Już alpinista czy jeszcze turysta?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Jesli tak drażni Was podejście Lwowa do kobiet to polecam w tym temacie opinie Napała, w książce "Smak gór". Wyleczycie sie na dobre :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ermen pisze:Jesli tak drażni Was podejście Lwowa do kobiet
eee,gdzie tam zaraz drażni ;) Nie ma się co oszukiwać, alpinizm nie jest popularnym zajęciem dla kobiet, w tej dziedzinie zawsze będziemy słabsze od panów. Na szczęście są takie wyjątki jak W.Rutkiewicz, A.Czerwińska...
ermen pisze:opinie Napała, w książce "Smak gór". Wyleczycie sie na dobre :)
sugerujesz,że Pawłowski jest gorszy? :think: Kurdesz...kolejny mój pupilek :P musi być skreślony z listy :x
...a sama książka godna uwagi? Kusił mnie "Zew ciszy" Simpsona i własnie "Smak gór'' :think: Mam nadzieję,że nie jest to kolejny materiał typu "ja wszedłem,ja zdobyłem...gdyby nie ja...." ....nawet moja cierpliwość ma swoje granice ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Mam nadzieję,że nie jest to kolejny materiał typu "ja wszedłem,ja zdobyłem...gdyby nie ja...." ....nawet moja cierpliwość ma swoje granice
Ha! :) Radzę jednak w tym przypadku trochę popracować nad podwyższeniem poziomu cierpliwości. A najlepiej sięgnąć po takie stare, jeszcze przedwojenne, książeczki. Nawet gdy przeczytane już po dziesięć razy. Z nowych polecam Andrzeja Wilczkowskiego. Wszystko co napisał. Pewnie to trochę siuchta z mojej strony bo "Wilk" to inżynier, od silników spalinowych i w ogóle samochodziarz. Przez lata pracował w Politechnice Łódzkiej. Świetny alpinista i prywatnie uroczy facet (choć czasami z niewyparzoną gębą). Jeszcze raz polecam (o ile oczywiście już nie znasz, a jeśli znasz to napisz co sądzisz).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:Radzę jednak w tym przypadku trochę popracować nad podwyższeniem poziomu cierpliwości.
znaczy ..Pawłowski->nie kupować ;)
W zasadzie wspomniana już książka Lwowa jest pierwszą, która wzbudza we mnie taki lekki stan poirytowania z powodu momentami ewidentnych przechwałek autora.Coś podobnego,aczkolwiek w mniejszym stopniu spotyka się w książkch Messnera.Dużo lepiej wypadają nasze panie. Anna Czerwińska w "Koronie ziemi" też opowiada o swoich dokonanich ale sposób ich przekazania jest zupełnie inny. Podobnie jest w autobiografii W.Rutkiewicz -"Na jednej linie''
Jeśli chodzi o Wilczkowskiego to jeszcze nie mam. Niedawno nabyłam wznowione wydanie "Wołania w górach" Jagiełły.
Moja biblioteczka górska dopiero powstaje....ja młoda...stażem górołazka jestem ;)
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Iwona pisze: Kusił mnie "Zew ciszy" Simpsona i własnie "Smak gór'' :think: Mam nadzieję,że nie jest to kolejny materiał typu "ja wszedłem,ja zdobyłem...gdyby nie ja...." ....nawet moja cierpliwość ma swoje granice ;)
Z dwojga zdecydowanie polecam książeczkę Joe. Przed przeczytaniem warto wczesniej sięgnąć po "Białego Pająka" Harrera.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ermen pisze:warto wczesniej sięgnąć po "Białego Pająka" Harrera.
mam,czytałam...polecam!
Odnośnie tematu "alpinista,czy turysta" fantastycznie pasuje często wspominana przeze mnie książka "Wszystko za Everest" Krakauera.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

