góry zimą

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hansio pisze:A mówimy tutaj o wyjeździe w dolinki reglowe, czy w Tatry Wysokie?
Mówimy o pierwszym wyjeździe osoby znającej letnie Tatry,natomiast zupełnie nie znającej ich zimowego oblicza,która chyba na dzień dzisiejszy nie ma doświadczonego kompana na taki wyjazd i póki co zbiera wszelkie informacje.Nie sądzę,żeby Agaar myślała od razu o zdobywaniu zimą Świnicy,Zawratu,czy Rysów...a pewna jestem z własnego doświadczenia,że nawet zwykłe zimowe-dolinkowe wyjścia to na pierwszy wyjazd spora radocha.
Hansio pisze:Poza tym nie jest to wydatek rzędu 400 złotych
nawet jeśli coś znajdziesz za 300zł to i tak dla niektórych sporo kasy-zwłaszcza dla kogoś,kto jeszcze nie pracuje.
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Iwona pisze:Mówimy o pierwszym wyjeździe osoby znającej letnie Tatry,natomiast zupełnie nie znającej ich zimowego oblicza,która chyba na dzień dzisiejszy nie ma doświadczonego kompana na taki wyjazd i póki co zbiera wszelkie informacje.
Nie zmienia to faktu, że powinna taka osoba usłyszeć o bardziej wymagających przygotowaniach z jej strony przed takim wyjazdem. Jeśli miała by zamiar jechać tylko do Doliny Strążysk w zimę to nie rzucała by tematu na forum. Myślę, że jak sie ktoś pyta, to powinien otrzymać możliwie wyczerpujące informacje. Poza tym ktoś inny też chyba może z tego skorzystać. Czyż nie?

Nie uważasz chyba, że jak pyta sie początkujący, to tylko ma otrzymać odpowiedzi w stylu : kup stuptuty, sprawdź warunki w TOPR-óce, jak II to tam i tam, jak IV to nigdzie itp.

Jeszcze jedno. Jak ktoś nie jedzie z "kompanem" z jakim takim zimowym doświadczeniem i jedzie po raz pierwszy, to niech unika wyższych partii Tatr i skupi się na dolinkach raczej. Nawet wejście na Halę od Jaworzynki, przy dupiastej, niepewnej pogodzie może być średnim doświadczeniem.
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Iwona pisze:nawet jeśli coś znajdziesz za 300zł to i tak dla niektórych sporo kasy-zwłaszcza dla kogoś,kto jeszcze nie pracuje.
Sorki ale to do mnie nie przemawia. Jak ktoś nie ma kasy na sprzęt, to niech siedzi w domu. Niestety ale turystyka zimowa (nie wspomnę o wspinaczce) jest zgoła odmiennym doświadczeniem niż wędrowanie po Tatrach latem i potrzebny jest określony rodzaj sprzetu, niestety dość kosztowny. Mówimy tutaj chyba o szeroko rozumianym bezpieczeństwie tego kogoś. Czy raczej będzie to odmiana turysty "klapkowego" (gdzie niegdzie zwanego "patałachem"), który włazi będąc po raz pierwszy w Tatrach, na Orlą Perć i podobne wzorce zachowań przeniesie na zimę. Jeśli tak, to szkoda strzępić języka.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hansio pisze:Nie uważasz chyba, że jak pyta sie początkujący, to tylko ma otrzymać odpowiedzi w stylu : kup stuptuty, sprawdź warunki w TOPR-óce, jak II to tam i tam, jak IV to nigdzie itp.
Jeśli początkujący ma kogoś doświadczonego z kim może jechać to on będzie wiedzał,czy radzić mu kupno sprzetu,czy lepiej najpierw go przeciorać w łatwiejszym terenie-tak mi się wydaje.
Hansio pisze:Jak ktoś nie jedzie z "kompanem" z jakim takim zimowym doświadczeniem i jedzie po raz pierwszy, to niech unika wyższych partii Tatr i skupi się na dolinkach raczej. Nawet wejście na Halę od Jaworzynki, przy dupiastej, niepewnej pogodzie może być średnim doświadczeniem.
zgadzam się w zupełności
Hansio pisze:Jak ktoś nie ma kasy na sprzęt, to niech siedzi w domu. Niestety ale turystyka zimowa (nie wspomnę o wspinaczce) jest zgoła odmiennym doświadczeniem niż wędrowanie po Tatrach latem i potrzebny jest określony rodzaj sprzetu, niestety dość kosztowny
ja to wszystko rozumiem i masz rację.Ja jedynie twierdzę,że nie ma sensu kupowanie sprzętu jeśli ktoś nie wie jeszcze,czy faktycznie złapie zimowego bakcyla.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Tak sobie czytam dyskusje...
Iwona pisze:Mówimy o pierwszym wyjeździe osoby znającej letnie Tatry,natomiast zupełnie nie znającej ich zimowego oblicza,która chyba na dzień dzisiejszy nie ma doświadczonego kompana na taki wyjazd i póki co zbiera wszelkie informacje.Nie sądzę,żeby Agaar myślała od razu o zdobywaniu zimą Świnicy,Zawratu,czy Rysów...a pewna jestem z własnego doświadczenia,że nawet zwykłe zimowe-dolinkowe wyjścia to na pierwszy wyjazd spora radocha.
Iw... ukłon dla Ciebie.
Hansio pisze:Jeśli miała by zamiar jechać tylko do Doliny Strążysk w zimę to nie rzucała by tematu na forum.
Dlaczego nie? Jeżeli nie mam pojęcia jak brnie się w śniegu po pas, to dlaczego nie?

