Tak zwana góralszczyzna
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
no i mnie nie zrozumiałJacek Venom pisze:jakie mogą być argumenty w momencie kiedy rozmawiamy o wierze
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Czy ktoś tu chciałby zamknąć górali w skansenie i niechby służyli jako relikt dla ceprów?A może jeszcze co łaska?....Sa zaradni i mają powodzenie. Ale czy to się komuś podoba czy nie kultura ich stale się rowija i trwa. Trwa też zjawisko stroju podhalańskiego : odpowiednikiem garnituru "biznesmena" nie jest strój ludowy. To co na codzień wyróżnia go od człowieka dólskiego: góral końca XXw. mimo ,iż coraz rzadziej przywdziewa portki, cuchę i kłobuk - nosi -czarną kurtkę(wywodzącą się z austro- węgierskiej bluzy mundurowej, spodnie narciarskie z fabrycznego sukna,plecak,krótki kożuszek,czapkę marusarzówkę, plecione rękawice, charakterystyczny ostry sweter góralski( przemysł nie chciał tej wełny, kiedy w l.20 Zakopane stało się stolicą zimową swetry weszły w modę)
Podhale natychmiast wyczuło koniunkturę, kobiety zbierały się na kursach, sprowadzono pierwsz kołowrotki. W ciągu jednego sezonu produkcja, i sprzedaż, naskim i gościom, wełnianych swetrów, rękawic. i skarpet przybrała charakter masowy, zorganizowany, jakby istniała od zawsze. Na tym polega fenomen górali - samowystarczalność.
Folklor podhalański również zmienia się - strój-podlega modzie np. kobiecy:farbanice zostały wyparte przez tybety. Ostatnio modne są spódnice w drobne kwiatki lub z koroną , czyli wzorem zagęszczonym u dołu( moda bukowiańska)
Niwspółmierność ocen na temat górali jest sam
w sobie fascynujący: fakt że o sprawach Podhala decyduje opinia osób przyjezdnych - to przejaw dominacji legendy nad rzeczywistością. Tatry i Podhale w znacznym stopniu stają się symbolem Polski. Wyrazistą ilustracją tego symbolu stała się Bożonarodzeniowa Choinka którą Zakopane podarowało w 1997r. Papieżowi - od siebie, ale w imieniu Polski
Często obserwuję, że wtedy gdy dochodzi do użycia argumentów emocjonalnych a nie merytorycznych dzieje się tak,że beztrosko, z wdziękiem nieświadomej ignorancji dochodzi do tu : pozbawienia górali takich przymiotów jak np.patriotyzmu.....
(polecamTatryNr1(11) str.100, gdyby ktoś miał ochotę oczywiście)
Podhale natychmiast wyczuło koniunkturę, kobiety zbierały się na kursach, sprowadzono pierwsz kołowrotki. W ciągu jednego sezonu produkcja, i sprzedaż, naskim i gościom, wełnianych swetrów, rękawic. i skarpet przybrała charakter masowy, zorganizowany, jakby istniała od zawsze. Na tym polega fenomen górali - samowystarczalność.
Folklor podhalański również zmienia się - strój-podlega modzie np. kobiecy:farbanice zostały wyparte przez tybety. Ostatnio modne są spódnice w drobne kwiatki lub z koroną , czyli wzorem zagęszczonym u dołu( moda bukowiańska)
Niwspółmierność ocen na temat górali jest sam
w sobie fascynujący: fakt że o sprawach Podhala decyduje opinia osób przyjezdnych - to przejaw dominacji legendy nad rzeczywistością. Tatry i Podhale w znacznym stopniu stają się symbolem Polski. Wyrazistą ilustracją tego symbolu stała się Bożonarodzeniowa Choinka którą Zakopane podarowało w 1997r. Papieżowi - od siebie, ale w imieniu Polski
Często obserwuję, że wtedy gdy dochodzi do użycia argumentów emocjonalnych a nie merytorycznych dzieje się tak,że beztrosko, z wdziękiem nieświadomej ignorancji dochodzi do tu : pozbawienia górali takich przymiotów jak np.patriotyzmu.....
(polecamTatryNr1(11) str.100, gdyby ktoś miał ochotę oczywiście)
Venom napisał:
Nie wymagajmy od górali by w dzień powszedni chodzili w strojach regionalnych: mają swój strój codzienny - pisałam o nim wcześniej.Dowiedziałam się, że np.dawny strój kobiecy jest nieporównywalny do obowiązującego współcześnie, i stale ulega zmianom, wręcz modzie.To samo dotyczy stroju męskiego. Najstarszy jego opis pochodzi sprzed 200 lat. Zaczął radykalnie zmieniać się w l.70. i 80. XIXw. W l. 20. i 30.XX w. był oszałamiająco zdobny. Podam przykłady zmian stale zachodzących w tej materii, może to kogoś zainteresuje. I tak, kierpce z obcasami, bardzo" paradne" weszły w zwyczaj w l. 50., męskie koszule z marszczonymi rękawami i białym haftem to wynalazek l.60.i.t.d.
