Wypadki górskie i lotnicze
Grzegorz, opisz mi lepiej Młynarza, zamiast męczyć Brudzińskiego, w sumie masz lepsze, niż inni kwalifikacje, możliwości i dostęp do materialów 
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie rozumiesz - to ministra (swoją drogą to, że kazął się tak tytułowąc też o niej dobrze nie świadczy) sama zadała to pytanie.gb pisze:Pytanie, której zadano pani minister Musze - nie mogło świadczyć o Jej kompetencjach - mogło świadczyć wyłącznie o zadającym to pytanie.
Odpowiedź pani minister - mogła świadczyć o Jej niekompetencji, niewiedzy - braku przygotowania, czy nawet o lekceważeniu obowiązków - jeśli przyjmie się, że istotnym elementem obowiązków ministerialnych jest posiadanie tego typu informacji.
A widzisz, odkąd Jaro przystał na współpracę ze środowiskiem pewnej toruńskiej rozgłośni pozwala im się wyszumieć. Przy czym nie ma to przełożenia na realne decyzje co było widać podczas rządów PiS (za krytykę negocjacji w sprawie Lizbony Jaro wyrzucał z partii). Wot - populizm i cena za likwidacje konkurencji na prawym skrzydle (LPR)Janek pisze: Jeśli prezes jest takim zwolennikiem UE jak twierdzi Mefi to by kazał natychmiast to zwinąć, aby być wiarygodnym. A Pawłowicz by wyrzucił na zbity pysk jak wyrzucił Ziobrę i jeszcze parę innych osób.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Dla mnie pani "ministra" Mucha tak na pierwszy rzut oka pełniła w tym rządzie rolę "ozdóbki" czyli ładnej słodkiej idiotki. I to nie negując jej kompetencji - taką rolę "ozdóbki" przykleili jej partyjni koledzy i z tej "roli" trudno się jej było wyplątać.
A niestety niektórymi swoimi wypowiedziami bardziej się pogrążała.
Niestety jej następca już na samym początku wszedł w rolę idioty (bynajmniej nie "słodkiego").
Natomiast pani minister Bieńkowska, mimo, że również jest ładną kobietą (IMHO ładniejszą od Muchy) ma charakter, nie daje się zepchnąć na takie pozycje.
Tak nawiasem mówiąc - jakieś 8-9 lat temu, tuż po wejściu Polski do Unii miałam okazję być na spotkaniu samorządowców województwa Śląskiego poświęconym wykorzystaniu funduszy unijnych.
Jako jeden z zaproszonych gości omawiała te zagadnienia pani Bieńkowska (wówczas pracująca w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim).
Przyjechała pani, o wyglądzie i posturze uczennicy klasy maturalnej, a kiedy zaczęła mówić to wszystkim szczęki opadły. Miała to wszystko tak doskonale przygotowane, poukładanie, potrafiła kompetentnie odpowiedzieć na wszystkie, czasem niełatwe pytania. Szczerze ją podziwiałam. Była najlepsza i najbardziej kompetentna ze wszystkich prelegentów, a na dodatek miała ze sobą ekipę kilku pań, również świetnie przygotowanych.
A niestety niektórymi swoimi wypowiedziami bardziej się pogrążała.
Niestety jej następca już na samym początku wszedł w rolę idioty (bynajmniej nie "słodkiego").
Natomiast pani minister Bieńkowska, mimo, że również jest ładną kobietą (IMHO ładniejszą od Muchy) ma charakter, nie daje się zepchnąć na takie pozycje.
Tak nawiasem mówiąc - jakieś 8-9 lat temu, tuż po wejściu Polski do Unii miałam okazję być na spotkaniu samorządowców województwa Śląskiego poświęconym wykorzystaniu funduszy unijnych.
Jako jeden z zaproszonych gości omawiała te zagadnienia pani Bieńkowska (wówczas pracująca w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim).
Przyjechała pani, o wyglądzie i posturze uczennicy klasy maturalnej, a kiedy zaczęła mówić to wszystkim szczęki opadły. Miała to wszystko tak doskonale przygotowane, poukładanie, potrafiła kompetentnie odpowiedzieć na wszystkie, czasem niełatwe pytania. Szczerze ją podziwiałam. Była najlepsza i najbardziej kompetentna ze wszystkich prelegentów, a na dodatek miała ze sobą ekipę kilku pań, również świetnie przygotowanych.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czyim kosztem? Przeciez osoby święcie oburzone tymi trnasparentami i tak nie zagłosowałyby na PiS. Pisowski elektorat nawet jesli jest za UE (a tu się sporo pozmeiniąło przez ostatnie lata, bo i UE sie zmieniła - na gorsze) to oszołomów w najlepszym razie toleruje.gb pisze: Szkoda, że kosztem innych - ale cóż - jeśli ktoś się uważa za jedyną osobę godną rządzić, dzielić i wyrokować - uważa zapewne, że ci, którzy w niego nie wierzą - nie zasługują na nic lepszego...
