Sztuczne ulatwienia

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Sylwester pisze:jedno drugiego nie wyklucza
Racja. Istnieje bardzo cienka granica między jednym i drugim, toteż trzeba się pilnować :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Salek pisze:toteż trzeba się pilnować
albo mieć umiar
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Sylwester pisze:albo mieć umiar
No, ale niektórym brakuje...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Agaar pisze:być tabliczki z ilością ofiar
pomysl conajmniej dziwny :-/
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Alien pisze:pomysl conajmniej dziwny :-/
dlaczego? :?
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Pomysł jest dziwny, ale na drogach się sprawdza. Wcale nie mówie, ze to nie jest "chore" żeby niejako straszyć ludzi ilością wypadków itp. ale jak pokazuje rzeczywistosc chyba tylko tak da sie do niektórych dotrzeć. Mowa tu oczywiście o drogach i próbie przeniesienia podobnego rozwiazania w góry. Choć osobiście jestem za jakimś lepszym, mniej "dziwnym" rozwiązaniem, bo idąc na szlak i patrząc na wielką żółtą tablicą z napisem I ty możesz dziś umrzeć (<lol>) czułbym sie conajmniej dziwnie ;) tak więc niejako zgadzam się z Alienem, zaznaczam jednak, że wg mnie na ulicach to sie sprawdza...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Salek pisze:patrząc na wielką żółtą tablicą z napisem I ty możesz dziś umrzeć (<lol>) czułbym sie conajmniej dziwnie
Dziwnie... ale by pomogło. Może nie z tabliczką ofiar... ale po prostu dość duża, zauważalna tabliczka ostrzegająca, że szlak jest trudny. Chociaż... te z "Szlak turystyczny bardzo trudny, uwaga na spadające kamienie" chyba nie robi dużego wrażenia na ludziach... :(
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Bo to się nie odnosi bezpośrednio do adresata, niczym go nie straszy, nie mówi o niezbędnym przygotowaniu, konsekwencjach... To właściwie zawiera tylko suchą informację, i ciężko, żeby te obecne tablice kogokolwiek zmusiły do myślenia... Ja bym zostawił je w obecnej formie, tylko z innym napisem
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Witam Szanownych Forumowiczów
Nie popadajmy w paranoję z tymi tablicami ostrzegawczymi. To, że znieczulica nastepuje, gdy jest czegoś przesyt, to rzecz naturalna. Poza tym nie chciałbym aby w całym parku narodowym było naćkane pełno tabliczek ostrzegających mnie, że zaraz mogę się zabić. Osoba nieodpowiedzialna i tak nie weźmie na poważnie wszelkiego rodzaju przestrog. Ktoś zresztą wcześniej już powiedział, że "góry nie są dla każdego". Nie każdy ma do nich smykałkę. Ponadto jestem za tym aby TOPR mógł karać nieodpowiedzialnych za ich głupotę. Kiedyś wchodząc sobie na Koprowy spotkałem gościa z półtorarocznym dzieckiem w nosiku. Gość zasuwał... w klapkach! Zwykłych, gumowych. Tto był obraz nędzy i rozpaczy szczególnie gdy zaczął ślizgać się po kamieniech podczas gradu, który nagle się zerwał. Powiedziałem mu parę ostrych słów i zabrał się powoli na dół. Do końca nie wchodził. Dziecko wręcz nieludzko się darło, krecha na mózgu zameldowana jak nic. Gdy już schodziłem widziałem jak jego żona nawalała go parasolem po głópim łbie wydzierając się na cały park. I słusznie. A teraz odpowiedzcie: czy idiota zwróci uwagę na tego typu tablice?
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