Obecne stroje są bardziej stonowane: małe parzenice, gorsety bez cekinów. Znawcy tematu tłumaczą to tym, że góralska młodzież, coraz lepiej wykształcona, zagląda do XIXw. literatury etnograficznej.
Kilka słów w obronie Cepelii, bo często powołujemy się sie na nią, w kontekście góralszczyzny, w znaczeniu pejoratywnym , a chyba niesłusznie.Muzeum Tatrzańskie organizuje konkursy np.ludowego zdobnictwa drzewnego. Biorą w nich udział głównie dostawcy nowotarskiej i zakopiańskiej Cepelii. Wzory wyrobów konsultowane są przez specjalistkę - dlatego ich prace odznaczają się starannością, wyczuciem,zachowaniem dawnej techniki wykonania.Wnioski, kto potrafi, niech wyciągnie sam....
Gwar pospolitych targowisk ,straganów ,wątpliwych na nich "dzieł sztuki" i oscypków maczanych w herbacie - świat pogoni za pieniądzem - przywodzi mi na myśl pewną pieśń rycerską(""Achaja" A. Ziemiański t.I) :
"Oj życie, życie - sranie i picie"
Jednocześnie, gdzieś na uboczu,"otwierana na życzenie" trwa nieskażona góralszczyzna.
Venom,to już zakrawa na herezję.Cóż ty tak uwłaczasz tej kulturze góralskiej?....Ona trwa, i ma się dobrze - jest wciąż żywotna.Np.tak zwane podhalańskie malarstwo na szkle (mówi się na szkle, ale to błąd - to malarstwo"pod szkłem", od spodu, najpierw czarny,odwrócony rysunek, potem wypełniane kontury barwnymi plamami) istnieje w polskiej kulturze od ponad 100 lat. Współcześnie, prawdziwy sukces odniosły takie twórczynie ludowe jak:Helena Roj - Kozłowska, Ewelina Pęksowa czy Zofia Roj, Zaznaczę tylko, że w Zakopanem funkcjonuje kilkadziesiąt regionalnych izb twórczych, które zapraszają na prawdziwą ucztę duchową - od malarstwa, snycerstwa, po rzeżbę i kowalstwo!. Wiele z nich otwieranych jest na życzenie. Zachęcam do ich odwiedzenia - może gdy będzie lało, po co się stresować niepogodą....Na ten czas można zagościć u p. E.Pęksowej, i doznać kolorowego zawrotu głowy - bo z trudem odrywa się oczy od cudeniek tam prezentowanych.Twórcy ludowi wciąż rozwijają motywy dawnej sztuki, dopracowując się własnego stylu.tak naprawde swietnosc kulturowa podhala to czsy kiedy dostesp do neicj był znacznie utrudniony.Teraz to masówka,odcinanie kuponów ,cepeli i od bardzo długiego czasu brak nowego wkładu w to dziedzictwo .
Nie wymagajmy od górali by w dzień powszedni chodzili w strojach regionalnych: mają swój strój codzienny - pisałam o nim wcześniej.Dowiedziałam się, że np.dawny strój kobiecy jest nieporównywalny do obowiązującego współcześnie, i stale ulega zmianom, wręcz modzie.To samo dotyczy stroju męskiego. Najstarszy jego opis pochodzi sprzed 200 lat. Zaczął radykalnie zmieniać się w l.70. i 80. XIXw. W l. 20. i 30.XX w. był oszałamiająco zdobny. Podam przykłady zmian stale zachodzących w tej materii, może to kogoś zainteresuje. I tak, kierpce z obcasami, bardzo" paradne" weszły w zwyczaj w l. 50., męskie koszule z marszczonymi rękawami i białym haftem to wynalazek l.60.i.t.d.
Obecne stroje są bardziej stonowane: małe parzenice, gorsety bez cekinów. Znawcy tematu tłumaczą to tym, że góralska młodzież, coraz lepiej wykształcona, zagląda do XIXw. literatury etnograficznej.
Kilka słów w obronie Cepelii, bo często powołujemy się sie na nią, w kontekście góralszczyzny, w znaczeniu pejoratywnym , a chyba niesłusznie.Muzeum Tatrzańskie organizuje konkursy np.ludowego zdobnictwa drzewnego. Biorą w nich udział głównie dostawcy nowotarskiej i zakopiańskiej Cepelii. Wzory wyrobów konsultowane są przez specjalistkę - dlatego ich prace odznaczają się starannością, wyczuciem,zachowaniem dawnej techniki wykonania.Wnioski, kto potrafi, niech wyciągnie sam....
