A to już "wyższa szkoła jazdy" schroniskowej!MIHNIK pisze:goście z obsługi schronu są całkiem życzliwi, wielokrotnie przywozili mi z dołu zamówione zakupy i nigdy nie chcieli za to ani gosza, chociaż proponowałem.
Oczywiście, że przywiozą niemal wszystko co zamówisz - w rozsądnych granicach, rzecz jasna. Wystarczy być miłym i życzliwym, a ludziska odpłacą ci tym samym. Jadąc na kolejne pobyty schroniskowe zabieram za każdym razem coraz mniejszy i lżejszy plecak...
Im lżej, tym przyjemniej!
I wcale nie musi być drożej...






