Grzesiek pisze:A ja nie lubie "korków" na Giewont, można zwariować stojąc ponad 30 minut, aż jakaś Pani w klapkach poradzi sobie z łańcuchami. Droga w sezonie do MO też jest fatalna.
komorfil pisze:dyskusja o piwie z miejscami w Tatrach wink
Hm, i tu się mylisz, piwo i jego związek z miejscami w Tatrach bywa wielokrotnie niemal w każdym pokoju poruszane na tym forum. A twoje poruszenie i zdziwienie propos słowa "filozuj" jest tylko i wyłącznie próbą czepienia się, ot, tak. I również "marnego" z resztą. A z tą dychą na Kasprowym to Cię w konia zrobili. I nie wal zbyt dużo browca w górach mając dziecko w nosidełku
komorfil pisze:to mnie zdziwiło.
Zbyt błache rzeczy Cię tu dziwują
jogibabu pisze:keczup ma rację ale chyba wymiękł..
Keczup był zajęty bo prackę dypl. rzeźbił. Z resztą nie było do czego "wymiękać" Pozdrówka
a co do Giewontu to kiedyś pewna kobieta (jak schodziła albo wchodziła niepamiętam dokładnie) rozpłakała się ze strachu i nie chciała iść dalej. zaczeła krzyczeć że woli rodzić dzieci niż chodzić po górach zablokowała trase na dobre 30 minut ale zabawnie było.
albo za krótko
_____________________
przypomniałem sobie, że w Tatrach nie lubię jeszcze wszystkich tych miejsc, gdzie się znajdują kasy z biletami wstępu do TPN-u...
Czy mozna nie lubić jakiegoś miejsca w Tatrach ?? a jednak ja nie przepadam za trasą na Morskie Oko
po pierwsze za tłoczno
po drugie nie lubie jak jestem w górach chodzić po asfalcie
ryb-ka pisze:Bladym świtem i ciemną nocą - pusto...
Przypomniała mi się droga ciemną nocą z MOka... I co chwile "czy to misiu czy mi się tylko zdaje?"
Sama nie wiem co to było... tyle, że każdy krzaczek wydawał mi się misiem