Gwar pospolitych targowisk ,straganów ,wątpliwych na nich "dzieł sztuki" i oscypków maczanych w herbacie - świat pogoni za pieniądzem - przywodzi mi na myśl pewną pieśń rycerską(""Achaja" A. Ziemiański t.I) :
"Oj życie, życie - sranie i picie"
Jednocześnie, gdzieś na uboczu,"otwierana na życzenie" trwa nieskażona góralszczyzna.
Proponuje abyscie w tej kwestii zapoznali sie również z oceną górali różnych częscie świata dokonaną przez górala z Istebnej - ŚP Jurka Kukuczkę "Na szczytach świata". Polecam, bardzo pouczające.....Izabela pisze: Niwspółmierność ocen na temat górali jest sam
w sobie fascynujący: fakt że o sprawach Podhala decyduje opinia osób przyjezdnych - to przejaw dominacji legendy nad rzeczywistością
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Tak,tak a lekarz kazał przytakiwać.Kolorowy zwrót głowy....Widze ze pojawia się coraz wiecej tych którzy uzurpują sobie prawo do narzucania trendów i okreslania co jest sztuka a co nie....Szkoda słów poprostu .Moze to i dobrze,tkwij sobie w tym wyimaginowanym swiecie uwielbienia dla górali co to w Góry nie chodzą i ich sztuki .Oni potrzebują takich ...klientów .Herezja....heheh,dobre.Izabela pisze:Venom napisał:
Venom,to już zakrawa na herezję.Cóż ty tak uwłaczasz tej kulturze góralskiej?....Ona trwa, i ma się dobrze - jest wciąż żywotna.Np.tak zwane podhalańskie malarstwo na szkle (mówi się na szkle, ale to błąd - to malarstwo"pod szkłem", od spodu, najpierw czarny,odwrócony rysunek, potem wypełniane kontury barwnymi plamami) istnieje w polskiej kulturze od ponad 100 lat. Współcześnie, prawdziwy sukces odniosły takie twórczynie ludowe jak:Helena Roj - Kozłowska, Ewelina Pęksowa czy Zofia Roj, Zaznaczę tylko, że w Zakopanem funkcjonuje kilkadziesiąt regionalnych izb twórczych, które zapraszają na prawdziwą ucztę duchową - od malarstwa, snycerstwa, po rzeżbę i kowalstwo!. Wiele z nich otwieranych jest na życzenie. Zachęcam do ich odwiedzenia - może gdy będzie lało, po co się stresować niepogodą....Na ten czas można zagościć u p. E.Pęksowej, i doznać kolorowego zawrotu głowy - bo z trudem odrywa się oczy od cudeniek tam prezentowanych.Twórcy ludowi wciąż rozwijają motywy dawnej sztuki, dopracowując się własnego stylu.tak naprawde swietnosc kulturowa podhala to czsy kiedy dostesp do neicj był znacznie utrudniony.Teraz to masówka,odcinanie kuponów ,cepeli i od bardzo długiego czasu brak nowego wkładu w to dziedzictwo .
Nie wymagajmy od górali by w dzień powszedni chodzili w strojach regionalnych: mają swój strój codzienny - pisałam o nim wcześniej.Dowiedziałam się, że np.dawny strój kobiecy jest nieporównywalny do obowiązującego współcześnie, i stale ulega zmianom, wręcz modzie.To samo dotyczy stroju męskiego. Najstarszy jego opis pochodzi sprzed 200 lat. Zaczął radykalnie zmieniać się w l.70. i 80. XIXw. W l. 20. i 30.XX w. był oszałamiająco zdobny. Podam przykłady zmian stale zachodzących w tej materii, może to kogoś zainteresuje. I tak, kierpce z obcasami, bardzo" paradne" weszły w zwyczaj w l. 50., męskie koszule z marszczonymi rękawami i białym haftem to wynalazek l.60.i.t.d.
Obecne stroje są bardziej stonowane: małe parzenice, gorsety bez cekinów. Znawcy tematu tłumaczą to tym, że góralska młodzież, coraz lepiej wykształcona, zagląda do XIXw. literatury etnograficznej.
Kilka słów w obronie Cepelii, bo często powołujemy się sie na nią, w kontekście góralszczyzny, w znaczeniu pejoratywnym , a chyba niesłusznie.Muzeum Tatrzańskie organizuje konkursy np.ludowego zdobnictwa drzewnego. Biorą w nich udział głównie dostawcy nowotarskiej i zakopiańskiej Cepelii. Wzory wyrobów konsultowane są przez specjalistkę - dlatego ich prace odznaczają się starannością, wyczuciem,zachowaniem dawnej techniki wykonania.Wnioski, kto potrafi, niech wyciągnie sam....
