pkp

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

..najlepiej samemu zostać złodziejem :D:D:D:D:D
...albo sprawiać takie wrażenie..
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Agaar pisze:
andy67 pisze:Może Ruda bardziej nieśmiała jest ? Albo Ty mniej ?
Niedawno jak nie mogłam poszukać miejsca, to mnie pan zawołał z własnej i nieprzymuszonej woli.
Po prostu trafiasz na dżentelmenów :)

Albo to te Twoje nogi ;)
Lub oczy...
A może wrażenie ogólne :think:

Pewnie wszystko po trochu :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:to mnie pan zawołał z własnej i nieprzymuszonej woli.
Każdy by zawołał. Jechałem wczoraj do Poznania a dzisiaj wracałem. Tłoku nie było ale za to jak brudno. Nie chciało mi się jechać samemu samochodem, nie tyle dlatego, że to dwa razy drożej ale... chyba się starzeję, już nie lubię samotnej jazdy autem a kiedyś to było najprzyjemniejsze - jechać jak się chce i nikt nie brawędzi, że za szybko.
;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Może i żyję krótko, ale jeździłam już nieraz i nigdy nie spędzałam podróży na korytarzu. Przecież zawsze gdzieś czeka chociaż jakieś jedno miejsce.. Czy się mylę?
no niestety jedyne wolne miejsce było dopiero w Krakowie ale do tego czasu zostałam zadeptana..dobrze, że mała jestem to się na plecaku zmieszczę jak się w kłębek zwine..ale believe me Agaar takich jak ja czychających na miejsce była cała masa i jak tylko coś się zwalniało cała masa ludzi się na to miejsce rzucała..ja z pokorą przyjmowałam mój los i spałam tam gdzie się dało ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:.ja z pokorą przyjmowałam mój los
Droga Olu, z mojej dotychczasowej znajomości przedmiotu to (czyli ta pokora) akurat mi do Ciebie nie pasuje, co zresztą bynajmniej nie mam Ci za złe, wręcz przeciwnie - dziewczyna powinna być czupurna, pyskata a nawet nie zaszkodzi jak bezczelna, to wielce dodaje uroku - nigdy nie lubiłem pokornych ciamciaramci.

PS.
Za chwilę znowu młode chłopy na mnie napadną, że to niby dziewczyny rozpuszczam.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

andy67 pisze:Po prostu trafiasz na dżentelmenów

Albo to te Twoje nogi
Lub oczy...
A może wrażenie ogólne

Pewnie wszystko po trochu
Heh, dzięki. :)
Pewnie to, że zwykle jestem z plecakiem prawie większym ode mnie i ledwo co idę. :think: No i nie wyglądam na złodzieja.
Janek pisze:ale za to jak brudno
Do tego już się przyzwyczaiłam. Ostatnio z samego Poznania do Zakopca nie było wody. Można sobie wyobrazić toalety...
ruda pisze:spałam tam gdzie się dało
Takie zmęcznie czy zawsze tak możesz?Jeśli zawsze - zazdroszczę. ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

polecam przeczytanie relacji z tego wyjazdu a wyjaśni się czemu było mi obojętne gdzie i jak spałam ;)
najbardziej urocza była pewna pani, która za każdym razem kiedy koło mnie przechodziła na korytarzu, poprawiała mi polar, którym byłam przykryta ;)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ruda pisze: najbardziej urocza była pewna pani, która za każdym razem kiedy koło mnie przechodziła na korytarzu, poprawiała mi polar, którym byłam przykryta ;)
Pewnie nie mogła znaleźć Twojego telefonu albo portfela :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

andy67 pisze:Pewnie nie mogła znaleźć Twojego telefonu albo portfela
pewnie nie ;)
ale wolę żeby mnie ktos polarem przykrywał niż mnie deptał :P
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

leo pisze:..najlepiej samemu zostać złodziejem ...albo sprawiać takie wrażenie..
Najlepiej sprawiać wrażenie osoby, której nie warto okraść.

A poza tym - portfel i dokumenty przy sobie, a jak śpisz to pod sobą.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

hehe... realia podrozy z dzieckiem, okazaly sie ciekawe...o ile droga do zakopanego nie stworzyłą nam większych problemów - pomijajac fakt, że do czestochowy konduktor mial w dupie, ze 2 wozki nie za bardzo mieszcza sie w jednym przedziale...

