Nowa kolejka na Kasprowy

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Nie widzę najmniejszego powodu aby jakiś pensjonariusz Murowańca chciał wejść na Kasprowy bo i po co
Bo jest!
Sporo "wyżej" wsadziłem fotkę... Sądzisz, że tego "wylinialca" w dół od Suchej Przełęczy to wydeptali jedynie ludzie wywiezieni przez PKL?
Oj! Uważam, że mocno się mylisz.
Z moich obserwacji wynika, że kilkakrotnie więcej ludzi podchodzi od Gąsienicowej i wraca w stosunku do złażących po wyjściu z kolejki. A już zupełnie odwrotna proporcja... zdumiewa mnie.
Mam pytanie: kto płacił za te cytowane przez Ciebie badania?
Rzecz jasna i moje obserwacje trudno nazwać miarodajnymi, bom przecież nie siedział w Tatrach dla zliczania ruchu turystycznego.

Uważam też, że ilości wywożonych na górę "zbiegaczy" i podchodzących pieszo, by zjechać są bardzo zbliżone do siebie. Bilans końcowy jest zatem bardzo bliski zera - kolejny powód, by dać sobie spokój z gettem
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wczoraj byłeś innego zdania. No chyba, że przekora.
A teraz spróbuj podać racjonalne argumenty, które by mnie, pensjonariusza Murowańca, lub faceta, który przylazł do Murowańca z Kużnic aby następnie poszedł na Kasprowy. Argument o piwie i dobrym jedzeniu odpadł - piwo jest w Murowańcu a żarcie na Kasprowym jeszcze gorsze. Argument, że jest zmęczony i woli zjechać też odpada bo wpierw trzeba podejść i to uciążliwie. Walory turystyczne zerowe, widokowe - te same z Liliowego.

Ścieżkę wydeptali schodzący. Po raz kolejny, pamiętam, że w latach 50-ych to szlak został rozłażony na szereg podszlaków, wyglądał jak polna droga. Potem w latach 60-ych zbudowano te cholerne obrzydliwe chodniczki z klamotów. Z dołu to wyglądało jakby jakiś dywanik został położony. Ponieważ chodzi się po tym obrzydliwie to wszyscy chodzili z boku, ja też.

Jedyne powody mojej bytności na Kasprowym to:

- piwo lub obiad (o ile się znaleźli w Murowańcu inni chętni)
- w celu zejścia do Murowańca z worem lub uzupełnieniem żarcia bo nie lubię nosić pod górę, wolę w dół.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Janek pisze:Przesadzasz! A poza tym wodzowie, którzy z góry zakładali, że są słabsi z reguły przegrywali bitwy. To się nazywa kuntaktorstwo.
Tak na marginesie - jaki procent tych co jadą na Kasprowy w ogóle wie, że obok jest jakiś Beskid i można tam pójść? Obstawiam 0.5%.
niedoceniasz stonki każdy w mapę uzbrojony :D, ale tak na serio gdyby się udało wdrożyć twój plan to byłoby nieźle, trzeba podrzucić taki plan którejś organizacji ekologicznej co tam walczy o kolejkę to będzie większa siła przebicia.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Wczoraj byłeś innego zdania. No chyba, że przekora.
Tam są dwa moje posty, że o reszcie nie wspomnę, jeden z 19:50, gdzie rzeczywiście popadłem w zachwyt nad Twoim pomysłem oraz drugi z 21:11, gdy zatrwożyłem się wizją tych ludzi po obydwu stronach płotu. Na prawdę nic nie kombinowałem - otrzeźwienie przyszło po dalszych przemyśleniach.
Janek pisze:A teraz spróbuj podać racjonalne argumenty, które by mnie, pensjonariusza Murowańca, lub faceta, który przylazł do Murowańca z Kużnic aby następnie poszedł na Kasprowy.
No, mam kłopot...
Czemu ja tam lezę i bez zaglądania do podłego "donaldsa" podążam dalej, to wiem.
Natomiast, jak Ciebie zmotywować?
A skąd mnie to wiedzieć?
Cholera wie!
Ją pytaj.
"Starsze ludzie som dziwne", jak usprawiedliwia się moja, też już nie młodziutka znajoma...
Janek pisze:Ścieżkę wydeptali schodzący.
Pewno, że nie nadmorskie mewy!
Ty twierdzisz, że to głównie piesi z "wywózki", a ja że ci z dołu oraz idący w dół, ale w lwiej części wcale nie ci z "druciaka"...
Jak opublikują jakiś bezstronny "bilans przepływów strumieni ludzkich" rejonu szczytowego Kasprowego Wierchu, to rozstrzygniemy. Pytanie, skąd go wziąć, gdy każdy zlecający liczenie jest żywotnie=finansowo zainteresowany argumentami podpierającymi jego własne interesy.
Janek pisze:Ponieważ chodzi się po tym obrzydliwie to wszyscy chodzili z boku, ja też.
Oj! Dawno Pan tam nie był Panie Janku...
Idzie się dziś w miarę radośnie, fakt że z sapaniem, ale cóż... lata lecą coraz szybciej, a nogi mniej... jakby.
Janek pisze:Jedyne powody mojej bytności na Kasprowym to:
- piwo lub obiad (o ile się znaleźli w Murowańcu inni chętni)
- w celu zejścia do Murowańca z worem lub uzupełnieniem żarcia bo nie lubię nosić pod górę, wolę w dół.
No, na to to ja już nic nie poradzę. Albo się ma tego zajoba (zajob - rus. - hobby) tatrzańskiego, albo bywa się jedynie "pensjonariuszem Murowańca".
Tyle, że tych z zajobem jest nadal od cholery, co wcale nie oznacza, że wszyscy oni chodzą zajebiście.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No i się wymigałeś od odpowiedzi!
No i nie zwalaj na moje lata, bo mój stosunek do Kasprowego jest dokładnie taki sam czterdzieści kilka lat temu a nawet gorszy bo wtedy tam bywał Żywiec, Pilzner i Radeberger a w Murowańcu jakaś kwaśna ciecz udająca piwo a i niezły schabowy z kapustą a bywało i befsztyk a teraz wiadomo co.

