"Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół"
burza !!!
Swego czasu przeczytałem ten temat na 321. Najbardziej utkwiła mi w pamięci jedna z wypowiedzi (możliwe, że autorstwa jednej z osób udzielających się także tutaj). Postaram się przytoczyć w miarę dokładnie:
"Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół"
"Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół"
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
W sposób, który mnie pobudza!
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
ombre pisze:Jeśli w górach zastanie Cię burza to jest jedno wyjście - dupa w troki i w dół"
Byliśmy na Przełęczy pod Kopą. W momencie nadeszła ściana deszczu z gradem, waliło po zboczach tak, że bałabym się zrobić krok w dół. W dodatku "serpentynami" płynął rwący potok - a rady doświadczonych górołazów, o których zawsze staram się pamiętać - to jak najdalej od cieków wodnych w czasie burzy...
Usiedliśmy bezradnie na drewnianym balu i czekaliśmy z pokorą na wyroki niebios (a było to w Boże Ciało)
Na szczęście okazały się łaskawe wielce
Gdy schodziliśmy po burzy - woda wlewała nam się do butów górą...
Boję się teraz burzy w górach okropnie i bardzo dokładnie analizuję pogodę przed wyruszeniem, a potem obserwuję i nadsłuchuję na szlaku - dzięki temu przed drugą udało nam się uciec z Przełęczy Karb.
Ala
Zakochani w Tatrach
Dlaczego nie należy stać pod drzewem podczas burzy?
http://www.joemonster.org/filmy/8497/Dl ... czas-burzy
http://www.joemonster.org/filmy/8497/Dl ... czas-burzy
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
W sposób, który mnie pobudza!
W górach nie ma czegoś takiego jak: "na pewno", "zawsze", "nigdy". Poza tym niech się ludziska wysypiają do 10. Co to za przyjemność we wstawaniu o świcie? Zwłaszcza gdy ma się urlop/wakacjealek 64 pisze:Dziewczęta i chłopcy, nie czekać w sezonie letnim w polskich schronach -na II śniadanie- ale zasuwać w górę o 6 rano- na pewno unikniecie burzy
pozdr
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Śpijcie, śpijcie smacznie...!świster pisze:Poza tym niech się ludziska wysypiają do 10. Co to za przyjemność we wstawaniu o świcie? Zwłaszcza gdy ma się urlop/wakacje
Jeszcze skuteczniejsza będzie prastara metoda - wychodź o świcie jeśli nie lubisz tłumów.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Co wy tu o jakimś rannym wstawaniu. Ależ jak najbardziej w celu uniknięcia niebezpieczeństw związanych z burzą należy pospać co najmniej do 10-tej. Zanim się wygrzebiemy z wyrka, wykonamy poranne ablucje, zjemy coś, podzwonimy do rodzinki i znajomych, spakujemy plecak czy co tam kto zabiera ze sobą, spokojnie zrobi się 13-ta i wtedy:
a - burza już była i się skończyła - możemy ewentualnie ruszyć na niedaleki spacer tak by łatwo było powrócić do punktu wyjścia w wypadku gdyby burza też zechciała wrócić,
b - właśnie słychać że gdzieś grzmi - nie warto wychodzić więc zamawiamy jakieś piwko czy co tam lubimy i kontemplujemy,
c - jest piękna pogoda - na wszelki wypadek zastanawiamy się dokąd pójść a że wraz z upływającym czasem wariantów tegoż "pójścia" nam ubywa to około 15-tej możemy zrobić to samo co w punkcie "a" coby niepotrzebnie nie wystawiać się na ryzyko.
I w ten sposób spokojnie unikniemy jakichkolwiek stresów związanych z burzą
Ps - a ci wszyscy wariaci co ruszają o 6-tej też się ucieszą że dzięki takim jak my nie ma tłumów na szlaku
a - burza już była i się skończyła - możemy ewentualnie ruszyć na niedaleki spacer tak by łatwo było powrócić do punktu wyjścia w wypadku gdyby burza też zechciała wrócić,
b - właśnie słychać że gdzieś grzmi - nie warto wychodzić więc zamawiamy jakieś piwko czy co tam lubimy i kontemplujemy,
c - jest piękna pogoda - na wszelki wypadek zastanawiamy się dokąd pójść a że wraz z upływającym czasem wariantów tegoż "pójścia" nam ubywa to około 15-tej możemy zrobić to samo co w punkcie "a" coby niepotrzebnie nie wystawiać się na ryzyko.
I w ten sposób spokojnie unikniemy jakichkolwiek stresów związanych z burzą
Ps - a ci wszyscy wariaci co ruszają o 6-tej też się ucieszą że dzięki takim jak my nie ma tłumów na szlaku
Każdemu jego Everest...
Świster, na Boga, jaki Chłopek - Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiemświster pisze:Chłopka
Świster, czy Ty nie masz za grosz wstydu? Jaki Kasporowy. Kasporowy to może na Uralu, tutaj, w Tatrach Polskich mamy przepiękny Kasprowy Wierch.świster pisze:Kasporowy
I to jeszcze kogo tak podkształcasz, dziecię, prawdopodobnie jeszcze nieletnie. A powiedziano w Piśmie, że kto by zgorszył jednego z tych maluczkich to lepiej niech sobie od razu kamień młyński u szyi uwiąże.
PS.
Znasz może takie przysłowie - Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie?
Jestem gorszego sortu...





