no niestety, bo nawet jak ktoś przegłosuje to Trybunał Konstytucyjny skłąda sie z prawników...Huczaj pisze: Jak to w zawodowej korporacji. Nikt tego cholerstwa ruszyć nie może, albo nie chce.
MATURY
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nie uznał bo była napisana na kolanie, trzeba przygotować dobrą ustawę, anie na szybko coś aby przypodobać się gawiedzi wyborców.Huczaj pisze:Pamiętam że ustawa już była, Trybunał uznał ją za niezgodną z Konstytucją, ale nie pamiętam kto był wtedy przewodniczącym trybunału? Safjan?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie mam sentymentu do pana Romana Giertycha jednakowoż nigdy bym nie powiedział, że to ciołek lub ćwierćinteligent. Polityka to jest takie g****, że czasami a nawet bardzo często trzeba rżnąć ciołka i głupa aby przypodobać się jakiejś grupie wyborców. A to wymaga dużej inteligencji.Huczaj pisze:Janek napisał(a):
I na tym kierunku nie ma ciołków ani ćwierćinteligentów.
A Giertych ? happy
Odnośnie rzekomo głupawych dzieci prawników wspieranych przez korporacje. Bez takich uogólnień. Po pierwsze głupi syn lub córka może zdarzyć się każdemu. Jeśli tatuś chce się męczyć z głupim synkiem w swojej kancelarii to jego sprawa. Kolega tatusia raczej nie, no chyba, że ma do podrzucenia głupią córkę. Natomiast powiem uczciwie - jeśli byłbym np. adwokatem czy radcą prawnym (ale nie tylko, również i lekarzem itp) i miałbym do wyboru syna/córkę prawnika (lekarza) i kogoś z innego zawodu o identycznych lub zbliżonych papierach z uczelni to zawsze wybiorę tego syna/córkę kolegi z branży bo on/ona o prawie czy medycynie ma wiadomości nie tylko z uczelni ale i z domu.
PS.
A poza tym jesteście mało eleganccy - Gosieńce może być przykro.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Janek - bo problem z prawnikami nie jest na studiach - te może bowiem teoretycznie zacząć każdy (teoretycznie, bo jak sie nie dostanie w normalnym trybie to z odwołania nie ma szans nie bedąc z "rodziny")
ale później.
Absolwent prawa jest nikim - może pracować w firmie tłumacząc szefostwu przepisy, ew. w jakimś urzędzie. Żeby być adwokatem, radcą czy notariuszem trzbea mieć aplikację. A zeby dostac sie na aplikację trzeba zdac egzmin organizowny przez korporację. I tajemnicą poliszynela jest, ze ktoś kto nie ma "pleców" się na aplikację nie dostanie.
Gosieńka - masz teraz 5 lat studiów - może przez ten czas coś się zmieni:)
ale później.
Absolwent prawa jest nikim - może pracować w firmie tłumacząc szefostwu przepisy, ew. w jakimś urzędzie. Żeby być adwokatem, radcą czy notariuszem trzbea mieć aplikację. A zeby dostac sie na aplikację trzeba zdac egzmin organizowny przez korporację. I tajemnicą poliszynela jest, ze ktoś kto nie ma "pleców" się na aplikację nie dostanie.