To będę odpowiadał sobie sam:
Założenie 1 - jestem zameldowany w Murowańcu i śpię sobie na pryczy w "trumnie" (bo widzę, że ten "pensjonariusz" działa jak płachta na byka"). No i po co mam wchodzić na Kasprowy?
- przecież nie po to aby pójść na Czerwone Wierchy bo nie zdążę wrócić, a poza tym są lepsze drogi wejścia na Czerwone; odpada.
- pójść na grań Goryczkowych - ew. choć zawsze to robiłem w odwrotnym kierunku, no i dość nonsensowna wyprawa bo w drodze powrotnej będę zmuszony kroczyć razem z tymi co to idą lub wracają z tego kiczowatego Giewontu; ale niech Ci będzie z tym, że moje chęci szacuje na 30% góra,
- pójść na Świnicę przez Kasprowy? Nigdy, jeśli już to przez Liliowe; odpada.
- Pójść na Kasprowy jako taki - argumenty piwne i gastronomiczne odpadły - a zatem musiałbym na głowę upaść; odpada.
- No i na koniec jeden argument 100%-owy - zadzwoniła do mnie piękna dama i prosi o pomoc w zejściu do Murowańca. Idę! I to szybko!!!

Założenie 2.
Mieszkam na kwaterze w Zakopanem:
- wszystko jw.

A zatem po co i podobnie myśli większość ludzi

Co do kamiennych ścieżek (tych ułożonych z kamieni) - nie lubię, jak tylko jest jak to pójdę obok, wolę brnąć w piargu, wolę brodzić w potoku (jak np. większość zejść z Wielickiej), wszystko tylko nie po tych chybotliwych klamotach.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

A ja byłam ze dwa razy na Kasprowym pieszo - ale "służbowo" - wyobraźcie sobie ze jest takie zapotrzebowanie wśród wycieczkowiczów.

Raz na trasie Kuźnice - Murowaniec - przełęcz Świnicka - Kasprowy - Murowaniec - Kuźnice, drugi raz jakoś podobnie.

Zdarzyło mi sie to w odstępach dwóch lat.
Mój mąż, który prowadzi znacznie więcej ode mnie praktycznie raz w roku bywa na Kasprowym i albo wchodzi albo przynajmniej schodzi pieszo z grupą.

Z Kasprowego jest ładny widok, proszę nie deprecjonujcie tak całkiem tego szczytu.

Wszelkie pomysły zaorania, odgrodzenia siatką są wg mnie idiotyczne i nic nie dadzą.
Daje coś jedynie edukacja.
Dobrze byłyby aby stał tam TOPR-owiec, albo przynajmniej ktoś z "wolontariatu" (najlepiej obwieszony ile się da wszelkimi "blachami") i nieodpowiednio ubranym turystom delikatnie i grzecznie odradzał wycieczkę - i tyle.
Myślę ze 80 % by go posłuchało. Kontakt z żywym człowiekiem to całkiem co innego niż siatka, która mnie osobiście tylko by mocno denerwowała (delikatnie mówiąc).

