Wybory

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Naprawdę nie wiem gdzie Ty tu widzisz nieuczciwość. Nie było to nagięcie prawa, nie było to wykorzystanie luki tylko skorzystanie z prawa jakie istnieje i funkcjonuje m.in. w tym włąsnie celu. Reszta to twoje intepretacje
priv

Podobnego zdania co Ryszard Bugaj był Andrzej Celiński, polityk być może niespełniony ale nieskazitelnej uczciwości. Litera prawa i duch prawa to dwie różne rzeczy
mefistofeles pisze:W Stanach Zjednoczonych taki problem by nie zaistniał, oni mają prostsze prawo.
Oj zdarza się. To już dawna sprawa - prawie murowany żonatykandydat został przyłapany na romansie z panienką, przelotnym zresztą i zrezygnował i zniknął z polityki (zapomniałem nazwiska). A najmłodszy z braci Kennedy, Edward, też "poległ" na podobnej sprawie.

Andrzej Duda do polityki trafił chyba w 2003 roku. Poprzednio był poślednim pracownikiem na UJ z wynagrodzeniem 2000 zł na miesiąc. Teraz jego majątek wg. oficjalnego zeznania ocenia się na 1 milion złotych. Oczywiście wiem, że wielu posłów w jeszcze bardziej ekspresowy sposób dorobiło się większych majątków, ale żaden z nich nie został prezydentem RP.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Podobnego zdania co Ryszard Bugaj był Andrzej Celiński, polityk być może niespełniony ale nieskazitelnej uczciwości. Litera prawa i duch prawa to dwie różne rzeczy
Ale nie znali detali tylko bazowali na faktach prasowych.
Janek pisze:Oj zdarza się. To już dawna sprawa - prawie murowany żonatykandydat został przyłapany na romansie z panienką
Naprawdę, to nie ta liga przewiny.

Jeśli można by to do czego porównać by wytłumaczyć niuanse. To tak jakby sprzedawał drzwi z montażem by naliczyć 8% VAT zamiast liczyć obie usługi osobno (by naliczać 23%).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Znam taki przypadek - facet miał prawo do zniżki 50% na PKP jako mąż nauczycielki. Jeździł często na delegacje, rozliczał 100% a kupował 50%. Został przyłapany. Sąd umorzył sprawę uzasadniając to tym, że zniżka nie wynikała z miejsca zatrudnienia i facet mógł korzystać ze zniżki ale nie musiał.
czyli z litery prawa - prawidłowe
Ale z punktu widzenia morale - naganne.

Nie zmieniam zdania - charakter z plasteliny.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Ale mniejsza z tym. Ale powiedz jak to jest, kraj w ruinie, wszędzie zgliszcza, dzieci głodują, starcy mrą z powodu braku kasy na wykup recept a Ty masz jakieś konto w banku i to tak znaczne, że Ci te 19% od przyrostu kapitału taką przykrość sprawia. No bo jak ktoś ma powiedzmy 1000 zł w banku, to w skali rocznej mu przyrasta jakieś 30 zł a 19% od tego to jest 5 zł z groszami.
W sumie masz rację, opłata abonamentowa za TV też niewiele wynosi, a popatrz - jaki sobie gmach na Woronicza postawili. Jak to mówią grosz do grosza ....
A na pytanie skąd mam forsę, odpowiem tak : pracuje się, a poza tym to moja sprawa.
Janek pisze:O belce w oku to już się czyta w Ewangelii wg. św. Mateusza raczej niekorzystnie o tych co ją wszędzie widzą a nie u siebie.
Biblii nie znam i raczej już nie poznam ( nie moja dział(k)a ), za to wiem doskonale jak działa na moim koncie Belka, zabiera mi z głupia frant rocznie 5 zł ( jak wyliczyłeś ) z każdego tysiaka, prawdę mówiąc to wolałbym już dać... na tace. ;-) :D
andy67 pisze:To trzeba precyzyjniej się wyrażać, mocium panie, a nie ten tego ...
Wiem, że bystry z ciebie człek, ale tu się nie wykazałeś. Powinieneś skojarzyć że Belka + procenty = konto, a nie pożyczka i to we frankach w dodatku ... jak by naszej rodzimej waluty nie było. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wiem, że bystry z ciebie człek, ale tu się nie wykazałeś. Powinieneś skojarzyć że Belka + procenty = konto, a nie pożyczka i to we frankach w dodatku ... jak by naszej rodzimej waluty nie było.
____
Bank w którym mam konto, Pekao SA, ma mnóstwo kredytów frankowych. Jak straci na pomysłach elekta to sobie odbije na opłatach bankowych, czyli kosztem klientów. Mnie nie, bo ja z racji wieku jestem zwolniony z opłat, ale na Was, mających mniej niż 75 lat tak.

