"POGRZEB" KARTY TATERNIKA - NARESZCIE !!!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Mariusz , Ty tak spokojnie na hasło przechowalnia ;)
ale oki...
przynajmniej znamy powody pojawienia się niektórych osób

a sprawa lawiny pod Rysami... może Janku założysz oddzielny temat skoro dyskusje były tak ciekawe? - swoje 3 grosze wrzucę;)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

ups... miało być Witaj Pawle :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Kert pisze:Zarejestrowanie takiego klubu to tylko trochę żmudnej papierkowej pracki, weźmie się kogoś ze świecznika na czas wpisania na liste PZA a później można już drukować stosowne legitymacje - będą schodziły szybciej niż naszywki
Mam już nawet statut klubu :)

Celem działalności klubu jest:
1. Załatwienie wszystkim chętnym pozwolenia na chodzenie nie znakowanymi szlakami na terenie TPN
2. Zbieranie środków finansowych na cele statutowe i nie tylko (czyli finansowanie wyjazdów górskich zarządowi klubu)

Przyjęcie do Klubu.

1. Warunkiem przyjęcia jest udokumentowane wejście na Gubałówkę bez asekuracji.
2. Kandydatury akceptuje Zarząd Klubu w drodze castingu (preferowane są panie o ... dalej nie napisze bo to informacja tajna, tylko do wiadomości zarządu) ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomek.l pisze:jest udokumentowane wejście na Gubałówkę bez asekuracji.

no jakto bez asekuracji? To nie wiesz, że każdy szanujący się klub nie uznaje wspinania "na żywca"?

Asekuracja dozwolona, podobnie powrót zjazdem. Tyle, że wejścia należy dokonać klasycznie (bez haczenia) i po alpejsku (bez wcześniejszego przygotowywania obozów z depozytami) ;-)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

U nas wejścia bez asekuracji będą dozwolone. To będzie klub "hardcorowy" ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:To będzie klub "hardcorowy"
W kwestii formalnej czy "hardcor" to jakaś odmiana "hardporno"? :P No, no - zaczyna się robić interesująco. Takim serwisem fotograficznym hp np. na drodze po głazach lub na Mnichu można by zwielokrotnić oglądalność strony :D Zwyciezcy konkursu mieliby oczywiście pierwszeństwo... :))
Czy ja coś może "nie takiego" napisałem? :P
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Janek to mogą czytać dzieci. O hp to możemy popisać po 23. :)
Hardcorowo w naszym przypadku oznacza to, że będziemy pozwalać nawet na tak niebezpieczne wejścia jak wejście bez asekuracji na Gubałówkę
:)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:O hp to możemy popisać po 23.
Trzymam za słowo! :P
tomek.l pisze:wejście bez asekuracji na Gubałówkę
Jest jeszcze taka piękna droga koło Murowańca - idąc w stronę Betlejemki, taki kociołek otoczony skalistą granią - chyba już wiesz. Kiedyś ktoś to nazwał Wielką Granią Murowańca i robiono nawet pierwsze przejście z założeniem bazy i trzech obozów na grani. W bazie stała skrzynka, którą jakiś dobry człowiek przytargał z Zakopanego przy pomocy schroniskowej ciężarówki. Znużeni trudnościami drogi (szalona ekspozycja) kolejni zdobywcy schodzili do bazy aby się przy tej skrzynce trochę ukoić - a wokół była gęsta mgła.
Tak nawiasem- ciekaw jestem czy "duch w narodzie" nie upadł i takie "numery" dalej odchodzą. :) :) :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

