W Murowańcu nie ma "gleby"!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Pan Ryszard Drągowski żyje i podobno jest w dobrej formie. Może by go tak zapytać jak przyzwoicie prowadzić schronisko?
Z tego co wiem to nie tylko ten były dzierżawca Murowańca żyje... Inna sprawa, że wcale nie wiem czy potrzebne jest jakieś konsylium w tej sprawie. Mnie na Gąsienicowej, ale nie tylko tam, nigdy nie spotkała żadna odmowa, choć zwracałem się do obsługi schronisk z najróżniejszymi sprawami. a przecież nie mam tam żadnych układów i nie podpieram się jakąkolwiek protekcją. Ot, zwykły człowiek zwracający się grzecznie ze zwykłymi, przyziemnymi sprawami do innych zwykłych ludzi. Nie wszystko mogli mi załatwić, ale jestem przekonany, że załatwili wszystko, co mogli.
A może to jest trochę tak, że zamiast z uśmiechem na twarzy poprosić, wielu ludzi z marsową miną chce udowadniać swą wyższość nad całą resztą świata i... trafiają na co zasłużyli.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Te 40 miejsc wolnych jest codziennie w sezonie o godzinie 10 rano.
Minimum 40 - taki podobno dostali nakaz od wyższej instancji.
Z tym że jak juz wspomniałem.
Przychodząc np. dzisiaj o 10 możemy przespać się do jutra, chcąc przenocować z jutra na pojutrze znowu musimy jutro czekać do 10.

Taka sytuacja ma miejsce tylko i wyłącznie w sezonie od połowy września mozna zostać na dłużej bez rezerwacji.(powyższe informacje uzyskałem telefonicznie do sekretariatu Murowańca)
Gość

W Murowańcu nie ma "gleby"!

Post autor: Gość »

Informacja

Schronisko PTTK „Murowaniec” dostało ze straży pożarnej „kategoryczny zakaz nocowania ludzi w pomieszczeniach do tego nieprzystosowanych”. Ponieważ budynek ma ponad 80 lat - jest nieprzystosowany do obecnych przepisów bezpieczeństwa (trwa sukcesywny remont i dostosowywanie). Nie przestrzeganie tego zarządzenia skutkuje natychmiastowym zamknięciem całego obiektu, co w sezonie byłoby stratą dla wszystkich. Mamy codziennie około 40-50 miejsc wolnych i zaczynamy je sprzedawać od godziny 10.00, przeważnie wystarcza ich do godziny 16.00. Schronisko działa normalnie od 7.30 – 22.00, łącznie z bagażownią od 6.00.
Za utrudnienia przepraszamy, ale dostosować się musimy. Służymy informacją internetową, telefoniczną (w każdym momencie można sprawdzić jak jest aktualnie z miejscami noclegowymi). Prosimy też o planowanie wycieczek rozważnie, by przed zmierzchem być bezpiecznym.

Z górskim pozdrowieniem,

recepcja „Murowańca”
momasz

-#2
Posty: 81
Rejestracja: wt 19 cze, 2007
Lokalizacja: Podbeskidzie
Kontakt:

Post autor: momasz »

hairy pisze:Zgadza sie ale w sezonie bez rezerwacji możesz przekimać jedną noc.
Jeżeli chcesz zostać na drugą musisz kiblowac do 10 (o tej godzinie kończy sie doba w Murowańcu) zameldować sie i około 10.30 wyjśc na szlak.
I tak codziennie.
I tutaj ponownie się z Tobą nie zgodzę. Jak pisałem wcześniej - przybyliśmy do schroniska około 11 i BEZ rezerwacji wykupiliśmy nocleg, z puli miejsc "kto pierwszy ten lepszy", od razu na dwie noce! Bez "kiblowania", jak to piszesz, do 10.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

hairy pisze:Te 40 miejsc wolnych jest codziennie w sezonie o godzinie 10 rano.
Minimum 40 - taki podobno dostali nakaz od wyższej instancji.
Z tym że jak juz wspomniałem.
Przychodząc np. dzisiaj o 10 możemy przespać się do jutra, chcąc przenocować z jutra na pojutrze znowu musimy jutro czekać do 10.

