STEREOTYP WARSZAWIAKA

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Ale czy masz absolutną pewność, że stereotypy nie interesowały się tobą?
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Nie znam osobiście osób urodzonych w Warszawie. Natomiast widzę jak zmieniają sie ludzie którzy przyjeżdżają do stolycy. Mam znajomych którzy swojego czasu mieszkali na Pomorzu. W pewnym momencie przeprowadzili sie do Warszawki i tam osiedli. Wydaje sie ze na dłużej. Po chyba 2-3 latach odwiedziłem ich. No cóż, szok to mało. Jak bym widział ich pierwszy raz. A nie jedna flaszkę razem zrobiliśmy. Doszło do tego, że zacząłem żałować że zamiast posiedzieć jeszcze jeden dzień nad morzem u rodzinki, pojechałem przez Warszawę odwiedzić "starych, dobrych znajomych". Ci ludzie zmienili sie nie do poznania. Sztuczna gadka, sztuczna poza, sztuczne ciuchy, zachowania, lans, szpan, ciuchy (nawet pasujące jak świni siodło), i dwa tematy - BIZNES I KASA. Żal faceta. W Warszawie jestem bardzo rzadko. Na podstawie tego jednego przypadku (jakże żałosnego) nie mam zamiaru wyrabiać sobie zdania o "warszawiakach".

P.S. Co innego "animozje" między Wisełką a Legią ;)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

krakus pisze:Nie znam osobiście osób urodzonych w Warszawie. Natomiast widzę jak zmieniają sie ludzie którzy przyjeżdżają do stolycy.
No popatrz a ja mam dobrego znajomego, który 10 lat temu przeprowadził się do stolicy z Lublina (za pracą oczywiście).
Ja go znam od jakichś 5 lat, ale nie znam człowieka mądrzejszego - i takiego który jest bardziej idealistą niż ten mój znajomy.
Mocno mu zazdroszczę tego idealistycznego podejścia do wielu spraw.

Ani tzw. "kariera" ani nic innego nie uderzyło mu na mózg.

Mam też trochę znajomych, którzy przeprowadzili się do do stolicy ze 25 lat temu ze Śląska, też z powodu pracy. Kiedy się spotykamy zawsze jest o czym gadać i co wspominać (studiowaliśmy razem) i niejedno piwo przy tym pęka.

Moje motto:

"je...ć" stereotypy.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

może ludzie z Lublina sa odporni...

A na serio to zalezy jak ktoś traktuje Warszawę. Jesli ktoś uważa, że przeprowadziwszy sie do stolicy stanie sie lepszym to sorki...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Basiu ,a może w czyms w końcu byś była ze mną zgodna ,jak ładnie poproszę...
Nikt nie twierdzi ,że model warszawiaka przedstawiony jest obowiązujący kazdego ,jak dyscyplina w Pisie. Wystarczy ,że jest powszechny ,by stał się stereotypem
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

dagomar pisze:Basiu ,a może w czyms w końcu byś była ze mną zgodna ,jak ładnie poproszę...
Nikt nie twierdzi ,że model warszawiaka przedstawiony jest obowiązujący kazdego ,jak dyscyplina w Pisie. Wystarczy ,że jest powszechny ,by stał się stereotypem
Ja akurat nie kłóciłam się wcale z Tobą tylko z Krakusem, bo on na podstawie jednego swojego znajomego już wydaje osąd o Warszawiakach.

Ja osobiście mam w Warszawie około 30 znajomych (zarówno "rdzennych" Warszawiaków jak i przyjezdnych), niektórych znam lepiej, innych gorzej, niektórych lubię bardzo innych mniej, mam też w stolicy bliską rodzinę (przyjezdni).

Moja mama jako dziecko wraz z moją babcią spędziły w Warszawie całą wojnę i okupację, w czasie Powstania babcia mieszkała w piwnicach na Ochocie, a potem wywieziono ją do obozu pracy koło Berlina. Uciekając w roku 1939 do Warszawy ze Śląska nie mieli nic, pomagali im przetrwać bardzo życzliwi ludzie (Warszawiacy rzecz jasna), właściwie prawie jak rodzina (potem jedna z tych pań została moją chrzestną).

I na tej podstawie nie potrafiłabym wydać żadnego sądu, bo każda z tych moich znajomych osób jest inna.

Podobnie w każdym innym rejonie kraju.
Jak już zapewne miałeś okazję się przekonać ;-) nie cierpię stereotypów, o każdym spotkanym człowieku wyrabiam sobie sąd indywidualnie (czasem bywa to bolesne).

