Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

diablak1223 pisze:dobra, ale krotka. 1 wieczor i po wszystkim
polecam "Jak dawniej po Tatrach chadzano"-dłuższe ;) Właśnie czytam. Bardzo mi się podoba.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Iwona pisze:polecam "Jak dawniej po Tatrach chadzano"
moze, moze... a moze cos nie-gorskiego tym razem? ;)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

A. Pilipiuk ":Czerwona zaraza", A. Stasiuk "Dojczland", O. Tokarczuk "Bieguni"
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

diablak1223 pisze:a moze cos nie-gorskiego tym razem?
a proszę bardzo:
Bractwo- ROBYN YOUNG
"W drugiej połowie XIII wieku potężny zakon templariuszy, obdarzony wieloma dobrami i przywilejami, jest w centrum wszystkich ważnych wydarzeń ówczesnego świata. Młody wychowanek rycerzy Świątyni, William Campbell, przypadkowo odkrywa w łonie zakonu tajną organizację Anima Templi zwaną Bractwem."
Wprawdzie nie przeczytałam jednym tchem ale ogólnie niezła odskocznia od górskich książek. ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

diablak1223 pisze: może, może... a moze cos nie-górskiego tym razem? ;)
A może:

Gunter Grass "Przy obieraniu cebuli"

Taka jakby autobiografia - choć nie z całego życia, nie do końca i nie wprost, ale czyta się nieźle.
Na 2, 3 wieczory powinno starczyć :)
Każdemu jego Everest...
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Ja ostatnio - książkę "znajomego" Zygmunta S. :-)
Poważnie.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ostatnio "Granica" Z. Nałkowskiej :)
Ciekawe, choć wiedziałam o co chodzi (oglądałam kiedyś film) - chyba właśnie dlatego przeczytałam.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

"Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej" Jarosława Haška (tomy I i II, dalszych nie mam)
"Norweski Dziennik tom III - północne wiatry" Andrzeja Pilipiuka

W tej chwili na warsztacie "Dzieci Hurina" JRR Tolkiena

Agaar - a poza lekturami? Ja się przyznam, ze pod koniec ogólniaka czytałęm rózne rzeczy, ale nie lektury :D A najwięcej czytałem jak skończyłem szkołę.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:Agaar - a poza lekturami?
Nie czytam poza lekturami, bo one mi cały świat przysłaniają. :] Skończyłam "Granicę", biorę się za "Przedwiośnie".

Tak poważnie, to jak ktoś mi coś górskiego podrzuci, to przeczytam. Diablaczka (jeszcze raz dzięki ;) ) mi podrzuciła "Śmiech na linie", to łyknęłam na raz i chyba łyknę kolejny. :)

Najwięcej czytałam w podstawówce. Powaga. Po prostu było dużo wolnego czasu, a teraz...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:Nie czytam poza lekturami, bo one mi cały świat przysłaniają. :] Skończyłam "Granicę", biorę się za "Przedwiośnie".
Przedwiośnie odpuściłęm na bodaj 90 stronie. Szkoda mi było czasu. "Ludzi Bezdomnych" nawet nie zacząłem. Nie żebym Cię namawiał do olewania lektur, ale wydaje mi się, ze dużo lepiej wychodzi człowiekowi gdy zamiast lektur czyta ciekawsze rzeczy. Bo problematykę lektur poznasz i tak czy je przeczytasz czy nie. Ja na maturze zmieszałem z błotem Lorda Jima (postać, nie ksiązkę, choć jej też się to należy) nie przeczytawszy więcej jak 50 stron. Nie dałem rady, poza tym Conrad podpadł mi druzgocą krytyką Sienkiewicza. Gdyby Korzeniowski pisał tak jak Sienkiewcz może bym dał radę. Oczywiście nie zachęcam do olewania lektur z góry - wartozacząc i samemu ocenić czywarto dalej czytać. Miożna sie miło zaskoczyć (np "zbrodnia i kara" - mnie urzekło, podobnie "Mistrz i Małgorzata")

PS Jeśli czyta nas jakiś polonista to zachęcam by zadawć uczniom do oglądania filmy. Oczywiście nie ekranizacje lektur tylko klasyki kina. Bo czym człowek nie znający "siedmiu wspaniałych" się rózni od nie znającego "Makbeta"?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Mefisto - komletnie się nie zgodzę. Owszem nowa matura niejako zwalnia z czytania lektur, ale czytać nawet lektury naprawdę warto. Zauważ, że kanon lektur jst tak dobrany, że jest przekrojem poprzez wszystkie okresy/epoki literackie. I warto poczytać lektury np. z pozytiwizmu, żeby skonfrontować z romantyzmem - dopiero wtedy możemy sobie wyrobić jakiś głębszy pogląd na te dwie epoki i wyrobić sobie na ich temat zdanie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:Nie żebym Cię namawiał do olewania lektur, ale wydaje mi się, ze dużo lepiej wychodzi człowiekowi gdy zamiast lektur czyta ciekawsze rzeczy. Bo problematykę lektur poznasz i tak czy je przeczytasz czy nie.
Właśnie że tak nie jest. Jeżeli przeczytam lekturę, to zapadnie mi ona w pamięć, kojarzę większość postaci, problematykę itd. Samo streszczenie i lekcje mi tego nie dają. Niestety... To się pamięta tylko przy omawianiu, później już mniej, mniej... i w końcu wcale. Na nowej maturze jest do analizy tekst, ale utwór/utwory i tak trzeba znać, bo najczęściej trzeba się odwołać do całości.
Cholera, a nie znoszę czytać lektur! Robię to tylko przez maturę... a i tak nie wszystkie, bo historycznych nie tknę. Co mi się podobało, to "Dżuma", "Ferdydurke", "Syzyfowe prace", literatura wojenna jak np. "Medaliony", "Inny świat"... pewnie jeszcze jakieś, ale jest to mała część z wszystkich lektur.
mefistofeles pisze:"Ludzi Bezdomnych" nawet nie zacząłem
To akurat mi się podobało, troszkę za dużo zbędnej treści, ale całkiem ok. Dobrnęłam do końca.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

"Syzyfowe prace" to chyba jedyna lektura z podstawówki, której nie zmogłem. Dobrnąłem do połowy i odpuściłem. Jakoś mam chyba alergię na Żeromskiego.