Założę się że za dwa dni byłaby w siatce dziura.

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:No i się wymigałeś od odpowiedzi!
Nie migałem się!
Na co potrafiłem, to odpowiedziałem.
A na co jestem za głupi, to... nic nie szkodzi, sam odpowiedziałeś.
Janek pisze:jestem zameldowany w Murowańcu i śpię sobie na pryczy w "trumnie"
I chciało by Ci się wchodzić po schodach aż tak wysoko?
Trzy razy dziennie na posiłki co najmniej...?
A do kibelka też pewno nie raz...
Janek pisze:i podobnie myśli większość ludzi
No i rację ma ta moja nie najmłodsza znajoma.
Janek pisze:Idę! I to szybko!!!
To ja Ci powiem Drogi Janku... Ty w ogóle nie leź na tą Gąsienicową. Ty od razu wjedź z tą Damą kolejką na Kasprowy i romantycznie pospacerujcie sobie obydwoje w gustownie oplecionym drutem kolczastym getcie. A ja podejdę sobie "po staremu" z Murowańca, stanę po drugiej stronie ogrodzenia i zrobię Wam fajną fotkę z pięknym, "kolcodrucianym" sztafarzem okalającym Wasze twarzyczki.
Pasuje?
Ostatnio zmieniony wt 22 kwie, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Basia Z. pisze:Z Kasprowego jest ładny widok, proszę nie deprecjonujcie tak całkiem tego szczytu.
Każdy widok Basiu jest ładny, jeśli tylko jest ochota patrzeć.
No i jest oczywiście pozadyskusyjna kwestia indywidualnych upodobań - wolę jednak ten z tarasu przy "kieracie"
Basia Z. pisze:Daje coś jedynie edukacja.
Tak mnie mów...!!!
Może być nawet kilka razy dziennie.
Basia Z. pisze:Założę się że za dwa dni byłaby w siatce dziura.
Z ust mi to wyjęłaś, ale nie chciałem już więcej drażnić Grzegorza przewidywaniem strat w majątku TPN.

A ja na Kasprowym, choć nie cierpię atmosfery panującej w okolicach kolejki, bywam dość często, bo lubię takie "kółeczko": Murowaniec, Kasprowy, Przełęcz pod Kopą, Kondratowa, Kuźnice, Murowaniec. Czasem nawet "wyciągam" obwód na Kopę i Niżną Kondracką. Dla odmiany czasem lezę w drugą stronę, bo to zwiększa możliwości wymijania stonki.
A propo's "kółek"...
Lubię też "ring of Giewont" ale bez włażenia na niego.
Ostatnio zmieniony wt 22 kwie, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:gustownie oplecionym drutem kolczastym getcie.
No i mnie opieprzono po raz trzeci. Widać ten pomysł jest rzeczywiście kiepski.

Dla porządku dodam, że ani przez moment nie myślałem o płocie z siatki. Taki prymityw to ja nie jestem. Raczej o czymś a la to co jest na Auquille du Midi - konstrukcja stalowa przestrzenna, tarasy z kratek Vema (aby śnieg przelatywał). Nawet z córką (konstruktorem budowlanym) to rozrysowaliśmy, całkiem nieźle wyglądało. Na pewno nie jak obóz koncentracyjny.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
Zygmunt Skibicki pisze:gustownie oplecionym drutem kolczastym getcie.
No i mnie opieprzono po raz trzeci. Widać ten pomysł jest rzeczywiście kiepski.

Dla porządku dodam, że ani przez moment nie myślałem o płocie z siatki. Taki prymityw to ja nie jestem. Raczej o czymś a la to co jest na Auquille du Midi - konstrukcja stalowa przestrzenna, tarasy z kratek Vema (aby śnieg przelatywał). Nawet z córką (konstruktorem budowlanym) to rozrysowaliśmy, całkiem nieźle wyglądało. Na pewno nie jak obóz koncentracyjny.
A da się w tym zrobić dziurę ?