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Mnie wiele osób mówiło, że jak pojadę do Wawy to na pewno się zmienię, że będę się non stop ścigać z innymi w wyściugu szczurów, że lans będzie dla mnie podstawą.
Co ciekawe po roku bycia w Wawie nie znajomi stwierdzili, że nie zmieniłam się i byli tym mile zaskoczeni. Bo sama znam wiele osób, którym wielkomiejskie, warszawskie życie poprostu strzeliło do głowy.
Nie wiem czy to zależy od jakiejś odporności czy od nastawienia ale można nie dać się temu wpływowi Warszawy i pozostać takim jakim było się wcześniej :)
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Basia Z. pisze:dagomar napisał(a):
Basiu ,a może w czyms w końcu byś była ze mną zgodna ,jak ładnie poproszę...
Nikt nie twierdzi ,że model warszawiaka przedstawiony jest obowiązujący kazdego ,jak dyscyplina w Pisie. Wystarczy ,że jest powszechny ,by stał się stereotypem


Ja akurat nie kłóciłam się wcale z Tobą tylko z Krakusem, bo on na podstawie jednego swojego znajomego już wydaje osąd o Warszawiakach.
możesz mi powiedzieć gdzie wydaję osądy o warszawiakach?? Napisałem tylko o jednym znajomym i o tym jak on sie zmienił. Napisałem również, że:
krakus pisze:W Warszawie jestem bardzo rzadko. Na podstawie tego jednego przypadku (jakże żałosnego) nie mam zamiaru wyrabiać sobie zdania o "warszawiakach".
to tyle, dla umiejących czytać ze zrozumieniem.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

gb- rozpoczęłam ten wątek z racji tego, że na zajęcia potrzebuje opinii różnych osób na temat stereotypu warszawiaka. I to prowadzący wymyślił, że ma być taki a nie inny stereotyp !!
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

ruda pisze:gb- rozpoczęłam ten wątek z racji tego, że na zajęcia potrzebuje opinii różnych osób na temat stereotypu warszawiaka. I to prowadzący wymyślił, że ma być taki a nie inny stereotyp !!
No to masz różne opinie.

Daj znać jak zajęcia wypadły.

B.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ruda ,a jak scharakteryzujesz prowadzącego ?,może ta rozmowa ma pomóc mu osobiście ;) ?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Sezon ogórkowy, nuda - proponuje przeprowadzić takie analizy dla mieszkańców/mieszkanek wszystkich miast - krakowiaków, łodzian, gdańszczan, poznaniaków, damasławianek, toruniaków (silna frakcja) a nawet koszalinian.
Proponuje rozpocząć od mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. :P

Najmocniej przepraszam - zapomniałem o nowotarżanach. :P
Ostatnio zmieniony śr 07 lis, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Każdy Warszawiak (i Warszawianin też!) to cham, prostak, buc i pasożyt!
Jego świat kończy się na tabliczce z przekreśloną nazwą miasta, dalej to już tylko gnój i ugór. W zależności od pory roku uznaje takie enklawy cywilizacji jak Władysławowo, Łeba i Zakopane. Jak gdzieś dzwoni czy się przedstawia, zawsze podkresla skąd jest. To taki typowy Amerykanin, tyle, że w centrum Słowiańszczyny.
;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Najgorsi ci z Pragi (dzielnica) podobno. ;)
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Mariusz pisze:Najgorsi ci z Pragi (dzielnica) podobno. ;)
Bo została założona przez kałmuckich osadników, a "praga" w ich języku znaczyła tyle co "pole buraków" :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

gb pisze:Ty Niclos - chyba dawnoś na Pragie nie trafił co?
Ten niklos to pewnie jakiś nygus ze Śródmieścia. :P
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Śródmieście, czyli z jednej strony Wola i Ochota, a z drugiej Bródno i Włochy :D

Koleżka gb sie nie unosi i Wiechem mnie tu nie trąca, nerwów szkoda, na inną okazję je zachowa! ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

gb pisze:Ty Niclos - chyba dawnoś na Pragie nie trafił co?
Mariusz pisze:Ten niklos to pewnie jakiś nygus
niklos pisze:Koleżka gb sie nie unosi i Wiechem mnie tu nie trąca, nerwów szkoda
Trzech gości z miasta stołecznego i od razu zadyma. 8) ;)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Janek pisze:proponuje przeprowadzić takie analizy dla mieszkańców/mieszkanek wszystkich miast ..............
Proponuje rozpocząć od mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego.
Proszę bardzo
ogólnie najgorsze ciućmoki ,lumpenproletariat przeniesiony z przeludnionej wsi do fabryk w 19w. ,bez kręgosłupa moralnego ,bez tradycji ,największa jego cnota to cwaniactwo ,rozumiane jeko niekaralne złodziejstwo i oszustwo ,bez potrzeb wyższych od grilla i wódy co tydzień ,w góry nie jeździ , za to pieresze komunie i osiemnastki urządza jak wesela.
Mam nadzieję ,że fakt istnienienia ,jak zwykle wyjątków nie uszedł waszej uwadze
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

niklos pisze:Śródmieście, czyli z jednej strony Wola i Ochota, a z drugiej Bródno i Włochy
Miło przeczytać jak się warszawiaki naparzają. Mój jeden znajomy ma receptę jak zrobić z Polski drugą Irlandię - Warszawę ogrodzić drutem kolczasty, prąd wpuścić, nikogo nie wypuszczać a stolicę przenieść gdziekolwiek - na pewno się opłaci.
:P :P :P
PS.
MiG, Allien i inni - chyba sobie będziecie musieli Tatry na Powiślu usypać.
:P :P :P :P :P :P
ODPOWIEDZ