asekuracja na orlej???
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Do Raptawickiej też prowadzi ładny kominek, a zanim wąska półeczka i,,, drabina w dół. DraQus przyznawał się do klaustrofobii- Raptawicka to dobre miejsce do oswajania się z ta przypadłością. SAla jest duża, przy wejściu oświetlona naturalnym światłem/ jak ktoś nie zamierza zapuszczać się dalej nie potrzeba latarki/ nie czuje się takiej "presji" otoczenia. A a~propos Smoczej i klaustrofobii. Córkę zaciągnąłem kiedy miała pięć lat i w zasadzie wisiała na łańcuchu, za nami wlokło się jakieś stonkoidalne i niezbyt trzeźwe towarzystwo, z jakąś lamentującą panienką. Na przemian ryk: JA MAM KLAUSTROFOBIĘ i łkanie. W końcu któryś nie wytrzymal, puścił artystyczną wiązankę i zasadził panience takiego kopa , że słychać było w Wąwozie i..... wszystko ucichło, panienka doszła do końca w należytej ciszy i skupieniu, a na koniec stwierdziła, że po kopniaku bała się zdecydowanie mniej. Kuracja bolesna ale ....skuteczna, chociaż nie polecam i sam miałbym pewne opory. Wygląda na to że lekarstwo gorsze od choroby ale o dziwo skuteczne. A łąńcuchy. są i w MYlnej. Ważne żeby pamiętać: Jeden łańcuch- jeden człowiek. Wtedy nikt sobie paluszków nie poprzycina a i tempo nie traci na tym, bo ruch jest płunny, bez zrywów i przestojów. To się sprawdza i na drodze. Jazda setką daje ten sam czas co 150. A jeśli sa różnice, to na ogół minimalne.
Tylko aby tak wszyscy chcieli tego przestrzegać. Choć pewnie większość tych co nie przestrzega pewnie takich zasad w ogóle nie zna.Andrzej Krystoszyk pisze:Jeden łańcuch- jeden człowiek.
Najskuteczniej było by wchodzić w gumowych rękawiczkach a na czas wejścia podłączać swój łańcuch do prądu
Też mi się tak wydaje.Dlatego jestem zdania,że najpierw należy łagodnie "łajać" pchających się delikwentów,a dopiero jak są oporni na naukę to czasem trzeba z "grubej rury" -jak to opisywała tu na forum Monisia.Zdaję sobie jednak sprawę,że jak ktoś nas szarpnie w momencie,gdy wpatrujemy się rozanielonym wzrokiem w takie np Rysy to nerwy puszczają automatycznie i następuje reakcja łańcuchowatomek.l pisze:Choć pewnie większość tych co nie przestrzega pewnie takich zasad w ogóle nie zna.
-
Widmo Brockenu
-

- Posty: 302
- Rejestracja: pn 13 paź, 2003
- Kontakt:
Ta moja klaustrofobia to jest taka klajstrofobia
- dopóki nie muszę się czołgać w tunelu metr na metr to nic mi nie jest, zresztą od dwóch lat nigdy nie wchodziłem do żadnej jaskini. W tmy roku chyba sobie dobre światełko sprawię i po jaskiniach pochodzę.
BTW. Wiecie, jak moja ciotka pokonała Smoczą? Miała taką firmową Nokię z wyświetlaczem metr na metr i świeciła sobie komórką. Tak waliła, że jak na nią czekałem na górze, to widziałem lekkie światełko sporo zanim wyszła.
Ale wtedy to my byliśmy stonka nietresowanka...
BTW. Wiecie, jak moja ciotka pokonała Smoczą? Miała taką firmową Nokię z wyświetlaczem metr na metr i świeciła sobie komórką. Tak waliła, że jak na nią czekałem na górze, to widziałem lekkie światełko sporo zanim wyszła.
gatunki stonek ;)
Konsultacje ze specjalistami od zwalczania tychże insektów wspominają jeszcze o gatunkach:
- stonka klapkówka
- stonka harpaganka - wyjątkowo niebezpieczna odmiana, potrafi samodzielnie opanować drabinę! Co one w tym metalu widzą...
-stonka kamieniołomka - jej działalność potrafi skłonić nieopatrznych do zakupu kasku
- stonka deszczochronka - pod wpływem deszczu potrafi zapuścić się w wyjątkowo niedostępne tereny - zbyt niedostępne nawet dla niej, jak się okazuje, gdy próbuje wrócić
- stonka szczelinka - potrafi się jedną kończyną zahaczyć z jednej strony, a drugą z drugiej, i dopóki nie dostanie kapa w rzyć, to się nie ruszy.
-stonka wyrwirączka
-stonka mordoskrętka - prezentuje wyjątkowo zajefajny image (najczęściej:dwa lub cztery paski na odnóżach i pstrokaty pancerzyk)
Jak ktoś zna jeszcze jakieś gatunki i chce się dzielić , to nasz szanowny admin po powrocie z Płaskiej Krainy może założyć osobny dział
- stonka klapkówka
- stonka harpaganka - wyjątkowo niebezpieczna odmiana, potrafi samodzielnie opanować drabinę! Co one w tym metalu widzą...
-stonka kamieniołomka - jej działalność potrafi skłonić nieopatrznych do zakupu kasku
- stonka deszczochronka - pod wpływem deszczu potrafi zapuścić się w wyjątkowo niedostępne tereny - zbyt niedostępne nawet dla niej, jak się okazuje, gdy próbuje wrócić
- stonka szczelinka - potrafi się jedną kończyną zahaczyć z jednej strony, a drugą z drugiej, i dopóki nie dostanie kapa w rzyć, to się nie ruszy.
-stonka wyrwirączka
-stonka mordoskrętka - prezentuje wyjątkowo zajefajny image (najczęściej:dwa lub cztery paski na odnóżach i pstrokaty pancerzyk)
Jak ktoś zna jeszcze jakieś gatunki i chce się dzielić , to nasz szanowny admin po powrocie z Płaskiej Krainy może założyć osobny dział
Ech, dalibyście stonce spokój...
Jak komuś się nudzi to może znaleźć rozwiązanie problemu Honoratka vs. Żydowski Żleb:
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=1539&start=0
Jak komuś się nudzi to może znaleźć rozwiązanie problemu Honoratka vs. Żydowski Żleb:
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=1539&start=0



