Pytania początkującego górołaza

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Lukas pisze:tak ograniczcie ich do regla - tak będzie najlepiej.
Co Cię ugryzło? :)

Mi chodzi o to, że trasy są na Słowacji długie, a Rohatka jest niezbyt przyjemna... kamole lecą, sama bym człowiekowi na głowę zrzuciła. Jak ktoś się pyta czy da radę... to nie zna swoich możliwości i nie jest obyty w temacie dostatecznie żeby się tam udać.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:Mi chodzi o to, że trasy są na Słowacji długie, a Rohatka jest niezbyt przyjemna... kamole lecą, sama bym człowiekowi na głowę zrzuciła. Jak ktoś się pyta czy da radę... to nie zna swoich możliwości i nie jest obyty w temacie dostatecznie żeby się tam udać.
Agaar chodzi mi tylko o jedno - nie można wiedzieć za nich czy dadzą radę czy nie. Niech pójdą zobaczą podejdą najpierw pod CZerwoną Ławkę nie spodoba się ten kawałeczek wrócą - nie zastrzelą ich za to że idą pod prąd. To sama z Rohatką - wyjdą popatrzą w dół powiedzą - uuu nie dla nas wrócą do zbójnickiej zejdą na dół do Smokovca. Nie wysyłam ich w teren po za szlakiem, gdzie łatwiej się zgubić zapchać w trudności, więc sądzę, że nie przesadzam.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Lukas pisze:myszoz napisał(a):
Obawiam się o zalegający pod przełęczami śnieg o tej porze. Co sądzicie, czy damy radę?


myszoz piszesz w tym wątku już długo a zadajesz sorry za słowa durne pytanie - jakim cudem mamy wiedzieć czy dacie radę ?
Chodzi o to, czy nie zjedziemy na dupach po płacie starego, zlodowaciałego śniegu, lub czy nie będziemy musieli wracać przez ten śnieg do Smokowca.
W Nyce jest ostrzeżenie przed takim właśnie śniegiem pod Rochatką od pn. strony, a nie umiemy chodzić w rakach i z czekanem. :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Tak jak Lukas pisze - skąd ktoś ma wiedzieć czy ktoś inny (nawet znany co nieco z forum) "da radę" ?

To czy będzie tam śnieg czy nie, to też ciężko przewidzieć.

Ale wszystkie nasze mniej lub bardziej celne uwagi mogą pomóc zapewne.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

myszoz pisze:Dol. Staroleśną z noclegiem w Zbójnickiej Chacie przez Polski Grzebień i Dol.Białej Wody
Oczywiście przez Rohatkę, pomyłka.
Ostatnio zmieniony ndz 16 maja, 2010 przez myszoz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

myszoz pisze: Chodzi o to, czy nie zjedziemy na dupach po płacie starego, zlodowaciałego śniegu, lub czy nie będziemy musieli wracać przez ten śnieg do Smokowca.
W Nyce jest ostrzeżenie przed takim właśnie śniegiem pod Rochatką od pn. strony, a nie umiemy chodzić w rakach i z czekanem. smile
no cóż miesiąc wcześniej nawet Jan Krzysztof Ci na to pytanie nie odpowie :) - a sądzę że na miejscu w czerwcu chatarzy będą najlepiej poinformowani. A jeśli będziecie musieli zejść do Smokovca dramatu nie będzie przecież.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

andy67 pisze:Ale wszystkie nasze mniej lub bardziej celne uwagi mogą pomóc zapewne.
Bardzo sobie cenię uwagi forumowiczów, bo są to ich własne spostrzeżenia.. Oczywiście planując wycieczkę czytam przewodniki, mapy i strony w necie, ale nie ma to jak subiektywne odczucia tych co tam byli i widzieli. :). Dlatego też zadaję pytania w tym temacie. ;)
Mam swoje lata i jakieś życiowe doświadczenie i dlatego ostateczna decyzja gdzie i kiedy iść (pomijając pogodę) jest wynikiem wielu przemyśleń i podpowiedzi-m.in. ze strony forumowiczów. :)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Mój młodszy syn przeszedł z tatą trasę od Smokowca do Łysej Polany z plecakiem w jeden dzień, mając o ile pamiętam 8 lub 9 lat.
Był to chyba sierpień lub wrzesień.

