gb pisze:Janku - piszesz, że TPN ma "złą renomę". Zapewne tak smile ale nie u wszystkich, a jeśli nawet - to z bardzo różnych powodów. I tu jest "pogrzebany" największy pies...
No i masz Grzegorzu kolejny kwiatek do zupełnie już zbędnego kożucha.
TPN prowadzi wycinkę wielkich świerków w rejonie Ronda.
Walnęła kolejna sensacja!
"Pewno komuś prominentnemu szykują działkę budowlaną..."
Oczywiście nic z tych rzeczy - "bomba" się dość szybko na szczęście wyjaśniła.
A ja z uporem wartym może lepszej sprawy znów pytam:
Czy - do jasnej Anielki, TPN nie może najpierw zrobić akcji informacyjnej, rozpropagować temat oraz proponowaną metodę zaradzenia kłopotom, a dopiero później przystąpić do - co tu dużo gadać, na pierwszy rzut oka bulwersujących działań.
Skutek dziś jest taki:
- TPN coś, może i sensownego, robi...
- ktoś fotografuje na pozór zbrodnicze działania...
- media tendencyjnie "dorabiają" otoczkę sensacji...
- Wielce Szanowny TPN raczy wyjaśniać, żeśmy zbyt tępi, by ich oceniać, bo... tu następuje naukowe wyjaśnienie.
A my nie jesteśmy wcale tępi i chcielibyśmy poprzeć mądre działania TPN dla ochrony tego, co tak kochamy.
Tylko trzeba o tych mądrych zamierzeniach wiedzieć zanim robotnicy odpalą piły spalinowe...
TPN wcale nie musi łożyć na tworzenie legionów wolontariuszy, bo on ich już... ma!
Gdyby nie patrzył na wszystkich wokół "z góry" jak na niedouczony tabun intruzów, to może sami by do niego lgnęli.
Czy doprawdy szacowni dyrektorzy TPN uważają, że niegodniśmy rzetelnej informacji?
A przecież była doskonała okazja do "rozjaśnienia" nam szaraczkom w głowach.
Czy aby nie po to powoływano Parki Narodowe, by także szerzyły wiedzę o otaczającej nas przyrodzie?
Nie po raz pierwszy obserwujemy przejawy takiego "zapomnienia".
Oj! Chyba można by postawić poważny zarzut panom dyrektorom o zaniechanie realizowania celów, dla których siedzą oni na swych lukratywnych posadach...