rysy
-
GoOoSiA129
-

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 02 lip, 2007
- Lokalizacja: świętokrzyskie
Jasne, że świetnie. Jak nie zjeżdżałeś tak jeszcze, to spróbujMariusz pisze:Świetnie. :]
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Masz się czym chwalić. Ja tam nigdy nie używam i co?GoOoSiA129 pisze:ja schodząc wcale nie używałam łańcuchów
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Faktycznie nie można sobie "jaj robić". Jednak skoro taki cały wątek jest...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
niebadźmy bardziej papiescy od papieża. Każde gorsze warunki pogodowe, czy też mniej doświadczony userszkodnik i łancuchy mogą być nieodzowne.Agaar pisze:GoOoSiA129 napisał(a):
ja schodząc wcale nie używałam łańcuchów
Masz się czym chwalić. Ja tam nigdy nie używam i co? Mogą je w ogóle pościągać, po cholere one
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
-
GoOoSiA129
-

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 02 lip, 2007
- Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiem że powinnam używać łańcucha ale po prostu nie wiem czemu ale schodząc czułam sie pewniejsza nie trzymając sie łańcucha!:) Ale uważam tak jak tatromaniaczka:) Ja doskonale wiem że tata sie bał bo on już jak byliśmy na Zawracie w zeszłym roku to sie wrócił bo sie bał!:/ On sam powiedział że nie był psychicznie nastawiony na to że zejdziemy na polską stronę!:) I mój tatuś był bardzo dumny z tego że sie bał!:P
To wbrew pozorom nie takie rzadkie... łańcuch się rusza a skała nie. Jeśli to są dobre chwyty też wolę nie korzystać z łańcuchów. Czasami łańcuch potrafi też nieźle pobrudzić jeśli jest lekko zardzewiały.GoOoSiA129 pisze:Wiem że powinnam używać łańcucha ale po prostu nie wiem czemu ale schodząc czułam sie pewniejsza nie trzymając sie łańcucha!
-
GoOoSiA129
-

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 02 lip, 2007
- Lokalizacja: świętokrzyskie
-
GoOoSiA129
-

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 02 lip, 2007
- Lokalizacja: świętokrzyskie
-
GoOoSiA129
-

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 02 lip, 2007
- Lokalizacja: świętokrzyskie
prawdę mówiąc zdarza mi się wykorzystywać łańcuch ,jak jest ,a wspinaczka niehonorna ,lepsze i ciekawsze przejścia (Ławka,3Kopy,Rohacz,Zawrat) staram się iść bez łańcucha ,co dodatkowo umożliwia mijanie korków ,ale błogosławię ich istnienie ,a klnę brak w deszczową ,bądź zalodzoną pogodę (tak po lodzie schodziłem z Rohatki do Zbójnickiej z sercem pod szyją)RoleX pisze:Uważam że skoro tam są to być muszą i należy ich używać dla własnego bezpieczeństwa.
Zdarzyło mie się też zaplątać w nadmiar łańcuchów na Zawracie ,gdy przez to mało nie zleciałem
luknij na moje panoramy i galerie