Ale:

Mąż się wspina, w razie trudniejszej sytuacji mógł młodego przeasekurować i na trasie czuł się absolutnie pewnie.
Młody już wówczas miał spore doświadczenie górskie.

Jeżeli sami nie czujecie się na danej trasie całkowicie pewnie - to jednak z dzieckiem nie polecam.

B.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Lukas pisze:Niech pójdą zobaczą podejdą najpierw pod CZerwoną Ławkę nie spodoba się ten kawałeczek
Który z tych dwóch wariantów wybranych przez kolegę myszoz przewiduje przejście przez Czerwoną Ławkę, bo chyba się troszeczkę pogubiłem :think: :?

Tak w ogóle to skąd ta agresja, prosił o subiektywne odczucia....a rzeczywiście, czy dadzą radę czy nie, tego nie wie nikt, tym bardziej czy będzie zalegał śnieg, a być może będzie,....o np. dzisiaj padał. :)
Lukas pisze:tak ograniczcie ich do regla - tak będzie najlepiej. To są znakowane szlaki - one są dla każdego.
Czy w wieku 6-ciu lat przeszedłeś Rohatkę ?
Lukas pisze:Jak ktoś ma problem z ekspozycją/wysokością/pająkami lub mrówkami to raczej wie o tym wcześniej.
No, chyba nie do końca, skąd ma wiedzieć jak nie doświadczył ;)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

No dobra - napiszę jeszcze raz wyraźniej.

Absolutnie nie jestem w stanie ocenić czy ktoś "da radę" ( no może po wspólnej wycieczce w jakiś skromny sposób będę mogła to ocenić :-) ale też nie sądzę bo najwięcej zależy od warunków ).

Natomiast miałam swoją naczelną i myślę, że dobrą zasadę stosowaną zarówno przeze mnie jak i przez mojego męża.
Swoje dzieci zabierałam tylko na takie trasy na których wiedziałam że z dużym marginesem bezpieczeństwa (również w sytuacjach typu złamanie pogody) potrafię ja sama im to bezpieczeństwo zapewnić - np. przeasekurować w trudniejszym miejscu.
Czyli musiałam albo trasę wcześniej znać, albo tez przejść wcześniej sama ileś tam podobnych (np. inne cieśniawy w Słowackim Raju).

W przypadkach "wątpliwych" nie szłam tam z dzieckiem.

Co wcale nie przeszkadzało robić z dziećmi trudne i ambitne trasy, ale myśmy (a zwłaszcza mój mąż) mieli już wcześniej spore doświadczenie górskie.

Tak poza tym, również z doświadczenia - nie zabierałabym dziecka na trasy przez długie doliny, bo będzie marudzić.
Raczej trasy krótsze, ale wymagające trochę wspinaczki - np wspominany Słowacki Raj.

Druga zasada:

Jeżeli szłam na wycieczkę z dzieckiem - to cała wycieczka była dla dziecka, tak przygotowana aby ono było zadowolone, kosztem rezygnacji z niektórych własnych ambicji.
Co wcale nie znaczy że wycieczka była gorsza, po prostu inna.
Chodząc z dziećmi zaczyna się dostrzegać drobiazgi na jakie często nie zwracało się wcześniej uwagi.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

krzymul pisze:ak w ogóle to skąd ta agresja, prosił o subiektywne odczucia....a rzeczywiście, czy dadzą radę czy nie, tego nie wie nikt, tym bardziej czy będzie zalegał śnieg, a być może będzie,....o np. dzisiaj padał. smile
wiesz krzymul naprawdę chcę uczulić pytającego aby się powstrzymał przed zadawaniem takich pytań. Będzie lepiej dla niego jeśli nauczy się, że nie można dostać gotowego rozwiązania podanego na tacy w takiej kwestii. Wyjdę na tego złego, ale myślę, że wyjdzie to na dobre.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Agaar pisze:Dziecko ile ma lat i obyte z górami? Zwykle dzieci lepiej sobie radzą niż dorośli
No i dziecko jak zrobi kupe ze strachu to nie nikt nie bedzie śmiał co innego dorosły
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

manfred pisze:Agaar napisał(a):
Dziecko ile ma lat i obyte z górami? Zwykle dzieci lepiej sobie radzą niż dorośli


