Kukiz

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pan Kukiz coraz bardziej zaczyna mnie bawić. Kilka dni temu mówił, że tylko JOW-y, bo to między innymi oznacza, że szefowie partii nie wyznaczają "jedynki" na listach, a wczoraj stwierdził, że sam osobiście wyznaczy wszystkie "jedynki".

Jeszcze tak niedawno temu twierdził, że nie zamierza sprawować władzy, a wczoraj w Radiu Z stwierdził, że chce zostać premierem.

Rozumiem, że apetyt rośnie wraz z jedzeniem, ale mnie to zaczyna mierzić. Wałęsa to chociaż stwierdził, że "nie chcem ale muszem", Kukiz już tylko chce.

Inna sprawa, że to premierowanie jest całkiem realne, bo wszystko wskazuje na to, że Duda i PiS do dnia wyborów narobią tyle głupot, że spora ilość wyborców Dudy, że nie tyle "zdudzieli" co zdurnieli.

W pierwszym wywiadzie po odebraniu nominacji z PKW pan Duda stwierdził, że najważniejszą sprawą jest dla niego lokalizacja pomnika smoleńskiego. No tak, cały naród jego łaknie jak kania drżu! :-P
Panie Duda, przestań pan truć, wystaw gdziekolwiek pomnik ks. Poniatowskiego (bo dwa się tam nie mieszczą) i buduj. A uzasadnienie dla eksmisji jest - książe Pepi to był niezły birbant, dziwkarz i ponoć miał od metra nieślubnych dzieci, czy my, pobożny naród mamy takie bezeceństwa tolerować! :-P

Oczywiście pani prezydent Warszawy to oprotestuje, bo to jej suwerenne prawo i się zacznie młócka medialna. A PiS-owi w to graj bo w "zgiełku bitewnym" wszyscy zapomną, że coś tam obiecano a nie dano, bo nie było z czego dać.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:W pierwszym wywiadzie po odebraniu nominacji z PKW pan Duda stwierdził, że najważniejszą sprawą jest dla niego lokalizacja pomnika smoleńskiego.
Oj Janku, i po co tak kłamiesz?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Oj Janku, i po co tak kłamiesz?
Nie kłamię, wszyscy mogli przeczytać w Rzeczpospolitej.

A łagodząc - jedną z najważniejszych.

No i życzę panu Dudzie "mnogo uspiecham" w odzyskiwaniu wraku i skrzynek.

Jeśli z sukcesem to pozostanie pytanie czy Putin się tak przestraszył czy też znudził.

Jeśli natomiast bez sukcesu, to jaka to będzie piękna katastrofa! Tyle się ubliżało Tuskowi, że taki niedołęga, a teraz co?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:stwierdził, że najważniejszą sprawą jest dla niego lokalizacja pomnika smoleńskiego
Nic nie było o tym, że najważniejszą. Po prostu rzepa to jedno pytanie wybrała z długiego wywiadu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Kiełbasiane jady, kiełbasiane cudy. Petru woła: "Wody!", wyszło Szydło z Dudy
Tomasz Piątek 05.06.2015 16:02


Tydzień kończy Piątek
Tydzień cudów. Nagle mój biały, lecz złachany kołnierzyk zmienił się w niebieski, ale za to świeży. Efekt Vizir? Nie, to pralka-trybunalka. Dziękuję Ci, Trybunale Konstytucyjny! Z samozatrudnionego pół bezrobotnego, pół przedsiębiorcy stałem się pracownikiem. Mam prawo do związku. Jeszcze nie partnerskiego, ale już zawodowego.

Pomyślałem, że na dzień dobry zastrajkuję i nie będzie felietonu. Ale potem żal mi się zrobiło. Szkoda by było nie odnotować tych cudów. Najpierw Trybunał pozwolił śmieciówkowcom zrzeszać się bez ograniczeń w organizacjach związkowych. Potem rząd zapowiedział, że podniesie płacę minimalną o 100 zł. Hurra! 1386 zł miesięcznie na rękę.

Jak widać, nie mają racji ci, co mówią, że nasz rząd jest nudny, bierny i koniunkturalny. Nasz rząd pierwszy na świecie wymyślił kiełbasę powyborczą! Wiem, wiem, będą jeszcze wybory parlamentarne. Ale po prezydenckich to już i tak musztarda po obiedzie. Co tylko potwierdza, że rząd mamy oryginalny. Żaden rząd nie wymyślił jeszcze takiej kiełbasy, żeby od razu była też musztardą.

Te wszystkie cuda to pewnie dlatego, że mieliśmy kolejne święto katolicko-państwowe. Boże Ciało. W krakowskiej procesji wziął udział prezydent elekt Duda. Dotąd było tak, że prezydenci bezstronnej światopoglądowo RP modlili się publicznie i obficie, ale raczej na stojąco i klęcząco. Duda modli się także w marszu. I w tym marszu uroczyście powitał go kardynał Dziwisz. Wielebny zapowiedział, że od sierpnia - kiedy to nowy prezydent zostanie zaprzysiężony - w Polsce będzie lepiej. Bo teraz jest in vitro oraz straszna ideologiczna walka z przemocą. Cieszę na ten sierpień. Cieszę się, że będzie więcej bezdzietności i przemocy.

