Bo nauka na nartach to taka umiejętność "filharmoniczna". był taki dowcip:Iwona pisze:Nie wiem co Wy Robaszki z tą filharmonią kombinujecie
Idzie facet po Plantach w krakowie i podchodzi do niego drugi pytając:
- Panie! Jak trafić do filharmonii?
A ten zdziwiony odpowiada:
- Ćwiczyć, kurwa, ćwiczyć!
ale jak nam terminy zgrają to czemu nie![]()
Kuba