Gwar pospolitych targowisk ,straganów ,wątpliwych na nich "dzieł sztuki" i oscypków maczanych w herbacie - świat pogoni za pieniądzem - przywodzi mi na myśl pewną pieśń rycerską(""Achaja" A. Ziemiański t.I) :
"Oj życie, życie - sranie i picie"
Jednocześnie, gdzieś na uboczu,"otwierana na życzenie" trwa nieskażona góralszczyzna.
Niee,no nie uwierzę w to,że taki inteligentny facet nie zrozumiał,iż Iza mówi o prawdziwych artystach i sztuce a nie masowych wyrobach na potrzeby Krupówek.Jacek Venom pisze:"kolorowy zawrót głowy "heheh...no nie,litości.
Jacuś,przecież nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.To tak,jak twierdznie,że nie ma prawdziwych artystów,no a z tym to już się zgodzić nie mogę.Jeśli masz hopla na punkcie obrazów,to wchodząc do dobrej galerii dostajesz własnie wspomnianego przez Izę "kolorowego zawrotu głowy"....i wcale nie o ilość barw chodziIzabela pisze:w Zakopanem funkcjonuje kilkadziesiąt regionalnych izb twórczych, które zapraszają na prawdziwą ucztę duchową - od malarstwa, snycerstwa, po rzeżbę i kowalstwo!.(...) można zagościć u p. E.Pęksowej, i doznać kolorowego zawrotu głowy - bo z trudem odrywa się oczy od cudeniek tam prezentowanych
Ostatnio zmieniony czw 14 kwie, 2005 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Dzisiaj w porannej radiowej jedynce podano, że w trwającym składaniu hołdu Ojcu Świętemu,Watykan WYJĄTKOWO odstąpił od żelaznej zasady zakazu wnoszenia kwiatów, pozwolomo nawet na "zakłócenie ciszy" w krypcie.Wyjątkiem tym zaszczycono naszych GÓRALI - którym pozwolono wnieść i złożyc kwiaty, czerwone róże, a także zagrać i zaśpiewać ...góralszczyzna jest potęgą...
Oki-zgoda,ale przecież Iza nie modli się do górali, ona tylko daje do zrozumienia,że także wśród nich są prawdziwe perełki w dziedzinie sztuki,kultury,tradycji....no przynajmniej ja tak posty Izy odbieramJacek Venom pisze:O to właśnie chodzi żeby nie uogólniać,właśnie o to chodzi .
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
i ty uważasz że tak ich ot wpuścili z czystego serca ?Aż tak jestes naiwna czy udajesz?? " Błogosławieni ubodzy duchem " ......Izabela pisze:Dzisiaj w porannej radiowej jedynce podano, że w trwającym składaniu hołdu Ojcu Świętemu,Watykan WYJĄTKOWO odstąpił od żelaznej zasady zakazu wnoszenia kwiatów, pozwolomo nawet na "zakłócenie ciszy" w krypcie.Wyjątkiem tym zaszczycono naszych GÓRALI - którym pozwolono wnieść i złożyc kwiaty, czerwone róże, a także zagrać i zaśpiewać ...góralszczyzna jest potęgą...
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
To taka tradycja u Górali ze skałdają chołd waznym osobistością.W czasie II wojny swiatowej w zakopanym notorycznie skłądali chołd faszystą.Czym wyższy rangą tym lepiej . Jeśłi Bin Laden byłby w Zakopanym to by składali jemu. Ważne jest że byli by W TELEWIZJI i mechnizm marketingowy by działal jak należy .Reklama dzwignią handlu .Iwona pisze:..którzy od 8 lat rokrocznie odwiedzali Ojca Świętego.Widziałam ten materiał w TV wczoraj.Izabela pisze:Wyjątkiem tym zaszczycono naszych GÓRALI -
Sorrek,że się wtrącam,ale co sugerujesz Jacuś? Ja przyznaję się bez bicia,że wierzę w to,iż skoro od 8 lat grupa górali odwiedzała Ojca Świętego w tym terminie,by mu zaśpiewać-zagrać,to czemu nie mieli mu zrobić tej ostatniej przyjemności nad grobem? Dlaczego Watykan nie miałby się na to zgodzićJacek Venom pisze:i ty uważasz że tak ich ot wpuścili z czystego serca ?Aż tak jestes naiwna czy udajesz?? "
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Nawet,jeśli wpuścili ich tylko dlatego,żeby czasem nie podnósł się medialny raban (w przypadku odmowy) to mam to w nosie.Mnie bardziej ujęło to,że ludzie,którzy od wielu lat spotykali się ze swym przyjacielem,pojechali do niego także po jego śmierci- ten ostatni raz mu zaśpiewać i w ten sposób oddać cześć-pamięć.Jacek Venom pisze:sądzisze to interesuje Watykan tak?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."


