Jakąś dziennikarkę pobili, czy jakoś tak....., kopa jej ktoś zasadził.komorfil pisze:a o co chodzi i do czego (czy też "względem czego") potrzebny jest tu lekarz?
Może jest cierpiąca....

A sporo. Otóż za Hitlera nie wolno było uczyć polskiej literatury, historii a matematyka w szkołach dla ludności miejscowej miała sprowadzać się do prostych rachunków. I jest to kierunek zmian w edukacji lansowanych przez panie ministry (tak się teraz pisze?) Hall i Szumilas. Wycofuje się lektury, naukę historii sprowadza do ogólników a matematykę do rachunków.dagomar pisze:Ale co to ma do hitlerowców ??
Dlatego, że o czymkolwiek chciałbyś sobie pogadać w Hyde Parku, np. o żywieniu psów lub kotów, to i tak parę osób sprowadzi to do Niesiołowskiego, potem Tuska, a następnie do sztucznej mgły, brzozy i Putina oraz zdradzania o świcie. No i to chyba mogłoby zainteresować lekarza bo wy wiecie coś więcej o natręctwach i metodach ich leczenia.komorfil pisze:a o co chodzi i do czego (czy też "względem czego") potrzebny jest tu lekarz?
Znasz rosyjską anegdotkę o wzięciu za wysokiego tonu? Pewnie nie, więc tak w skrócie - w pewnym carskim pułku był żołnierz, artysta w pierdzeniu, potrafił d*** zagrać hymn "Boże, cara chrani". Do pułku miał przybyć następca tronu i umyślono, że ów "artysta" uświetni tym odegraniem hymnu uroczystość powitania. Następca wkracza do sali bankietowej w kasynie oficerskim, dowódca daje sygnał ukrytemu za kotarą "artyście", ten zaczyna i po sekundzie rozlega się grzmot zamiast muzyki. "Nu, Wania, czto z toboj?" pyta dowódca a Wania na to - "wasze błagorodie, ja odin ton za wysoko wział i się obesrałstwa".mefistofeles pisze:A sporo. Otóż za Hitlera nie wolno było uczyć polskiej literatury, historii a matematyka miała sprowadzać się do prostych rachunków. I jest to kierunek zmian w edukacji lansowanych przez panie ministry (tak się teraz pisze?) Hall i Szumilas. Wycofuje się lektury, naukę historii sprowadza do ogólników a matematykę do rachunków.
Dodam upierdliwie, że i do Kaczyńskiego również ... sprowadzi.Janek pisze:Dlatego, że o czymkolwiek chciałbyś sobie pogadać w Hyde Parku, np. o żywieniu psów lub kotów, to i tak parę osób sprowadzi to do Niesiołowskiego, potem Tuska, a następnie do sztucznej mgły, brzozy i Putina oraz zdradzania o świcie. No i to chyba mogłoby zainteresować lekarza bo wy wiecie coś więcej o natręctwach i metodach ich leczenia.
"Mówta co chceta", ale fakt faktem, poziom spada.gb pisze:- za Hitlera, za komuny, czy ostatnio?
No jak? Przecież było o brzozie i sztucznej mgle? Ale masz rację, trzeba było jeszcze napisać o adaptowanych na pasażerskie bombowcach.krzymul pisze:Dodam upierdliwie, że i do Kaczyńskiego również ... sprowadzi
A tu się zgodzę. A wszystko zaczęło się od usunięcia z programu nauczania łaciny. Piszę serio, nie kpię, tak uważam. Przedwojenny i z pierwszych lat powojennych maturzysta nie miał zielonego pojęcia o rachunku różniczkowym i całkowym ale język Wergiliusza i Seneki był ,u lepiej lub gorzej znany. Dziś obrzydzamy życie (a przy okazji i matematykę) uczniom liceów tymi całkami i różniczkami (które dla przynajmniej 80% maturzystów są potrzebne w dalszej nauce jak dziura w moście a pozbawiliśmy ich podstawy wiedzy o naszej kulturze, czyli śródziemnomorskiej.krzymul pisze:"Mówta co chceta", ale fakt faktem, poziom spada.
Nie wiem jak było przed wojną, ale powojenny i ten z lat 60 i 70, a nawet z lat 80-siątych maturzysta miał pojęcie o całkach i różniczkach. Obecnie nie, a zaczęło się to z początkiem lat 90-siątych.Janek pisze: Przedwojenny i z pierwszych lat powojennych maturzysta nie miał zielonego pojęcia o rachunku różniczkowym i całkowym ale język Wergiliusza i Seneki był ,u lepiej lub gorzej znany. Dziś obrzydzamy życie (a przy okazji i matematykę) uczniom liceów tymi całkami i różniczkami
Nie było, dopuki Ty nie napisałeś.Janek pisze: Przecież było o brzozie i sztucznej mgle
Stanowczo stwierdzam, że założony przeze mnie wątek bynajmniej nie miał na celu omawianie "wyczynów" Jana T. Piszę to chyba już po raz czwarty. Już prędzej o głupocie części publiczności entuzjazmującej się tym czy Katarzyna W. jest znowu z Bartłomiejem W. czy też znowu się rozstali, choć też nie.krzymul pisze:Oczywiście odnoszę to do wątku o wyczynach Jana T.
Normalnie ręce opadająJanek pisze:Np o tym - w internecie podano, że już ukazała się w obrocie księgarskim książka - wywiad rzeka - z panią Katarzyną Waśniewską bardziej znaną jako "Matka Madzi". Rekord świata! Pocieszającym jest to, że EMPIK wycofał się z jej sprzedaży. Zby chyba łatwo staje się w tym kraju tzw. celebrytą. Ciekawę kiedy ulica Waśniewskiej lub szkoła podstawowa.

