Coś w tym musi być.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:czy człowiek, który nie potrafi wyegzekwować tak prostej sprawy jak przyzwoite zdjęcie lub druk
Zdjęcie zgoda, co do druku to cóż - porządny druk sporo kosztuje.

Janek pisze:Warchał
Farfał
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Farfał
Oczywiście, za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć.
mefistofeles pisze:porządny druk sporo kosztuje
Ale kiepski może kompromitować.

PS.
Jeden z moich branżowych kolegów przed laty kandydował do Sejmu. Facet w ogóle nie pije a na plakacie wyglądał tak jakby miał conajmniej trzy promile. Niestety dowiedział się o tym już po ich rozlepieniu. Po kilku dniach zobaczyłem kilka z tych plakatów z zamalowaną buzią kandydata - wśród znajomych krążyła pogłoska, że sam jeździł po nocy i zamalowywał swoje własne plakaty. Głosów dostał coś około 0.01%.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