Byłem(-łam) na Giewoncie :)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:zrobię Ci jakiś szalik.
Już się cieszę!
:) :) :)

Znasz to - kto się czubi... :)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:a nie myślałeś jeszcze chociaż przynajmniej o Kasprowym ??
Eee tam, po Giewoncie to już tylko Mont Blanc. Albo Elbrus...Szkoda czasu na jakieś tam Gerlachy czy inne Krywanie. Nie każdy lubi, jak Ty Dagomarze, po raz dziesiąty na Otargańce.
:P
Jestem gorszego sortu...
Filanc

Post autor: Filanc »

Raz, w roku siedemdziesiątym którymś, późnym popołudniem, zero towarzystwa.
Potem byłem raz POD Giewontem, na Kondrackiej Przełęczy, po przejściu Czerwonych Wierchów - na szczyt sie nie pchałem, bo był oblepiony jakimś dziwnym kolorowym robactwem.
Warto zwrócić uwagę, że Giewont oferuje naprawdę piękny widok na południe :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ja też chcę szalik ,nikt jeszcze nie wynalazł niczego lepszego na twarz podczas szybkiego zjazdu na dużym mrozie ,a taki szalik byłby kultowy wiele lat
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:Ja też chcę szalik
Widzę, że klan "szalikowców" Agaar się powiększa.
:)
Jestem gorszego sortu...
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

a ja nie pójdę na giewont nigdy chyba że północną ścianą kiedyś w zimie :)
kiedyś z kumplem żartowalismy że jakbyśmy się latem wybierali, to trzeba będzie jakieś klapki kupić no bo jak to tak w górskich butach na giewont..
:D :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:
dagomar pisze:Ja też chcę szalik
Widzę, że klan "szalikowców" Agaar się powiększa.
:)
Jeśli można to ja również się zapisuję na szalik made by Agaar. Najchętniej niebieski :)
Każdemu jego Everest...
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

igła pisze:a odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu "nie bycie" na Giewoncie jest cool i trendy wśród niektórych tatrzańskich elyt. Podobnie jak nie korzystanie z kolejki linowej na Kasprowy Wierch i nie korzystanie z fasiągu do lub z Morskiego Oka. happy
..hm..po prostu trzeba mieć swój everest..
i jak śpiewał kiedyś Wysocki - najpiękniejsze takie góry, na których jeszcze się nie było.. :)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

A ja nie byłam :) może i kiedyś się wybiorę choć Giewont z różnych powodów nie jest szczytem moich ambicji :) Bardziej może jeśli pójdę, to dla zasady :P
Ale o to to.. dobre klapki obowiązkowe.. i torebka na ramię :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

gosieńka pisze:i torebka na ramię happy
tudzież reklamówka...żeby jedna ręka była zajęta..no bo wiadomo - jak to mówią zasady wspinaczki - trzy punkty podparcia...
a tam przeciez wspinanie na szlaku jest jak to opowiada 95 procent miłośników wyślizganego (bardziej niż "czwórki" w podlesicach...) szlakowego giewonckiego wapienia
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

kurcze ale czy to Giewont winny, że tłumy tam walą drzwiami i oknami ??, jak to było napisane wcześniej zawsze można północną ścianą wejść i wtedy klapki potrzebne nie będą.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Janek pisze:Widać posłuchałaś dobrych rad Dagomara i moich a nie tego szałaputa, Świstera (już sam nick wskazuje co to za ananas)
Janku nie jestem przeciw temu, aby dziewczyna niańczyła dzieci czy/i męża, haftowała, szyła czy gotowała. Ja po prostu uważam, że wszystkie te wspaniałe ww pasję nie muszą być przeszkodą w pasji górskiej.

A teraz przez Ciebie dziewczyna miast uczyć się do matury czy chociażby włóczyć się po górkach będzie musiała siedzieć w domu i robić te szaliki bo lista chętnych się wydłuża w ekspesowym tempie ;) Ja jestem czwarty w kolejce :)

pozdr
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lukas_12 pisze:zawsze można północną ścianą wejść
Zwłaszcza, że to kompletny drobiazg, podobno w XIX wieku tamtędy owce z Zakopanego przepędzano na Kondratową, zawszeć to bliżej niż przez Kalatówki - pod ścianę i siup kilka razy i już na Długim a potem już z górki.
:P :))
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Janek pisze:Zwłaszcza, że to kompletny drobiazg, podobno w XIX wieku tamtędy owce z Zakopanego przepędzano na Kondratową, zawszeć to bliżej niż przez Kalatówki - pod ścianę i siup kilka razy i już na Długim a potem już z górki.
ano już wtedy żywcowano :D
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:A teraz przez Ciebie dziewczyna miast uczyć się do matury czy chociażby włóczyć się po górkach będzie musiała siedzieć w domu i robić te szaliki bo lista chętnych się wydłuża w ekspesowym tempie wink Ja jestem czwarty w kolejce smile
I przynajmniej zajmie się czymś pożytecznym, a za jakieś 10 lat zmonopolizuje produkcję szalików na całym świecie i będzie sobie mogła kupić Everest na wyłączność (a jak się nie dogada z Chińczykami to chociaż Mont Blanc). Może dla ludzi z forum ustanowi jakąś zniżkę.
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

