P.S. Luki, a jak twój sprzęt? Szykuj go, bo wpadło mi do głowy, cobyśmy spróbowali w tym roku dojechać w jeden dzień z Warszawy do granicy z Białorusią.
Rowerowe pogaduszki
Ok, drugi dzień świąt to idealna pora na rozebranie w drobny mak, wymycie benzyną, skręcenie i naoliwienie zębatek, przerzutek, manetek, hamulcy itp... Sprzęt doprowadzony po zimie do pełnej gotowości bojowej czeka na najbliższy wolny weekend. W tym roku jak już pisałem wyżej, "zupgraduję" go o żelowe siodło, a także zakupię porządne leginsy z "papmpersem".
P.S. Luki, a jak twój sprzęt? Szykuj go, bo wpadło mi do głowy, cobyśmy spróbowali w tym roku dojechać w jeden dzień z Warszawy do granicy z Białorusią.

P.S. Luki, a jak twój sprzęt? Szykuj go, bo wpadło mi do głowy, cobyśmy spróbowali w tym roku dojechać w jeden dzień z Warszawy do granicy z Białorusią.
P.S. Luki, a jak twój sprzęt
sposik.. jeszcze co prawda nie wykonałem przeglądu (wizualnego) ale myślę że na przyszły weekend będzie sprzęt przygotowany

sposik.. jeszcze co prawda nie wykonałem przeglądu (wizualnego) ale myślę że na przyszły weekend będzie sprzęt przygotowany
Nie widzę przeszkód ....masz na myśli okolice Terespola, czy może rejony położone bardziej na Północ??Mariusz pisze:bo wpadło mi do głowy, cobyśmy spróbowali w tym roku dojechać w jeden dzień z Warszawy do granicy z Białorusią.
-
MaŁa mySzA
-

- Posty: 142
- Rejestracja: pt 28 lis, 2003
- Lokalizacja: Wrocław
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Tyłek można przyzwyczaić do takich szaleństwMariusz pisze:Ja bym po setce (km) w sobotę, w niedzielę raczej nie wsiadł na rower...
( Też w niedzielę siadłam na rower - ale zrobiłam tylko ok 30km
Ja też mam problem z kolanami - szczególnie na trasach gdzie jest dużo podjazdów, ale gdy się jeżdzi regularnie, to nawet przy większych obciażeniachból jest mniej intensywny i szybko mija.mefistofeles pisze:z powodu bolu kolan
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
ja sie bolu kolan nabawilem wlasciwie przez mojego niezbyt frasobliwego kolege, ktory chcial sie scigac na podjazdach - a pod tym wzgledem trasa byla wyjatkowo gorska.
A swoja droga to wiekszosc moich rowiesnikow ma problemy z kolanami - ciekawe czemu?
A swoja droga to wiekszosc moich rowiesnikow ma problemy z kolanami - ciekawe czemu?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
moze byc jeszcze inna przyczyna - za wysoko ustawione siodlo - w MTB siodelko powinno tylko stabilizowac calosc - przyjmujac ok 15% masy - reszta powinna byc rozlozona na pedaly i kierownice. Tak jest przynajmniej w teorii.Mariusz pisze:No patrz, ja mam spodenki, a bół tyłka jest problemem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
no nie żartuj....chyba razem z rowerkiem ta wagaMariusz pisze:No ale co się ten tyłek musi nadźwigać na siodełku, to jego... 90kg!
no co znowu?Mariusz pisze:A ona znowu...
No,tyle upomnień. Teraz poważnie.Kolana i tyłek trzeba ćwiczyć to nie będą boleć,bo zakładam z góry,że księżniczek na ziarnku grochu nie ma na naszym forum?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