madrze gadacie Panie Keczup
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Keczup pisze:Gość zasuwał... w klapkach!
wiesz z tymi klapkami to różnie bywa ,ja znam kolesia co w klapkach VI drogi robi ;) ale z Twojego opisu wynika że to nie on
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Witaj Keczup na forum. Zastanawiam się,gdzie była ta żonka,jak on zapakował dziecko i zasuwał w tych klapkach do góry :think: ...tylko błagam nie pisz,że obok niego bo stracę resztki wiary w instynkt rodzicielski...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Witam Cię Iwono serdecznie, jak i Wszytkich. Żonka "jednostajnie uśmiechniętego taty w klapkach" czekała niżej nad stawem, zapomniałem jego nazwy. Ostatnio na Słowacji byłem 2 lata temu i dawno nie studiowałem mapy słowackich Tatr. Wypadło mi z głowy.
30 sierpnia wróciłem z naszych kochanych Taterek. Myślałem, że odrobię lekcję, czyli Orlą Perć, jednak pozwoliłem sobie (właściwie moja piękniejsza połowa) jedynie pójść na Zawrat. No i chyba wszystkie dolinki bo połóweczka nie ma kondycji. Na Zawracie byłem sam. Poznałem człowieka (pozdrowienia dla Mariusza z Puław), który dogonił mnie na Zawracie w zawrotnym tempie (moi "kompani górscy" twierdzą, że sam zbyt szybko zasuwam). Nie dotknął się ani razu łańcucha. Twierdził, że nigdy tego nie robi, wspomniał tu m. in. o Rysach od Polskiej strony. Czy to możliwe? Ja byłem tylko od słowackiej. Ciekawe, czy także nie złapałby się łańcucha na Czerwonej Ławce? :) [/i]
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Keczup pisze:Twierdził, że nigdy tego nie robi, wspomniał tu m. in. o Rysach od Polskiej strony. Czy to możliwe? Ja byłem tylko od słowackiej. Ciekawe, czy także nie złapałby się łańcucha na Czerwonej Ławce?
Myślę,że są tacy zawodnicy...być może ćwiczy wspinaczkę, a dla "łjantów" to nic trudnego ;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

To na pewno nie, bo się pytałem. Mówił, że śmiga po górkach zaledwie od 3 lat. Ale dobry jest, choć nie chwaląc się dotrzymałem mu kroku. Lecz z łańcuchami ;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Keczup pisze:jak i Wszytkich
Wzajemnie Keczap. ;)
Witaj na Forum. Mam nadzieję, że zabawisz tu dłużej.... :think: :D
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Keczup pisze:To na pewno nie, bo się pytałem. Mówił, że śmiga po górkach zaledwie od 3 lat.
Jak zaledwie od 3 lat to może nie był jeszcze we wszystkich miejscach gdzie łańcuchów naprawdę trzeba użyć? :) Albo był tylko szedł "w drugą stronę" - bo w paru miejscach mozna wejść bez użycia ubezpieczeń, ale z zejściem jest juz problem.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

nie zlazłem wszystkich szlaków w Tatrach, ale tam gdzie byem (m.in Orla) ilość łańcuchów była moim zdaniem w porządku. Oczywiście na ładnej suchej skale czasem wręcz przeszkadzają,a ale w piarzystych zlebach,czy tam gdzie skała jest sliska albo się sypie korzystanie z nich nikomu ujmy nie przyniesię. Generalnie starałem się przy wchodzeniu nie zapierać się na łańcuchach, a jedynie sie nimi asekurować,ale w praktyce różnie to bywa. Natomiast przy stromych zejściach w samobójcę sie bawic nie chciałem.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

mefistofeles pisze:przy stromych zejściach w samobójcę sie bawic nie chciałem.
100%racji. Mefistofeles ja przyklaskuję twojemu podejściu do tematu
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Agaar pisze:"Szlak turystyczny bardzo trudny, uwaga na spadające kamienie"
Jak szedlem na zawrat, to robilem sobie postoj akurat w pobliżu tej tabliczki - mało kto zwrocil na nią uwagę :/ A z ludzi w adidaskach nikt nie zawrocil...
ODPOWIEDZ