Na Giewoncie?! O, nie, nigdy! Taka ujma, taki wstyd...
Po co miałbym tam iść? w ten tłok? bez widoków, bez atrakcji?
Na Kasprowym też nie byłem, z podobnych powodów...
Całe Tatry Zachodnie omijam z daleka, też dlatego właśnie...
Większością Tatr Wysokich też z lekka pogardzam,
a już znakowane szlaki omijam z daleka
- taki jestem wybredny, rzekłbym: smakosz, taki ze mnie ostry gość

A tak całkiem serio, zaglądam tam co jakiś czas, dość nieregularnie zresztą,
pierwszy raz prawie pięćdziesiąt lat temu, ostatni raz (jak dotąd) w ubiegłym roku,
zawsze w innych okolicznościach i w innym towarzystwie, w innym celu,
zawsze wracam z innymi wrażeniami i zawsze zadowolony...
skąd to się bierze? chyba wiem, po co tam chodzę... za każdym razem...
podobnie jak wiem, po co w ogóle chodzę w góry... i już
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

smyk pisze:
A tak całkiem serio, zaglądam tam co jakiś czas, dość nieregularnie zresztą,
pierwszy raz prawie pięćdziesiąt lat temu, ostatni raz (jak dotąd) w ubiegłym roku,
zawsze w innych okolicznościach i w innym towarzystwie, w innym celu,
zawsze wracam z innymi wrażeniami i zawsze zadowolony...
skąd to się bierze? chyba wiem, po co tam chodzę... za każdym razem...
podobnie jak wiem, po co w ogóle chodzę w góry... i już
Wypowiedź dla ślepych albo analfabetów :P
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

Giewont, jest pięknym szczytem, bardzo ładnie się prezentującym od północy.
Jest to szczyt atrakcyjny pod względem topograficznym, warto pamiętać, ze jest on dominujący pod względem wysokości od północy (nie licząc Tatr Bielskich), wiec i widoki na główna grań są bardzo ciekawe i pouczające, nie wspomnę o Podhalu. Jest on też najwyższym szczytem Tatr Zachodnich, czyto polskim.
Jest dla mnie trochę niezrozumiałe, ze ktoś tam był na nim latem....i mu wystarczy....niby "wszystko" widział....to taka sobie bzdura, gdyż z Giewontu są widoczne tysiące szczegółów, których nie da się "złapać" za jednym razem...już nie wspomnę, ze krajobrazy jesienne, czy zimowe zupełnie są odmienne od letnich, a przy chmurach jest zupełnie inna "gra" światła.
Zupełnie mnie rozbawia sytuacja, jak ktoś stara się obwinić jakąś jednostkę geomorfologiczną, za to ze tam chodzą tłumy, (dlatego nie jest cool :)) :)) :)) ), fakt, ze czasem człowiek potrafi zmienić charakter danej formacji skalnej poprzez intruzje żelastwa i betonu, ale to nie zmienia faktu, ze widoki i otaczająca przyroda ożywiona/nieożywiona jest tam przepiękna.
Pozostaje sprawa tłumów, za które tak niesłusznie "obrywa" ten, jakże piękny szczyt.....było już wielokrotnie powiedziane....trza iść wcześnie, gdyż poranne wyjście to same plusy:
-najczęściej bardziej stabilniejsza pogoda
-bark tłumów
-rześkie powietrze
-większa/dalsza widoczność (i tym samym lepsze foty)
-i cos tam jeszcze....
Zaś tym, którzy wybrzydzają wczesne wyjścia.....no cóż, ich problem, niech sobie łażą w tłumach :D .....więcej przestrzeni będzie rano :))

Wejście na szczyt polecam o każdej porze roku i każdych "bezpiecznych" warunkach. Byłem wielokrotnie i z wielka chęcią będę jeszcze tam wielokrotnie (z różnych względów).
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Janek pisze:I przynajmniej zajmie się czymś pożytecznym, a za jakieś 10 lat zmonopolizuje produkcję szalików na całym świecie
I może handel moherem rozwinie :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

Podzielam zdanie chiefa. Chociaż byłam na Giewoncie raz w życiu tylko, to lepszego widoku na Podhale z jakiegokolwiek innego szczytu Tatr nie pamiętam. :)

I witam po długiej nieobecności... :D
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
ODPOWIEDZ