Taka sytuacja ma miejsce tylko i wyłącznie w sezonie od połowy września mozna zostać na dłużej bez rezerwacji.(powyższe informacje uzyskałem telefonicznie do sekretariatu Murowańca)
Cholernie to wszystko nieprawdopodobne. Nakaz od wyższej instancji? Jakiej? Może Komitet Miejski PZPR w Zakopanem.
Rezerwacja w hotelach (schroniskach) jest czymś tak starym jak świat. Dziś komputer ją tylko znacznie ułatwia. Zasadniczy problemem w gospodarce miejscami hotelowymi jest to, że gość do określonej godziny ma prawo przedłużyć pobyt i miejsce dla niego musi być. Natomiast ilu to zrobi to diabli wiedzą. Jednak nie tylko diabli ale i pewne prawidłowości statystyki i "nos" szefa recepcji, który "wie" kto mu może taki numer zrobić. Jednak aby się ubezpieczyć tworzy się odpowiednią rezerwę. Poza tym są jeszcze łóżka dostawki itd. Podobała mi się kiedyś jedna dziewczyna z recepcji Murowańca, sporo czasu tam spędziłem i wiem jak ten interes działa a raczej powinien działać. Jeśli naprawdę jest tak jak pisze Hairy to znaczy, że siedzą tam partacze a nie hotelarze. A raczej zdemoralizowani hotelarze, bo hotelarz jak wie, że wszystko jest do sprzedania, nawet podłoga pod kiblem a może nawet w kiblu to staje się hotelarzem zdemoralizowanym tzn. takim, który ma gościa dokładnie w dupie. I jest to ZASŁUGA glebiarzy. Jak żeśta sobie pościelili tak teraz śpicie. Mam nadzieję, że te nowe zasady się utrzymają.

PS.
Nikt jakoś nie napisał ani słowa o problemach bezpieczeństwa. Nie tego w schronisku, tu wiadomo, że pożar może mieć tragiczne skutki. Tego w górach. No to się pytam czy facet (facetka), który spędził nockę w pociągu, czasami zatłoczonym, który następnego dnia wali w góry, potem spędza noc na karimacie pod kiblem NADAJE się tego drugiego dnia do pójścia np. na Orlą Perć? Żaden z tych "bohaterów" po takich dwóch nockach pewnie by nie usiadł za kierownicą bo życie miłe. To dlaczego w góry? Jaka różnica? Bo się do tej pory udawało? Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Ja tam nie wiem ale cały czas mam ponure podejrzenie, że dość znaczna ilość polskich wypadków w Alpach jest w jakimś tam procencie spowodowana biedoleniem i żałowaniem każdego dnia na wypoczynek lub porządną aklimatyzację.
Na jednodniowe lub dwudniowe wypady w Tatry mogą sobie pozwolić mieszkańcy Krakowa i jego okolic a reszta po prostu jest nieostrożna. O ile wiem to stan torów nie jest jeszcze taki aby z Warszawy do Zakopanego w dwie godziny zajechać; autostrady też nie ma - ludzie, pomyślcie trochę!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Sam Murowaniec napisał że codzienni maja 40-50 wolnych miejsc od 10:00 więc sobie tego z palca nie wyssałem a co do klimatyzacji i odpoczynku po podrózy to Janek ma 100% racjii.

Koledzie sie udało na 2 dni zaklepać nocleg ale niech spróbuje to zrobic teraz w sezonie.POWODZENIA (oczywiście jadąc bez rezerwacji
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Janek pisze: Ja tam nie wiem ale cały czas mam ponure podejrzenie, że dość znaczna ilość polskich wypadków w Alpach jest w jakimś tam procencie spowodowana biedoleniem i żałowaniem każdego dnia na wypoczynek lub porządną aklimatyzację.
Cholernie mądre spostrzeżenie. Nie wiem jak jest w Alpach ale w Karpatach to wg mnie jedna z najczęstszych przyczyn wypadków. Zaraz po alkoholu.
momasz

-#2
Posty: 81
Rejestracja: wt 19 cze, 2007
Lokalizacja: Podbeskidzie
Kontakt:

Post autor: momasz »

