zzzzima
- kieszonkowiec
-

- Posty: 46
- Rejestracja: czw 26 lip, 2007
- Lokalizacja: Kraków
zima i to pełną gębą. byłem w ten weekend. fotki będą w czwartek, to coś wkleję. do krk wróciłem zmęczony i i troszkę wkurzony, że nie zabrałem rakiet na śnieg.
0,5m śniegu? gdzieniegdzie tak, ale powyżej 2000m npm śniegu miałem momentami grubo ponad pas. w sobotę nie padało chociaż (coś tam troszkę z rana pokropiło tylko), ale wycieczka na przełęcz pod chłopkiem była jednym wielkim brnięciem przez bagno (taki śnieg) z klapkami na oczach (taka mgła).
zrezygnowaliśmy przed samą kazalnicą. raz ze względu na pogodę, dwa na moją kontuzję, bo zsunąłem się parę metrów i potłukłem troszkę (nawet teraz ledwo na tyłku siedzę - ale zrozumiałem tą lekcję).
3 pary rękawiczek przemoczone, zmarznięte łapy. najgorsze było to że cały szlak był zasypany i nie było widać szczelin między kamieniami. niekiedy naprawdę głębokich. łatwo było wpaść i przyblokować się na chwilę.
w niedziele lało od 5 rano. dużo wyżej padał śnieg i wiał silny wiatr.
byliśmy jedyni na szlaku (przynajmniej na szpiglasową). przełęcz, której nie udało się zdobyć jakimś 3 facetom w sobotę, zdobyliśmy w niedziele.
pod wrotami chałubińskiego śnieg i wiatr był tak silny, że musieliśmy zrezygnować nawet z tego dość łatwego szlaku.
ogólnie wypad nieudany
kolejna wycieczka pod koniec miesiąca. mam nadzieję, że będzie słonecznie, a śnieg niech sobie leży...
0,5m śniegu? gdzieniegdzie tak, ale powyżej 2000m npm śniegu miałem momentami grubo ponad pas. w sobotę nie padało chociaż (coś tam troszkę z rana pokropiło tylko), ale wycieczka na przełęcz pod chłopkiem była jednym wielkim brnięciem przez bagno (taki śnieg) z klapkami na oczach (taka mgła).
zrezygnowaliśmy przed samą kazalnicą. raz ze względu na pogodę, dwa na moją kontuzję, bo zsunąłem się parę metrów i potłukłem troszkę (nawet teraz ledwo na tyłku siedzę - ale zrozumiałem tą lekcję).
3 pary rękawiczek przemoczone, zmarznięte łapy. najgorsze było to że cały szlak był zasypany i nie było widać szczelin między kamieniami. niekiedy naprawdę głębokich. łatwo było wpaść i przyblokować się na chwilę.
w niedziele lało od 5 rano. dużo wyżej padał śnieg i wiał silny wiatr.
byliśmy jedyni na szlaku (przynajmniej na szpiglasową). przełęcz, której nie udało się zdobyć jakimś 3 facetom w sobotę, zdobyliśmy w niedziele.
pod wrotami chałubińskiego śnieg i wiatr był tak silny, że musieliśmy zrezygnować nawet z tego dość łatwego szlaku.
ogólnie wypad nieudany
kolejna wycieczka pod koniec miesiąca. mam nadzieję, że będzie słonecznie, a śnieg niech sobie leży...
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
W niedziele szedłem z Moka na Przełęcz ale zawróciłem w połowie drogi na Kazalnicę - miejscami twardy jak skorupa snieg i bardzo slisko choc pogoda przepiękna...
Nie tylko ja nie dałem rady, ale byli tacy, którym to nie przeszkadzało.
Potem ze Swistówki oglądalismy krążący nad Bulą smigłowiec - widocznie chętnych na Rysy było wiecej.
Cos nie chce topniec ten snieg ...
Nie tylko ja nie dałem rady, ale byli tacy, którym to nie przeszkadzało.
Potem ze Swistówki oglądalismy krążący nad Bulą smigłowiec - widocznie chętnych na Rysy było wiecej.
Cos nie chce topniec ten snieg ...
Witam,
Mam pytanie odnośnie warunków panujących w wyższych partiach Doliny Pańszycy, na Zadnich Usypach na podejściu do Przełęczy Krzyżne, oraz na dość stromym zejściu żółtym szlakiem do Piątki otóż w jakim stopniu leżący tam śnieg utrudnia w/w trasę, czy raki + czekan niezbędne ? Pytanie do kogoś kto był: czy trasa ta w - na dzień dzisiejszy / wczorajszy - warunkach tam panujących jest do przejścia bez w/w sprzętu, ponieważ wybieram się tam ze znajomymi, którzy raczej w takich warunkach będą pierwszy raz w Tatrach ? Z góry dzięki za wszelką odpowiedź....
