"jedniodniowka" czy "tygodniowka"?
Ja ostatnio sprobowalam po raz pierwszy noclegu w schronisku (w Moku) - bylo cudownie i chyba zarazilam sie pasja nocowania jedynie w schroniskach.
Spanie w schronisku ma wiele przewag nad kwatera:
nie trzeba mozolnie dochodzic powiedzmy asfaltem do moka o poranku, kiedy najchetniej byloby sie juz gdzies tam hen hen na szlaku
poza tym mozna obcowac z przyroda gorska o nietypowych porach, nie trzeba sie martwic o powrotne busiki, i wcale nie trzeba jakos specjalnie wczesnie wstawac, zeby wdrapac sie na szczyt o swicie
Spanie w schronisku ma wiele przewag nad kwatera:
nie trzeba mozolnie dochodzic powiedzmy asfaltem do moka o poranku, kiedy najchetniej byloby sie juz gdzies tam hen hen na szlaku
poza tym mozna obcowac z przyroda gorska o nietypowych porach, nie trzeba sie martwic o powrotne busiki, i wcale nie trzeba jakos specjalnie wczesnie wstawac, zeby wdrapac sie na szczyt o swicie
Ja tam wolę jednodniówki. Zresztą, skoro z Zakopca jestem w stanie przejść całą Orlą i wejść na Rysy koło 11. tudzież przejjść z Kużnic przez Szpiglasową i Kozią doMorskiego i Palenicy, to zalety czasowe schronisk raczej odpadają. Poza tym raczej nie lubię ze sobą taszczyć połowy mojego przybytku na plecach - 3kg to i tak za dużo. Jakoś lubuję się w 14godzinnych maratonach.