W maju zrobiłem sobie mały popas na trawce przed tą niebezpieczną granią. Gdybym nie był zmęczony po strasznie trudnym wejściu na Kościelec to może zrobiłbym sobie tą Wielką Grań Murowańca. Zawsze się można potem czymś takim pochwalić. :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:W maju zrobiłem sobie mały popas na trawce przed tą niebezpieczną granią.
Odważny z Ciebie człowiek. Tam straszliwe lawiny przecież schodzą! :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Na Zawratowej Turni para idąca w stronę Zawratu pyta mnie : - przepraszam ,czy daleko do wyciągu? - zbaraniałem ,jakiego wyciągu - no, z Kasprowego ,odpowiadam grzecznie : idą Państwo w kierunku Zawratu ,na to pani do towarzysza: słuchaj ,znowu zeszliśmy za Świnicy nie w tą stronę ,zapytałem :to ile razy państwo byli na Świnicy ,no ,już dwa ,ale ja tam trzeci raz nie wchodzę i znowu do mnie :czy z tego Zawratu też da się zejść do Zakopanego??
Widzicie ,nie trzeba zdobywać Gubałówki lotną trójką na żywca żeby przeżyć cos podobnego w miejscu nawet bardziej odpowiednim
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

powiedz, że chociaż mgła była...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

nie było mgły ,ale Państwo za każdym razem zatrzymywali się na szczycie ,żeby odetchnąć i potem im się taśtało .Ja w każdym razie przez nich potknąłem się o łańcuch i mało nie pojechałem
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Faktycznie schodząc ze Świnicy trzeba uważać, aby nie pomylić szlaku. Ale dalej już się można zorientować, że coś jest nie tak
Trzeba będzie trochę zmienić zasady przyjmowania do klubu aby tacy turyści bądź co bądź wysokogórscy mieli też szanse się zapisać. Trzeba być otwartym na wszystkich :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

I jeszcze jedno ,kiedy mieszkzłem kiedys w Małym Cichym ,córka gospodarzy ,panienka w ostatniej klasie Technikum Turystycznego ,czy jakoś tam ,przygotowywała się do egzaminu na przewodnika tatrzańskiego ,w górach nie bywała ,bo nie lubiła ,a egzamin był teoretyczny.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Czyli rozumiem sugerujesz, że teoria wystarczy aby zostać przewodnikiem? :) I słyszałem, że jeszcze rodzinne tradycje przewodnickie ;)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Sugeruję ,że pewnych umiejętności nie da się standardowo przeegzaminować testem . Dawniej przewodnicy otrzymywali klasę przewodnicką od samych przewodników wyższej klasy ,którzy najlepiej się orientowali ,co kto potrafi i sobą prezentuje ,a TT określało limity przewodników w zależności od zapotrzebowania. To na pewno było lepsze rozwiązanie ,niz sytuacja ,w której zorganizowana grupa taterników na kursie wspinaczkowym musi brać przewodnika - często ,choć oczywiście nie zawsze własnie taką panienke ,jak opisałem w poprzednim poście
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

No to jak teraz wygląda taki egzamin na przewodnika? Teoria. Ale jakimiś umiejętnościami praktycznymi też się chyba muszą wykazać? Czy też jakimiś doświadczeniem górskim?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tomek.l pisze:No to jak teraz wygląda taki egzamin na przewodnika? Teoria. Ale jakimiś umiejętnościami praktycznymi też się chyba muszą wykazać? Czy też jakimiś doświadczeniem górskim?
Słuchaj ,syn sąsiada kończy Technikum Gastronomiczne. Egzamin dyplomowy był testowy ,pytania typu :ile soli daje się do 3.75 kg ziemniaków? a,b,c,d - autentyk! to i nie podejrzewam ,żeby egzaminatorom na przewodnika chciało się ciekać po górach ,a jeżeli już ,to całą grupą egzaminowanych ,co jest równie bez sensu.W ogóle wszystko jest bez sensu ,jeszcze tylko 2 dni.....
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:No to jak teraz wygląda taki egzamin na przewodnika? Teoria. Ale jakimiś umiejętnościami praktycznymi też się chyba muszą wykazać? Czy też jakimiś doświadczeniem górskim?
Tomku, to jest naprawdę trudny egzamin. Znajomość gór, praktyczna też, w Tatrach dochodzi wspinaczka. A poza tym cała "kuchnia" turystyczna jak np. zamawianie autobusu, hotelu, posiłków. Do tego topografia, etnografia, historia sztuki itd. Bo wycieczka może łączyć wyprawę do doliny Staroleśnej i na Spisky hrad np. To naprawdę nie przelewki. Chyba gdzieś w necie widziałem program.
ODPOWIEDZ