Na pewno nie kupię sobie od razu czekana i raków. Nie ma sensu. Nie wiem czy spodobają mi się góry zimą. Jak już, to mogę wypożyczyć sobie raki na dobę i spróbować wejść odrobinę wyżej. Nieumiejętne posługiwanie się czekanem... może być bardzo bolesne.
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Agaar pisze:może być bardzo bolesne.
Masz na myśli że może wyladować w kogos plecach :? ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

wieczor22 pisze:Masz na myśli że może wyladować w kogos plecach
Tak w Twoich :P
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Agaar pisze:Tak w Twoich
ahaa chcesz mnie ubić czekanem :? To już wiem czego Tobienie kupować ;)
mnich2

-#2
Posty: 77
Rejestracja: pn 16 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń i okolice Wawelu

Re: góry zimą

Post autor: mnich2 »

Agaar pisze:W jaki sposób zaczęliście zimową przygodę z górami? Był to wyjazd "w ciemno", z doświadczonym znajomym, jakiś kurs czy może jeszcze coś innego? I co wyszło na minus, a co na plus.
Każdy kiedyś zaczynał, więc proszę, podzielcie się swoimi przeżyciami :)

Założyłam ten wątek, ponieważ w niedalekiej przyszłości chciałabym poznać góry zimą, a nie mam pojęcia od czego tu zacząć.

Pozdrawiam
Agaar
chyba od zebrania jakiejs grupy ludzi szalony ktorzy maja jeszcze troche oleju w glowie bo trzeba myslec. jak bys chcial to ja nie uwazam sie za osobe pozbawiona zdrowego rozsadku a niie mam z kim jechac ;)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Agaar pisze: Najpierw trzeba poznać te niższe góry bez śniegu, a później pojechać zimą. Powodzenia "ciorania" w śniegu
Hmmm, i tak i nie, ale nie kontynuuję, żeby nie prawić herezji :)
W każdym razie wskazane obycie z górami innymi niż Tatry i (przede wszystkim) z mapą.

