burza !!!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Swego czasu przeczytałem ten temat na 321. Najbardziej utkwiła mi w pamięci jedna z wypowiedzi (możliwe, że autorstwa jednej z osób udzielających się także tutaj). Postaram się przytoczyć w miarę dokładnie:
"Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół" :)
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

ombre pisze:Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół
zanim zejdziesz to juz po burzy ,wiec troche bez sensu
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

caatoosee pisze:zanim zejdziesz to juz po burzy ,wiec troche bez sensu
Z drugiej strony jak zostaniesz to możesz już wogóle nigdy nie zejść :)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Huczaj pisze:Z drugiej strony jak zostaniesz to możesz już wogóle nigdy nie zejść
jak cie ma szlak trafic to cie trafi obojetnie gdzie
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

jak cie ma szlak trafic to cie trafi obojetnie gdzie
Ale na dole mniejsze ryzyko i prawdopodobieństwo...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

ombre pisze:Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół"
:)) z tym zejściem - to też różnie bywa. My przeżyliśmy (na razie) jedną porządną burzę w górach - i oby ostatnią...
Byliśmy na Przełęczy pod Kopą. W momencie nadeszła ściana deszczu z gradem, waliło po zboczach tak, że bałabym się zrobić krok w dół. W dodatku "serpentynami" płynął rwący potok - a rady doświadczonych górołazów, o których zawsze staram się pamiętać - to jak najdalej od cieków wodnych w czasie burzy...
Usiedliśmy bezradnie na drewnianym balu i czekaliśmy z pokorą na wyroki niebios (a było to w Boże Ciało) :))
Na szczęście okazały się łaskawe wielce :D .
Gdy schodziliśmy po burzy - woda wlewała nam się do butów górą...
Boję się teraz burzy w górach okropnie i bardzo dokładnie analizuję pogodę przed wyruszeniem, a potem obserwuję i nadsłuchuję na szlaku - dzięki temu przed drugą udało nam się uciec z Przełęczy Karb.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Huczaj pisze:Ale na dole mniejsze ryzyko i prawdopodobieństwo
tez fakt, widze ze nie lubisz adrenalinki,moze powinienes byc bardziej spontaniczny :P
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

caatoosee pisze:tez fakt, widze ze nie lubisz adrenalinki,moze powinienes byc bardziej spontaniczny
Uwielbian adrenalinke!! I to bardzo :) ale wiem gdzie jest granica pomiędzy przygodą a nieuprawnoinym kuszeniem losu. Przynajmniej narazie ją dostrzegam :)
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

Huczaj pisze: Uwielbian adrenalinke!! I to bardzo :) ale wiem gdzie jest granica pomiędzy przygodą a nieuprawnoinym kuszeniem losu. Przynajmniej narazie ją dostrzegam :)
brawo brawo
zdrowy rozsądek najważniejszy !!!!
alek 64

-#2
Posty: 60
Rejestracja: śr 01 lis, 2006

Post autor: alek 64 »

Dziewczęta i chłopcy, nie czekać w sezonie letnim w polskich schronach -na II śniadanie- ale zasuwać w górę o 6 rano- na pewno unikniecie burzy :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

alek 64 pisze:Dziewczęta i chłopcy, nie czekać w sezonie letnim w polskich schronach -na II śniadanie- ale zasuwać w górę o 6 rano- na pewno unikniecie burzy
Heheh mnie zdarzało się wychodzić ze schrona o 4 rano w szlak :)
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Dlaczego nie należy stać pod drzewem podczas burzy?
http://www.joemonster.org/filmy/8497/Dl ... czas-burzy
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

alek 64 pisze:Dziewczęta i chłopcy, nie czekać w sezonie letnim w polskich schronach -na II śniadanie- ale zasuwać w górę o 6 rano- na pewno unikniecie burzy :)
W górach nie ma czegoś takiego jak: "na pewno", "zawsze", "nigdy". Poza tym niech się ludziska wysypiają do 10. Co to za przyjemność we wstawaniu o świcie? Zwłaszcza gdy ma się urlop/wakacje ;)
pozdr
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

świster pisze: Poza tym niech się ludziska wysypiają do 10. Co to za przyjemność we wstawaniu o świcie? Zwłaszcza gdy ma się urlop/wakacje
No to albo rybki albo akwarium :P
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

świster pisze:Poza tym niech się ludziska wysypiają do 10. Co to za przyjemność we wstawaniu o świcie? Zwłaszcza gdy ma się urlop/wakacje
Śpijcie, śpijcie smacznie...!
Jeszcze skuteczniejsza będzie prastara metoda - wychodź o świcie jeśli nie lubisz tłumów.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Co wy tu o jakimś rannym wstawaniu. Ależ jak najbardziej w celu uniknięcia niebezpieczeństw związanych z burzą należy pospać co najmniej do 10-tej. Zanim się wygrzebiemy z wyrka, wykonamy poranne ablucje, zjemy coś, podzwonimy do rodzinki i znajomych, spakujemy plecak czy co tam kto zabiera ze sobą, spokojnie zrobi się 13-ta i wtedy:
a - burza już była i się skończyła - możemy ewentualnie ruszyć na niedaleki spacer tak by łatwo było powrócić do punktu wyjścia w wypadku gdyby burza też zechciała wrócić,
b - właśnie słychać że gdzieś grzmi - nie warto wychodzić więc zamawiamy jakieś piwko czy co tam lubimy i kontemplujemy,
c - jest piękna pogoda - na wszelki wypadek zastanawiamy się dokąd pójść a że wraz z upływającym czasem wariantów tegoż "pójścia" nam ubywa to około 15-tej możemy zrobić to samo co w punkcie "a" coby niepotrzebnie nie wystawiać się na ryzyko.
I w ten sposób spokojnie unikniemy jakichkolwiek stresów związanych z burzą :)
Ps - a ci wszyscy wariaci co ruszają o 6-tej też się ucieszą że dzięki takim jak my nie ma tłumów na szlaku :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

andy67 pisze:około 15-tej

andy ,jak mozna wyjsc w gory o 15 stej :) moze chodzilo ci o plaze :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

caatoosee pisze:moze chodzilo ci o plaze
Nie, Dziecko - o imieniny u cioci. Andy ma w Zakopanem sporo rodziny.
Jestem gorszego sortu...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

caatoosee pisze:
andy67 pisze:jak mozna wyjsc w gory o 15 stej :)
A gdzie widzisz problem?
Na Rysy i Chłopka wychodziłem po 14, na Kasporowy o 18, na Czerwone Wierchy o19, że nie wspomne wyjśc o północy :P
pozdr
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:Chłopka
Świster, na Boga, jaki Chłopek - Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem

świster pisze:Kasporowy
Świster, czy Ty nie masz za grosz wstydu? Jaki Kasporowy. Kasporowy to może na Uralu, tutaj, w Tatrach Polskich mamy przepiękny Kasprowy Wierch.
I to jeszcze kogo tak podkształcasz, dziecię, prawdopodobnie jeszcze nieletnie. A powiedziano w Piśmie, że kto by zgorszył jednego z tych maluczkich to lepiej niech sobie od razu kamień młyński u szyi uwiąże.

PS.
Znasz może takie przysłowie - Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie?
:P
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