Agaar pisze:Właśnie... śpisz sobie, a tu nagle budzi Cię burza i co teraz?
No super wstajesz ubierasz sie w przeciwdeszczówke i dalej spać, nie żartuje ale to by była nie miła niespodzianka trzeba by było tego kiedys spróbować
Płachta biwakowa niewiele miejsca zajmuje w plecaku,gdy myślę o noclegu pod niebem zawsze ląduje w plecaku.Tylko czasami gdy również mocno wieje jest problem-wtedy można zmoknąć.Gdy już się nasiąknie jak gąbka wtedy myślę o poranku wypełniającym się cieplutkimi promykami słońca-to rozgrzewa
Agaar pisze:śpisz sobie, a tu nagle budzi Cię burza
i to jest problem. Swego czasu wybierałem się w czerwcu kimać na Kopę Kondracką. Jednak na Kondratowej okazało się, że były wolne miejsca. Skusiłem się na schronisko, bo nigdy tam nie nocowałem (zawsze wszystko było zajęte). No i to była jedna z tych dobrych decyzji, gdyż w nocy rozpętała się niezła burza.
Od tamtego zdarzenia bardzo starannie podchodzę do biwaków w otwartym terenie, bez możliwości, jakiej kolwiek osłony.
Hyba, ze hardcore i rozbijamy namiot Ale tak na poważnie, to chyba, jak znaleźć dobre miejsce, to płachta biwakowa powinna nas osłonić wystarczająco... w sesie przy odpowiednim kamieniu ładnie sie ulozyc - a jak walnie deszcz i nie da rady oslonic - cóż - bez ryzyka nie ma zabawy
Kiedyś tłumaczyłem się przed takim ,a umiem skądinąd bujać przekonująco ,gość otaksował nas z żoną wzrokiem i powiedział " stary ,nie bujaj ,ja nie pracuję w Obserwatorium na Kasprowym" . Owszem ,nie zapłaciłem wtedy ,ale i tak oberwało mi się później w gronie rodzinnnym
Mariusz pisze:Pytałem, czy populacja ptaków Dodo faktycznie musiała wyginąć.
:p
A co do pisania - to, że mi sie jedna literka zbędna wkradła, albo przeinaczyła, to nie jest chyba powód, żebym każdego posta przez word'a puszczał?? Z regóły jak pisze, to szybko, bo jak siedze przy kompie, to nie tylko na forum, wiec normalną rzeczą jest, że błędy sie wkradają :p
dagomar pisze:Owszem ,nie zapłaciłem wtedy
ale wiesz ile miałoby takie "zapłacenie" wynieść??