Pan elekt wspominał też, że będzie dążył aby POLSKI KAPITAŁ wykupił banki. Zajrzałem na dane giełdowe - wartość 8 banków notowanych na GPW (wszystkie nie są) to około 152 miliardów. Kto ma w Polsce taką kasę i w dodatku nie ma w swoim pakiecie kapitału zagranicznego?

Czyli kolejny bleff pana elekta na potrzeby kampanii.

Inna kwestia - nagrałem kilka przemówien pana elekta. w zasadzie wszędzie to samo - wiek emerytalny, frankowicze, dodatek na dzieci, kwota wolna. O konkretach jak nie tylko wydawać kasę ale i zarabiać - prawie nie ma słowa. To znaczy jest - elekt zamierza dokonać rewitalizacji polskiego przemysłu. Jak mi się zdaje to wojewódzcy konserwatorzy zabytków wypełniają swoje zadania. Jednak elekt ma pomysł - powoła przy urędzie prezydenta Narodową Radę Rozwoju.

To mi się przypomniał stary kawał - jak przychodzi pora na żniwa to w USA, Kanadzie, Francji, Niemczech itd ZBIERA się zboże a w Polsce zbiera się Komitet Centralny aby wskazać, podkreślić, uwidocznić itd.

Narodowa Rada Rozwoju czyli kolejne zbiegowisko krewnych i przyjaciół królika, mętne gadki, spore koszty i na tym koniec. Tak się przemysłu ani nie buduje ani odbudowuje.

Kolejna zmyła - elekt zaamierza zafundować po 500 zł miesięcznie na dzieciaka jak jest ich conajmnie dwoje w rodzinie (kwestia jak w związku partnerskim) ale tylko dla rodzin UBOGICH. Co to znaczy ubogich? Ile średnio na twarz w rodzinie? Powiedzmy na roboczo, że 1000 złotych. A mnie wychodzi np 1010 zł więc nie dostanę. Ale od czego głowa na karku - lecę do szefa i proszę o obniżenie poborów o 20 złotych i będę przy dwójce miał 960 zł do przodu. Ale szef powie tak - ja też muszę z tego coś mieć, 40 zł to za mało, proponuję o 300 zł. No i wychodzi na to, że elekt zafundował mi 700 złotych a szefowi czyli firmie 300 zł. O to chodziło?. Straci też ZUS, NFZ itd


I tak można by jeszcze długo na temat "dudaekonomii".


Kiedyś żartowano, że na podwyżce płac i obniżce cn nikt jeszcze w Polsce nie zarobil. Jak mi się zdaje, to ten żart znowu będzie aktualny.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: facet miał prawo do zniżki 50% na PKP jako mąż nauczycielki. Jeździł często na delegacje, rozliczał 100% a kupował 50%. Został przyłapany. Sąd umorzył sprawę uzasadniając to tym, że zniżka nie wynikała z miejsca zatrudnienia i facet mógł korzystać ze zniżki ale nie musiał.
czyli z litery prawa - prawidłowe
Nie, to było nadużycie. Nie łąiesz albo cóż - nie chcesz złapać. Analogia jest trafna do momentu rozliczenia. Robisz zarzut z tego, że ktoś rozliczał coś tak jak miała do tego prawo bo przecież mógłby rozliczyć to inaczej by dostać mniej pieniędzy. Czyli mając zniżkę na żonę kupować bilet 100% bo wszak nie wypada korzystać ze zniżki. Absurd.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:To trzeba precyzyjniej się wyrażać, mocium panie, a nie ten tego ...
Wiem, że bystry z ciebie człek, ale tu się nie wykazałeś. Powinieneś skojarzyć że Belka + procenty = konto, a nie pożyczka i to we frankach w dodatku ... jak by naszej rodzimej waluty nie było. ;-)
Może i powinienem, ale jako człowiek nie posiadający wielkich lokat a jedynie kredyty, skojarzyłem tak jak skojarzyłem. ;-)

Zaś użyta przeze mnie belka w oku była w momencie pisania belką w oku, dopiero później przypomniało mi się że to również nazwisko prezesa od pewnego podatku.
Który to podatek miał być zresztą chyba tylko na dwa lata, do załatania dziury. :D
Ale jak to u nas, prowizorka najlepiej trzyma.

