Kijki trekkingowe
To samo im mówiłem, jak pytali czemu nie chcę antyshocka. Jakiś ten kij mało stabilny się wydaje, kiedy ma tą sprężynę. Ale Pan zapewnił, że nie mieli zwrotów jeszcze no i że jest gwarancja.pelikan pisze:Pewnie że kosztował drożej, bo ten antyszok to jakaś lipa i zaraz się zepsuje, więc bez antyszoka kijek lepszy i droższy
potwierdzam,potwierdzam-PAMIĘTAMYMariusz pisze:Ty nie myśl, że my nie pamiętamy słynnej fotki dowodowej
Wracając jednak do kijów-podobno ten cały antyshock oszczędza stawy rąk.Nie miałam jednak okazji,żeby to przetestować. Ciekawe jak się z tym chodzi po śniegu,czy wtedy pomaga,czy wręcz odwrotnie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
ale ceny kijków Leki gwarantują, ze się nie rozsypie - ja w terenie kamienistym zakładam gumki* i wtedy też nie trzęsie (a i wszczeliny nie wpada)
*Autobus, młody chłopak siedzi, starszy pan z laską stoi i stuka nia w podłogę. Młodzieniec:
- powinien pan załozyc gumkę n ta laskę to by tak nie stukało
- gdyby Twój ojceic założył gumke na laskę to bym nie musiął stukać
*Autobus, młody chłopak siedzi, starszy pan z laską stoi i stuka nia w podłogę. Młodzieniec:
- powinien pan załozyc gumkę n ta laskę to by tak nie stukało
- gdyby Twój ojceic założył gumke na laskę to bym nie musiął stukać
Jak ,dajmy na to ,schodzę z ciężkim plecakiem po śniegu z Lodowej ,to nie wyobrażam sobie ,żeby kije miały jakąś sprężynę ,chyba ,że to można wyłączyć. Myślę ,że uginanie się kija w ogóle nic nie daje poza nieprzyjemnymi odczuciamiMariusz pisze:To samo im mówiłem, jak pytali czemu nie chcę antyshocka. Jakiś ten kij mało stabilny się wydaje, kiedy ma tą sprężynę. Ale Pan zapewnił, że nie mieli zwrotów jeszcze no i że jest gwarancja.pelikan pisze:Pewnie że kosztował drożej, bo ten antyszok to jakaś lipa i zaraz się zepsuje, więc bez antyszoka kijek lepszy i droższy
No to muszę Ci powiedzieć ,że moje Mastersy też kosztzwały prawie tyle ,a antishocka nie mają ,a co do Leko ,to ta firma jest dla mnie pechowa ,bo moje kije narciarskie w chwili nieuwagi zostały wciągnięte przez wyciąg i ,co muszę przyznac ,nie pękły ,ale zrobiły się półokrągłe. Potem pół ludzi na stoku myślało ,że to taka nowa moda......
To musiałeś wyglądać bardzo profesjonalnie. Zawodowcy mają kijki wyprofilowane tak aby pasowały do ich ciała 
Te maja blokadę
Makalu Tour Antishock
Te maja blokadę
Makalu Tour Antishock
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Zauważcie, że posiadacze kijków bez amorów, chwalą kijki bez amorów, a krytykują antishocki. I vice versa.
Ja kupilem sobie kijki Finzana z antishockiem. Nie zależało mi na dopłacaniu za to, ALE w sumie cieszę się, że je mam. Doskonale schodziło mi się z Rohaczy (z plecakiem) przy użyciu kijków z amorami, pożyczonych od bywającegu tu niegdyś Seby (a dokładniej jego Lucy). Przy schodzeniu uderzasz końcówką widiową o kamienie, a powstałe wstrząsy przechodzą na stawy i kości ręki. Antishock + gumowa końcówka całkowicie to niweluje.

Ja kupilem sobie kijki Finzana z antishockiem. Nie zależało mi na dopłacaniu za to, ALE w sumie cieszę się, że je mam. Doskonale schodziło mi się z Rohaczy (z plecakiem) przy użyciu kijków z amorami, pożyczonych od bywającegu tu niegdyś Seby (a dokładniej jego Lucy). Przy schodzeniu uderzasz końcówką widiową o kamienie, a powstałe wstrząsy przechodzą na stawy i kości ręki. Antishock + gumowa końcówka całkowicie to niweluje.
hehe,czyli normalnieMariusz pisze:Zauważcie, że posiadacze kijków bez amorów, chwalą kijki bez amorów, a krytykują antishocki. I vice versa.