Hansio, postaw się w miejscu osoby, która NIGDY nie była zimą w jakichkolwiek górach.
I co byś jej powiedział? Bo jak na razie zdrowo mieszasz...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

MiG pisze:Hansio, postaw się w miejscu osoby, która NIGDY nie była zimą w jakichkolwiek górach.
I co byś jej powiedział? Bo jak na razie zdrowo mieszasz...
Hansio ma rację. Powiedziałbym, że nawet 100-prpcentową rację. Osoba, która nigdy nie była w zimie w żadnych górach niech nie zaczyna tego od Tatr. No chyba, że chce aby to był jej kontakt pierwszy i ostatni.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Janek pisze: Hansio ma rację. Powiedziałbym, że nawet 100-prpcentową rację. Osoba, która nigdy nie była w zimie w żadnych górach niech nie zaczyna tego od Tatr. No chyba, że chce aby to był jej kontakt pierwszy i ostatni.
A mnie się wydawało, że ja właśnie to napisałem w jednym z pierwszych postów :think: (nr 6 na pierwszej stronie) podczas gdy niektórzy zastanawiają się czy chodzi o Tatry Wysokie i co tam trzeba wziąć?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:Osoba, która nigdy nie była w zimie w żadnych górach niech nie zaczyna tego od Tatr
2 lata temu byłam pierwszy raz zimą na Babiej. Wcześniej( inna pora roku) tam nie byłam i powiem,że sama miałabym małe problemy żeby odszukać zasypany śniegiem szlak. Co innego,jak zna się jego przebieg wcześniej.Zimą kamory są zasypane,pozostają ewentualnie drzewa. Próbowaliśmy wejść zgodnie z mapą ale po kilku minutach okazało się,że szlak(las) jest totalnie zasypany-śnieg po pas prawie i sporo czasu stracilibyśmy na odszukanie właściwej drogi...a zimą robi się szybko ciemno,więc czas jest istotny. Sorry ale nie wyobrażam sobie podobnych sytuacji np. w Bieszczadach,gdzie chyba odległości między schronami są większe(proszę mnie porawić-jeśli źle myślę).
Zaproponowałam Agaar dolinki tatrzańskie,bo doskonale zna ich przebieg,więc będzie miała ten komfort,że się nie zgubi. Jak będzie chciała się pociorać w kopnym śniegu to jak już wspominał tomek I, wybrać się na Gęsią Szyję. Jeśli zechce posmakować dupozjazdów to wystarczy przejść się trasą z Murowańca nad Czarny Staw. Przejście po Czarnym Stawie to kolejne cioranie w śniegu itp.
Nauka używania sprzętu typu raki i czekan to odrębny temat na "za rok",czyli jak Agaar spodoba się tatrzańska zima sama w sobie. :)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Kilka zdjęć z Zachodnich z lutego tego roku :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