Swoją drogą w moim "kochanym" banku na koncie "prestiż" (hahaha) oprocentowanie od dłuższego czasu wynosi:

dla kwoty do 1000 zł 0,00 %
od 1001 do 50000 zł 0,00%
od 50001 do 500000 0,00%
oraz (tak, to nie żart, przy każdym raporcie mi to drukują) od 500001 do 500000000 ...
zgadnijcie ile? Ano 0,00%

:D :D :D



Tak więc podatek Belki mi chwilowo zwisa martwym kalafiorem 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:Duda to obszedł - zarabiał w tej uczelni 5000 zł, do Kancelarii Sejmu zgłosił 1700 zł (i to mu potrącono). Pozostałe 3300 zł zgłosił w zeznaniach podatkowych jako honorarium z tytułu swoich praw autorskich wykorzystywanych w wykładach. Sęk w tym, że Duda nie ma żadnych publikacji, ani książkowych, ani w prasie prawniczej. A takie honorarium nie jest uznawane jako wynagrodzenie za pracę i nie podlega potrąceniu z uposażenia poselskiego, podobnie jak wszelkie inne dochody wynikające z praw autorskich.

[...]

Jako okoliczność łagodzącą uznał to, że podobnie robi wielu wykładowców, bo podatek od tego honorarium jest trochę niższy od normalnego podatku, ale jak powiedzział dalej Bugaj - oni nie startują w wyborach prezydenckich.
Tak się robi w wielu dziedzinach.
Jak prowadzę wycieczkę jako przewodnik / pilot to czasem (to zależy od firmy) wypłacają mi część wynagrodzenia jako "honorarium autorskie za przygotowanie projektu trasy".


Z tego ma zysk firma powiedzmy około 15 zł za dniówkę i ja 15 zł za dniówkę.
O tyle mniejszy jest podatek.

Nie jest to nielegalne ale jest to jakiś sposób obchodzenia prawa.

Potem wpisuję to w odpowiednią rubryczkę w PIT.

A wszystko przez to, ze koszty uzyskania dla "autorskiego" wynoszą 50%, zaś dla umów-zleceń 20%.

Jednak nie wszystkie firmy tak robią, zdarza mi się to raz-dwa razy w roku (nie liczę "rzeczywistego" autorskiego, kiedy coś piszę, bo to sprawa osobna).
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Skorzystałam z kalkulatora wynagrodzeń na stronie:

http://wynagrodzenia.pl/kalkulator_oblicz.php


Załóżmy, że pracodawca chce mi zapłacić za dniówkę 400 zł brutto. Nie płaci mi ZUS, bez ubezpieczenia (bo pracuję na pełny etat gdzieś indziej, lub jestem studentem, lub emerytem), tylko i wyłącznie zaliczkę na PIT.

Netto "do ręki" otrzymam 342 zł, zaś dla pracodawcy całkowity koszt mojego wynagrodzenia wyniesie 400 zł


To samo, ale zakładając że to będzie umowa o dzieło. Koszty uzyskania przychodu = 50%.

Przy brutto=400 zł ja dostaję "do reki" 364 zł, zaś całkowity koszt pracodawcy = 400 zł

Przeważnie w tej drugiej sytuacji pracodawca wybiera brutto= około 385 zł, co daje netto=350 zł

Pracodawca ma zysk 15 zł od dniówki, ja 8 zł.