Tak ogólnie to planuje trasę 1-dniową na ostatni weekend września: Palenica B. -> Hala Jaworzyna -> Waksmundzka Rówień -> Dol. Pańszyca -> Krzyżne -> Piątka -> Roztoka -> Palenica B.
Pozdrawiam
PS. jak macie jakieś aktualne foty to podeślijcie :]
Mam pytanie odnośnie warunków panujących w wyższych partiach Doliny Pańszycy, na Zadnich Usypach na podejściu do Przełęczy Krzyżne, oraz na dość stromym zejściu żółtym szlakiem do Piątki otóż w jakim stopniu leżący tam śnieg utrudnia w/w trasę, czy raki + czekan niezbędne ? Pytanie do kogoś kto był: czy trasa ta w - na dzień dzisiejszy / wczorajszy - warunkach tam panujących jest do przejścia bez w/w sprzętu, ponieważ wybieram się tam ze znajomymi, którzy raczej w takich warunkach będą pierwszy raz w Tatrach ? Z góry dzięki za wszelką odpowiedź....
Tak ogólnie to planuje trasę 1-dniową na ostatni weekend września: Palenica B. -> Hala Jaworzyna -> Waksmundzka Rówień -> Dol. Pańszyca -> Krzyżne -> Piątka -> Roztoka -> Palenica B.
Pozdrawiam
PS. jak macie jakieś aktualne foty to podeślijcie :]
Co prawda wróciłam tydzień temu, ale zastanawia mnie czy ta trasa jest do zrobienia w jeden dzień
Pamiętaj, że nawet jeśli da się prześć bez sprzętu (w co wątpię) to trasa ta zajmie ok. 10-11 godzin - przy śniegu idzie się dużo wolniej i teraz już szybciej zapada zmrok - zastanów się czy na pewno czasowo dasz radę
Pamiętaj, że nawet jeśli da się prześć bez sprzętu (w co wątpię) to trasa ta zajmie ok. 10-11 godzin - przy śniegu idzie się dużo wolniej i teraz już szybciej zapada zmrok - zastanów się czy na pewno czasowo dasz radę
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A wcześniej piszesz:momasz pisze:damy radę, na parkingu w Palenicy planujemy być o 5 rano, pierwsze metry w ciemnościach przy czołówkach, zmrok zapada przed 20, ale zastanawiają mnie warunki... był ktoś ostatnio ?
No, to proponuję nie dłuższą wycieczkę niż 4 godziny zliczane z mapy czasówki. To i tak będzie w obecnych warunkach trwało cały dzień. Skoro oni pierwszy raz w tatrach, to o rakach i czekanie lepiej zapomnieć.momasz pisze:wybieram się tam ze znajomymi, którzy raczej w takich warunkach będą pierwszy raz w Tatrach
Zrobisz, jak uważasz, ale pytałeś, wiec odpowiadam.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
momasz pisze:zastanawiają mnie warunki... był ktoś ostatnio ?
momasz pisze:wybieram się tam ze znajomymi, którzy raczej w takich warunkach będą pierwszy raz w Tatrach
nie zrozumieliśmy sięZygmunt Skibicki pisze:Skoro oni pierwszy raz w tatrach, to o rakach i czekanie lepiej zapomnieć.
Nie jeden raz byli w Tatrach i nie dwie bardziej wymagające trasy (oczywiście mówimy o trasowanych, turystycznych przejściach) pokonali w naszych najwyższych górach, ale tak jak pisałem: raczej w takich warunkach będą pierwszy raz (moja wypowiedź, kilka postów wyżej, inspirowana byłą fotografią SMOLIKA z grani Granatów -> http://img405.imageshack.us/img405/668/ ... 011pv8.jpg i dlatego chciałem zapytać Was o warunki). Obserwując warunki i pogodę, widać że śniegu w Tatrach jest coraz mniej a warunki w drodze na Przełęcz są dobre.
Wiadomo, mimo wszystko wielkie dzięki za odpowiedź i dobre rady!Zygmunt Skibicki pisze:Zrobisz, jak uważasz, ale pytałeś, wiec odpowiadam.
Pozdrawiam
Pozdrawiam.SmolikKomunikat dla turystów z dnia :
2007-09-24
Warunki do uprawiania turystyki dostateczne. Powyżej 1900mnpm zalega śnieg (miejscami płaty, natomiast w żlebach i zagłębieniach występuje stała pokrywa). Uwaga!!! Wybierając się w wyższe partie Tatr należy zabrać ze sobą raki i czekan. Uwaga na zalodzenia!!!!
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."



