No ja obstawię w miarę oryginalnie bo Karkonosze.
Ta opcja chyba się jeszcze (o ile czytałam uważnie) nie pojawiła.
A ludzi i tak pewnie będzie co niemiara.
Mam świeżutkie info z Samotni i Strzechy wszystko porezerwowane, będzie dodatkowy barek z przekąskami i piwem, jednym słowem przygotowują się na inwazję z Karpacza
kornut pisze:Weekend majowy w pracy unikam wtedy spacerów po górach za duży tłok.
Eee to zależy gdzie. Wystarczy pojechać na Słowację, w jakieś niższe, mniej popularne pasmo (chociaż będąc kilka lat temu w Wielkiej Fatrze nie spotkałem wcale dużo ludzi)
MiG pisze:W Bieszczadach czy Beskidzie Niskim też może być pusto.
Trzeba tylko wiedzieć gdzie
A gdzie w Bieszczadach? Bo jade na majówke ale nie mam jeszcze tras zaplanowanych a nie chciał bym grząznąć wśród tłumów Prawdopodobnie na Połoninach i Tarnicy może być tłoczno...
mam pytanie.... jak wyglądają szlaki własnie w maju? chodzi mi o coś "technicznie wyższego" np kościelec, świnica ...... był ktoś w długi weekend majowy kiedykolwiek na jakichś wyższysz szczytach? czy raki i czekan to jednak dalej podstawa żeby sie tam dostać w maju? oraz czy baaardzo duży tłok jest na szlaku?
Oczywiście, że nadal jest mnóstwo śniegu w wyższych partiach, co zresztą dobrze widać z kamer internetowych. (zobacz http://www.pogodynka.pl/kamery/kasprowy.jpg ) Lepiej rozważyć coś niższego, np. w Tatrach Zachodnich.
a kto byłby wstanie powiedzieć jak wygląda w tym momencie trasa przez czerwone wierchy??... czy dużo śniegu itp? .... zastanawiam sie jaka będzie przydatność raków i czekana