Oczywiście - jak się przeczyta to się pamieta, ale ja niekoniecznie chcę to wszystko pamiętać. Wolę pamiętać ksiązki, które lubię, a nie te które muszę przeczytać. A wbrew pozorom po 5 latach i tak sporo wiem o lekturach, których nie przeczytałem.

Zresztą - ksiązki, którer najbardziej zapadły mi w pamięc nie byĸły lekturami. Z lektur (licealnych) wrażenie na mnie zrobiły tylko wspomniane "zbrodnia i kara" i "mistrz i małgorzata"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Andrzej Krystoszyk pisze:A. Pilipiuk ":Czerwona zaraza",
O, to się dopytam!
Niedawno się okazało, że z tym kolesiem chodziłem do jednej klasy i z ciekawości kupiłem "Operacja Dzień Wskrzeszenia" co by poznać tfurczość ;). No i... płyciutko. Moim zdaniem oczywiście. Wszystkie jego książki są w tym stylu, czy tylko źle trafiłem?

pozdrawiam
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

niklos pisze:Wszystkie jego książki są w tym stylu, czy tylko źle trafiłem?
Żle trafiłęś. Dzień wskrzeszenia jest raczej dla mmłodziezy.

Kup sobie 9albo pozycz) "Kroniki Jakuba Wędrowycza".
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
omegadeth

-#1
Posty: 22
Rejestracja: śr 02 sie, 2006

Post autor: omegadeth »

To tak, z Pilipiuka na pierwszy rzut warte lektury są "Operacja Dzień Wskrzeszenia" /jeśli czytało się podobne młodzieżówki za dzieciaka, bo w innym przypadku infantylnośc utworu może nurzyc/, "Kroniki Jakuba Wędrowczycza" i "2586 kroków" /w dalszej kolejności polecałbym "Czerwoną gorączkę", oraz trylogię "Księżniczka"-"Kuzynki"-"Dziedziczki" (ostatni tom można sobie spokojnie odpuścic)/.

A co do tomaszowych wrażeń z licealnych lektur, o tylko przypomnę mu, że po Werterze i "Lalce" też zbierał szczękę z podłogi, tylko że głowni bohaterowie tychże go wkur... irytowali jak diabli.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

W tej chwili na warsztacie "Dzieci Hurina" JRR Tolkiena
zapomnaiłęm wspomnieć, że przeczytane już

recenzje:

na szybko: "Silmarillion do pociągu" - (c) by RAZ
trochę wolniej:
Spodziewałem się czegoś równie cięzkiego co Niedokończone opoweści czy choćby Silmarillion. tymczasem Dzieci Hurina okazały sie dużo lżejsze - nie tylko objętościowo. Książka opisuje historię życia Turina Turambara i jego siostry Nienor - coś co w Silmarillionie miało 4 strony tu ma ponad 100, dzięki czemu historia pozbawiona jest luk. Niby ją znałem, ale dopiero teraz doceniłem jej tragizm. Christopher Tolkien odwalił kawał dobrej roboty porzadkując notatki ojca dzięki czemu historia jest spójna i czyta się ją jak powieść.

Polecam miłośnikom Tolkiena (z wyjątkiem tych co przebrnęli przez Niedokończone Opowieści, bo wówczas nic nowego się nie dowiedzą)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ulala11

-#2
Posty: 69
Rejestracja: pt 14 gru, 2007
Lokalizacja: małopolska

Post autor: ulala11 »

Widze że wiele osób czyta ambitne książki i super że wogóle czytacie bo teraz ludziom nie chce sie czytać. nie mają czasu, są za leniwi. Dobrze że są jeszcze tacy którym sie chce. MAM PYTANIE Poszukuje w przystępnej cenie książki Ryszarda Pawłowskiego "Smak gór". Byłabym wdzięczna gdyby ktoś dał mi cynka gdzie moge to tanio nabyć. Pozdrawiam
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ulala11 pisze:super że wogóle czytacie bo teraz ludziom nie chce sie czytać. nie mają czasu, są za leniwi
Eeee, ja czytam włąśnie dlatego, że jestem leniwy - nie chce mi się wziąć do roboty/nauki.

Teraz na warsztacie Władca Pierścieni w oryginale (po polsku 4 raz mi się nie chce) - tak jakoś mnie wzięło na Tolkiena po Dzieciach Hurina.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
ulala11 pisze:super że wogóle czytacie bo teraz ludziom nie chce sie czytać. nie mają czasu, są za leniwi
Eeee, ja czytam włąśnie dlatego, że jestem leniwy - nie chce mi się wziąć do roboty/nauki.

Teraz na warsztacie Władca Pierścieni w oryginale (po polsku 4 raz mi się nie chce) - tak jakoś mnie wzięło na Tolkiena po Dzieciach Hurina.
Dokładnie z tych samych powodów (nie chce mi się pracować, a mam kolejny przewodnik do pisania) czytałam przez święta po raz kolejny pargraf 22 oraz jego drugą część paragraf 22 bis.


Pozdrowienia

Basia
ODPOWIEDZ