Prowiant turysty

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

MIHNIK pisze:goście z obsługi schronu są całkiem życzliwi, wielokrotnie przywozili mi z dołu zamówione zakupy i nigdy nie chcieli za to ani gosza, chociaż proponowałem.
A to już "wyższa szkoła jazdy" schroniskowej!
Oczywiście, że przywiozą niemal wszystko co zamówisz - w rozsądnych granicach, rzecz jasna. Wystarczy być miłym i życzliwym, a ludziska odpłacą ci tym samym. Jadąc na kolejne pobyty schroniskowe zabieram za każdym razem coraz mniejszy i lżejszy plecak...
Im lżej, tym przyjemniej!
I wcale nie musi być drożej...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mamut

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 24 mar, 2006
Lokalizacja: 17°05'E 52°15'N

Post autor: mamut »

czyli podsumowujac:cherbata,kawa,cytryna ,slodycze,kilka zupek ,jakis serek jada w plecaku ( i suszone owoce tez) reszta na miejscu,w sumie jestem niepijacy% wiec koszty faktycznie nie beda duze :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mamut pisze:koszty faktycznie nie beda duze
Powodzenia !!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Wino górołaza:
A próbował już ktoś to... pić?
Z opisu wynika, że z tych 60 gramów suchej substancji po rozpuszczeniu powstaje 200 gramów wina. To by znaczyło, że będzie ono miało około 30% tak zwanego ekstraktu, czyli właśnie zawartości substancji suchej. To prawie tyle samo co dobra "wojskowa" grochówa!
Upsss! Jak na wytrawne (dry!), to dość "gęste" to wino, albo mocno... nachemizowane. Ja bym tego nie dotykał.
Z czystej wszak ciekawości chętnie zapoznam się z relacją konsumentów.
Uwaga! To "wino" ma bardzo "otrzeźwiającą" cenę - ponad 10 euro za litr!
Ostatnio zmieniony czw 18 cze, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze: A próbował już ktoś to... pić?
nie wiem, wrzuciłem jako ciekawostkę :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:wrzuciłem jako ciekawostkę
Miejmy nadzieję, że doczekamy się relacji z degustacji.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze: Miejmy nadzieję, że doczekamy się relacji z degustacji.
Iwona-Uszba siedzi w Reichu, może cos napisze :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

:)) no nie mogę, czego to nie wymyślą.
W górach nie piję, a po zejściu z gór są sklepy :cwaniak:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jakieś cieniutkie to wino, 8,2% to na górołaza mało. :))
A tak poważnie, to po co komu w górach wino? Toż to osłabia, kiedy więcej mocy potrzeba. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

krzymul pisze:po co komu w górach wino?
Też jakoś się bez tego obywam nie czując dyskomfortu.
Na moje, to jest produkt na potrzeby trekkingów może nie koniecznie bardziej "płaskich", co lepiej niż nasze rodzime wyposażonych w juczne... bydlątka, filtry do oczyszczania wody, kucharzy itp...
Tak po prawdzie, jeśli by trzeba także transportować wodę, to rzeczywistej "ulgi" z pleców żaden liofilizat nie daje! Ten także.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Ekonomiczniej wychodzi liter spirytusu,na wysokości ponad 4000 m.n.p.m. , jest to trunek wysoce ekonomiczny pozwalający się zabawić szerszej rzeszy ludzi. :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Smolik pisze:Ekonomiczniej wychodzi liter spirytusu,na wysokości ponad 4000 m.n.p.m
na 4tyś ekonomicznie wychodzi zabrać samą zapitkę. % same się uaktywniają -> od wysokości * :))

*dotyczy zwykłych śmiertelników, nie Messnerów :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Szarotka pisze:% same się uaktywniają -> od wysokości
mówią, że 1% na każde 100m wysokości, czyli na 4000 m wychodzi czysta wyborowa. :P :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

wracając do tematu.
Zawsze biorę wodę mineralną niegazowaną, małą butelkę z carbo i kanapki z pasztetem.
Awatar użytkownika
Mazio

-#2
Posty: 78
Rejestracja: sob 06 cze, 2009
Kontakt:

Post autor: Mazio »

Stefano Ardito "Masyw Mont Blanc. Odkrycie i zdobywanie alpejskich gigantow"

strona 57.

"u dołu: Zespoł, po dotarciu na szczyt Mont Blanc, odkorkował butelki szampana, ktore wzniosł z położonego 3800 metrow niżej Chamonix. Oprocz szampana ekipa miała ze sobą: 60 butelek zwykłego wina, 6 butelek Bordeaux, 10 butelek Saint-Georges, 15 butelek Saint-Jean, 3 butelki koniaku".

Był to zespoł Alberta Smitha, ktory zdobył szczyt 13 sierpnia 1851 roku. Kiedyś to się chodziło w gory z klasą :)
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mazio pisze:Kiedyś to się chodziło w gory z klasą
Teraz też, tylko, że robią to...nauczyciele. Uczniowie też ciągną ze sobą flaszencje, sam widziałem. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

krzymul pisze:Uczniowie też ciągną ze sobą flaszencje, sam widziałem.
Co to jedna, kilka.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Co to jedna, kilka.
A potem musiałem do plecaka zabierać,
zamiast z pustym się poniewierać.
Bo śmieci na szlaku bez mała,
Rozkrzyczana dziatwa je pozostawiała.
:P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

krzymul pisze:A potem musiałem do plecaka zabierać,
zamiast z pustym się poniewierać.
Bo śmieci na szlaku bez mała,
Rozkrzyczana dziatwa je pozostawiała.
Ja chcę do domu ! :D
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
ODPOWIEDZ