mefistofeles pisze:że tylko Polacy zdobyli stolicę Rosji
No nie do końca to ścisłe. W 1812 do Moskwy wkroczyła też Wielka Armia cesarza Napoleona, fakt, że w jej ramach był potężny ilościowo Korpus Polski. Osobną sprawą jest to, że chyba tak naprawdę to był chytry fortel rosyjski i po kilku tygodniach Napoleon sam zarządził odwrót, w trakcie którego Wielka Armia praktycznie przestała istnieć. Z 100-tysięcznego Korpusu Polskiego wróciło zaledwie 24 tysiące żołnierzy. Wtedy po raz pierwszy powiedziano, że wojnę nie tyle wygrali Rosjanie, co generał Mróz.
Powtórka tego po przeszło 140 latach, choć wtedy armia niemiecka Moskwy nie zajęła.
mefistofeles pisze:To nie jest wina byznesu, bo gdyby nagle płacić po zachodniemu to byznes by padł.
Jasne, w b. NRD nadal płace są niższe niż w części zachodniej. Problem jest złożony i trzeba jasno stwierdzić, że ten ordynarny wyzysk to raczej domena przedsiębiorców polskich a nie zachodnich. A także instytucji państwowych - vide praktyki Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad.
mefistofeles pisze: Choćby przez np preferowanie zachodniego kapitału przed polskim.
Problem tylko w tym, że tego polskiego kapitału to na początku transformacji praktycznie nie było. No i zacofanie technologiczne, ż którego wyjść własnymi siłami było prawie niemożliwe.
Co nie zmienia faktu, że setki a może nawet tysiące polskich przedsiębiorstw padło przez nadgorliwość prywatyzatorów a takie nieliczne przykłady jak byłe bydgoskie ZNTK to prawdziwe rodzynki.
Tak nawiasem - co z bydgoskim MAKRUM, to była całkiem niezła firma i technologicznie nie odbiegala od podobnych firm w Europie Zachodniej?
mefistofeles pisze:
Janek napisał/a:
Tak nawiasem - co z bydgoskim MAKRUM, to była całkiem niezła firma i technologicznie nie odbiegala od podobnych firm w Europie Zachodniej?
Kaput. Na terenach po miała powstać galeria handlowa, ale też nie powstanie.
adres ten sam - Leśna 11-19 co dawniej. No i informacja o produkcji też całkiem, całkiem
Kiedyś robili znakomite kruszarki i nadal są w profilu produkcji.
Inna sprawa, że wskutek rozrostu miasta, dawne peryferia (Leśna) to dziś prawie centrum i teren nabrał wartości.
Mój mąż czyta w oryginale i mówi, ze tego po prostu czytać się nie da.
Tak nachalna propaganda jakiej u nas w najgorszych czasach nie było (przynajmniej tych co pamiętamy, czyli od lat 70).
Tyle że u nas nikt w tą propagandę nie wierzył, a tam zdecydowana większość ludzi wierzy.
Zresztą sama wielokrotnie słyszałam (również na Ukrainie) - "za Związku Radzieckiego to było lepiej".
Czego tu się bać? Jednego z najbardziej rozbrojonych krajów świata? Gdzie na 100 osób przypada 1,5 broni palnej (w Europie średnio 20-30 na 100). Gdzie armia jest ograniczona tylko do jakiś misji ekspedycyjnych specjalnie skonstruowanych żeby USA miało ludzi do zamiatania.
Oni nas nie szanują. My tez szydzimy z Ukraińców, ale czy się ich boimy? No nie bardzo.
Z resztą kto nas szanuje? Nie mamy armii, nie mamy silnej gospodarki, to nikt nas szanować nie będzie. Za to mamy prezydenta, którego można wyściskać jak misia uszatka, byłego oślizłego premiera i zagubioną obecną Alicję z Krainy Czarów.