hairy pisze:Koledzie sie udało na 2 dni zaklepać nocleg ale niech spróbuje to zrobic teraz w sezonie.POWODZENIA (oczywiście jadąc bez rezerwacji
hairy po pierwsze: moje doświadczenia są jak najbardziej świeże bo sprzed tygodnia - 15 i 16 lipca - a moim zdaniem był to okres sezonowy; po drugie: może i jechałem bez rezerwacji, ale nie z faktu, że liczyłem na farta, ale po prostu dostałem KONKRETNĄ i RZECZOWĄ odpowiedź od recepcji w Murowańcu dokładnie o tych 40-50, jak to piszesz, miejscach noclegowych (nie wiem dokładnie ile ich jest); po trzecie: hairi życzę miłego wypoczynku w Murowańcu, bo jestem bardzo zadowolony z warunków w jakich przyszło mi nocować oraz obsługi schroniska (recepcja, bufet etc.) POLECAM!
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Murowaniec pisze: Schronisko PTTK „Murowaniec” dostało ze straży pożarnej „kategoryczny zakaz nocowania ludzi w pomieszczeniach do tego nieprzystosowanych”.
No i sprawa jest dla mnie jasna. Nakaz instancji wyższej :)
Janek pisze:Mam nadzieję, że te nowe zasady się utrzymają.
Jak widać okresowo :)
Janek sam w schroniskach nie śpisz to co tak się czepiasz tych glebantów? :)
Z resztą gleba to nie znowu taka oszczędność bo cena bardzo nie odbiega od ceny łóżka więc polowanie na glebę jest dla mnie niezrozumiałe.
Dla mnie gleba to ewentualność w razie W. Nie miewam problemów w schroniskach.
W Murowańcu nigdy nie miałem.
hairy pisze:Koledzie sie udało na 2 dni zaklepać nocleg ale niech spróbuje to zrobic teraz w sezonie.
W sezonie mieliśmy 3 noclegi w Murowańcu bez rezerwacji :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lucyna pisze:Nie wiem jak jest w Alpach ale w Karpatach to wg mnie jedna z najczęstszych przyczyn wypadków. Zaraz po alkoholu.
O alkoholu to ja już wolałem nie pisać co by mnie od razu za leadera partii antybrowarowej nie ogłoszono. Ale skoro już napisałaś to nie wypadało mi samotnie Cię zostawić
:)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Otrzymałem odpowiedź z Murowańca, ale jest ona identyczna w treści do ich postu zamieszczonego wyżej.
Ostatnio zmieniony ndz 22 lip, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

lucyna pisze:Nie wiem jak jest w Alpach ale w Karpatach to wg mnie jedna z najczęstszych przyczyn wypadków.
A jak długo się trzeba aklimatyzować jadąc w Bieszczady? I dziennie o ile metrów można zwiększać wysokość? :)

Janek Tatry to nie Alpy. Bez przesady z tą aklimatyzacją. Robiąc weekendowe wyjazdy z Poznania po 500 km robiliśmy trudniejsze rzeczy niż Orla i nie było problemów.
Poza tym to karimata stanowi jakiś problem w spaniu?
Ludzie śpią po namiotach na karimatach i potem robią szczyty w Alpach i Himalajach. W Himalajach ze względu na wysokość prawie nie śpią i też wchodzą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Janek sam w schroniskach nie śpisz to co tak się czepiasz tych glebantów?
Nie czepiam się "glebantów". Czepiam się pewnych zasad a raczej ich braku. Jak sam wiesz, słynny pkt. 6 dotyczy sytuacji nadzwyczajnych. Ni i w pkc. 6 nie ma ani słowa gdzie delikwent ma spać w tej sytuacji a już na pewno, że nie chodzi tu o podłogę. A może pan kierownik odstąpi mu własne łóżko (lub jego część). Czy znasz wszystkie pomieszczenia w Murowańcu? Na pewno nie. Za Drągowskiego była rezerwa a w krytycznym przypadku to była ława w jadalni. A w magazynie były zapasowe sienniki. I to wystarczało. Ale tacy "numeranci" co to już od południa krecą się koło schroniska nie mieli najmniejszych szans. Nie wiem jak pan Ryszard to robił ale on o nich wszystko wiedział i ew. próba miała tylko jeden skutek (N.D.B. czyli noga, dupa, brama). A teraz do czego doszło? Ano do tego, że w cenniku stoi: pokój taki a taki tyle, pokój taki a taki tyle, duża sala tyle, podłoga tyle. To jest w hotelarstwie światowym ewenement!!!
I proszę mi nic nie mówić, że to schronisko. Wszystkie nasze schroniska nie mają nic wspólnego z schronami alpejskimi o wspólnej pryczy. Nasze schroniska to są hotele tylko, że o bardzo niskim standardzie.
Jestem gorszego sortu...
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

tomek.l pisze:
lucyna pisze:Nie wiem jak jest w Alpach ale w Karpatach to wg mnie jedna z najczęstszych przyczyn wypadków.
A jak długo się trzeba aklimatyzować jadąc w Bieszczady?
W Bieszczadach minimum 1 dzień. W Czarnohorze, Gorganach także mamy 1 dzień na aklimatyzację. Jeżeli nie mam takiej możliwości ustawienia programu to proszę tylko o jedno. Aby grupa wytrzeźwiała.
Zdarzenie z ub. roku. Koleżanka z grupy prowadzi gości na Wetlińską szlakiem żółtym. Tuż przy schronisku kobieta zasłabła. GOPR, potem pogotowie lotnicze, 40 letnia kobieta umiera. Wylew krwi. Przyjechali do ośrodka o 17, do 3 rano była ostra popijawa. O 8 sniadanie, klimatyzowany autokar, na zewnątrz temperatura 35 stopni, tempo zbyt szybkie i zejście śmiertelne. Podobnych przykładów moge podać jeszcze kilka, na szczęście nie zakończonych aż tak tragicznie.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Janek Tatry to nie Alpy. Bez przesady z tą aklimatyzacją. Robiąc weekendowe wyjazdy z Poznania po 500 km robiliśmy trudniejsze rzeczy niż Orla i nie było problemów.
Tiaaa, przykro mi ale to indywidualna sprawa. Ja np. pierwszy dzień w tatrach jestem jak otumaniony. I tak było jak miałem 20 lat i teraz.
Jeżeli Wam się udaje podczas weekendowego wyjazdu z Poznania robić trudne rzeczy to nie znaczy, że jest to właściwość powszechna. Można tylko Tobie i kolegom pozazdrościć. Nie porównuje też spania w namiocie do polegiwania na korytarzu, po którym wiecznie ktoś łazi bo musi do kibla. Słowem - nie czarujmy, że jest dobrze jak nie jest dobrze.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

