Czesc.
Izabela pisze:Cześć - mam pytanie (może głupie, może śmieszne lub ośmieszające mnie, ale mnie korci). Jaka jest granica wieku w którym, Twoim zdaniem, wspinanie jest raczej niemożliwe do opanowania?
Nie ma takiej granicy. O ile jestes normalnie sprawna i nie masz przeciwskazan lekarskich to nic nie powinno Cie powstrzymywac.
Izabela pisze:bo wydaje mi się,że jest ono domeną ludzi młodych - takich przynajmniej widzę stale na fotografiach.
Tak to wyglada dlatego, ze ich najwiecej i maja najlepsze wyniki. Pewnie, ze jest granica wieku gdzie wspinaczka sportowa raczej nie wchodzi w gre, ale tez nikt nie powiedzial, ze musisz robic sportowe drogi. Mozesz znakomicie sie bawic na latwiejszych drogach. Jezeli chodzisz po gorach to nie widze zadnych przeciwskazan do wspinania. Jak napisal znany wspinacz (Lowe jak pamietam): "najlepszym wspinaczem jest ten kto czerpie z tego najwiecej radosci". Wspinac sie mozna od takiego:

do gornej granicy brak. Widzialem w skalkach i tatrach 60, 70-letnich wspinaczy robiacych bardzo ladne drogi.
Izabela pisze:Czy np.umiejetność sprawnego wspinania się po zwykłej linie byłaby pomocna do wspnaczki po skałach?
Pewnie tak. Tyle ze zupelnie jest niepotrzebna. Lina we wspinaniu sluzy do ubezpieczania sie li tylko i do niczego wiecej. Zobacz tu:

Wspiansz sie najpierw glowa, potem oczami, potem nogami a potem rekami. Mozna spokojnie robic ladne drogi nie bedac w stanie podniesc sie nawet dwa razy na drazku. To tyle na szybko.
Pozdrawiam. Irek.
Zapraszam na
www.jkw.pl