Do sztambucha wszystkim zwolenniczkom parytetów - kompetentna kobieta sobie poradzi bez żadnych sztucznych ułatwień.Basia Z. pisze:Natomiast pani minister Bieńkowska, mimo, że również jest ładną kobietą (IMHO ładniejszą od Muchy) ma charakter, nie daje się zepchnąć na takie pozycje.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:Do sztambucha wszystkim zwolenniczkom parytetów
Czy Wy, prawicowcy, naprawdę aż tak jesteście prymitywbi, czy też tylko takich udajecie - taka specyficzna forma macho?mefistofeles pisze:to ministra (swoją drogą to, że kazął się tak tytułowąc też o niej dobrze nie świadczy)
Spójrzmy na problem od strony językowej:
- jest krawiec i jest krawcowa - i to krawcowa nie razi naszego ucha
podobnie:
- fryzjer i fryzjerka
- kelner i kelnerka
- pielęgniarz i pielęgniarka
- sprzątacz i sprzątaczka (choć to sprzątacz jakby nie tak...)
- kucharz i kucharka
ale zobaczmy jak to jest z innymi zawodami:
- ślusarz no i? ślusarzowa to raczej żona ślusarza a ślusarka to czynność
podobnie:
- stolarz - przecież nie stolarzowa lub stolarka
itd itd
no to rozpatrzmy kolejne przykłady:
- lekarz i lekarka
- nauczyciel i nauczycielka
Tylko dlaczego 90% lekarek i nauczycielek (podobnie chyba informatyczek, fizyczek, chemiczek itp) na pytanie o zawód odpowie - lekarz, nauczyciel, informatyk, chemik itd
Inny przykład:
- adwokat - powiedz adwokatka i będziesz miał się z pyszna
i podobnie:
- profesor i profesorka
- notariusz i notariuszka
jeszcze inaczej:
- sędzia ale Panie Boże broń sędzina - to raczej żona sędziego
- radca ale nie radczyni
itd itd itd
Jaki z tego wniosek - w społeczeństwach od wieków zdominowanych przez panów nazwy zawodów przypisanych niejako z urzędu "panom stworzenia" - czyli właśnie kucharka, krawcowa, fryzjerka, sprzątaczka i pielęgniarka nie budzą w naszym uchu zastrzeżeń, inne w mniejszym lub większym stopniu tak.
I dlatego te parytety są potrzebne, choć największe zastrzeżenia wzbudzają właśnie wśród feministek, ale to jakby inna sprawa.
Tak nawiasem - może znający doskonale język angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski lub rosyjski wypowiedzą się jak to wygląda w tych językach, byłoby to bardzo interesujące.
I na koniec ta nieszczęsna MINISTRA - tu pani poseł Mucha (a może posłanka - brzmi dobrze) sama strzeliła sobie w stopę - forma minister w odniesieniu do kobiety ma bardzo stare konotacje - jeden z przedwojennych hitów filmowych miał tytuł "Pani minister tańszy". A forma "premierka" brzmi zgoła idiotycznie a "premiera" dotyczy czegoś zupełnie innego.
Językoznawcy twierdzą, że język to m.in. obraz świadomości/duszy. Ale tu już niebezpiecznie wchodzimy na niebezpieczny teren czyli gender.
PS.
Swego czasu jedna warszawska panienka z dobrego domu, Marysia Skłodowska, pojechała do Paryża studiować fizykę. Niektórzy wtedy uważali, że panienka chyba źle się prowadzi...
Jestem gorszego sortu...
Masz to na myśli ?Swego czasu jedna warszawska panienka z dobrego domu, Marysia Skłodowska, pojechała do Paryża studiować fizykę. Niektórzy wtedy uważali, że panienka chyba źle się prowadzi...
http://alehistoria.blox.pl/2013/11/Mari ... a-pod.html
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Też tak uważam.mefistofeles pisze:Do sztambucha wszystkim zwolenniczkom parytetów - kompetentna kobieta sobie poradzi bez żadnych sztucznych ułatwień.Basia Z. pisze:Natomiast pani minister Bieńkowska, mimo, że również jest ładną kobietą (IMHO ładniejszą od Muchy) ma charakter, nie daje się zepchnąć na takie pozycje.
Mam takie zdanie, oparte na obserwacjach swoich służbowych partnerów, że mężczyźni i ich kompetencje zwykle wypadają "średnio" zaś kobiety są albo żenująco niekompetentne, albo bardzo kompetentne.