Gosieńka - masz teraz 5 lat studiów - może przez ten czas coś się zmieni:)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
szwagier zrobił radcowską aplikację bez pleców ( i to mówię teraz serio).mefistofeles pisze:Absolwent prawa jest nikim - może pracować w firmie tłumacząc szefostwu przepisy, ew. w jakimś urzędzie. Żeby być adwokatem, radcą czy notariuszem trzbea mieć aplikację. A zeby dostac sie na aplikację trzeba zdac egzmin organizowny przez korporację. I tajemnicą poliszynela jest, ze ktoś kto nie ma "pleców" się na aplikację nie dostanie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Bez przesady - współpracowałem przez kilka lat z dużą kancelarią radcowską w Poznaniu. Chyba dwunastu prawników - wspólników trzech, reszta na rozmaitych etapach kariery. Żaden z "pleców". Fakt - orano w nich aż brzydko, ale nie mieli pretensji - nauka prawa zaczyna się tak naprawdę po jego ukończeniu na uczelni. A na porządnej uczelni ćwiczenia w postaci burzy mózgów nad rzucanymi na czas casusami jest nie do porównania z ćwiczeniami na żadnym innym kierunku.mefistofeles pisze:I tajemnicą poliszynela jest, ze ktoś kto nie ma "pleców" się na aplikację nie dostanie.
Jestem gorszego sortu...
Ale pitolicie. Ble, ble ble, bla, bla, bla

Powodzenia wszystkim maturzystom życzę.
Powodzenia wszystkim maturzystom życzę.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
A ja myślę, że o to, że w ogóle pojechałam w góry z moją niedoleczoną kontuzją - i tu z pewnością cała moja rodzina plus znajomi przyznali by jej racjęJanek pisze:chodziło o to, że jesteście szczęśliwi po powrocie a powinniście łzy ronić, że nadal tam nie jesteście
A szczęśliwa jestem, bo jeżeli pogoda lub coś innego nam nie pokrzyżuje planów - to na przełomie lipca i sierpnia znów nas tam poniesie
Ala
Zakochani w Tatrach
No przyznać się bez bicia, która z naszych pięknych panienek to popełniła:
- "Izabela była wymagającą damą i miała wielu partnerów, ale trudno było jej dogodzić"
-"Izabela postanowiła oddać się duchowieństwu"
- "Izabela popada w chwilowy szezlong"
- "Mickiewicz był filatelistą w okresie studiów"
- "Bohaterka jako żywy organizm posuwa się do przodu poprzez starzenie"
- "Stosunek zawsze jest ukorzeniony w ojcostwie"
- "Dobrym przykładem jest Marysia, która przez długi czas utrzymywała swoją cnotę, lecz z czasem głód okazał się silniejszy"
- "Bohaterka miała wnękliwe spojrzenie"
- "Stała się ikoną dobrych manierów"
- "Izabela była wymagającą damą i miała wielu partnerów, ale trudno było jej dogodzić"
-"Izabela postanowiła oddać się duchowieństwu"
- "Izabela popada w chwilowy szezlong"
- "Mickiewicz był filatelistą w okresie studiów"
- "Bohaterka jako żywy organizm posuwa się do przodu poprzez starzenie"
- "Stosunek zawsze jest ukorzeniony w ojcostwie"
- "Dobrym przykładem jest Marysia, która przez długi czas utrzymywała swoją cnotę, lecz z czasem głód okazał się silniejszy"
- "Bohaterka miała wnękliwe spojrzenie"
- "Stała się ikoną dobrych manierów"
Jestem gorszego sortu...
Młody (który poprawiał maturę, bo chce iść na drugi kierunek studiów kończąc II rok pierwszego) mi się pochwalił, ze zdał j. polski na ponad 80 %, fizykę ok 75 %, matematykę ok. 70 % - wszystko rozszerzone.
Biologię i chemię zdał na ok. 80 % za pierwszym podejściem.
Ciekawe czy dostanie się na ten wymarzony kierunek.
Jest na biofizyce, startuje na neurobiologię.
W międzyczasie zaliczył rok filozofii.
Przyznam że ja się nie denerwowałam w ogóle, absolutnie nic.
B.
Biologię i chemię zdał na ok. 80 % za pierwszym podejściem.
Ciekawe czy dostanie się na ten wymarzony kierunek.
Jest na biofizyce, startuje na neurobiologię.
W międzyczasie zaliczył rok filozofii.
Przyznam że ja się nie denerwowałam w ogóle, absolutnie nic.
B.