"Miejsce przy stole" Wilczkowskiego. Razem z "Kominem Pokutników" najlepsza polska książka o ludziach w górach. Bo książka o górach to np. podręcznik petrografii.
Przyznam się, że nie rozumiem zachwytów nad "Zewem ciszy". Ale to może moja indywidualna przypadłość.
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Iwona pisze:Na szczęście są takie wyjątki jak W.Rutkiewicz, A.Czerwińska...
M.Wojciechowska :P
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Janek pisze:"Miejsce przy stole" Wilczkowskiego. Razem z "Kominem Pokutników" najlepsza polska książka o ludziach w górach. Bo książka o górach to np. podręcznik petrografii.
Przyznam się, że nie rozumiem zachwytów nad "Zewem ciszy". Ale to może moja indywidualna przypadłość.
Napisałem "z dwojga polecam książkę Joe". Też nie uważam, aby to była superrewelacja.
Swoją drogą, każdy ma inny gust. Ja również czytałem z ogromna satysfakcją "Pokutników", a juz "Miejsce przy stole" w ogóle mnie nie ruszyło.
Dyskusja jednak coraz bardziej odbiega od tematu. Tematu, który moim zdaniem, jest niepotrzebnie wałkowany. Granicy między trekkingiem wysokogórskim, a alpinizmem może po prostu nie ma??
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:Przyznam się, że nie rozumiem zachwytów nad "Zewem ciszy".
wiesz jak jest...zachwyt nad adrenaliną,krwią...wydarciem się szponom śmierci..takie czasy...niestety.
Janek pisze:"Miejsce przy stole" Wilczkowskiego. Razem z "Kominem Pokutników" najlepsza polska książka o ludziach w górach.
tak,słyszałam same najlepsze opinie.
Skoro już jesteśmy przy wspomnieniach o ludziach gór to ponawiam prośbę(już chyba 4raz to czynię na forum ;) ). Janku,może pokusisz się o napisanie kilku -kilkunastu opowiadań...wspomnień z Tatr jakie Ty znasz. W ramach skromnego podziękowania (na miarę możliwości) mogę Ci to potem wydrukować,oprawić i podesłać. Będzie dla wnuków pamiatka :) Dla forum będzie to bardzo cenny nabytek do Kolekconera Wspomnień. To jak,dasz się uprosić? :)
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Przyłączam się do prośby.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Salek pisze:M.Wojciechowska
a wiesz,że już miałam ją dopisać dopisać :P ale z całym szacunkiem dla jej osiągnięcia....nie postawię jej obok w/w dam. No nie dam rady i koniec. Nie chcę tu przypadkiem wznowić sławnego tematu o Martynie i Evereście ;) Jedno jej trzeba oddać-ma kobita przysłowiowe "jaja" 8) Bo co by nie powiedzieć,to aby wleźć na taką wysokość trzeba mieć końską siłę, warunki fizyczne(i wcale nie te,co większość ma na myśli :) ) samozaparcie i sporo szczęścia.
ermen pisze:Granicy między trekkingiem wysokogórskim, a alpinizmem może po prostu nie ma??
a ja bym powiedziała,że w tym podziale trekking jedynie zawiera się w alpiniźmie....Dla mnie alpinista-himalaista to taki wszechstonnie przygotowany gość,kóry potrafi zaplanować wyprawę od A do Z(sam lub zespołowo),zna się na danych górach,wie czego się po nich spodziewać,potrafi po nich połazić ale i powspinać się.Taki górski Mc Gyver
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Zew Ciszy jest super, tylko slabo przetlumaczony
Mnie sie bardzo podoba, bo to jest zapis starego repa, ktory juz tyle przezyl, ze sie wszystkiego boi. Ja jeszcze niczego nie przezylem i tez sie wszystkiego boje, od wyjscia z bazy o niczym innym w gorach nie marze jak o powrocie i ta ksiazka mnie mile łechce, bo mam swiadomosc, ze nie jestem osamotniony w swoim strachu.
Aha, Krakauer tez jest przetlumaczony lekkosrednio. Szczegolnie tytul mnie irytuje.
Aha, "Na jednej linie" mi sie nie podobalo. Duzo bardziej z wysokogorskich opowiesci cenie sobie Jano Kurczaba.
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Bez wątpienia alpinista nie stajesz sie w jednej chwili. Wejdziesz na Blanca czy Dom? Jesteś alpinistą? W żadnym wypadku. Do tego potrzebne sa lata doświadczeń w przechodzeniu różnego stopnia trudności dróg, od F przez AD i wyżej, w skale. mikście, lodzie....
Dlatego taka Pani MW nie jest żadną alpinista czy himalaistką. Jest klientką wypraw alpinistycznych.

PS. Czy musisz przechodzić drogi ED, aby stać się alpinistą??? Nie sądzę...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

bo to jest zapis starego repa, ktory juz tyle przezyl, ze sie wszystkiego boi. Ja jeszcze niczego nie przezylem i tez sie wszystkiego boje, od wyjscia z bazy o niczym innym w gorach nie marze jak o powrocie i ta ksiazka mnie mile łechce, bo mam swiadomosc, ze nie jestem osamotniony w swoim strachu.
- i jak tu nie lecieć na tomtoma? ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:jak tu nie lecieć na tomtoma? ;)
:D wyraźnie jakaś dama musiała na niego w tych górach pozytywnie wpłynąć ;) Łagodnieje nam pierwszy Lanser forum....łagodnieje... :cwaniak:
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

wyraźnie jakaś dama musiała na niego w tych górach pozytywnie wpłynąć
- Iw,żebyśmy nie popadły w zwykłe uproszczenia :) , myśl tomtoma odebrałam jako piekny przekaz na który żadna dama nie ma wpływu....natomiast ewiedentnie ma on wpływ na damy ;) Trzymajac się tematu nadal cenię sobie zdanie K. Tarasewicza...alpinista to ktoś kto uprawia alpinizm....i ktoś kto wcześniej przeszedł określoną drogę w której ważnym elelmentem jest wspinaczka na skałce( od tego zaczynali i W. Rutkiewicz i Kukuczka), w Tatrach, na Kaukazie i... w Alpach....i ktoś kogo stale "swędzą pięty" czyli musi tam wrócić choćby nie wiem co (a nie tylko zaliczać). Alpinista to pasjonat....
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Iwonie to tylko damy w glowie :)
Tak powaznie - z kazdym wyjsciem boje sie coraz bardziej. Prawdopodobnie zostane w zwiazku z tym pierwszym czlowiekiem, ktory kupil sznurek i poszedl na kurs bo mial dosc zywcowania.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

ermen pisze:Przed przeczytaniem warto wczesniej sięgnąć po "Białego Pająka" Harrera.
Niestety niedostępna i trudno osiąglana
tomtom pisze:Zew Ciszy jest super
Coś w tym jest, nie ma tam takiego napięcia jak w "Dotknięciu pustki" ale sporo mówi o życiu i motywacjach kogoś kto się wspina.
No i "The Nordwand" zaczyna mi się śnić ;)
"Dotknięcie pustki" (najpierw trzeba przeczytać - film tylko jako uzupełnienie, inna kolejność jest barbarzyństwem) to dla mnie piękny, czysty opis walki o przetrwanie.
Izabela pisze:natomiast ewiedentnie ma on wpływ na damy
Popłakałem się z zazdrości ;)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

tomek.l pisze:Niestety niedostępna i trudno osiąglana
no to masz kolejny powod do zazdrosci :P
ODPOWIEDZ