A przeważnie są bardziej ambitne i jeżeli nie mają wystarczających kompetencji - to dużym nakładem pracy to nadrabiają, bo im bardziej zależy.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja czytam regularnie (codziennie) Gazetę Wyborczą a słowo "ministra" czy inne podobne też traktuję jako potworek językowy. Bardzo mi się to słowo nie podoba.
Nie uważam żeby krytyczne czytanie czegokolwiek komuś zaszkodziło.
BTW, dziś zwróciłam uwagę komuś, ze mówi się "Bieszczadów" a nie "Bieszczad" a on mi na to, że autochtoni mówią "Bieszczad", więc tak jest poprawnie. On jest autochtonem a ja nie mieszkam w Bieszczadach, więc nie powinnam mu zwracać uwagę. Przyznam, że odebrało mi mowę i nie wiedziałam co napisać.
Nie uważam żeby krytyczne czytanie czegokolwiek komuś zaszkodziło.
BTW, dziś zwróciłam uwagę komuś, ze mówi się "Bieszczadów" a nie "Bieszczad" a on mi na to, że autochtoni mówią "Bieszczad", więc tak jest poprawnie. On jest autochtonem a ja nie mieszkam w Bieszczadach, więc nie powinnam mu zwracać uwagę. Przyznam, że odebrało mi mowę i nie wiedziałam co napisać.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
http://d.wiadomosci24.pl/g2/a6/cb/a6/87 ... 8d3_p.jpegBasia Z. pisze: pani minister Bieńkowska, mimo, że również jest ładną kobietą (IMHO ładniejszą od Muchy)
http://bi.gazeta.pl/im/3/11233/z11233253Q.jpg
rzecz gustu
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nie ma to nic do rzeczy, a Pani Mucha przynajmniej zabawna była strzelając gafami. Nie do śmiechu jedynie było naszym biathlonistkom, ale jakoś mimo wszystko nieźle sobie radzą.Janek pisze:Pani minister jest z Lublina, Krzymul też
Natomiast Biernat spod Lublina
Takie znalazłem na pierwszej stronie po wklepaniu w google.gb pisze:Zestawiasz portret z atelier "kontra" reporterską fotografię prasową???
..ponoć mówią, że o gustach nie dyskutuje się ... rzecz gustu.gb pisze:Faktycznie rzecz gustu. Specyficznego...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Te zdjęcia może będą bardziej sprawiedliwe....
http://bi.gazeta.pl/im/2/4947/z4947552Q ... kowska.jpg
http://marucha.files.wordpress.com/2012 ... _mucha.jpg
jedni wolą blondynki inni brunetki....
... i bonusik...
http://bi.gazeta.pl/im/3/7932/z7932823Q ... -Pani-.jpg
mucha dmucha dmuchawce .... latawce wiatr
http://bi.gazeta.pl/im/2/4947/z4947552Q ... kowska.jpg
http://marucha.files.wordpress.com/2012 ... _mucha.jpg
jedni wolą blondynki inni brunetki....
... i bonusik...
http://bi.gazeta.pl/im/3/7932/z7932823Q ... -Pani-.jpg
mucha dmucha dmuchawce .... latawce wiatr
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
http://wyborcza.pl/magazyn/1,134734,151 ... aszni.html
artykuł kontrowersyjny ale przeczytać warto, niestety nie znalazłem linku do całości
artykuł kontrowersyjny ale przeczytać warto, niestety nie znalazłem linku do całości
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
niestety moge się odniesc tylko do tego co widze, ale ci odpowiem.
otóż - pokolenie 40-50 latków wychowane na GazWybie ma dziś dorosłe dzieci. Dzieci, dla których wartosci GazWybu są czymś obcym. Dziś, gdy całe media, cały mainstrem jest zdominowany przez "fajność", równość, nowoczesność buntem jest konserwatyzm. Oczywiście - powiesz, że młodzież (ku uciesze GazWybu) pije, ćpa i rucha się po kątach. Ale ta częśc młodzieży nie jest zainteresowana niczym innym. A wśród tych którym się chce, którzy chcą działać - coraz więcej jest konserwatystów.
Poza tym to pokolenie - urodzone juz w Wolnej Polsce - widzi zarówno niedoskonałości IIIRP jak i niedoskonoałości zachodu. Nie jest wpatrzone w zachód jak w obrazek, widzi jego powolny upadek, krytycznie patrzy na polityke imigracyjną. I widzi to, że możemy ich błędów nie popełnić.
