Jak długo wytrzymujecie bez Tatr?
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Dla tych, którzy nie mogą bez Tatr, na długie jesienne wieczory. Trochę zamotana ale .... http://80.51.253.129:8080/
Hej!
Ile dam rade wytrzymać bez Tatr? To temat mi ostatnio bliski.
TATRY DZIAŁAJĄ NA MNIE JAK NARKOTYK. Jeżdze w te góry dopiero od sześciu lat. Przez pierwsze lata wystarczył mi jeden wyjazd w wakacje. W zeszłym roku nie mogłem już wytrzymać i pojechałem w okresie świąt Bożego Narodznia po raz drugi. W tym roku byłem na najdłuższym wyjeździe (12 dni),minęły niecałe dwa miesiące a juz mnie nosi.... Myśle o szlakach, widokach i obcowaniu z Tatrami codziennie bedąc w pracy. Teraz już tylko zagladam w kalędarz i szukam co najmniej trzech wolnych dni, pierwszy na wyjazd, drugi na wyjście na szlak i trzeci na powrót. No i na horyzoncie widze długi weekend od 29 października..... juz jest mój!
Ile dam rade wytrzymać bez Tatr? To temat mi ostatnio bliski.
TATRY DZIAŁAJĄ NA MNIE JAK NARKOTYK. Jeżdze w te góry dopiero od sześciu lat. Przez pierwsze lata wystarczył mi jeden wyjazd w wakacje. W zeszłym roku nie mogłem już wytrzymać i pojechałem w okresie świąt Bożego Narodznia po raz drugi. W tym roku byłem na najdłuższym wyjeździe (12 dni),minęły niecałe dwa miesiące a juz mnie nosi.... Myśle o szlakach, widokach i obcowaniu z Tatrami codziennie bedąc w pracy. Teraz już tylko zagladam w kalędarz i szukam co najmniej trzech wolnych dni, pierwszy na wyjazd, drugi na wyjście na szlak i trzeci na powrót. No i na horyzoncie widze długi weekend od 29 października..... juz jest mój!
tak naprawdę to codziennie myslę i wspominam Tatry, na wszystkich PC , na których pracuje mam " kolekcję swoich fotek" i klipów. W dodatku już wiem , jakie trasy przejdę w przyszłym sezonie. Skrupulatnie planuję nocleg w takim miejscu, aby to granicy TPN było jak najbliżej. Tatry to silny narkotyk i w dodatku nie mam zamiaru się z niego wyleczyć.
Mało tego - swoimi wspomnieniami z Taterek dzielę się z kumplami i współpracownikami. Już niektórych juz " zaraziłam". I mimo,że byłam w Bieszczasdach, Pieninach, Beskidach (Sądecki i Żywiecki) a Karkonosze mam prawie w zasięgu ręki i po prostu tęsknie za Tatrami!!!!!!
Jak wariat "lecę do TV" gdy tylko mówią o Tatrach
czy to jest normalne??????
Jak wariat "lecę do TV" gdy tylko mówią o Tatrach
czy to jest normalne??????
mena pisze:tak naprawdę to codziennie myslę i wspominam Tatry
mena pisze:Mało tego - swoimi wspomnieniami z Taterek dzielę się z kumplami i współpracownikami. Już niektórych juz " zaraziłam".
mena pisze:Jak wariat "lecę do TV" gdy tylko mówią o Tatrach
....hmmm...wyszło na to,że też muszę zadać sobie to pytaniemena pisze:czy to jest normalne??
..i chociaż pojęcie normalności jest względne to...lubię ludzi pozytywnie zakręconych
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Witam wszystkich i proszę o przyjęcie do grona zakręconych/ zachwyconych/zakochanych.....na punkcie Taterek
. Po wielu latach nieobecności w górach z powodu tzw "siły wyższej", we wrześniu wreszcie udało mi się pojechać w Tatry. No i wystarczyło by wszystkie nagromadzone emocje wzięły górę. Od tej pory byłam juz 4 razy i ciągle kombinuje jakby się tu urwać choćby na 2 dni
. A czas między wyjazdami spędzam nad mapami i przewodnikami planując trasy kolejnych wycieczek. Zbliża się kolejny weekend i znów mnie ciągnie, tyle tam jeszcze do obłażenia.....
Ech a ja już myslałam że coś ze mną jest nie tak a tu widze że nie jestem sama
.
Ech a ja już myslałam że coś ze mną jest nie tak a tu widze że nie jestem sama
Witamy i serdecznie zapraszamy do nasDanusia pisze:Witam wszystkich i proszę o przyjęcie do grona zakręconych/
Danusia pisze:Ech a ja już myslałam że coś ze mną jest nie tak a tu widze że nie jestem sama
Zapraszamy 11.11 na ok 14 do OrnakuDanusia pisze:Zbliża się kolejny weekend i znów mnie ciągnie, tyle tam jeszcze do obłażenia.....




