Janek pisze:Przypadkiem rozmawiałem z jednym chemikiem - powiedział, e dawno się tak nie ubawił. Tylko dlaczego Orliński pisze dwa razy "chumanistyka". Może to tylko taki chwyt aby podkreślić, jaki to Gmyz dobry z "hemii"
Kaczyńskiemu podrzucono jajo, ale nie kacze tylko kukułcze.
Ps.
Pamiętacie może z Szwejka opowiadanie jednorocznego ochotnika Marka jak redagował czasopismo ornitologiczne i wymyślał nowe nazwy dla ptaków czym doprowadził jednego profesora ornitologii do takiego stanu, że wylądował w psychiatryku.
Mam w rodzinie dwóch chemików (niepraktykujących, ale laborki na studiach mieli). Muszę odpytać, jutro postaram się na forum przedstawić po ludzku (tzn. również dla chumanistów) w czym rzecz.
Na razie redaktor naczelny Rzepy podał się do dyspozycji.
Na blogu Orlińskiego ciekawe są również komentarze.
Zjawisko, że dziennikarz coś pisze, a kompletnie nie rozumie o czym pisze to jest ostatnio niestety coś "normalnego" i dotyczy wszystkich bez wyjątku gazet.
Ja się znam na górach i na bazach danych i jak widzę co czasem dziennikarze wypisują w tematach "górskich" oraz "informatycznych" to się łapię za głowę jak można pisać takie farmazony.
Wyobrażam sobie, że z innymi dziedzinami wiedzy jest podobnie.
Ale akurat szczególnie ten temat powinien być dokładnie przed wydrukowaniem sprawdzony przez jakiegoś fachowca - chemika, aby nie narażać się na śmieszność.