Kijki trekkingowe

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Czy ktoś kiedyś napisał książkę o używaniu plecaka? :think:
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Żabi Koń pisze:Czy ktoś kiedyś napisał książkę o używaniu plecaka?
nie wiem czy książkę ale część rozdziału tak

tak jak i o używaniu liny, bo i o to można by było zapytać lecz tu odpowiedź jest tu jasna

kijki zdecydowanie ułatwiają życie
z tymi kijkami to trochę tak jak z napędem na 4 koła w rajdach samochodowych pesymiści twierdzili mało zwrotne, ciężkie itp.
a jak pojawiły się na trasach to nie było konkurenta :-)

pozdrowienia

ketivv
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze:A ja dla odmiany zaczałem jakiś czas temu się od kijków odzwyczajać
Stosuj przynajmniej przy zejściach z ciężkim plecakiem, nawet jak wydaje się, że nic nie dają.
Zaprocentuje w przyszłości.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

MiG pisze:Stosuj przynajmniej przy zejściach z ciężkim plecakiem, nawet jak wydaje się, że nic nie dają
To tak, poprostu o ile kiedys uzywałem ich zawsze tak od niedawna czasem je zwijam
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

mefistofeles pisze:A ja dla odmiany zaczałem jakiś czas temu się od kijków odzwyczajać
mefistofeles zdaje się ostrożnie podchodzi do technicznych udogodnień-np. nawigacji używa tylko jako ruchomej mapy, bez prowadzenia za rączkę.
Jeśli dobrze Cię rozszyfrowałem mefistofelesie, to popieram popieram. :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tu akurat nie - kijki stosowałem przez kilka lat, w pewnym momencie uznałem,że nie ma co byc ich niewolnikiem i raz nawet wcale ich nie zabrałem w góry :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:w pewnym momencie uznałem,że nie ma co byc ich niewolnikiem
Dlaczego od razu niewolnikiem?
Tyle, że Ty jesteś zdaje mi się "większego" rozmiaru i pewnie niebawem zaczniesz narzekać na kolana, a potem na kręgosłup. Zwłaszcza jeśli nie zaniechasz towarzystwa "poważniejszych" plecaków. To właśnie z tego powodu od tylu lat chodzę z kijami - wtedy narażając się na codzienne kpiny.
Powiem tak: równie dobrze możesz postanowić, że od teraz nie będziesz już niewolnikiem plecaka i chodzić po górach z pasterską torbą dokładnie tak samo jak górale na wyprawach doktora Chałubińskiego. Tylko... po co?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Po prawdzie to przyczyna by kije nieco odstawić jest prozaiczna - odkąd popsułem swoje kijki nie mogę znaleźć żadnych, które by mi się spodobały (czytaj: były identyczne z poprzednimi). A pozyczac od kumpla wiecznie mi ise nie chciało, więc na dwa lżejsze wyjazdy (Karkonosze, Pieniny - oba ze stała bazą) w tym roku kijów po prostu nie wziąłem ze sobą. Kolana nie bolały mnie bardziej niz gdy kijów uzywam (a nawet może mniej).

Oczywiście - gdy chodze z cięzki worem i teren umożliwia mi efektywne ich wykorzystanie to kije zabieram.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

...weźcie pod uwagę zimę, w zimie kijki zdecydowanie ułatwiają poruszanie się, nawet na ścieżce w Dolinie Kościeliskiej, nie mówiąc już o podejściu oblodzonym szlakiem do np. Murowańca....bez nich w Sylwestra, skutki mojej wywrotki i ewentualnych wywrotek były by bardziej opłakane, ale wtedy warunki były specyficzne - marznący deszcz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

zimą to wiadomo - bez kijków ani rusz (róż)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

a nie chce mi się grzebać, ale myszoz chyba zimą się wybierał w Gorce? :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

krzymul pisze:a nie chce mi się grzebać, ale myszoz chyba zimą się wybierał w Gorce
Tak tak, zimą. Dzisiaj 3 raz chodziłem, tym razem nie po ogrodzie, ale po drodze publicznej. Ciekawe jakimi spojrzeniami będą mnie jutro obdarzać sąsiedzi :? :))

