gb, dziękuje za odpowiedź.
Pierwsza uwaga – zupełnie pominąłeś kontekst mojego pytania. Otóż zupełnie nie interesuje mnie czyjaś kariera zawodowa. Bez obrazy, nie zamierzam analizować Twojej, ani Janka biografii. Moje pytanie było zupełnie inne – czy dzisiejsi obrońcy demokracji bronili jej z równym zaangażowaniem 30-40 lat temu? Myślę, że wątpię, jak to uroczo wyraził jeden piłkarz.
Noszenie oporników mnie nie fascynuje, podałem to jedynie jako przykład wyrażania sprzeciwu wobec władzy wtedy gdy odwaga nie polegała na lajkowaniu czegoś tam na FB.
Gdy czytam jakie to sukcesy odnosi akcja pt. Komitety Obrony Demokracji na FB (co ma być symbolem sprzeciwu wobec reżimu), to ogarnia mnie pusty śmiech. Jak Doda pokaże cycki, lajków jest dziesięć razy tyle.
Poza tym oczywiście nie mogę się doczekać Majdanu pod Sejmem. Nie wiem jak w Warszawie, ale u mnie w Dębicy było dziś rano -7 stopni. Już widzę te tłumy bojowników ze Starbucksa koczujących w nocy na mrozie w namiotach
gb pisze:Nie, nie uważam.
Ponad połowę tego okresu przeżyłem w Polce - a 2/3 przeżyłem bardzo świadomie tego co się dookoła dzieje.
Pozwól, że zapytam - na jakiej podstawie Ty tak uważasz?
Poważnie pisząc - liczę na poważną odpowiedź...
Podtrzymuję swoją opinię, że w l.44-89 mieliśmy do czynienia z reżimem. Potwierdza to także wszelka dostępna literatura przedmiotu. Historycy i politolodzy zajmujący się tym okresem dziejów Polski również używają takiego sformułowania. Oczywiście możesz uważać tzw. demokrację ludową za wzór demokracji, ale ja pozostanę przy swojej opinii.
Poza tym, skoro nie mieliśmy do czynienia z reżimem, to dlaczego musiałeś do domu wracać opłotkami?
gb pisze:Nie wiem - bo nie specjalnie chcesz o sobie pisać - w jakim jesteś wieku
Co do mojej daty urodzenia – miałem ochotę podać rok, ale napisze tak – już ją podawałem na tym forum, jak kto ciekawy to znajdzie.
Z komuną nie walczyłem, owszem za młody byłem. Co by było gdybym urodził się 10 lat wcześniej? Nie wiem, może siedziałbym cicho jak mysz pod miotłą. Może. Ale tak jak napisałem, nie w tym rzecz. Nie mam pretensji do nikogo, że się nie angażował w walkę z komuną. Nikt nie ma obowiązku bycia bohaterem, nie sądzę, że ja też nim zostałbym. Ale – powtarzam – gdzie byli dzisiejsi obrońcy demokracji 30 lub 40 lat temu?
Przepraszam za sformułowanie, ale gdy widzę polityków z przeszłością pzpr-owską, którzy niegdyś potępiali syjonistów, warchołów, elementy antysocjalistyczne (czy kogo tam partia potępić kazała) a dziś stają w pierwszym szeregu walki z reżimem PiS, to chce mi się rzygać.
Jeszcze o opornikach i pałowaniu – może w Warszawie było inaczej, ale w takiej Dębicy jeszcze w latach 80-tych za długie włosy albo spodnie moro (mundurowe) można było zaliczyć pałką. To akurat pamiętam, na szczęście nie z autopsji.
gb pisze:podtrzymać "luźniejszą" atmosferę
W takim razie ja też ,,luźniej” - czasy PRL wspominam wyjątkowo dobrze. Dzięki rodzicom miałem szczęśliwe dzieciństwo i wczesną młodość. Pierwszy raz pojechałem w góry, pierwszy raz całowałem się z dziewczyną, pierwszy raz paliłem papierosy. Z tego ostatniego na szczęście wyrosłem, z dwóch pierwszych rzeczy – też na szczęście – nie wyrosłem
gb pisze:Ziobro et consortes
gb pisze: p. Prezes
A na zakończenie bardziej serio. Przypomniała mi się taka historia. Gdzieś w latach 90tych odbywał się jakiś konkurs czy festiwal muzyczny. Startowały młodzieżowe zespoły rockowe. Jeden z jurorów, stary punk, oświadczył coś takiego: z zadowoleniem przyjmuje wszelkie teksty piosenek nie nap... na Kościół bo świadczą o przynajmniej minimalnym wysiłku intelektualnym autora tekstu. Czytając posty w Hyde Parku mam ochotę napisać - z zadowoleniem przyjmuje wszelkie posty nie dotyczące Kaczyńskiego i PiS, bo świadczą o przynajmniej minimalnym wysiłku intelektualnym.