A skoro o nowym prezydencie mowa, to wyszło Szydło z Dudy. Elekt oświadczył, że spełni swe obietnice, jeśli to pani Beata spełni je jako premier. Trochę jak w tym kawale o węglarzu. Ludzie, węgiel przywiozłem! A koń: jasne, ty przywiozłeś... Tworzy się nam polski model kohabitacji nie międzypartyjnej, ale międzypłciowej: Bronisław-Ewa, Andrzej-Beata. Mężczyzna obejmuje władzę najwyższą, dostojną i spokojną. A kobieta do garów, do kuchni władzy, żeby się utytłała jako premier. To może wpiszmy do konstytucji, że premierem jest zawsze pierwsza dama? Będzie oszczędność, bo pierwsza dama pełni swe obowiązki za darmo.

Tymczasem cała Polska w trwodze się pyta, jak Kaczyński zareaguje na to, że naprawdę miałby nie być nawet premierem. Pogodzi się z losem czy zemści? Pogodzi się z losem i zemści. Tak przypuszczam, bo podobno cierpliwą mściwość mierzy się w kaczynach (dziesięć kaczynów to jeden schetyn). Ale z daleka wygląda to tak, jak gdyby Jarosław całkiem oddawał władzę nad prawicą. A nawet tracił ją razem z prestiżem. Np. "Do Rzeczy" publikuje kolejny odcinek pornograficzno-łotrzykowskiej powieści politologa Migalskiego o perwersyjnym prezesie Gęsiorowskim. Jak również wierszyki Łysiaka na temat Pisiego Wodza Gęgacza-Kaczynosa oraz Kingi Dunin. Ciekawe połączenie, ale jak wiadomo, Łysiak wyobraźnię ma: napisał książkę o wysysającym dusze flecie.

No tak, Łysiak. Łatwo przegapić, że obok niego w "Do Rzeczy" publikują też inni, np. pewien ekonomista. Aczkolwiek również barwny, bo Krzysztof Rybiński. Znany na uczelniach jako "Krzysio Katastrofa" Rybiński twierdzi, że Europa upadnie, a on na tym jeszcze zarobi. I pewnie z kasą ucieknie do Kazachstanu, bo w ostatnim numerze tygodnika zachwyca się tą mafijną dyktaturą (zrobiono go tam rektorem). Pisze, że "Kazachowie tworzą silne nieformalne więzi pomagające im realizować cele". I budować więzienne cele. Ale przede wszystkim Rybiński chwali Kazachstan za niskie podatki i składki ubezpieczeń społecznych. Aczkolwiek sam przyznaje, że nijak one się nie mają do dobrobytu. Mówi wręcz, że najsilniejszą gospodarkę i niskie bezrobocie mają Niemcy, gdzie podatki i składki są bardzo wysokie.

Czemu więc ten Kazachstan taki dobry? Głupie pytanie: Rybiński został tam rektorem.

Ale ekonomista nie musi być skorumpowany, by bredzić. Wielu bredzi, bo tak ma. Np. Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich. I przywódca stowarzyszenia NowoczesnaPL szykującego się do roli kolejnej polskiej partii liberalnej. Petru to tzw. nowa twarz w polityce. Taki biz-Kukiz. Czyli Kukiz-bis dla biznesmenów. W wywiadzie dla Gazeta.pl pan Ryszard powiedział, że chce dla Polski więcej wolnego rynku. Wody, zawołał tonący. Petru mówi, że gospodarczo powinniśmy być małymi Niemcami. I równocześnie przemilcza to, co przyznał nawet gospodarczy ultraliberał Rybiński: że Niemcy są mniej wolnorynkowe niż Polska. I znacznie bardziej socjalne.

Proponuję, żeby Petru założył jeszcze jedno stowarzyszenie: Ekonomiści przeciw Logice. Rybiński się zapisze, i wielu innych kolegów.

A skoro mowa o Kukizie, to w tym tygodniu był wyrazisty. Znowu. Dziwne, że mu się nie nudzi: jest wyrazisty od 1984 roku. Wtedy na festiwalu w Jarocinie zaczął karierę z zespołem Piersi. A teraz w Radiu ZET żądał piersi, ale Moniki Olejnik. Śmiał się, głośno domagał się zawartości bluzki dziennikarki, a potem padł twarzą na stół. Zapytany przez Olejnik o in vitro, zasugerował w odpowiedzi, że wolałby seks.

Najlepszy dowód, że nie można przez 31 lat bezkarnie być wyrazistym. Trzeba robić przerwy.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,18055133,Kie ... z3cDilJb32
No i coraz fajniej. Gdyby zacny ks. Baka żył współcześnie to by pewnie też chciał zostać prezydentem albo premierem.

https://www.youtube.com/watch?v=VeQ_fzuN654
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