No i bezpieczniej - bo rano to najczęściej jest pogoda, gdzieś koło 8-ej zaczyna się pierdzielić a o 9-ej jest już taka dupówa, że miło popatrzeć i zamiast się gdzieś tytłać w górach można spokojnie zająć się przyjemniejszymi zajęciami, czyli np. brydżykiem z kumplami przy piwku.
No i jeszcze wzgląd estetyczny - mężczyzna już jest tak skonstruowany, że musi oko zawiesić na czymś ładnym. No i co - widział ktoś kiedyś w Tatrach o 6 rano ładną dziewczynę? W życiu! A w godzinach późniejszych a jakże! A jak jest cieplutko to... sami wiecie!
Precz z rannym wstawaniem! Ludzie poważni i doświadczeni dobrze to wiedzą.



