Kijki trekkingowe
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
nie wiem czy książkę ale część rozdziału takŻabi Koń pisze:Czy ktoś kiedyś napisał książkę o używaniu plecaka?
tak jak i o używaniu liny, bo i o to można by było zapytać lecz tu odpowiedź jest tu jasna
kijki zdecydowanie ułatwiają życie
z tymi kijkami to trochę tak jak z napędem na 4 koła w rajdach samochodowych pesymiści twierdzili mało zwrotne, ciężkie itp.
a jak pojawiły się na trasach to nie było konkurenta
pozdrowienia
ketivv
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Dlaczego od razu niewolnikiem?mefistofeles pisze:w pewnym momencie uznałem,że nie ma co byc ich niewolnikiem
Tyle, że Ty jesteś zdaje mi się "większego" rozmiaru i pewnie niebawem zaczniesz narzekać na kolana, a potem na kręgosłup. Zwłaszcza jeśli nie zaniechasz towarzystwa "poważniejszych" plecaków. To właśnie z tego powodu od tylu lat chodzę z kijami - wtedy narażając się na codzienne kpiny.
Powiem tak: równie dobrze możesz postanowić, że od teraz nie będziesz już niewolnikiem plecaka i chodzić po górach z pasterską torbą dokładnie tak samo jak górale na wyprawach doktora Chałubińskiego. Tylko... po co?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Po prawdzie to przyczyna by kije nieco odstawić jest prozaiczna - odkąd popsułem swoje kijki nie mogę znaleźć żadnych, które by mi się spodobały (czytaj: były identyczne z poprzednimi). A pozyczac od kumpla wiecznie mi ise nie chciało, więc na dwa lżejsze wyjazdy (Karkonosze, Pieniny - oba ze stała bazą) w tym roku kijów po prostu nie wziąłem ze sobą. Kolana nie bolały mnie bardziej niz gdy kijów uzywam (a nawet może mniej).
Oczywiście - gdy chodze z cięzki worem i teren umożliwia mi efektywne ich wykorzystanie to kije zabieram.
Oczywiście - gdy chodze z cięzki worem i teren umożliwia mi efektywne ich wykorzystanie to kije zabieram.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
...weźcie pod uwagę zimę, w zimie kijki zdecydowanie ułatwiają poruszanie się, nawet na ścieżce w Dolinie Kościeliskiej, nie mówiąc już o podejściu oblodzonym szlakiem do np. Murowańca....bez nich w Sylwestra, skutki mojej wywrotki i ewentualnych wywrotek były by bardziej opłakane, ale wtedy warunki były specyficzne - marznący deszcz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Tak tak, zimą. Dzisiaj 3 raz chodziłem, tym razem nie po ogrodzie, ale po drodze publicznej. Ciekawe jakimi spojrzeniami będą mnie jutro obdarzać sąsiedzikrzymul pisze:a nie chce mi się grzebać, ale myszoz chyba zimą się wybierał w Gorce
Jeszcze jedno. Myślę, że przestwić się na kijki jest łatwiej, niz z nich zrezygnować. Bo jeśli się zacznie pokonywać z kijkami dajmy na to 25 procent więcej drogi w tym samym czasie, to rezygnując z nich cofamy się jakby w rozwoju, tzn. w osiągach.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
W latach siedemdziesiątych prawie wszyscy po prostu pukali się w czoło...myszoz pisze:Ciekawe jakimi spojrzeniami będą mnie jutro obdarzać sąsiedzi
Wypracowałem sobie "patent" - chodziłem w dużych ciemnych okularach. Potem, jak już mnie było stać, zakładałem lodowcowe gogle i udawałem, że tego nie widzę.
Jak mnie pytali o narty, to wiesz z filmu. A jak ktoś był bardziej obcesowy, to rewanżowałem się pytaniem: a ty gdzie zgubiłeś kaganiec? Po tym "kagańcu" już nigdy nikt o nic nie pytał.
Sprawa moim zdaniem jest prosta - nieważne co inni myślą czy mówią o Tobie, gdy wiesz, że robisz coś, co Ci rzeczywiście pomaga.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
.Wypracowałem sobie "patent" - chodziłem w dużych ciemnych okularach. Potem, jak już mnie było stać, zakładałem lodowcowe gogle i udawałem, że tego nie widzę
Po Łudzkich ulicach
Ja bym się nie śmiałW latach siedemdziesiątych prawie wszyscy po prostu pukali się w czoło
Ps: Z chodzeniem z kijkami jest jak z ..... niby nikt się tego nie uczył ,a każdy umi , jeden lepiej, drugi gorzej,techniki też różne
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Po pierwsze, jeśli już, to po Łódzkich !!!Smolik pisze:Po Łudzkich ulicach think surprised z kijkami i do tego w lodowcowych szpanglasach
W Łudzku nie bywałem - nie wiem, czy taka miejscowość w ogóle jest.
Po drugie - w Łodzi mieszkam powtórnie, po 30 latach przerwy, dopiero od trzech lat i takiego problemu już teraz tu nie ma, choć prawdą jest, że jeszcze sporadycznie latem o narty pytają.
A rzeczywiście chodzę także kondycyjnie i wydolnościowo kilka razy w tygodniu w środku Łodzi - rejon Manufaktury. Zimą oczywiście na biegówkach. Tyle, że zupełnie nie po ulicach. I teraz już nie jestem tu jedynym takim "dziwadłem".
Czy każdy, to bym nie powiedział, ale widzę że z roku na rok powoli, ale idzie ku lepszemu.Smolik pisze:nikt się tego nie uczył ,a każdy umi
Ale z drugiej - jak by powiedział Tewie Mleczarz - strony: najważniejsze, to mieć frajdę; jeden ją ma z ruszenia tyłka zza biurka, drugi z... klepania.
Albowiem: "Każdemu Boże daj, czego mu w życiu brak".
I o to chodzi, i o to chodzi!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Tys prowda,nima Łudzka ,a to tuman ze mniePo pierwsze, jeśli już, to po Łódzkich !!!
W Łudzku nie bywałem - nie wiem, czy taka miejscowość w ogóle jest.
Na początku Pan Bóg stworzył samych mędrców ale widząc ,że umierają z braku humoru to dolepił im kilku idiotów i życie od razu nabrało kolorytuAle z drugiej - jak by powiedział Tewie Mleczarz - strony: najważniejsze, to mieć frajdę; jeden ją ma z ruszenia tyłka zza biurka, drugi z... klepania.
Albowiem: "Każdemu Boże daj, czego mu w życiu brak".
I o to chodzi, i o to chodzi!
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."