Jeszcze jedno. Myślę, że przestwić się na kijki jest łatwiej, niz z nich zrezygnować. Bo jeśli się zacznie pokonywać z kijkami dajmy na to 25 procent więcej drogi w tym samym czasie, to rezygnując z nich cofamy się jakby w rozwoju, tzn. w osiągach.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

myszoz pisze:Tak tak, zimą.
To nie ma tematu.... ;) :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

myszoz pisze:Ciekawe jakimi spojrzeniami będą mnie jutro obdarzać sąsiedzi
W latach siedemdziesiątych prawie wszyscy po prostu pukali się w czoło...
Wypracowałem sobie "patent" - chodziłem w dużych ciemnych okularach. Potem, jak już mnie było stać, zakładałem lodowcowe gogle i udawałem, że tego nie widzę.
Jak mnie pytali o narty, to wiesz z filmu. A jak ktoś był bardziej obcesowy, to rewanżowałem się pytaniem: a ty gdzie zgubiłeś kaganiec? Po tym "kagańcu" już nigdy nikt o nic nie pytał.
Sprawa moim zdaniem jest prosta - nieważne co inni myślą czy mówią o Tobie, gdy wiesz, że robisz coś, co Ci rzeczywiście pomaga.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Wypracowałem sobie "patent" - chodziłem w dużych ciemnych okularach. Potem, jak już mnie było stać, zakładałem lodowcowe gogle i udawałem, że tego nie widzę
.

Po Łudzkich ulicach :think: :O z kijkami i do tego w lodowcowych szpanglasach :))

W latach siedemdziesiątych prawie wszyscy po prostu pukali się w czoło
Ja bym się nie śmiał ;) :))

Ps: Z chodzeniem z kijkami jest jak z ..... niby nikt się tego nie uczył ,a każdy umi , jeden lepiej, drugi gorzej,techniki też różne :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Stosuj przynajmniej przy zejściach z ciężkim plecakiem, nawet jak wydaje się, że nic nie dają.
Zaprocentuje w przyszłości
Zgadzam się. Stawy dość szybko się niestety odzywają :/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Smolik pisze:Po Łudzkich ulicach think surprised z kijkami i do tego w lodowcowych szpanglasach
Po pierwsze, jeśli już, to po Łódzkich !!!
W Łudzku nie bywałem - nie wiem, czy taka miejscowość w ogóle jest.
Po drugie - w Łodzi mieszkam powtórnie, po 30 latach przerwy, dopiero od trzech lat i takiego problemu już teraz tu nie ma, choć prawdą jest, że jeszcze sporadycznie latem o narty pytają.
A rzeczywiście chodzę także kondycyjnie i wydolnościowo kilka razy w tygodniu w środku Łodzi - rejon Manufaktury. Zimą oczywiście na biegówkach. Tyle, że zupełnie nie po ulicach. I teraz już nie jestem tu jedynym takim "dziwadłem".
Smolik pisze:nikt się tego nie uczył ,a każdy umi
Czy każdy, to bym nie powiedział, ale widzę że z roku na rok powoli, ale idzie ku lepszemu.
Ale z drugiej - jak by powiedział Tewie Mleczarz - strony: najważniejsze, to mieć frajdę; jeden ją ma z ruszenia tyłka zza biurka, drugi z... klepania.
Albowiem: "Każdemu Boże daj, czego mu w życiu brak".
I o to chodzi, i o to chodzi!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Po pierwsze, jeśli już, to po Łódzkich !!!
W Łudzku nie bywałem - nie wiem, czy taka miejscowość w ogóle jest.
Tys prowda,nima Łudzka ,a to tuman ze mnie :))
Ale z drugiej - jak by powiedział Tewie Mleczarz - strony: najważniejsze, to mieć frajdę; jeden ją ma z ruszenia tyłka zza biurka, drugi z... klepania.
Albowiem: "Każdemu Boże daj, czego mu w życiu brak".
I o to chodzi, i o to chodzi!
Na początku Pan Bóg stworzył samych mędrców ale widząc ,że umierają z braku humoru to dolepił im kilku idiotów i życie od razu nabrało kolorytu :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zygmunt Skibicki pisze:W Łudzku nie bywałem
Jeżeli już to w Łucku..... :))
Zygmunt Skibicki pisze:- nie wiem, czy taka miejscowość w ogóle jest.
...na Wołyniu - stolYca ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Zygmunt Skibicki pisze:Po pierwsze, jeśli już, to po Łódzkich !!!
jesli juz, to raczej łódzkich :D
a czasy, kiedy zadawano glupie pytania o narty wcale nie sa az tak odlegle
ODPOWIEDZ