Oczywiście o Radwańskiejkrzymul pisze: mówisz o Lisicki, czy Radwańskiej ? ... i skąd wiesz ?
Agnieszka!
Agnieszka Radwańska - najlepsze zagrania 2013 roku (wideo):
http://www.sportowefakty.pl/tenis/40174 ... roku-wideo

http://www.sportowefakty.pl/tenis/40174 ... roku-wideo
Każdemu jego Everest...
Kto dziś w nocy nie oglądał Polskiej Masakry Rakietą Tenisową niech żałuje. Jęczarenka wyglądała chwilami jakby chciała rakietę zjeść. 
Tu fragmenty:
http://www.sportowefakty.pl/tenis/41181 ... #Skomentuj
Tu fragmenty:
http://www.sportowefakty.pl/tenis/41181 ... #Skomentuj
Każdemu jego Everest...
Co prawda nie wygląda to aż tak różowiutko jak w przypadku ubiegłorocznego Wimbledonu (wszak jeszcze jest Na Li w grze), kiedy to po dojściu do półfinału nie było już z kim przegrać, a i tak się nie udało, to mam wrażenie, że oprócz tego, że Radwańska świetnie zagrała z Azarenką, to dostała drugą szansę od losu, żeby turniej wielkoszlemowy wygrać. Zatem znowu - jeśli nie teraz to kiedy?
A dla mnie największym zaskoczeniem na Australian Open jest... Roger Federer. Po znaczącym dołku w ubiegłym sezonie, obecnie gra jak za dawnych lat. I to dosłownie, bo nie tylko gra świetnie, ale też zmienił nieco styl, na taki przypominający początki jego kariery. Ciekawe jak mu pójdzie z Nadalem. No i Wawrinka - wiernie mu kibicuje od kilku już miesięcy, może zatem szwajcarski finał? Sądzę, że większe szanse ma Wawrinka z Berdychem niż Federer z Nadalem, ale gdyby jednak obu się powiodło, to takiego finału na żywo bym nie przegapił.
A dla mnie największym zaskoczeniem na Australian Open jest... Roger Federer. Po znaczącym dołku w ubiegłym sezonie, obecnie gra jak za dawnych lat. I to dosłownie, bo nie tylko gra świetnie, ale też zmienił nieco styl, na taki przypominający początki jego kariery. Ciekawe jak mu pójdzie z Nadalem. No i Wawrinka - wiernie mu kibicuje od kilku już miesięcy, może zatem szwajcarski finał? Sądzę, że większe szanse ma Wawrinka z Berdychem niż Federer z Nadalem, ale gdyby jednak obu się powiodło, to takiego finału na żywo bym nie przegapił.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Trudno mi zrozumieć, że w dyscyplinie, w której grasz cały rok, jesteś w ciągłym ruchu i grze - od turnieju do turnieju, czasem z dnia na dzień jesteś na drugim końcu świata... będąc na takiej pozycji w rankingu i na początku sezonu nie masz siły na rozegranie jednego z najważniejszych turniejów do końca.andy67 pisze:Po prostu bateria jej padła
Tymczasem mamy mistrza Australian Open w deblu w postaci Łukasz Kubota! Wielka niespodzianka!
W parze ze Szwedem, dobrali się trochę z łapanki - widać idealnie. Brawo.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A co ma powiedzieć Rafa Nadal?Alan pisze:Trudno mi zrozumieć, że w dyscyplinie, w której grasz cały rok, jesteś w ciągłym ruchu i grze - od turnieju do turnieju, czasem z dnia na dzień jesteś na drugim końcu świata... będąc na takiej pozycji w rankingu i na początku sezonu nie masz siły na rozegranie jednego z najważniejszych turniejów do końca.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
A może dobrze się stało, bo obie panie, które dzisiaj zagrały, pokazały jak powinien wydlądać finał turnieju. A jak sobie przypomnę finał Radwańskiej w tegorocznym Indian Wells, to mam obawy... powiem tylko tyle, że nie wierzę w jej nagłą kontuzję wówczas. Jakoś nie przeszkodziło jej to stawić się następnego dnia w Miami 
Macierewicz np. , nie wierzy, że to był normalny wypadek. Nie wierzyć jest rzeczą ludzką i ja to rozumiem. Na przykład, taki Jerzy siedzi na wieży i nie wierzy, że wkoło wieży jest pełno jeży i jeszcze włos na głowie mu się jeży.Alan pisze: powiem tylko tyle, że nie wierzę w jej nagłą kontuzję wówczas.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nie filozuj tyle 
Dla jasności - nie wierzę w większość nagłych kontuzji odnoszonych podczas meczów i w efekcie kreczów wszystkich innych tenisistów w takich przypadkach, gdy od początku źle idzie i kończy się ochota do gry.

Dla jasności - nie wierzę w większość nagłych kontuzji odnoszonych podczas meczów i w efekcie kreczów wszystkich innych tenisistów w takich przypadkach, gdy od początku źle idzie i kończy się ochota do gry.
Tu masz całkowitą rację, albowiem, jak ujął to klasyk: Oczekiwania może mieć trener, mama czy tata, ale nie wy.krzymul pisze:dla niej.andy67 pisze:szkoda że bez happy endu dla nas
No bo przede wszystkim Ona gra dla siebie, to nie ja zarabiam kasę, a jeżeli już oglądam to mogę oczekiwać niezłego meczu/widowiska ...i takie było z Alize Cornet, wg mnie.Alan pisze:Tu masz całkowitą rację, albowiem, jak ujął to klasyk: Oczekiwania może mieć trener, mama czy tata, ale nie wy.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.