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:No i mnie opieprzono po raz trzeci.
Tam zaraz... opieprzono.
Zdjęcie Ci chciałem zrobić... ładne zdjęcie!
Ze sztafarzem....
W sam raz do rameczki na biurko, albo i domowy "ołtarzyk"...
A Ty zaraz... opieprzono!
Inna sprawa, że dość żartobliwie, na wesoło, bez awantury i bryzgania błotem na wszystkie strony udało się nam odwieść Cię od lansowania projektu wielce naszym zdaniem dyskusyjnego.
.........................
Patrzajcie ludziska...!
Można na forum bez jatek!
Kto by pomyślał no, no, no!
Jeszcze kilka dni temu było by to absolutnie niemożliwe.
Chyba nam kogoś ubyło...
Hej tam...!
Kto ubył...?
....................
Cisza...
Nie odzywa się....
....................
Może to i dobrze?
Janek pisze:a la to co jest na Auquille du Midi - konstrukcja stalowa przestrzenna, tarasy z kratek Vema
I to wysłałeś do TPN...???
Bój się Boga Panie Janku!
Taką jadowitą gadzinę w bieluteńkiej kopercie?
A nie pomyślałeś, by jednocześnie z listonoszem to dostarczającym zajechała tam karetka pogotowia?
No, tak nie można...!
To jest znęcanie się nad sprawującym urząd, co tam sprawującym urząd... piastującym stanowisko urzędnikiem państwowym.
To jest czyn karalny z (nie)mocy prawa!
Janek pisze:Nawet z córką (konstruktorem budowlanym) to rozrysowaliśmy
I jeszcze dziecko nieletnie (bo pewno gorące) w to wmieszałeś...?
Oj będziesz Ty się Janku smażył w ogniu piekielnym.
Oj będziesz!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A ja lubię sobie wjechać pierwszą kolejką ( bez kolejki do kolejki :) ) i pójść w lewo lub w prawo granią czy też zejść do Gąsienicowej bez konieczności porannego podchodzenia. To zdecydowanie najprzyjemniejszy sposób by o 8 rano znaleźć się na 2000 npm. startując z Zakopanego.
Jeśli nie będzie kolejki to trudno - ale pomysł z ogradzaniem jakże wybitnego szczytu pt. Kasprowy Wierch uważam za arcyśmieszny i tego się będę trzymał. Oglądanie gór przez jakieś kraty czy druty ? No nie mogę :D A może pastuch elektryczny byłby skuteczniejszy ? :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:I jeszcze dziecko nieletnie
Tak jest, nieletnie....
I niczego nie wysyłałem...
I Wam też nie pokaże, profani...
I niech Was wszystkich stonka z Kasprowego zadepcze....

PS.
A teraz tylko czekam na taką notatkę w Tygodniku Podhalańskim lub w innych mediach:

"Rzecznik Prasowy PKL poinformował, że poczynając od dnia dzisiejszego kolej linowa Kuźnice - Kasprowy Wierch będzie przewozić po 360 osób dziennie przez cały rok. Rzecznik nadmienił, że PKL uczyniła to na liczne prośby turystów, którzy zniecierpliwieni byli nawet kilkudniowym oczekiwaniem w kolejce po bilety. Powiedział również, że Zarząd PKL poczynił niezbędne starania aby z tego tytułu nie nastąpiły szkody w środowisku naturalnym i liczy w tym na owocną współpracę z Dyrekcją TPN."

A wtedy odkorkuję sobie butelczynę godnego trunku i upiję się ze śmiechu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:niech Was wszystkich stonka z Kasprowego zadepcze....
Mam jeszcze ze starych zapasów torebeczkę azotoksu...
Pamiętam też z tamtych czasów, że śmiertelnie poważne traktowanie siebie bywa... śmiertelne.
No i już dziś otwieram zacną butelczynę... też ze starych zapasów.
Cóż, z wiekiem, powoli acz systematycznie coraz większą część mojego otoczenia pochodzi ze starych zapasów - poczucie humoru też. Przepraszam, jeśli komuś to zaszkodziło.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:Na Augille możesz sobie swobodnie wyjść na lodowiec - i pójść dalej gdzie chcesz :))) Tylko jakoś mało chętnych :))
pozdrawiam
gb 8)
No i cóż z tego w temacie Kasprowego, panie kolego ?



Janek pisze:
Tak jest, nieletnie....
I niczego nie wysyłałem...
I Wam też nie pokaże, profani...
I niech Was wszystkich stonka z Kasprowego zadepcze....