O ile napisanie programu komputerowego można z całą pewnością nazwać "dziełem" i co do tego nie mam żadnych wątpliwości to "przygotowanie programu wycieczki" już jest wg mnie lekko naciągane.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:O ile napisanie programu komputerowego można z całą pewnością nazwać "dziełem" i co do tego nie mam żadnych wątpliwości to "przygotowanie programu wycieczki" już jest wg mnie lekko naciągane.
Ale to proacodawca decyduje jak traktuje pracę swoich pracowników. Gdyby było to naciągane to US na pewno by to zakwestionował, bo są na to bardzo cięci i sprawdzają zwykle. Mojego kolegę wzywali i musiał się tłumaczyc czemu ma prawa autorskie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Jako pracodawca te składki, które nic mi nie przynoszą bezpośrenio(wypadkowe, zdrowotne, rentowe) opłacam od średniej w kopalniach i KGHM, a te, które mogły by mi coś przynieść, mogę od czego chcę, ale po opłaceniu tych pierwszech już mnie nie stać. Za 1100 zł miesięcznie w każdym kraju poza Polską na emeryturze miałbym jakieś 10000 emerytury i dobry szpital, w Polsce nie łapię się na minimum socjalne.
Pieniądze ze zwolnienia z marca jeszcze mi na konto nie wpłynęły, bo w przelewie za kwiecień pomyliłem miesiąc w opisie, co prawda sprostowałem natychmiast, ale teraz musi zapaść decyzja o akceptacji sprostowania, każda decyzja to wysłane pismo, każda decyzja i każde pismo to miesiąc na uprawomiocnienie.
Podatki pośrednie, bazpośrednie i ukryte zaczynają już budzić śmiech, jeszcze podatku od ponadnormatywnego srania nie wymyslono, ale Pani Premier czuwa.
Ja się Dudzie nie dziwię, złodziejom trzeba zabierać ile kto da radę, przecież oni i tak wszystko stracą, to studnia bez dna
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:Nie jest to nielegalne ale jest to jakiś sposób obchodzenia prawa.
I o to mi chodzi, Tylko o to.

Bo jeśli obywatel znajduje sposób na obejście na szkodę pracodawcy/jakiejś instytucji/budżetu z korzyścią dla siebie i nie widzi w tym nic złego, czyli taki kręgosłup moralny, to ten sam obywatel ale już jako władza prawdopodobnie nie będzie widział nic złego w dyskretnej, nie rzucającej się w oczy zmianie przepisów na niekorzyść obywatela a na korzyść władzy.
Albo się ma kręgosłup moralny, albo się go nie ma. Tertium non datur - jak mawiali Rzymianie

Jeśli tego nie rozumiecie, to Wasza sprawa, ale radzę się zastanowić.

PS.
Niedawwno temu Cimoszewicz wypowiedział się ośmiorniczkach na obiadki, że to jest zwykła głupota i nieostrożność ze strony ludzi władzy.
Jeśli właaściciel/prezes firmy podejmuje swojego partnera byznesowego, żrą te ośmiorniczki a rachunek idzie w koszty firmy, zaniżaając zysk i ergo podatek, to na ogól nie budzi to negatywnych wrażeń, co najwyżej zazdrość, że on tak a ja nie.

Jeśli to samo robi minister, podejmując ministra innego państwa, też.

Jeśli natomiast minister podejmuje kolegę ministra z tego samego kręgu władzy, to już to jest fatalne, nawet gdyby rachunek płacił z własnej kieszeni, bo i tak nikt w to nie uwierzy. Najgorszy to chyba jest przypadek Rostowskiego i Sikorskiego - żarcie na koszt ministerstwa a alkohol z własnej kieszeni, bo to świadczy o podwójjnej moralności.

Jestem człowiekiem tzw. "starej daty" i mnie to razi bo to świadczy o lichości obyczajów.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: Bo jeśli obywatel znajduje sposób na obejście na szkodę pracodawcy/jakiejś instytucji/budżetu z korzyścią dla siebie i nie widzi w tym nic złego, czyli taki kręgosłup moralny, to ten sam obywatel ale już jako władza prawdopodobnie nie będzie widział nic złego w dyskretnej, nie rzucającej się w oczy zmianie przepisów na niekorzyść obywatela a na korzyść władzy.
Akurat w tym wypadku to nie obywatel, tylko instytucja (w przypadku pana Dudy - prywatna uczelnia, w moim - biuro podróży, w wypadku Mefistofelesa - firma, które oczywiście też mają jakiegoś właściciela), działa w ramach obowiązującego prawa na szkodę fiskusa.

I kluczem do tego jest to, że to się odbywa w ramach istniejącego prawa, a niestety każdy Urząd Skarbowy interpretuje przepisy inaczej.

Z czego jak myślisz żyją doradcy podatkowi ?

