Przeceniasz mnie.
Ma rację Dragan, że to południowi sąsiedzi, bo na lewej witrynie napisane jest "tabak" i "cigarety" (tylko którzy słowacy czy czesi?).
Jak żeś się dostał do tego Spalicka? Ja obciąłem zdjęcie - bo był napis "Kavarna Spalicek". (jest w google)
Miasto ładne, starannie odnowione centrum. Na ulicach króluje niemiecki, to nie tylko miejscowi ale mnóstwo przyjezdnych od sąsiada. W większości panów - tutejsze panienki (a są o połowę ponoć tańsze niż u Reichu), a jest ich legion, podobno największa ilość na km2 w Czechach, przyciągają. Dla Polaków miejsce interesujące jako nocleg pod drodze do Włoch. Od autostrady zboczenie minimalne a cena noclegu przynajmniej o połowę mniejsza niż w Bundesrepublik.
Ta szersza, ale jaki spadek i jaka precyzja w parkowaniu (czy ktoś sobie wyobraża aby w Polsce taka uliczka była dopuszczona do ruchu, nawet tylko w jedną stronę?)
Oczywiście Siena.
Czyli takie uliczki to specjalność południowców. W Chorwacji jak byłem to też takie wąskie uliczki były, tylko dopuszczone do ruchu to one nie były. Za to jak widziałem remont drogi, to w Polsce to byłoby na 100% zamknięte. Jechało się po prostu po tych kamieniach, co się pod asfalt kładzie i wszystkie roboty były wykonywane z normalnym ruchem ulicznym. Np widzieliśmy jak zrywają asfalt
tommer91 pisze:Czyli takie uliczki to specjalność południowców.
Nie, średniowiecza. Miejsca za murami niewiele było, to i budowano gęsto. W Italii szczególnie - bo tam miasta powstawały na szczytach (wzniesieniach) - ziemi uprawnej w dolinach było zbyt mało aby ją marnować na chałupy, lepiej posadzić winorośl lub oliwki. Chyba, że miasto powstawało na rzymskich fundamentach. W północnych Włoszech to były dawne obozy wojskowe a armia nigdy nie była oszczędna. No i dlatego Florencja nie na wzgórzach ale pod wzgórzami.