A teraz taka teoria:
Miał miejsce pakt Merkel-Putin. Strefa wpływów została podzielona. Wschód Ukrainy zostanie strefą wpływów Rosji. Rosja nie wchłonie go, bo to byłby jakiś absurd. Kto by kasę miał dać na odbudowe tego kraju. Putin zachowa sobie strefę buforową i będzie miał piecze nad zasobami. Natomiast Zachód Ukrainy zostanie strefą wpływów Unii Europejskiej czyli Cesarzowej Merkel. Wiadomo, ze na zachodzie nic nie ma poza korupcją i to tylko kwestia czasu, aż całkiem się rypnie, więc Putin musiał coś dorzucić. Na dokładkę więc Putin wspomoże przy większym uzależnieniu Polski od Unii Europejskiej, czyli Niemiec. Jakoś dziwnym trafem te embarga nam najbardziej dają się we znaki. Zatem znowu Polacy będą musieli z czapka na kolanach lecieć do Cesarzowej po jałmużnę w postaci dopłat. Tak oto kolejny raz staliśmy się frajerem i chłopcem do bicia Europy.
Ostatnio zmieniony śr 18 lut, 2015 przez Żabi Koń, łącznie zmieniany 1 raz.
Żabi Koń pisze:Oni nas nie szanują. My tez szydzimy z Ukraińców, ale czy się ich boimy? No nie bardzo.
Najwazniejsze (może po Dniu Zwycięstwa) państwowe świeto Rosji upamiętnie wygnaie Polaków z Kremla 400 lat temu.
Właśnie o to chodzi, że oni wcale z nas nie szydzą. Gdyby ich propaganda na temat Polski była choć w połowie prawdą to byśmy byli mocarstwem
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
gb pisze:Rosja boi się Polski", w porównaniu ze stwierdzeniem: "w mediach rosyjskich robi się z Polski wroga numer 2"
Owszem, to pierwsze to teza, to drugie to przesłanka tezę uwiarygadniająca.
gb pisze:Dorzucę swoją teorię: USA potrzebowało wejść na ogólnoświatowy rynek paliwowy (ropa, gaz, gaz łupkowy). Weszło. Sytuacja będzie się - oczywiście powoli - normowała
Obyś miał rację.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
gb pisze:Tak na dobrą sprawę, to Putin jest - współcześnie - jedynym politykiem, który wykorzystuje doświadczenia historyczne. Także swojego Państwa i Narodu.
Owszem. I dlatego uważam, że
gb pisze:oficjalna, wewnętrzna propaganda robi z Polski "wroga numer 2"
właśnie z tego powodu.
Przy czym kluczem jest to co Putin uważa za największą tragedię. A uważa rozpad ZSRR. I naprawdę nie trzeba sokolego wzroku by dostrzec udział Polaków w tym wiekopomnym wydarzeniu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Dlaczego nikt nie wspomniał o Piłsudskim? Bez wolnej Ukrainy nie ma wolnej Polski. To Polacy w 1920 powstrzymali czerwony marsz i skopali Ruskim dupę.
gb pisze: Naprawdę uważasz, że Polacy mieli w wydarzeniach związanych ze zjednoczeniem Niemiec oraz zmianą nazwy władzy w Rosji jakieś istotniejsze znaczenie?
Jan Paweł II z Reaganem coś chyba w tym temacie zrobili.
Słowa Papieża - Niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi...
Tym co powiedzą że Piłsudski zalatuje prawicą powiem Wam kury szczać prowadzać.
Ci co powiedzą że Papież wyciszał pedofilię też powiem niech idą w pokoju.
Pozdrawiam
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
1. Wpierw otworzyć jakiś stary atlas na mapie Związku Radzieckiego,
2. Potem otworzyć nowy atlas na mapie Federacji Rosyjskiej
3. Porównać obie mapy
4. A potem spojrzeć raz jeszcze na te mapy oczyma przeciętnego Rosjanina
Co z tego widać? Po pierwsze to, że terytorium znacznie się zmniejszyło, W dodatku zauralskie terytoria Federacji są jakby mniej rosyjskie niż kiedyś. Kiedyś rodowici Rosjanie rządzili całym Związkiem Radzieckim a ludzie narodowości kazachskiej, kirgiskiej, tadyckiej, armeńskiej, gruzińskiej a także ukraińskiej, białoruskiej itd mieli znacznie mniej do powiedzenia.
Jak jeszcze dodać do terytorium Związku Radzieckiego jeszcze terytoria krajów zależnych czyli Polski, Czechosłowacji, Węgier itd to wygląda to już tragicznie. Toż to prawie rozpad habsburskich Austro-Węgier po I wojnie światowej!