Tymbardziej, że nasza "klasa" polityczna raczy ich takimi kwiatkami jak tekst Kwacha o tym, że Polska powinna otworzyć się na imigrantów dzień po tym jak w Londynie dwóch imigrantów zaszlachtowało żołnierza.
otóż - pokolenie 40-50 latków wychowane na GazWybie ma dziś dorosłe dzieci. Dzieci, dla których wartosci GazWybu są czymś obcym. Dziś, gdy całe media, cały mainstrem jest zdominowany przez "fajność", równość, nowoczesność buntem jest konserwatyzm. Oczywiście - powiesz, że młodzież (ku uciesze GazWybu) pije, ćpa i rucha się po kątach. Ale ta częśc młodzieży nie jest zainteresowana niczym innym. A wśród tych którym się chce, którzy chcą działać - coraz więcej jest konserwatystów.
Poza tym to pokolenie - urodzone juz w Wolnej Polsce - widzi zarówno niedoskonałości IIIRP jak i niedoskonoałości zachodu. Nie jest wpatrzone w zachód jak w obrazek, widzi jego powolny upadek, krytycznie patrzy na polityke imigracyjną. I widzi to, że możemy ich błędów nie popełnić.
Tymbardziej, że nasza "klasa" polityczna raczy ich takimi kwiatkami jak tekst Kwacha o tym, że Polska powinna otworzyć się na imigrantów dzień po tym jak w Londynie dwóch imigrantów zaszlachtowało żołnierza.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ja należąc do tego pokolenia co Grzegorz czytam GW od pierwszego numeru (kwiecień 1989) ale też nie mogę powiedzieć że się na niej "wychowałam".
W ogóle wszelkie media od "trybuny Robotniczej" aż do GW mają bardzo mały wpływ na moje osobiste poglądy.
Raczej większy wpływ mają obserwacje świata (nie tylko Polski) i rozmowy z ludźmi.
Zaś moje dzieci, które teraz studiują na prawdę mają wiele innych zainteresowań poza piciem, seksem i przyjemnościami. O ile się orientuję trawę też parę razy w życiu zapalili, ale nie same przyjemności są celem ich życia. Wiele razy dyskutowaliśmy o współczesnym świecie, o swoim miejscu w tym świecie.
Nie podoba im się to, jak teraz urządzona jest Polska.
Ale ich poglądy ulokowałabym znacznie bardziej "na lewo" od moich, ale ani na SLD ani na Palikota nie głosowali, stwierdzili ze nie ma nikogo, na kogo mogliby zagłosować.
Maciek mi mówił, że ma kolegów ze szkoły (liceum katolickie), którzy jeżdżą na marsze narodowców do Warszawy i bardzo często na swoich imprezach dyskutują o polityce. I to właśnie oni te dyskusje zaczynają nie Maciek, niemniej jak już zaczną to on też swoje powie.
Podobno na Maćka jeden z kolegów powiedział "ten jebany lewak".
Zaś z kolei Michał zachwycony jest Norwegią, założył tam firmę, która nieźle im w tym roku działała i chyba jak wreszcie skończy studia myśli o zamieszkaniu tam.
Tak, że myślę i wśród młodzieży tak jak i wśród starych są "mohery" i "lemingi", uogólniać nie można.
(sorry., mam problem z klawiaturą, chyba już więcej nie popiszę)
W ogóle wszelkie media od "trybuny Robotniczej" aż do GW mają bardzo mały wpływ na moje osobiste poglądy.
Raczej większy wpływ mają obserwacje świata (nie tylko Polski) i rozmowy z ludźmi.
Zaś moje dzieci, które teraz studiują na prawdę mają wiele innych zainteresowań poza piciem, seksem i przyjemnościami. O ile się orientuję trawę też parę razy w życiu zapalili, ale nie same przyjemności są celem ich życia. Wiele razy dyskutowaliśmy o współczesnym świecie, o swoim miejscu w tym świecie.
Nie podoba im się to, jak teraz urządzona jest Polska.
Ale ich poglądy ulokowałabym znacznie bardziej "na lewo" od moich, ale ani na SLD ani na Palikota nie głosowali, stwierdzili ze nie ma nikogo, na kogo mogliby zagłosować.
Maciek mi mówił, że ma kolegów ze szkoły (liceum katolickie), którzy jeżdżą na marsze narodowców do Warszawy i bardzo często na swoich imprezach dyskutują o polityce. I to właśnie oni te dyskusje zaczynają nie Maciek, niemniej jak już zaczną to on też swoje powie.
Podobno na Maćka jeden z kolegów powiedział "ten jebany lewak".
Zaś z kolei Michał zachwycony jest Norwegią, założył tam firmę, która nieźle im w tym roku działała i chyba jak wreszcie skończy studia myśli o zamieszkaniu tam.
Tak, że myślę i wśród młodzieży tak jak i wśród starych są "mohery" i "lemingi", uogólniać nie można.
(sorry., mam problem z klawiaturą, chyba już więcej nie popiszę)







