Eh widzę że nie do końca zostałam zrozumiana albo źle się wyraziłam. Nie mówię że jest ślicznie jak stoją połamańce przy drodze, szlaki zastawione są powalonymi drzewami czy widok rozjechanych dróżek. Zwracam tylko uwagę ze o ile faktem jest opłakany stan obecnie to później chyba na leprze przyjdzie czas. Ja naprawdę smucę się tymi widokami, kraja mi się serduszko że to co widziałam uległo diametralnej zmianie... ale szukam tego promyczka nadziei w całym tym bałaganie... A przywołując album wskazałam że zdjęcia w nim umieszczone również dają obraz ogromu zmian w doskonale znanych zakątkach Tatr.
Kiedyś idą ze znajomymi szlakiem na Baranią spotkaliśmy pewnego Pana który dosłownie płakał nad tym co zastał (czyt. totalny brak drzew ) a co zupełnie inaczej wyglądało jak był kilka dekad wcześniej. Dziś powoli, bardzo powoli natura się odradza. I w takim pełnym nadziei tonie pisałam post wyżej.
P.S. Fajne zdjęcia z Pienin Krzymul , czyżbyś szykował jakąś relację??
krzymul pisze:za dużo zaległości się uzbierało. Nie wyrobię.
Zacznij od ostatniej
Widzę, że w tych Pieninach też się narobiło - znowu mi się "żółci uleje" jak pojadę .... napisz coś więcej .
Fajna ta fotka z Trzech Koron, bardzo plastycznie oddaje widoki.