Zaraz wystawię na allegro przedmiot pt. "śliski kocyk", idealnie pasuje do panującej wszem i wobec atmosfery. Myślicie, że będzie hitem sezonu?świster pisze:Normalnie ręce opadająJanek pisze:Np o tym - w internecie podano, że już ukazała się w obrocie księgarskim książka - wywiad rzeka - z panią Katarzyną Waśniewską bardziej znaną jako "Matka Madzi". Rekord świata! Pocieszającym jest to, że EMPIK wycofał się z jej sprzedaży. Zby chyba łatwo staje się w tym kraju tzw. celebrytą. Ciekawę kiedy ulica Waśniewskiej lub szkoła podstawowa.
Nie chce mi się szukać, ale czy to nie Ty przypadkiem jakiś czas temu pisałeś o głębokim szacunku jakim Hitler darzył Polaków ?mefistofeles pisze:Otóż za Hitlera nie wolno było uczyć polskiej literatury, historii a matematyka w szkołach dla ludności miejscowej miała sprowadzać się do prostych rachunków.

Owszem. I dlatego tym bardziej dopilnował by kolejne pokolenia Polaków - jeśli przeżyją - były ogłupione. Stąd mordowanie profesorów i zakazy edukacji.janek754 pisze: Nie chce mi się szukać, ale czy to nie Ty przypadkiem jakiś czas temu pisałeś o głębokim szacunku jakim Hitler darzył Polaków ?
No i nasuwa się pytanie: Czy taka wiedza naprawdę jest potencjalnym pracownikom w XXI wieku do czegoś potrzebna???dagomar pisze:nie umieliśmy rozwiązywać równań Laplace'a, ale ponieważ solidne podstawy rachunku różniczkowego i całkowego każdy znał, więc po półgodzinnym wykładzie laplasjany trzaskały aż miło.
I dlatego szanował Polaków ? Jak byś napisał że się nas bał, to bym jeszcze zrozumiał, ale szanował ? Dziwne.mefistofeles pisze:Owszem. I dlatego tym bardziej dopilnował by kolejne pokolenia Polaków - jeśli przeżyją - były ogłupione. Stąd mordowanie profesorów i zakazy edukacji.
No nie wiem czy nie jest nawet nieco gorzejSmolik pisze:dawniej rządzili nami debile i złodzieje a dziś... dziś nic się nie zmieniło no może kolejność
Jak zawsze, szczery do bóluLech Wałęsa pisze:(..) Ja wiem o tych wszystkich oszustwach, skandalach. Ale musimy przecież zrozumieć, dopiero budujemy kapitalizm, oni (biznesmeni) nie mają na wiele różnych rzeczy, im brakuje na inwestowanie, najpierw trzeba zgromadzić żeby później inwestować