MiG pisze:Hansio, postaw się w miejscu osoby, która NIGDY nie była zimą w jakichkolwiek górach.
I co byś jej powiedział? Bo jak na razie zdrowo mieszasz...
Sam kiedyś też pojechałem pierwszy raz zimą w Tatryi wiem jak to jest, to chyba oczywiste. Osobiście miałem wtedy jasno sprecyzowane cele i co miałem zamiar zobić zimą, tak, że jest w tym przypadku drobna różnica. Pisałem to wszystko powodowany troską (szeroko rozumianą) o Agaar'ai wszystkich tych, którzy doświadczenia zimowego nie mają. Na takim forum zamieszczane są różne pytania i różne odpowiedzi, nie tylko kierowane do konkretnego użytkownika. Uważam, że od nadmiaru indormacji i dobrych rad jeszcze nikomu nic się nie stało. Czy będą przez tego czy innego usera wykorzystane, to inna bajka. Jedni podają propozycje łatwych tras zimowych inni np. ja podaję porady dot. sprzętu. Nie widzę w tym niczego niestosownego, o "mieszaniu" nie wspominając.
Osobie, która jedzie po raz pierwszy w Tatry zimą i nie ma konkretnych założeń, co będzie robić i nie wie czy złapie "zimowego bakcyla" powiem tylko tyle : bardzo dużo zdrowego rozsądku niech ze sobą zabierze, mierzy siły na zamiary i bierze ogromną poprawkę na warunki panujące w Tatrach zimą, które, jak już pisałem robią się naprawdę Dużymi Górami. Niech wybiera się na łatwe tury w miejsca bardzo dobrze znane z wyjazdów letnich, odpowiednio się wyposaży itp.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hansio pisze:Osobie, która jedzie po raz pierwszy w Tatry zimą i nie ma konkretnych założeń, co będzie robić i nie wie czy złapie "zimowego bakcyla" powiem tylko tyle : bardzo dużo zdrowego rozsądku niech ze sobą zabierze, mierzy siły na zamiary i bierze ogromną poprawkę na warunki panujące w Tatrach zimą, które, jak już pisałem robią się naprawdę Dużymi Górami. Niech wybiera się na łatwe tury w miejsca bardzo dobrze znane z wyjazdów letnich, odpowiednio się wyposaży itp.
dokładnie to próbuję powiedzieć od pierwszego mojego posta w tym temacie ;) a ograniczyłam temat tylko do tego(pominięcie zagadnień raków i czekana)bo nie chcę Agaar mieszać za bardzow głowie na początku.
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Iwona pisze:dokładnie to próbuję powiedzieć od pierwszego mojego posta w tym temacie wink a ograniczyłam temat tylko do tego(pominięcie zagadnień raków i czekana)bo nie chcę Agaar mieszać za bardzow głowie na początku.
No to wypada tylko życzyć koleżance Agaar powodzenia i coby tego "zimowego bakcyla" złapała.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mnich2 pisze:jak bys chcial
Chciała :D
Hansio pisze:No to wypada tylko życzyć koleżance Agaar powodzenia i coby tego "zimowego bakcyla" złapała.
Zobaczymy kiedy napiszę o tych nowych doświadczeniach...
Dziękuję za wszelkie rady :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kilka lat temu szedłem przez cały boży dzień ,od rana do ciemności "zabójczą" trasą przez Rusinową Polanę. Po prostu śnieg był dość mokry i świeżyi w wielkiej obfitości ,a nikt przede mną nie szedł. Mimo ,że najczęściej zapadałem się tylko po biodra ,bywało ,że i po szyję.
Rada: nie planujcie zimą czasów przejścia i nie bierzcie osób słabszych fizycznie
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

Agaar pisze:W jaki sposób zaczęliście zimową przygodę z górami?
Jednym z największych błędów, jakie robią turyści, to to, ze jak znają i sporo chodzą po Tatrach w warunkach letnich, to myślą, ze już cos wiedza........tym czasem lato, a zima (czasem także wiosna) w Tatrach, to zupełnie różne tematy....
Ja, (czyli chodziłem już sporo po Tatrach w lecie i bywałem w zimie w Beskidach) w ta pułapkę "myślową" wpadłem i zacząłem przygodę z Tatrami w zimie bardzo kretyńsko....mianowicie Dol. Kondratowa - Suche Czuby - Kasprowy - Murowaniec. Oczywiście bez raków, czekana i kole 25 kg. plecakiem.
Na całe szczęście znalazła się na mojej drodze dobra dusza, która w schronisku na Kondratowej mi ten zamysł odradziła....może i nawet uratowała mi życie....
Jednak i mimo to podczas tych pierwszych paru dni dawałem tylko niezłego "ciała"..

Uwagi Iwony z poczatku tematu, warto sobie wziąć do serca, lecz termos z ciepłym płynem powinien być obowiązkowo, a rękawiczki to dwie pary...

Doswiadczenie w zimie zdobywa się stopniowo i powoli, wiec nie śpiesz się, młoda jesteś....zima jest piękna, ale niesie ze sobą poważne pułapki i niebezpieczeństwa, których lekceważenie, czy nieznajomość mszczą się bezlitośnie...

Życzę powodzenia...na "nowej drodze życia" ;)
ODPOWIEDZ