PS.
A teraz tylko czekam na taką notatkę w Tygodniku Podhalańskim lub w innych mediach:

"Rzecznik Prasowy PKL poinformował, że poczynając od dnia dzisiejszego kolej linowa Kuźnice - Kasprowy Wierch będzie przewozić po 360 osób dziennie przez cały rok.(...)"
Ee tam - 360 DZIENNIE to sporo mniej niż teraz. 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Janku - piszesz, że TPN ma "złą renomę". Zapewne tak smile ale nie u wszystkich, a jeśli nawet - to z bardzo różnych powodów. I tu jest "pogrzebany" największy pies...
No i masz Grzegorzu kolejny kwiatek do zupełnie już zbędnego kożucha.
TPN prowadzi wycinkę wielkich świerków w rejonie Ronda.
Walnęła kolejna sensacja!
"Pewno komuś prominentnemu szykują działkę budowlaną..."
Oczywiście nic z tych rzeczy - "bomba" się dość szybko na szczęście wyjaśniła.
A ja z uporem wartym może lepszej sprawy znów pytam:
Czy - do jasnej Anielki, TPN nie może najpierw zrobić akcji informacyjnej, rozpropagować temat oraz proponowaną metodę zaradzenia kłopotom, a dopiero później przystąpić do - co tu dużo gadać, na pierwszy rzut oka bulwersujących działań.
Skutek dziś jest taki:
- TPN coś, może i sensownego, robi...
- ktoś fotografuje na pozór zbrodnicze działania...
- media tendencyjnie "dorabiają" otoczkę sensacji...
- Wielce Szanowny TPN raczy wyjaśniać, żeśmy zbyt tępi, by ich oceniać, bo... tu następuje naukowe wyjaśnienie.
A my nie jesteśmy wcale tępi i chcielibyśmy poprzeć mądre działania TPN dla ochrony tego, co tak kochamy.
Tylko trzeba o tych mądrych zamierzeniach wiedzieć zanim robotnicy odpalą piły spalinowe...
TPN wcale nie musi łożyć na tworzenie legionów wolontariuszy, bo on ich już... ma!
Gdyby nie patrzył na wszystkich wokół "z góry" jak na niedouczony tabun intruzów, to może sami by do niego lgnęli.

Czy doprawdy szacowni dyrektorzy TPN uważają, że niegodniśmy rzetelnej informacji?
A przecież była doskonała okazja do "rozjaśnienia" nam szaraczkom w głowach.
Czy aby nie po to powoływano Parki Narodowe, by także szerzyły wiedzę o otaczającej nas przyrodzie?
Nie po raz pierwszy obserwujemy przejawy takiego "zapomnienia".
Oj! Chyba można by postawić poważny zarzut panom dyrektorom o zaniechanie realizowania celów, dla których siedzą oni na swych lukratywnych posadach...
Ostatnio zmieniony śr 23 kwie, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 3 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:to ja mam "kontrprzykład"...
Jedna z pierwszych akcji "sprzatanie Tatr" w ramach "sprzątania Świata"...
I tu Cię Drogi Grzegorzu "mam"!
Metodą "kontrprzykładów" udowodnisz jedynie, że kiepskie jest porozumienie pomiędzy organizatorami akcji a "zewnętrzem". No wybacz, ale to świadczy jedynie o słabych relacjach w sprawach mających przynieść korzyść Parkowi.
A kto ma nad tym pracować jeśli nie Park i wszyscy bez wyjątku "jego" ludzie?
Widać sporo jest do poprawy w tych relacjach.
Czy aby nie od takiej tezy zacząłem?

