W tej relacji brakuje chyba kropki nad "i"...czyli kilka naleznych słów o jej(relacji) autorze.
Sylwek - dobry organizator, tryskający radością życia, jak sam powtarza:" góry to moje miejsce na ziemi".Jego zapał i entuzjazm udzielił się wszystkim...Pomocny i życzliwy.Zreszta zobaczcie sami:
I jeszcze kilka fot do relacji.
Aha, MiG i dr Kidler wysłałam Wam zdjęcia na maila - dostaliście je? [/quote]
Pozdrawiam, Iza
nio cóż szanse mogę mieć ale mam tylko 18lat więc mnie rodzice nawet ze znajomymi nie chce puzczać....za to w tym roku bylam z tatą w Tatrach...nocowaliśmy w Murowańcu i i choć był już początek lipca to w górach mnóstwo śniegu...ale naprawdę warto było...
mam nadzieję, że po maturce wreszcie znajde trochę więcej czasu na wędrowanie po górach....
nio mój tata chodzi po górach, moja mama chodziła, ale teraz niestety nie ma takiej kondycji i na dodatek występują u niej typowie objawy choroby wysokościowej jak duszności i zawroty głowy...a jak sie wspinam z tatą, to jednak tylko na szczyty które mają ok.2000m n.p.m. wiesz mój problem polega na tym, że ja niestety nie lubie odpuszczać i a czasami też ze względu na mojego tatę musiałam...ale nie narzekam i cieszę się, że choć trochę w tym roku połaziłam....:p
ruda pisze:nio cóż szanse mogę mieć ale mam tylko 18lat
Jesteśmy zbliżone wiekiem
Oglądając te zdjęcia i czytając relacje ma się o wiele większą ochotę wyjechac z góry, a zwłaszcza poznać się z forumowiczami
Pozdrawiam wszystkich, ostatnio nie mam czasu tu zaglądać