Iwona pisze:tego to nie chwytam.
Nie chcę się wdawać w przedstawione zdarzenie,bo mnie tam nie było ale co złego jest w chodzeniu zimą w kasku,z liną?
Oj dziewczyno, czytasz to czego nie napisano. A propos. Gdy się nie umie korzystać z liny, konkretnie z lotnej asekuracji to lepiej się nie wiązać bo można zrobić krzywdę sobie i innym. Ja przynajmniej nie czuje się na siłach na lotną. Lepiej polecieć samemu niż ściągnąć wszystkich. Chyba, że chodzi o asekurację ze stanowiska. Kask to osobna sprawa. A ja w ogóle pisałem coś o kasku?
dyla pisze:Jeśli ktoś posuwa sie dale niż ty w ryzykowaniu od razu musi byś "głupkiem i popaprańcem"?
To do mnie czy do Janka? Bo ja o popaprańcach nic nie pisałem. O głupkach też nie.
Jak już pisałem wcześniej, każdy robi ze swoim życiem co zechce.
tomek.l pisze:Oj dziewczyno, czytasz to czego nie napisano
Spokojnie,przecież napisałam wyraźnie,że nie obchodzi mnie kto na waszym spotkaniu udawał eksperta. Twoje pytanie o linę zabrzmiało sakrastycznie, jak kpina wręcz, więc się zdziwiłam.
tomek.l pisze:nie czuje się na siłach na lotną.
lotna lotnej nierówna
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwona pisze:Ty mnie oświeć,wszak ostatnio pobrzmiewasz jak ekstemalista i ekspert w jednym
Ale jasnowidzem nie jestem. Podejrzewam, że się powiążesz tak jak na lodowcu. Masz wtedy bardzo duże szanse, graniczące z pewnością, że w Tatrach nie wpadniesz do lodowej szczeliny
Aha. Zbyt nachalne eksponowanie szpeju, czyli kasku, liny itd. jest w złym guście i lans z tego żaden
Coś ostatnio odczytujesz wszystko co pisze na opak A ja rzucam sobie ogólne, luźne myśli nie zawsze skierowane do Ciebie
Iwona pisze:No i tym miłym akcentem..
Choć w sumie to nigdy nie mów nigdy jak mówią starożytni górale
A tak w ogóle to co to miało znaczyć? Podejrzewasz, że z niskich pobudek szowinistyczno-antyfeministycznych nie związałbym się nigdy z kobietą? W sensie liną
I tu się mylisz Wiązałem się już z kobietami. Znaczy się liną
tomek.l pisze:A tak w ogóle to co to miało znaczyć? Podejrzewasz, że z niskich pobudek szowinistyczno-antyfeministycznych nie związałbym się nigdy z kobietą? W sensie liną
no dobra, tym tekstem rozwaliłeś mnie na amen Wszelkie Twe słowne obrzydliwości są Ci wybaczone
tomek.l pisze:Wiązałem się już z kobietami. Znaczy się liną
co za brutal! Nie wygodniej do tych celów używać bardziej wyrafinowanych tkanin?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Używam sprzętu adekwatnie do sytuacji. Jakbym skakał na spadochronie to wiązałbym się linkami od spadochronu.
Miłe spotkanko w komisariacie dajmy na to z panią aspirant - wiadomo kajdanki itd.
A w górach lina. Np. taki delikatny w dotyku, dynamiczny Mamucik