A wszystko przez to, że prawo nie jest wystarczająco jasne i jednoznaczne.
W tym wypadku nie zostało wystarczająco jasno określone co to jest "dzieło".
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:A wszystko przez to, że prawo nie jest wystarczająco jasne i jednoznaczne.
O ideał trudno.

Natomiast w tym konkretnym przypadku intencja ustawodawcy była oczywista - ustalając, że kwota zarobku dodatkowego zmniejsza w 100% zarobki posła zawodowego, ustawodawca wyraźnie daje do zrozumienia, że nie chce aby tenże poseł zawodowy chałturzył na boku. Duda tą zmyłką z honorarium tą intencję ustawodawcy obszedł.
Podczas debaty górnolotnie stwierdził, że nauczał młodzież. G prawda, w Poznaniu ta uczelnia znalazłaby dziesiątki prawników co by to równie a może nawet lepiej zrobili.
Ostatnio zmieniony śr 27 maja, 2015 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Ale dlaczego Basiu uwazasz, ze to działanie na szkode. Skoro panstwo daje taka mozliwosc rozliczania ti korzystanie z niej jest prawem obywatela. Tu nie ma nic ale to nic nagannego o ile nie zachodzi falszerstwo czy naginanie rzeczywistosci (czyli np rozliczanie utworow, ktore nigdy nie powstały i sa jedynie wymysłem pracownika)

Janku, skoro jednak honoraria tego zarobku nie umniejszaja to znaczy, ze ustawidawca mial w tym swoj cel - inaczej by tego wyjatku nie przewidział
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Intencja ustawodawcy... Hahaha

Proszę nie zwalać na ludzi, którzy wykorzystują przepisy w granicach prawa, tylko iść do tych co to uchwalili te przepisy.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tu sie nie ma co śmiać. Władza juz tyle pieniedzy ukradła, że aby budżet się jakoś kleił wymyślili, że nawet legalne działania mające na celu zmniejszenie podatku będzie mozna ukarać i obłożyć karnym domiarem. Czaisz to? W skrajnym przypadku - odliczyłeś ulgę na dziecko? Karny domiar - mogłeś nie mieć dzieci! Kupiłeś jedzenie w Biedronce za 5 złotych płacąc złotówkę VAT? Karny domiar, mogłeś kupić w delikatesach po 10 płacąc 2 złote - etc.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Widziałem to. Od pewnej kwoty wprowadza się penalizację "obchodzenia prawa". Ulgi na dziecko, czy tym podobne to raczej nie obejmie, ale przedsiębiorców to i owszem. Chociaż znając ich to pewnie pójdą z tym dalej.
Suma sumarum korporacje dalej będą robić co chcą bo mają prawników i wtyki, a mali będa mieli przewalone. Dodatkowo władza ma kolejną "pałę", której może użyć na "misiów", jak będą podskakiwać.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:Ale dlaczego Basiu uwazasz, ze to działanie na szkode. Skoro panstwo daje taka mozliwosc rozliczania ti korzystanie z niej jest prawem obywatela. Tu nie ma nic ale to nic nagannego o ile nie zachodzi falszerstwo czy naginanie rzeczywistosci (czyli np rozliczanie utworow, ktore nigdy nie powstały i sa jedynie wymysłem pracownika)
"Na szkodę" nie w znaczeniu przestępstwa, tylko w znaczeniu takim, że obniża dochody państwa.

I jak pisałam - różne urzędy skarbowe rożnie interpretują przepisy.
Mnie to jak na razie nie obchodziło, bo byłam tylko pracobiorcą i rozliczałam się tak jak mi wystawili PIT. Nie miałam pola manewru.

Ale jak założę firmę to mnie zacznie obchodzić.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Jeszcze w temacie:


Bardzo lubię czytać blog oraz felietony Ziemowita Szczerka, głównie za jego rzetelną i odbiegającą od oficjalnej propagandy analizę sytuacji na Ukrainie. Po prostu widać, że facet tam nie raz bywał i w odróżnieniu od innych różnej maści dziennikarzy wie o czym pisze.

Tym razem jednak pisze nie o Ukrainie a o Polsce:

http://szczerek.blog.polityka.pl/2015/0 ... sja-rosji/

Zgadzam się w 100%
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
ODPOWIEDZ