...ale powrot to byla porazka - z zakopanego do wawy tlk, za wózek dopłata, w pewnym momecie konduktor - godzina okolo 2 w nocy, maly spi na wozku - ze jest komplet w przedziale i mamy wozek zlozyc - tak sie wnerwilem, ze napadlem na faceta, ze popierdolony jakiś jest...mialem ochote przypieprzyc mu w pysk - oczywiscie w tlk/intercity nikt nie przewiduje przedzialu dla matki z dzieckiem :/ masakra ...z wawy mielismy cale szczescie caly przedzial dla siebie...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
DeGusia

-#1
Posty: 14
Rejestracja: czw 04 wrz, 2008

Post autor: DeGusia »

My też mamy kilka wspomnień z podróży pociągami z małą Inez :) Generalnie zawsze przedział dla matki z dzieckiem jest, aczkolwiek kiedyś mężczyzny z dziećmi tam nie wpuścili, bo to przedział dla matki z dzieckiem, a nie ojca z dzieckiem :P
Raz było kiepsko, bo pociąg był przepełniony i dosiedli się inni ludzie, a córka była mała i była głodna i musiałam nakarmić...
"Cudowna kobieta to taka, która nie wymaga cudów"
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

DeGusia pisze:aczkolwiek kiedyś mężczyzny z dziećmi tam nie wpuścili, bo to przedział dla matki z dzieckiem, a nie ojca z dzieckiem
raaaany...to już zbytnie czepianie się szczegółów..matka z dzieckiem a ojciec z dzieckiem :P
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ruda pisze:raaaany...to już zbytnie czepianie się szczegółów..matka z dzieckiem a ojciec z dzieckiem

to tak jak urlop macierzyński - nazwa juz nieadekwatna, trzeba to usystematyzować np przedział dla opiekuna z dzieckiem etc...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

DeGusia jest, ale w pośpiesznym, natomiat w ic, ec, ex i tlk nie ma.

A do tego w przedziale maja sie zmiescic 4 matki z dziecmi - tatusie osobno...tylko że jak są to malutkie dzieci, co nie beda jechac ani spac na siedzeniach, to sie przy najlepszych wiatrach max 2 wozki zmieszcza i miejsca na nogi nie bedzie....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Im dłużej żyję, tym więcej przykrych sytuacji. Chyba tak to już bywa w życiu.
Jakoś niedawno smacznie spałam, budzę się i widzę co? Ano kieszonkowiec trzyma sobie rękę w kieszeni mojej kurtki i bezczelnie pochyla się nade mną. Tak szybko to się chyba nigdy nie obudziłam i pierwsza reakcja moja poza "coooo tooo?" była taka, że kopnęłam gościa w nogę z całej siły (do dziś się rodzice śmieją, że jestem taka waleczna). Złodziej bardzo uprzejmy, bo po kopniaku powiedział "przepraszam, ja do koleżanki". :)) i uciekł. Szans na złapanie nie było, więc i nie krzyczałam. Nic mi nie zginęło, bo naiwna nie jestem i nie trzymam pieniędzy ani dokumentów w powieszonej kurtce.
Później zaczęłam się zastanawiać ile razy tak mi grzebano w kieszeni, a pewnie nic o tym nie wiem.
Inna sprawa jest taka, że gdyby był to przestępca niebezpieczny, to wystarczy niewiele żeby ucierpieć... Gaz, uderzenie w głowę, cokolwiek. A mówi się, że TLK bezpieczne, ochrona chodzi itd...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:A mówi się, że TLK bezpieczne, ochrona chodzi itd...
pamiętam jazdę TLKą do Zakopca, kiedy na środku przejścia w wagonie, w którym miałam miejscówke, leżał nieprzytomny z przepicia koleś. Co robiła ochrona? Właściwie to nic oprócz tego, że instruowała pasażerów, żeby na gościa nie nadepnąć. Ogólnie nie poczuwają się do tego, żeby rzeczywiście pilnować tego, co dzieje się w wagonach. Owszem przechadzają się po nich, robiąc groźne miny, ale robią to głównie dla picu.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:A mówi się, że TLK bezpieczne, ochrona chodzi itd...
tak było kiedyś, teraz TLK to po prostu pośpiech.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Agaar pisze:A mówi się, że TLK bezpieczne, ochrona chodzi itd...
tak było kiedyś, teraz TLK to po prostu pośpiech.
Jeszcze 3 lata temu jechałam TLK z miejscami leżącymi (trasa Gdańsk - Katowice, pociąg jechał do Zakopanego) to w przedziale można się było zamknąć.

To miejsce leżące tez nie kosztowało wtedy jakiegoś majątku a coś ok 20 zł.

B.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

http://wiadomosci.onet.pl/2199155,11,in ... ,item.html

Basia Z. pisze: Jeszcze 3 lata temu jechałam TLK z miejscami leżącymi (trasa Gdańsk - Katowice, pociąg jechał do Zakopanego) to w przedziale można się było zamknąć.
Ale 3 lata temu TLK było osobną marką, budżetową w ofercie PKP IC, ale mająca konkurowac jakością z pośpiechami PRzewozów Regionalnych. Gdy IC przejęło pośpiechy rozszerzyło na nie markę TLK. Dlatego TLK 3 lata temu niewiele ma wspólnego z TLK dziś.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