Kolejne wypadki w Tatrach
Tak czy owak tekst żenujący dla gazety było nie było mającej spory związek z górami i nieistotne kto jest autorem, bo jak to mówią "wynik idzie w świat"Janek pisze:Tygodnik Podhalański w tych kwestiach był zawsze bardzo solidnym medium, stąd moja uwaga. Uruchomili serwis 24-godzinny i pewnie stąd kłopoty - początkujący pracownik pewnie.
Każdemu jego Everest...
Nawet mój teść zdążył po przeczytaniu powyższego pouczać mnie, że musimy zachować większą ostrożność, bo teraz młodzi jadą i się popisują w towarzystwie, sam również zdążyłem tu i ówdzie "ku przestrodze" naopowiadać głupot poruszony tym artykułem. Czy ktoś piszący w internecie od razu musi głupieć i zniżać się do poziomu blogu Joasi z IVb, czy to medium tak ma ? czy też może do serwisów internetowych można teraz zatrudniać ludzi z ulicy ?
luknij na moje panoramy i galerie
Niestety Tygodnik Podhalański już od dłuższego czasu karmi nas żenującymi artykułami na temat wypadków w górach. Raz charakteryzują się prowokacyjnym stylem, a raz bezdenną głupotą. Oczywiście nie jest tutaj osamotniony. Dziennikarstwo, tak jak polityka w tym kraju to dno. Strach cokolwiek czytać.
Dziennikarz to jedyny zawód na świecie gdzie ktoś się zajmuje sprawami, na których kompletnie się nie zna.
A wypadek przykry. Tym bardziej przykro mi się zrobiło gdy odnalazłem stronę Krzyśka.
Dziennikarz to jedyny zawód na świecie gdzie ktoś się zajmuje sprawami, na których kompletnie się nie zna.
A wypadek przykry. Tym bardziej przykro mi się zrobiło gdy odnalazłem stronę Krzyśka.
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... ews=krakow
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... ews=krakow
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... ews=krakow
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Wczoraj dokładnie o godz. 16.45 (czas pamiętam tak dokładnie, bo o tej porze wyznaczyłam swojej grupie zbiórkę po odpoczynku w schronisku) widzieliśmy sprzed "Murowańca' jak śmigło zawisło nad Orla Percią w rejonie Granatów i desantowali się ratownicy.
Potem, kiedy schodziliśmy do Kuźnic przez Skupniów Upłaz i Boczań śmigło jeszcze ze trzy razy przelatywało nam nad głowami lecąc w kierunku Zakopanego.
Uważajcie na burze.
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... trach.html
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... trach.html
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Wczoraj jakiś ok. 15 letni chłopak poślizgnął się na dość stromych schodach posypanych w tym miejscu kamykami, przy wejściu do jaskiń Mylna i Raptawicka w Dolinie Kościeliskiej (jescze przed dłuższymi łańcuchami). Z opowiadań świadków upadł na kręgosłup. W stanie mało kontaktowym i rzecz jasna na leżąco został zagrany przez helikopter. Nie wiem czy się z kimś ścigał, czy wygłupiał, w każdym razie miejsce wydawałoby się mało groźne. Tak czy inaczej uważajcie na luźne kamyki na schodach!
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Takie miejsca są zawsze groźne. Te luźne, drobne kamyki są bardzo niebezpieczne, można po nich pojechać, jak po lodzie.leszel pisze: dość stromych schodach posypanych w tym miejscu kamykami,
Kiedyś widziałam wycieczkę dzieci – tak na oko – jedenastoletnich, pędzących po tych kamulcach bez żadnej kontroli ze strony opiekunów. Zmroził mi ten widok krew w żyłach.
Tam trzeba bardzo uważać – zwłaszcza przy zejściu.
Zakochani w Tatrach
zapraszam na moją stronę w całości poświęconą górskim fotorelacjom --> www.fotografie.nowytarg.pl
Konto na facebooku --> Lubię To
Konto na facebooku --> Lubię To
A co to za różnica ?amn21 pisze: Czy nie mogą wybierać innych miejsc ?
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=15961
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Mój wnuk, Kuba (19), zaliczył kilkanaście dni temu zsuw na galaryjce schodzć z pod Chłopka (po zaliczeniu Pośredniego Mięguszowieckiego). Skończyło się na portkach do wyrzucenia.Zakochani w Tatrach pisze:Takie miejsca są zawsze groźne. Te luźne, drobne kamyki są bardzo niebezpieczne, można po nich pojechać, jak po lodzie.
Znowu nie tak mało, przeszło setka, bodajże rekord w Tatrach. I bynajmniej nie sami samobójcy.Szumo pisze:tak mało ludzi spadło ze szczytu?
Byli (samobójcy), są, będą. Niektórzy nawet nimi nibi nie są (to ci co na "żywca")Szumo pisze:"czy nie mogą znaleźć innego rozwiązania?".
Jestem gorszego sortu...