I jak się tu nie dziwić, że serce Rosjanina boli? Kiedyś władali olbrzymim imperium (to, że się im żyło w tym imperium licho, to inna sprawa) a teraz co? Mizeria i tyle. No i trudno się dziwić, że jak trafił się przywódca, Putin, który mówi - Rosjanie, znowu będziecie wielcy, znowu cały świat będzie się was bał i nisko kłaniał, tylko pozwólcie mi działać, że się prawie wszyscy nim zachwycili i mu zaufali.
Ale to się prędzej czy później rypnie. Związek Radziecki upadł, ale nie dlatego, że Reagan, Jan Paweł II czy Wałęsa i Solidarność. Upadł dlatego, że już dłużej nie był w stanie dorównać kroku Ameryce i reszcie NATO w wyścigu zbrojeń, szczególnie w jego aspekcie technologicznym - to tak z grubsza, były jeszcze inne przyczyny.
Podobnie rypnie się mozolnie tworzone imperium Putina, bo tak nadal wielki obszarowo i ludnościowo kraj nie da rady finansowo i gospodarczo bazować tylko na monokulturze ropy i gazu
gb pisze: Naprawdę uważasz, że Polacy mieli w wydarzeniach związanych ze zjednoczeniem Niemiec oraz zmianą nazwy władzy w Rosji jakieś istotniejsze znaczenie?
Owszem, mieli. Bo rozpad imperium rozpoczął się od Polski, potem był efekt domina.
Janek pisze:Podobnie rypnie się mozolnie tworzone imperium Putina, bo tak nadal wielki obszarowo i ludnościowo kraj nie da rady finansowo i gospodarczo bazować tylko na monokulturze ropy i gazu
Ano. Rosja nie ma technologii. Żadnej poza militarną a i ta odstaje od USA mocno. Technologii cywilnej nie ma wcale. Oni nie mają nawet wydajnego rolnictwa, muszą importować podstawowe produkty!
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Ano. Rosja nie ma technologii. Żadnej poza militarną a i ta odstaje od USA mocno. Technologii cywilnej nie ma wcale. Oni nie mają nawet wydajnego rolnictwa, muszą importować podstawowe produkty!
_________________
Putin głupi niee jest i doskonale zdaje sobie z tego sprawę a wszystkie jego aktualne działania to jest trochę rozpaczliwa forma obrony przez atak. Ale to, jak mówią Amerykanie - no future. Trudno powiedzieć kiedy dojdzie do krachu, który go zmiecie w nicość, ale do tego dojdzie. Oby następca nie był jeszcze bardziej niebezpieczny.
a wystarczyło by po trochu dosyłać Ukraińcom broni..., przecież powtórzył by się Afganistan, Putin nie był by w stanie finansować tej awantury dłużej, niż Zachód... , ale Reagana niestety nie ma i dlatego Rosja może sobie bezkarnie testować co chce
gb pisze:tak Putin nie widzi najmniejszego sensu włączania do swojego Imperium państw Unii czy Polski lub krajów skandynawskich czy nadbałtyckich. Po co Mu taki pryszcz?
Bo lud się tego domaga? Sentyment do ZSRR jest ideą spajającą Rosję w dużej mierze, więc Putin musi dawać ludziom poczucie, że to robi. Czy sam w to wierzy czy nie (sądze, że jednak wierzy) nie ma większego znaczenia. Dopóki lud ma poczucie, że Putin odbudowuje Imperium przymknie oko nawet na głód.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Sentyment nie sentyment, kwestia nazewnictwa. Może raczej tęsknota za czasami kiedy Matuszka Rosija wraz z przyległościami była potężnym mocarstwem. A także za silną władzą, niezależnie czy cara czy też pierwego sekretara.
Co do tych starców - owszem tak, ale to raczej tylko spektakl, staruszkowie przypinają sobie swoje liczne medale i idą oglądać defiladę, to niegroźne...
Zgadzam się natomiast, że groźnym jest poparcie jakie po aneksji Krymu zyskał Putin u większości społeczeństwa, także tego młodego. Aneksję Krymu poparł "etatowy" opozycjonista czyli Aleksander Nawalny a co jeszcze dziwniejsze, niedawny więzień Michaił Chodorkowskij.
Kiedyś się mówiło - naród z partią, teraz - naród z Putinem. Właściwie nie ma różnicy, rzecz nie w nazwiskach.