O moim innym od "parkowego" widzeniu idei "szrekzaków" gadaliśmy jakiś czas temu. Ja moją metodę realizuję nadal i rozpowszechniam wśród wszystkich, z którymi wychodzę na każdy szlak, nie tylko górski.
Może byście się przyłączyli do propagowania tego?
Prostsze, tańsze, łatwiejsze i nie powstaje na raz wielka góra śmieci do wywiezienia w ciągu jednego dnia. W dodatku wszystko, co nie jest tylko akcją jakiegoś tam "dnia" ma szansę stać się (dopiero po wielu latach pracy - fakt!) czymś trwałym dla wszystkich i zawsze...
Po raz kolejny proponuję...
Ostatnio zmieniony śr 23 kwie, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Zasada "ograniczonego zaufania" - stosowana na codzień i do przesady - jest tragiczna w skutkach.
Ale ja wcale nie mam "ograniczonego zaufania" do otaczających mnie zjawisk i ludzi. Moi bliscy raczej narzekają na mój nadmiar ufności czy wręcz naiwność w tych sprawach...
A, że "społeczny odbiór" bronionej tak ładnie przez Ciebie instytucji jest... jaki jest, to trzeba zmienić... działanie instytucji. Społeczeństwa na lepsze "wymienić" się nie da, jak przekonali się przywódcy naszej dawno odeszłej "czteroliterowej".
Niezależnie od tego czy "odbiór społeczny" ma rację czy jej nie ma, to i tak ma rację. Wszyscy, którzy na dłuższą metę zapomnieli o tym, zostali przez historię dość brzydko nazwani i... odeszli w niebyt. Kilku co prawda jeszcze funkcjonuje, ale trudno mówić o ich sukcesach.
Jakąkolwiek władzę czy urząd można sprawować jedynie w zgodzie z celami akceptowanymi przez szeroko rozumiane społeczeństwo.
Jak wiesz, nie ja to wymyśliłem.
gb pisze:Ale oczekiwanie, że wszystko da się wyjaśnić z góry i to jeszcze ze stosownym czasowym wyprzedzeniem - to przesada
Między moim "nic" a Twoim "wszystko" jest chyba sporo miejsca.
A co byś powiedział na zbliżenie stanowisk?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Nasze stanowiska - jak sądzę - są bliskie
Jak się jeszcze przestaniemy opierać o siebie plecami, to może i coś z tego wyniknie.
gb pisze:W pogoni za "sensacją" szukaną wszędzie i zawsze - znaczna część dziennikarzy i publicystów tak postępuje.
Takie ich zbójeckie prawo.
gb pisze:skoro taka osoba jest na tyle "ważna", by pokazać ją milionom w telewizji - znaczy, że to co mówi i mówi, że myśli jest równie ważne.
No, do tego właśnie zmierzam. Kto lub co przeszkadza tak szacownej instytucji, by nie prezentowała swych zamiarów w mediach? Mówić, pokazywać, ilustrować przykładami... powoli i systematycznie kształtować odbiór swych zamierzeń.
Cholera! To się nazywa rzecznik prasowy, albo v-ce kogoś tam do spraw mediów!
Nie jest to łatwa robota, bo sporo spraw ma zasięg lokalny i w innych mediach trzeba to propagować, ale mnóstwo zakutych tatromaniaków jest rozsianych po całym kraju i do nich w niektórych sprawach też trzeba trafić. Jedno jest pewne - "wejście" przed kamery czy to lokalne czy ogólnokrajowe to ma TPN załatwione bez kłopotów. Pytanie, czy widzi potrzebę i czy ma ochotę na przykład z uśmiechem i pogodnie ale ciekawie opowiedzieć, dlaczegóż to nasadzenia hr. Zamoyskiego trzeba wymienić na takie, jakie Homolacs'e wycięli byli zaś nie na moniuszkowskie "jodły na gór szczycie".
I w ten sposób wróciliśmy do początku, czyli sedna.
gb pisze:odbiór społeczny - jest taki jak społeczeństwo
Zatem wystawiasz cenzurkę społeczeństwu analizując poziom jego odbioru, tak?
I w tym "się rzecz ma-cała z-goła"!
Tylko z punktu widzenia belfra masz rację...
Przy tej metodzie, by cokolwiek wywnioskować, musisz założyć, że społeczeństwo ma do odebrania "coś" o bezdyskusyjnie zdefiniowanej wartości.
A ja Ci mówię, że społeczeństwo samo z siebie może odebrać pozytywnie tylko "coś" na swoją miarę i ani ociupinkę więcej. To samo mówimy, ale punkty odniesienia mamy różne!
Chcesz tę ociupinkę, to postaraj się o społeczne jej zaakceptowanie - metod i ludzi od tego jest teraz od groma. To się obecnie studiuje, robi się doktoraty, habilitacjie i całkiem niezłe kariery oraz pieniądze w prywatnych firmach doradczych.
Aha! Nikogo konkretnego ani żadnej określonej firmy oczywiście nie mam na myśli! To tak na wszelki wypadek...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Dochodzimy do sedna - piszesz o tym i ja w sumie też.
Dobrze, tego się trzymajmy, a nie będzie przynajmniej szło ku gorszemu.
Racja obiektywna i "racje społeczne" i tak nigdy nie będą tożsame - tak się jakoś od początku zapisanej historii ludzkości składa. Pewno dlatego, że zawsze komuś przyjdzie do głowy, by gdzieś innych "zaprowadzić". Ważne, by nie chciał tego robić zbyt szybko, bo "odjedzie" za daleko i... straci kontakt.
Mojżesz był mądry facet, że tak długo szedł.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