tomek.l pisze:
Ludzie śpią po namiotach na karimatach i potem robią szczyty w Alpach i Himalajach. W Himalajach ze względu na wysokość prawie nie śpią i też wchodzą.
No - ci sami co w Tatrach i w takich samych ilościach :D
Nie uogólniasz aby za bardzo?
Każdemu jego Everest...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

A co to ma do rzeczy czy ci sami i w jakich ilościach? Znam takich co spali na karimacie i w Tatrach i w Himalajach i dali radę się wyspać i wypocząć.
Co niby uogólniam? Robię coś raczej wręcz przeciwnego.
Uogólniam tym, że na karimacie można spać i się wyspać? Że skoro ludzie śpią na karimatach w namiotach i mogą tam wypocząć na tyle, że potem są w stanie wejść na szczyty w Alpach czy Himalajach a biedni śpiący na karimacie na schroniskowej podłodze już nie wypoczną i zaraz zmęczeni będą stanowić dla siebie zagrożenie na Orlej Perci?
To Janek raczej uogólnia takimi hipotezami, że jak ktoś śpi na schroniskowej podłodze to zaraz go muszą wszyscy podeptać w drodze do kibla i z pewnością nie jest w stanie się wyspać i rano wstanie zmęczony.
Janek pisze:Jeżeli Wam się udaje podczas weekendowego wyjazdu z Poznania robić trudne rzeczy to nie znaczy, że jest to właściwość powszechna.
No właśnie. Tak samo jak nie są powszechne problemy "aklimatyzacyjne" w Tatrach i brak wypoczynku na schroniskowej podłodze.
A skoro są tacy co nie mają z tym problemu to nie można sie w tym dopatrywać przyczyn wypadków.

I nie można też mieszać typowej górskiej aklimatyzacji do problemów wynikających z nadużywania alkoholu i problemów zdrowotnych. Bo takie wypadki mogą zdarzyć się wszędzie nie tylko w górach.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ok, Tomek. Wreszcie wiem, że łóżko to cholerna przesada a spanie pokotem na dechach idealnym sposobem do regeneracji sił - mężczyzna musi się hartować a materace prawdziwy wilk górski odrzuca ze wstrętem (do cholery - co robi to łóżko w toprówce). Idąc dalej za tym kierunkiem rozumowania może przebudować cały Murowaniec tak aby nie było żadnego pokoju a tylko korytarze. Po takiej przebudowie chłonność Murowańca zwiększy się do jakieś 500 do 600 osób i wreszcie wszyscy będą happy. Oczywiście aż do najbliższego pożaru, w którym spali się kilkadziesiąt osób a ileś tam zostanie zadeptanych w wyniku paniki. O to chodzi?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

zlikwidowac rezerwacje i problem z głowy. Ewentualnie możliwość rezerwacji max tydzien przed terminem.

Ludzie, którzy rezerwują schronisko na pół roku wcześniej zwykle traktują je jak hotel. Oni jadą tam na wczasy. Przeciez w marcu nie masz zielonego pojęcia jaka będzie pogoda 14 sierpnia.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

tomek.l pisze:A co to ma do rzeczy czy ci sami i w jakich ilościach? Znam takich co spali na karimacie i w Tatrach i w Himalajach i dali radę się wyspać i wypocząć.
Co niby uogólniam? Robię coś raczej wręcz przeciwnego.

A skoro są tacy co nie mają z tym problemu to nie można sie w tym dopatrywać przyczyn wypadków.
Sorry ale właśnie uogólniasz - to że ktośtam może cośtam to nie znaczy że każdy.
To i ja pouogólniam ;)
Dla sporej części właśnie zmęczenie spowodowane brakiem aklimatyzacji czy "spaniem" przy kibelku na korytarzu może być przyczyną wypadku do którego by nie doszło gdyby delikwent(ka) był wyspany i wypoczęty.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