No i dziecko jak zrobi kupe ze strachu to nie nikt nie bedzie śmiał co innego dorosły
Moją 8 letnia córkę w zeszłym roku musiałem niemal siłą ściągać ze Świnicy (od Świnickiej Przełęczy), bo chciała iść dalej, a szła burza. Zuzia mówi: wreszcie skały, a ja właśnie mało kupy nie zrobiłem :)) :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

myszoz pisze:Moją 8 letnia córkę
To już duża dziewczyna ;)
Sama tak zaczynałam (dokładnie 9lat) i im było wyżej i stromiej, tym lepiej. A jak łańcuchy się pojawiły, to byłam w 7 niebie. :D Jak to się wszystko pozmieniało. :think:
Tak czy siak, uważam, że to odpowiedni wiek na przygody z górami, jeśli rodzice rozważni.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Dzięki serdeczne za podpowiedzi. :)
Awatar użytkownika
elwood

-#1
Posty: 17
Rejestracja: czw 13 sty, 2011
Lokalizacja: Poznań

Początki początkującego...

Post autor: elwood »

Witam serdecznie.

Zaczął się nowy rok i pojawiło się postanowienie noworoczne.
Od półtora roku mieszkam w Kościelisku. Żeby to nie zabrzmiało teraz śmiesznie - przez półtora roku "zdążyłem" zwiedzić tylko Dolinę Kościeliską i Chochołowską. Niestety bardzo dużo pracuję. Chcę w końcu przestać patrzeć na góry z Gubałówki na której mieszkam i w końcu zacząć zdobywać szczyty. Jednak byłoby sympatycznie wybrać się z towarzyszem podróży.
Gdyby ktoś był zainteresowany...

Pozdrawiam serdecznie

Krzysztof
Awatar użytkownika
elwood

-#1
Posty: 17
Rejestracja: czw 13 sty, 2011
Lokalizacja: Poznań

Post autor: elwood »

A może ktoś zaproponuje od czego zacząć?
Co warto zobaczyć? Czas mam nieograniczony więc o to się nie martwię. Jedyne co to sił może zabraknąć.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zobaczyć niczego właściwie nie warto (poza Kościeliską, Mokiem i kolejką na Kasprowy :D ). Niektórzy powyższe zaliczą i nie wrócą. Inni spostrzegą, że w Tatrach warto być. Ci z kolei nie będą w ten sposób pytać i nawet Boczań deptany sto trzydziesty raz ich nie zniechęci.
Kup sobie Nykę i nie zadawaj pytań, na które naprawdę nie ma jak odpowiedzieć, bo to mniej więcej tak, jakby zapytać swoich znajomych, z którą kobietą się przespać i jak warto się dla tego starać :)
Pederasty i impotenta to nie interesuje, zakochany wie, a inni muszą sami do tego dojść.
Towarzysz to dobry pomysł, na pewno ktoś się znajdzie, a jeśli nawet nie, to, jak n.p. w moim przypadku, wolny czas jest proporcjonalny do braku kasy na wyjazd, a, oczywiście, wolne środki finansowe do braku tegoż czasu :)
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

elwood pisze:przez półtora roku "zdążyłem" zwiedzić tylko Dolinę Kościeliską i Chochołowską. Niestety bardzo dużo pracuję.
elwood pisze:Czas mam nieograniczony więc o to się nie martwię.
to ograniczony czy nieograniczony ?

elwood pisze:Co warto zobaczyć?
gdzie się nie ruszysz to warto zobaczyć


pozdrowienia


ketiw
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mieszkając po samiuśkimi Tatrami, wszystko po kolei warto zobaczyć....mając nieograniczony czas, ograniczyłeś się z braku czasu tylko do Kościeliskiej i Chochołowskiej?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